Informacje o Koparkach Kobelco i Kazimierzu Dolnym

Poniższa artykuł przedstawia szczegółowe informacje dotyczące koparek gąsienicowych marki Kobelco, ich historii, technologii i obecności na rynku europejskim, a także zabiera w podróż po historycznych i turystycznych aspektach Kazimierza Dolnego, malowniczej miejscowości nad Wisłą.

Koparki Gąsienicowe Kobelco: Technologia, Modele i Rynek Europejski

Koparki gąsienicowe Kobelco to maszyny produkowane w Hiroszimie, oparte na sprawdzonej i docenianej japońskiej technologii i podzespołach. Napędzane są przez wydajne i niezawodne silniki Yanmar o niskiej emisji hałasu.

Cechy Charakterystyczne i Wyposażenie

W oferowanej specyfikacji koparki Kobelco posiadają pełną zamkniętą kabinę z ogrzewaniem, a od modelu SK28SR-6E również z klimatyzacją w standardzie. Ważną zaletą minikoparek Kobelco jest krótki obrys pracy, tzw. Short Radius, który pozwala na sprawne poruszanie się i działania w miejscach o ograniczonej, dostępnej przestrzeni. Marka Kobelco od dekad stawia na prostotę obsługi, szybkość reakcji maszyny i otwartość na potrzeby użytkowników - te trzy zasady wyznaczają kierunek każdego projektu. Koparki gąsienicowe Kobelco charakteryzują się doskonałą jakością wykonania, co przekłada się na żywotność elementów i dyspozycyjność oraz najniższe zużycie paliwa w branży. Hasło reklamowe „We Save You Fuel”, czyli „Oszczędzamy Twoje Paliwo” zostało wielokrotnie udowodnione w bezpośrednich testach porównawczych z koparkami innych producentów.

Wizualizacja koparki Kobelco w pracy z krótkim obrysem

Najbardziej Popularne Modele Koparek Kobelco

Minikoparki do 2 ton: SK-17SR-3E

W klasie minikoparek do 2 ton najpopularniejszym wyborem jest model SK-17SR-3E o mocy 9,9 kW i masie roboczej 1910 kg. Minikoparka posiada hydraulicznie rozsuwane podwozie w zakresie od 99 do 134 cm, co pozwala w razie potrzeby zmniejszać szerokość, aby zmieścić maszynę w wąskim przejeździe lub rozszerzyć dla uzyskania większej stabilności. Model SK-17SR-3E porusza się na gąsienicach gumowych o szerokości 230 mm, dostępne są dwie prędkości jazdy 2/4 km/h. Układ hydrauliczny zasilany jest przez tandemowe pompy tłokowe o zmiennym wydatku 2 x 16,3 i 1 x 11,4 l/min, a maksymalne ciśnienie w układzie wynosi 216 barów. Parametry robocze koparki to: maksymalna głębokość kopania - 2,38 m, zasięg kopania - 4,12 m oraz siła na łyżce - 15,2 kN. Ogrzewana kabina operatora została zaprojektowana, aby poprawić komfort operatora. Zastosowano tutaj wygodny fotel z funkcją odchylania, podpórki pod nadgarstki, a wszystkie podświetlane przełączniki umieszczono po prawej stronie, co jeszcze bardziej usprawnia działanie.

Minikoparki do 3 ton: SK28SR-6E

W kategorii do 3 ton najpopularniejszym modelem jest SK28SR-6E o mocy 17,8 kW i masie roboczej 2950 kg. Ta wersja osadzona jest na gąsienicach 300 mm, wykorzystuje dwa silniki osiowo-tłokowe, dwustopniowe. Jej prędkość poruszania się wynosi 2,1/3,8 km/h. Hydraulika zasilana jest przez dwie pompy o zmiennej wydajności 2x28,8 l/min oraz dodatkową pompę zębatą 16,1 l/min. Długość ramienia modelu SK28SR-6E wynosi 1,48 m, długość wysięgnika - 2,17 m. Koparka zapewnia maksymalną głębokość kopania 2,59 m, zasięg kopania 4,84 m i siłę na łyżce - 24,7 kN. Kabina operatora zapewnia dobrą widoczność na obszar roboczy, wyposażona została w wygodny fotel, klimatyzację, a także kolorowy wyświetlacz z funkcją dotyku. Precyzyjne, proporcjonalne elementy sterujące są zintegrowane z dżojstikiem w celu ułatwienia obsługi.

