Wiosna to okres intensywnego wzrostu roślin, co wiąże się z zabiegami zasilania łanów w azot. Coraz popularniejszym rozwiązaniem w nawożeniu azotem jest stosowanie Roztworu Saletrzano-Mocznikowego (RSM). Jego aplikacja wymaga odpowiedniego przygotowania sprzętu, aby zapewnić efektywność zabiegu i ochronę maszyny.
Wybór i przygotowanie rozpylaczy
Sama konstrukcja współczesnych opryskiwaczy jest właściwie przystosowana do rozlewania nawozu RSM. Najważniejszą kwestią przystosowującą opryskiwacz do RSM jest zmiana standardowych rozpylaczy płaskostrumieniowych na końcówki rozlewowe przeznaczone do płynnego nawożenia. Elementy te charakteryzuje konstrukcja z kilkoma okrągłymi otworami (zazwyczaj od 3 do 7).
W zależności od sposobu rozmieszczenia otworów, wypryskiwane strumienie przyjmują kształt na przykład płaskiego wachlarza, parasola lub stożka. Przykładowo, TeeJet oferuje 3-otworowe końcówki SJ-3 ze strumieniami skierowanymi w dół oraz SJ-7 z 7 otworami po bokach tworzącymi strumienie w kształcie parasola. Podobne rozwiązanie stosuje Lechler, oferując rozlewacze wachlarzowe. Polski producent MMAT Agro Technology proponuje np. dysze 5-otworowe, gdzie strumienie tworzą jednopłaszczyznowy wachlarz skierowany w dół.
Ceny końcówek rozlewowych wahają się od kilku do kilkudziesięciu złotych, w zależności od marki i jakości wykonania. Przy wyborze końcówek rozlewowych warto zwrócić uwagę, czy będą one pasowały do głowic, czy też potrzebna będzie wymiana kołpaków. Popularne modele końcówek pochodzą od producentów takich jak MMAT, Agroplast, TeeJet czy Albuz.
Węże rozlewowe jako alternatywa
Inną metodą dystrybucji płynnego nawozu na pole jest stosowanie węży rozlewowych. To rozwiązanie eliminuje ryzyko poparzenia liści roślin w okresie ich dużej wrażliwości. Jest to osobna armatura: specjalny przewód lub belka z wężami rozlewowymi rozstawionymi co 25 cm. Takie rozwiązanie można znaleźć w ofertach producentów, np. belka z wężami wleczonymi w opryskiwaczu Amazone. Istnieje również możliwość dokupienia takiego wyposażenia od niezależnych producentów.
Stan techniczny i konserwacja opryskiwacza
Przed rozpoczęciem nowego sezonu wegetacyjnego, zwłaszcza przed aplikacją RSM, należy sprawdzić i przygotować opryskiwacz do pracy. Tylko sprawny technicznie opryskiwacz można poprawnie wyregulować i przygotować do pracy. O jego stan techniczny należy zadbać już przed zimą, przepłukując go płynem niezamarzającym, demontując wkłady filtrów, rozpylacze i manometr oraz wykręcając śruby spustowe w pompie. Najlepiej na okres zimy zalać pompę płynem niezamarzającym, np. płynem do spryskiwaczy samochodowych. Wszystkie elementy ruchome, które wymagają smarowania, warto nasmarować przed zimą, aby usunąć wodę i zapobiec korozji. Wszystkie wcześniej usunięte elementy opryskiwacza należy ponownie zainstalować przed sezonem.
Zgodnie z obowiązującym prawem (ustawa z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin, Dz. U. poz. 455), do zabiegu z zastosowaniem środków ochrony roślin używa się sprzętu, który użyty zgodnie z przeznaczeniem nie stwarza zagrożenia dla zdrowia ludzi, zwierząt oraz dla środowiska, jest sprawny technicznie i skalibrowany, tak aby zapewnić prawidłowe stosowanie środków ochrony roślin.
Obowiązkowe badania techniczne
Istniejący w Polsce od 1999 r. obowiązek okresowego badania i potwierdzania stanu technicznego opryskiwaczy dotyczył początkowo opryskiwaczy ciągnikowych i samobieżnych, polowych i sadowniczych. Od 1 stycznia 2014 r. obowiązek badań został rozszerzony również na sprzęt agrolotniczy, a także na opryskiwacze oraz inny sprzęt przeznaczony do stosowania środków ochrony roślin montowany na pojazdach kolejowych. Obecnie badaniom okresowym podlegają także opryskiwacze szklarniowe, samobieżne lub ciągnikowe aplikatory środków ochrony w formie granulatu, a także wszelkie inne, niż plecakowe i ręczne, opryskiwacze o pojemności zbiornika większej niż 30 litrów oraz zaprawiarki do nasion (z wyjątkiem przemysłowych).
