Brak rąk do pracy wymusza na nowoczesnych gospodarstwach poszukiwanie kreatywnych rozwiązań. Sadownicy coraz częściej decydują się na samodzielne konstrukcje maszyn, które pozwalają znacząco ograniczyć koszty produkcji. Jednym z najbardziej imponujących projektów jest nietypowe urządzenie łączące klasyczny ciągnik Ursus C-330M z kombajnem do zbioru jabłek przemysłowych.

Konstrukcja i wydajność maszyny
Autorem tej innowacyjnej maszyny jest pan Łukasz Ossowski. Pierwszy prototyp powstał 12 lat temu, a główną motywacją konstruktora była optymalizacja nakładów na pracę. W obliczu rosnących trudności ze znalezieniem pracowników sezonowych, mechanizacja staje się koniecznością - zdaniem konstruktora, w niedalekiej przyszłości przetwórcy będą kupować głównie jabłka zbierane mechanicznie.
- Podwozie: Wykorzystano bazę Ursusa C-330M, w której zamontowano przednią oś od wózka widłowego RAK.
- Osprzęt: Wszystkie elementy otaczające ciągnik zostały wykonane samodzielnie.
- Funkcjonalność: Maszyna umożliwia zbieranie jabłek przemysłowych zarówno do skrzyniopalet, jak i worków typu big-bag.
- Parametry: Szerokość agregatu zbierającego wynosi 1,35 metra.
Wydajność urządzenia jest ściśle uzależniona od logistyki dostaw pustych i odbioru pełnych opakowań. Choć dokładne oszacowanie tempa pracy jest trudne, pan Łukasz odnotował rekordowy zbiór na poziomie 42 ton w ciągu jednego dnia. Ze względu na zmianę branży zawodowej konstruktora, projekt nie będzie dalej rozwijany.

Czy seryjna produkcja jest możliwa?
Choć teoretycznie wiele przeróbek jest możliwych, seryjne dostosowanie każdego Ursusa C-330 do takiej roli jest problematyczne. Przekształcony w ten sposób ciągnik staje się maszyną dedykowaną wyłącznie do pracy z kombajnem, ponieważ demontaż zmodyfikowanej przedniej osi jest skomplikowany i czasochłonny.
Historia i potencjał marki Ursus
Marka Ursus stanowi niezwykle ważny element polskiej techniki rolniczej. Produkowane w Zakładach Mechanicznych Ursus ciągniki od dekad wspierają polskie rolnictwo. Od modeli powstałych na licencji Zetora 4011, przez współpracę z Massey-Ferguson w latach 70., aż po współczesne próby przywrócenia marki na rynek, Ursus pozostaje symbolem dla wielu pokoleń rolników.
W kuluarach branżowych mówi się o pracach nad homologacją pięciu nowych konstrukcji o mocy od 60 do 150 KM. Jeśli te plany wejdą w fazę realizacji, byłby to znaczący krok dla segmentu maszyn najczęściej wybieranych przez polskich gospodarzy.
Modernizacje i tuning ciągników w sadownictwie
Oprócz wielkoskalowych projektów, rolnicy często decydują się na mniejsze, ale istotne ulepszenia. Przykładem może być "kultowa trzydziestka" państwa Bednarków, która po 21 latach pracy w jednym gospodarstwie przeszła kapitalny remont silnika. Zamontowanie turbiny oraz rozbudowa hydrauliki pozwoliły na uzyskanie:
- Większej mocy silnika.
- Wyższego momentu obrotowego.
- Lepszej dynamiki (szybsze wchodzenie na obroty).
Taki tuning sprawia, że poczciwy Ursus C-330 świetnie radzi sobie z nowoczesnym osprzętem, takim jak opryskiwacze, kosiarki czy talerzówki, stając się uniwersalnym narzędziem w rękach sadownika.