Minikoparki do 5 ton: SK50SRX-7

W wyższej klasie do 5 ton króluje model SK50SRX-7 o mocy 29,1 kW i masie operacyjnej 4810 kg. Ta wersja posiada szerokie gąsienice 400 mm, zapewniając prędkość poruszania się 2,4/4,5 km/h. Układ hydrauliczny koparki zawiera dwie osiowe pompy tłokowe o zmiennym wydatku 2x53 l/min, dodatkową pompę zębatą 33,8 l/min oraz pompę pilotową 10,8 l/min. Długość ramienia koparki wynosi 1,69 m, długość wysięgnika - 2,99 m. Maksymalna głębokość kopania w tym przypadku to 3,58 m, zasięg kopania - 5,97 m oraz siła na łyżce - 35,6 kN.

Pokaz koparki KOBELCO SK50SRX

Historia, Filozofia i Pozycja na Rynku

Historia produkcji koparek firmy Kobelco sięga początku lat trzydziestych XX wieku. W celu zapewnienia szybkiej reakcji na zmieniające się potrzeby, Kobelco Construction Machinery Japan - w skrócie KCMJ - stała się niezależnym podmiotem zależnym od Kobe Steel w 1999 roku. Działając niezależnie, KCMJ służy klientom jako firma produkująca i specjalizująca się wyłącznie w maszynach budowlanych. Kobelco oferuje na rynku europejskim koparki od 1 do ponad 100 ton. Produkcja koparek gąsienicowych Kobelco rozpoczęła się w latach trzydziestych XX wieku. Na rynku europejskim dostępne są modele koparek Kobelco od 1 do 50 ton. Przez 10 lat sprzedawane w barwach CNH, teraz znowu wyróżniają się oryginalnym kolorem. Od 2013 roku sprzedano ich na naszym kontynencie ponad 1800. Doskonała jakość tych maszyn w połączeniu z atrakcyjnymi cenami zakupu, a także najniższymi kosztami eksploatacji robi furorę w krajach europejskich. Bazując na wieloletnim doświadczeniu w dziedzinie budowy maszyn, Kobelco nadal będzie koncentrować się na potrzebach użytkowników, mając na uwadze trzy kluczowe kierunki działania, to jest: prostotę, szybkość i otwartość.

Specjalistyczne Koparki Wyburzeniowe i do Recyklingu

Przy wszelkich pracach wyburzeniowych najważniejsze są bezpieczeństwo personelu i precyzja działania w celu wyeliminowaniu wszelkich ryzyk. Konstrukcja maszyn Kobelco poprzez swoją precyzję i niezawodność zapewnia, że prace będą wykonane bezpiecznie. Wśród gamy koparek wyburzeniowych znajdziemy koparki gąsienicowe z prostym wysięgnikiem do prac pomocniczych, jak i specjalistyczne koparki wyburzeniowe o wysokim zasięgu roboczym. Kobelco w rodzimej, wymagającej Japonii jest wiodącym liderem w segmencie wyburzeniowym. Produkowane w Japonii koparki Kobelco wracają do Europy. Kobelco wprowadza wiele zaawansowanych technologii - np. innowacyjny system redukcji hałasu i zapylenia czy zaawansowaną hydraulikę. Koparki Kobelco sprawdzają się wszędzie tam, gdzie liczy się połączenie wydajności z kontrolą kosztów: przy budowie dróg i infrastruktury podziemnej, pracach fundamentowych, robotach ziemnych na terenach przemysłowych, a także przy wyburzeniach i segregacji odpadów.