Sprzęt będący w użyciu podlega badaniom w odstępach nie dłuższych niż 3 lata. Badania opryskiwaczy agrolotniczych oraz montowanych na pojazdach kolejowych przeprowadza się w odstępach nie dłuższych niż 5 lat. Nabywca fabrycznie nowego opryskiwacza jest zwolniony z obowiązku jego badania przez okres nie dłuższy niż 5 lat od momentu zakupu pod warunkiem udokumentowania daty zakupu fakturą. W przypadku braku dowodu zakupu sprzęt musi mieć ważny znak kontrolny, a także protokół z badania. Badania są prowadzone przez upoważnione Stacje Kontroli Opryskiwaczy (SKO) dysponujące odpowiednim wyposażeniem technicznym oraz przeszkoloną kadrą.
Przed każdym okresowym badaniem (nie rzadziej niż co 3 lata) w SKO oraz najlepiej przed każdym sezonem, a w razie potrzeby na bieżąco, należy przeprowadzić wstępne badanie techniczne. Umiejętność przeprowadzenia wstępnego badania przed badaniem okresowym w SKO pozwala na ciągłe utrzymanie sprzętu w sprawności oraz umożliwia sprawne przeprowadzenie badania okresowego w SKO z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń diagnostycznych, takich jak rowkowe stoły probiercze lub inne urządzenia oceniające jakość dystrybucji cieczy roboczej.
Elementy wymagające sprawdzenia
Kompletność i czystość
Warunkiem przystąpienia do sprawdzenia stanu technicznego i sprawności opryskiwacza jest kompletność osłon elementów wirujących (wałki napędowe, przekładnie pasowe, wirnik wentylatora), a także jego umycie z zewnątrz i wewnątrz. Opryskiwacz powinien być zagregatowany z ciągnikiem, z którym pracuje. Wiele przypadków wymaga użycia dużej ilości wody do testów, zwłaszcza przy małych zbiornikach i szerokich belkach polowych z wielopozycyjnymi oprawami rozpylaczy (badaniom podlegają wszystkie zestawy rozpylaczy).
Pompa

Pompa to jeden z najważniejszych podzespołów roboczych opryskiwacza, stanowiąca jego „serce”. Należy dbać o jej stan techniczny. Sprawdzeniu podlegają: szczelność (brak wycieków), smarowanie, tłumienie pulsacji i wydajność.
- Smarowanie: Większość pomp smarowanych jest olejem, a sprawdzeniu podlega jego poziom (na bagnecie lub na skali przeźroczystego zbiorniczka) oraz jego barwa (szczególnie trzeba zwrócić uwagę, czy olej nie zaczyna emulgować z wodą, przyjmując barwę „kawy z mlekiem”, co może świadczyć o uszkodzeniu przepony tłocznej). Można także spotkać pompy z łożyskami smarowanymi smarem stałym z suchą skrzynią korbową (Hardi). Obsługa pomp polega także na wymianie oleju zgodnie z częstotliwością i klasą lepkości rekomendowaną przez producenta.
- Tłumienie pulsacji: Za tłumienie pulsacji odpowiedzialny jest powietrznik, a sprawdzeniu podlega ciśnienie powietrza, które powinno wynosić 1/3-2/3 przewidywanego wykalibrowanego ciśnienia roboczego. Czasami na pompach umieszczone są informacje fabryczne dotyczące doboru ciśnienia powietrznika. Należy pamiętać, że zalecenia umieszczone w instrukcjach obsługi starszych opryskiwaczy polowych, z których wynikało, że ciśnienie w powietrzniku powinno wynosić 8 barów, miało sens jedynie w przypadku wysokich ciśnień roboczych stosowanych dla rozpylaczy wirowych. Obecnie, wykorzystując w opryskiwaczach polowych rozpylacze szczelinowe wymagające niższych ciśnień, należy skorygować również ciśnienie w powietrzniku. Niektóre pompy mogą mieć powietrznik również po stronie ssawnej - należy wtedy sprawdzić stan przepon.
- Wydajność: Wydajność pompy powinna zapewnić możliwość uzyskania najwyższego dopuszczalnego ciśnienia roboczego dla rozpylaczy największego rozmiaru zainstalowanych na opryskiwaczu przy wszystkich włączonych rozpylaczach i mieszadle dla nominalnych obrotów pompy (540 obr/min).
- Awarie: Głośna praca pompy to najczęściej wybicie łożysk lub uszkodzenie mimośrodu - należy je wymienić. W pompie sprawdzamy stan przepon tłocznych; w przypadku powierzchniowych spękań należy je wymienić.
Mieszadło
Mieszadło powinno powodować widoczny efekt mieszania cieczy roboczej w zbiorniku wypełnionym 1/2 pojemności przy pracujących wszystkich rozpylaczach, przy nominalnych obrotach. Jest to badanie, które należy wykonać w pierwszej kolejności po włączeniu napędu. Mieszadło hydrauliczne powinno być umieszczone w pobliżu dna zbiornika. Zaleca się konstrukcje wykorzystujące efekt eżektorowy. Za system mieszania uznaje się także tzw. mieszadło przelewowe, czyli skierowanie węża przelewowego w pobliże dna zbiornika, często poprzez rurę z bocznymi otworami, ale z zaślepionym końcem. W najnowszych konstrukcjach dużych opryskiwaczy mieszadłem mogą być także rury z umieszczonymi w bocznych otworach klasycznymi mieszadłami eżektorowymi. W przypadku mieszadeł wyposażonych w indywidualny filtr (Pilmet) należy koniecznie skontrolować jego stan. Z praktyki badań wynika, że bardzo często użytkownicy zapominają o tym i czasami przez lata pracują z nieczynnym mieszadłem, powodując w efekcie nierównomierność stężenia cieczy w zbiorniku, a w konsekwencji nieprawidłowe naniesienie preparatu na opryskiwane powierzchnie. W opryskiwaczach starszych, pracujących dawniej na wysokich ciśnieniach, po przejściu na technikę niskich ciśnień (rozpylacze szczelinowe), warto powiększyć dysze mieszadła, tak aby przy niższym ciśnieniu uzyskało ono wymagany przepływ. Jakość mieszania cieczy roboczej ma zasadniczy wpływ na efektywność zabiegu.
Zbiornik
Zbiornik powinien być szczelny, tak aby nie dochodziło do wycieku cieczy, ale równocześnie nie może dochodzić do powstawania podciśnienia. Odpowiednie rozszczelnienie występuje zwykle w pokrywie wlewu. Zbiornik powinien mieć widoczny i czytelny wskaźnik poziomu cieczy oraz zawór spustowy (zawór spustowy może także występować na filtrze ssawnym).
Manometr
Manometr powinien być widoczny z miejsca operatora. Jego średnica powinna wynosić co najmniej 63 mm. Podziałka skali powinna wynosić nie więcej niż: 0,2 bara dla ciśnienia roboczego poniżej 5 barów (w polowym), 1 bar przy ciśnieniu roboczym 5-20 barów (w sadowniczym). Dla ciśnień roboczych powyżej 20 barów wystarczy podziałka skali 2 bary. W czasie badania manometru różnica ciśnień wskazywanych przez manometr badany nie może być większa niż 0,2 bara w zakresie ciśnień roboczych do 2 barów oraz 10% w zakresie ciśnień powyżej 2 barów w stosunku do manometru wzorcowego. Manometr najlepiej sprawdzić na prasce kontrolnej, dokonując porównania przy ciśnieniu 1, 3 oraz 5 barów w przypadku opryskiwacza polowego. Należy także pamiętać, żeby maksymalny zakres wskazań manometru był nieco większy niż możliwe do osiągnięcia przez pompę ciśnienie maksymalne.
Urządzenia sterujące (zawory)
Sprawdzenie urządzeń sterujących (zaworów) polega na sprawdzeniu stabilności ciśnienia (dla stałych obrotów pompy dopuszcza się odchylenie wartości ciśnienia roboczego nie więcej niż 10%) oraz powtarzalności (wyłączenie i włączenie zaworu głównego zaworu odcinającego dopływ cieczy roboczej do zespołu opryskowego nie może spowodować różnicy większej niż 10%). Dodatkowo, jeżeli zespół sterujący wyposażony jest w zawory sekcyjne stałociśnieniowe, należy pamiętać, że powinno się je okresowo regulować, szczególnie po wymianie lub przełączeniu rozpylaczy na inne o znacznie różniącym się wydatku nominalnym (większym lub mniejszym rozmiarze). Regulacja jest prosta: należy wyłączyć jeden zawór sekcyjny i sprawdzić różnicę wskazywanego ciśnienia oraz ewentualnie dokonać korekty, wykorzystując pokrętła kompensacyjne najczęściej wykonane w kolorze czerwonym. W przypadku zaworów sterujących (krajowej produkcji) wyposażonych w przeponowy wymiennik ciśnienia (tłumik drgań) należy sprawdzić stan gumowej przepony wypełnionej olejem oraz czystość labiryntu w restryktorze (płaski okrągły plastikowy element) znajdującym się pod gniazdem manometrycznym. W przypadku starszych opryskiwaczy polowych labirynt ten był dłuższy niż obecnie zalecany dla niskich ciśnień roboczych, należy zatem wymienić ten element lub ostrym narzędziem wykonać odpowiedni „bypass”, skracając długość labiryntu. Zabieg ten zmniejszy bezwładność wskazań niskich ciśnień, poprawiając komfort regulacji ciśnienia. W zaworach z wymiennikiem ciśnienia nie ma uzasadnienia stosowanie manometrów wykonanych ze stali nierdzewnej. Zawory zachodnich firm (niemieckich, włoskich i innych) nie mają z reguły wymienników ciśnienia i można rozważyć użycie droższych kwasoodpornych manometrów, zwłaszcza kiedy zamierzamy stosować nawozy płynne (RSM). Tłumienie drgań wskazówki manometru realizowane jest tam restryktorem (zmniejszonym przekrojem wlotu do króćca przyłączeniowego manometru).
Filtry

Wielkość oczek filtrów po stronie tłocznej powinna uwzględniać rozmiar i typ rozpylaczy. Szczegółowe wymagania co do gęstości filtrów (liczba Mesh, na przykład 60M, 80M) znajdziemy w katalogach lub tabelkach do kalibracji. Należy pamiętać, że niektóre typy rozpylaczy, zwłaszcza dwustrumieniowe, mogą wymagać bardziej gęstych filtrów niż jednostrumieniowe o tym samym wydatku (kolorze). Filtry tłoczne centralne lub sekcyjne wymagają sprawdzenia szczelności wewnętrznej ich wkładów; wszelkie rozszczelnienia powodują brak filtracji. Powodem może być źle dobrany wkład filtru, uszczelnień, pęknięcie plastikowego denka wkładu filtra kierującego ciecz do przelewu samoczyszczącego. W przypadku tanich opryskiwaczy, wyposażanych przez niektórych producentów w zawory regulacyjne produkcji krajowej, możemy mieć do czynienia z filtrem tłocznym, który niekoniecznie jest samoczyszczący. W przypadku zakupu takiego urządzenia należy to sprawdzić. Różnica będzie polegać na tym, że wkład samoczyszczący ma odpływ strumienia czyszczącego do zbiornika (najczęściej w krajowych rozwiązaniach poprzez mieszadło hydrauliczne). Natomiast „usprawnienie” polegało na zastąpieniu otworu odpływu samoczyszczącego siatką, w efekcie filtr przestał być samoczyszczący i wymaga częstej rewizji (po zabiegu). Jedyną korzyścią jest to, że ciecz kierowana na mieszadło jest filtrowana.
Podczas przepływu cieczy roboczej od zbiornika do rozpylaczy, znajdują się filtry. Przed rozpoczęciem sezonu należy sprawdzić stan i czystość poszczególnych filtrów, w tym sita wlewowego oraz szczelność połączeń. Filtry zanieczyszczone należy oczyścić, a uszkodzone wymienić. Praktyka wykazała, że rolnicy nie przykładają zbyt dużej wagi do stanu i czystości filtrów, co jest przyczyną częstych awarii - polegających na zapychaniu się rozpylaczy, co w efekcie zmniejsza skuteczność zabiegów.
Belka polowa

W czasie postoju opryskiwacza polowego na poziomej powierzchni, odległości między dolnymi krawędziami rozpylaczy zainstalowanych na belce, a tą powierzchnią nie powinny się różnić więcej niż o 0,1 m lub 0,5% całości szerokości belki. Dla przykładu: tolerancja 0,5% dla belki o szerokości 50 m może oznaczać odchyłkę aż 25 cm. Ma to ogromne znaczenie i może wpływać na równomierność naniesienia cieczy roboczej na opryskiwaną powierzchnię. W miejscach, gdzie belka zbliży się nadmiernie do tej powierzchni, następuje zwiększenie dawki pod rozpylaczami i zmniejszenie dawki między nimi.
Dla rozpylaczy płaskostrumieniowych o kącie strumienia 110° lub 120° oraz ich rozstawie na belce równej 0,5 m zalecana odległość od powierzchni opryskiwanej wynosi z reguły 0,4-0,7 m. Regulujemy zatem na około 0,5 m, ale dopiero w polu, gdy oszacujemy wysokość opryskiwanej uprawy. Ważne jest zatem sprawne działanie systemu podnoszenia belki oraz jej stabilności. Nie mniej ważna od stabilności belki w płaszczyźnie pionowej jest jej stabilność w płaszczyźnie poziomej, czyli wpływ wibracji wzdłużnej na zaburzenie równomierności podłużnej, której nie da się zmierzyć w prosty sposób.
Sprawdzając belkę polową, trzeba zwrócić uwagę na stan przegubów i zawieszenia oraz położenie belki w pionie i poziomie. Linki służące do rozkładania belek opryskiwaczy z czasem się wyciągają. Przed sezonem powinno się ich naciąg skorygować za pomocą śrub. Dokładnie należy skontrolować przewody cieczy wzdłuż całej belki polowej oraz szczelność połączeń.
Rozpylacze

Wszystkie rozpylacze zainstalowane na belce muszą być tego samego typu i rozmiaru. Powinny charakteryzować się tym samym kątem rozpylania cieczy i odznaczać się jednakowym natężeniem wypływu cieczy. Niepoprawnie rozpylona ciecz to typowy objaw niedrożności rozpylacza. W czasie wymiany rozpylaczy trzeba zwrócić uwagę na małe filterki, które niekiedy zostają w oprawie lub wyjmują się z kołpakiem i rozpylaczem. Po zainstalowaniu kołpaka może się okazać, że uszczelniacz nie spełnia swojego zadania i ciecz, zamiast być rozpylana, wydostaje się między rozpylaczem a oprawą. Spowodowane to jest tym, że stary, odkształcony uszczelniacz nie nadaje się do ponownego zamontowania.
Należy sprawdzić, czy w posiadanym opryskiwaczu wyposażonym w rozpylacze szczelinowe każdy z nich jest identycznie ustawiony na belce polowej, czyli z lekkim odchyleniem (5-10º) od osi podłużnej. Ma to na celu takie usytuowanie poszczególnych strumieni cieczy, aby nie zderzały się ze sobą. Belki polowe opryskiwaczy ustawia się w zależności od kąta rozpylania cieczy. Przy większym kącie rozpylania belka polowa powinna być ustawiona niżej. Dla rozpylaczy o kącie rozpylania 120º należy belkę ustawić w odległości 40 cm, dla 110º - 50 cm, a dla 80º - 60 cm od wierzchołków opryskiwanych roślin.
Kalibracja i kontrola wydatku
Gdy jesteśmy pewni, że układ jest szczelny, można przejść do kalibracji opryskiwacza i kontroli wydatku pojedynczych rozpylaczy. Dla wstępnego ustalenia parametrów pracy opryskiwacza w zależności od dawki, kategorii oprysku oraz warunków pracy dla określonej prędkości wiatru opracowane są tabele. Przed kontrolą wydatku cieczy rozpylaczy trzeba skorzystać z tabel. Przykładowo, wydatek w ciągu 1 minuty dla niebieskiego rozpylacza 03 przy ciśnieniu 3 barów wynosi 1,20 l. Podczas pomiarów wyniki najlepiej zapisywać w notesie i bacznie obserwować, czy badamy rozpylacz z tej samej, czy już kolejnej sekcji. Gdy wydatek wszystkich rozpylaczy jednej sekcji będzie inny niż pozostałych na belce, problemem zapewne nie będą rozpylacze, a przewód lub sekcja rozdzielcza. W takim przypadku w pierwszej kolejności należy sprawdzić drożność przewodu doprowadzającego ciecz do belki.
Często powodem zmniejszonego wydatku na pojedynczej sekcji w opryskiwaczach z komputerem i elektrycznie zamykanymi sekcjami są nieszczelności na elektrozaworach. Trzpień elektrozaworu, który odcina dopływ do sekcji, uszczelniony jest z reguły niewielkim oringiem. Gdy się on zużyje, dochodzi do przecieku i część cieczy kierowana jest przelewem z powrotem do zbiornika.
Aplikacja RSM a obciążenie opryskiwacza
Tankując opryskiwacza RSM-em, warto pamiętać, że jest on znacznie cięższy od wody lub standardowej cieczy opryskowej. Gęstość RSM to około 1,3 g/cm³, czyli 1000 l nawozu waży 1300 kg. Nie są rzadkością sytuacje nadmiernego przeciążenia konstrukcji opryskiwacza i wypadków, zwłaszcza podczas szybszej jazdy na zakrętach, kiedy z wąskich kół potrafi zejść opona.
Ponadto warto zadbać o szczelność wszystkich przewodów i połączeń oraz pamiętać o dokładnym myciu maszyny.
Agresywność RSM i jej wpływ na opryskiwacz
RSM jest agresywny w kontakcie z elementami metalowymi, co może prowadzić do korozji ramy czy belki opryskiwacza. Wysoka koncentracja azotu w RSM sprawia, że jest on bardzo agresywny w kontakcie z powierzchniami metalowymi. Aby temu zapobiec, opryskiwacz powinien być myty po każdej skończonej aplikacji RSM-u.
Zanim przystąpimy do aplikacji RSM-u, powinniśmy zweryfikować stan powłoki lakierniczej na metalowych elementach opryskiwacza, które są najbardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne. W razie wystąpienia ubytków należy je niezwłocznie uzupełnić. Mycie po każdej aplikacji, zwłaszcza po środkach mogących mieć działanie następcze, jak RSM, herbicydy czy regulatory wzrostu, jest zdecydowanie zalecane. W sytuacji występujących przymrozków należy również po każdym myciu odwodnić cały opryskiwacz. Najważniejsze jest bardzo dokładne umycie opryskiwacza na zewnątrz, bowiem wewnętrzne metalowe elementy w dobrej jakości maszynie powinny być odporne na działanie środków korozjogennych.
Zdaniem ekspertów, stosowanie samej wody przy użyciu myjki ciśnieniowej nie do końca zdaje egzamin. Takie mycie jest nieekonomiczne i wymaga dużych ilości wody. Warto więc sięgnąć po specjalistyczne środki myjące, takie jak chociażby Clean Max WG. "Zysk i korzyści ze stosowania RSM-u zdecydowanie przewyższają koszty potencjalnie nieco krótszego użytkowania opryskiwacza stosowanego do takich celów" - podsumowuje dr hab.
Inne maszyny do aplikacji RSM
Choć opryskiwacze są najczęściej wybieranym rozwiązaniem, RSM można aplikować również za pomocą innych maszyn. Nowoczesne maszyny do injekcji i aplikatory doglebowe oferują rolnikom nowe możliwości, zwiększając efektywność nawożenia oraz ograniczając straty azotu poprzez podanie nawozu bezpośrednio do gleby. Z kolei opryskiwacze wyróżniają się mniejszą masą własną, większymi szerokościami roboczymi oraz możliwością wykorzystania zaawansowanych systemów rolnictwa precyzyjnego, takich jak kontrola sekcji czy zmienne dawkowanie.
- Aplikator doglebowy: Maszyna wyposażona w 5000-litrowy zbiornik i 19 dysków nawozowych. Dzięki możliwości regulacji głębokości aplikacji (do 200 mm) RSM trafia bezpośrednio do gleby, minimalizując straty związane z parowaniem. Aplikator osiąga wydajność do 8,6 ha/h.
- Injektory do upraw rzędowych i użytków zielonych: Urządzenia przeznaczone głównie do upraw rzędowych oraz użytków zielonych. System ISOBUS pozwala na precyzyjne sterowanie dawką nawozu, a szerokość robocza do 15 m zwiększa wydajność pracy. Injektory podają RSM bezpośrednio do gleby za pomocą zębów roboczych, które tworzą szczeliny na głębokość do 150 mm.
- Zaawansowana maszyna do aplikacji płynnych nawozów mineralnych: Wyposażona w szerokość roboczą 13 m i zdolność pracy z prędkością 8 km/h, osiąga wydajność 12 ha/h. Wymaga ciągnika o mocy co najmniej 200 KM. Maszyna posiada pojedynczą oś z oponami 1050/50 R32, system centralnego smarowania i skrzynkę narzędziową. Dzięki zastosowaniu igieł na kołach wtryskowych, RSM jest aplikowany precyzyjnie na wymaganą głębokość.
tags: #jak #przygotowac #opryskiwacz #do #rsm