Dystrybucja i Serwis w Polsce

Dziś, po niemal stu latach, japońska marka dostarcza maszyny budowlane na wszystkie kontynenty, a jej koparki pracują na placach budowy w całej Europie. Miło nam poinformować, że od 1 marca jedynym autoryzowanym dystrybutorem Kobelco w Polsce jest Biuro Handlowe Ruda (BH Ruda), które ubiegając się o ten tytuł, pokonało dwudziestu rywali. BH Ruda, jako autoryzowany dystrybutor Kobelco w Polsce, oferuje pełne spektrum maszyn - od kompaktowych minikoparek, przez modele midi, aż po ciężki sprzęt przeznaczony do intensywnych robót ziemnych. W ofercie znajdują się małe, średnie i duże koparki gąsienicowe - w wersjach standardowej i obrysowej - oraz specjalne koparki gąsienicowe do wyburzeń i recyklingu samochodów, wyposażone w specjalny sprzęt rozbiórkowy. BH Ruda zamierza promować niebiesko-zielone koparki m.in. Zakup maszyny to dopiero początek współpracy. BH Ruda zapewnia profesjonalny serwis koparek Kobelco w całym kraju - zarówno w Oddziale Produkcyjno-Remontowym w Polkowicach, jak i bezpośrednio na miejscu pracy maszyny, dzięki w pełni wyposażonym pojazdom serwisowym. Magazyn części zamiennych podzielony jest terytorialnie na Polskę wschodnią i zachodnią, co skraca czas oczekiwania na niezbędne komponenty. Technicy posiadają certyfikaty producenta i pracują wyłącznie na oryginalnych częściach zamiennych Kobelco.

Na potrzeby klientów Kobelco Construction Machinery Europe (KCME) utworzyło magazyn części zamiennych i szybko zużywających się zlokalizowany w holenderskim mieście Almere.

Kazimierz Dolny: Perła Turystyki i Historii

Kazimierz Dolny jest celem wielu wycieczek, miejscem, które przyciąga turystów, ale też artystów, gdyż posiada wyjątkowy klimat starego miasteczka, wpisanego w krajobraz, gdzie historia łączy się z teraźniejszością. Ze względu na bliskość Końskowoli, która jest zagłębiem różanej produkcji w Polsce, miejscem, gdzie od wielu lat w lipcu, odbywa się konkurs i wystawa róż, duża grupa miłośników róż przybywa tu rokrocznie, odwiedzając zazwyczaj Rynek w Kazimierzu Dolnym, spichlerze i idąc na spacer brzegiem wiślanym.

Panorama Rynku w Kazimierzu Dolnym

Miejsca Warte Odwiedzenia

Kapliczka św. Józefa w Wylągach

Punktem zbiórki dla wielu wycieczek jest kapliczka św. Józefa w Wylągach koło Kazimierza Dolnego, która została ufundowana w 1907 roku przez Wojciecha Kobiałkę (zm. 1916), bogatego gospodarza, który był właścicielem pobliskich pól znanych z obfitych zbiorów zbóż oraz owoców. Do dzisiaj fragment gospodarstwa rodziny Kobiałków znajduje się nieopodal. Płody rolne wyprodukowane na tych żyznych polach były spławiane Wisłą do Warszawy i tam sprzedawane. Wojciech pochodził z rodziny Kobiałków związanej z Kazimierzem Dolnym od XVII w. Należał do nich m.in. Spichlerz Kobiałki (zbudowany w 1636r.), obecnie hotel PTTK „Spichlerz”. Budynek przez cały XIX w. był bardzo zniszczony i został odremontowany w latach 1949-51, a później w latach 70. Kapliczka jest biała, o prostej formie, świeżo odremontowana staraniem okolicznych mieszkańców. W środku znajduje się drewniana figura św. Józefa z Dzieciątkiem Jezus. Na ścianie zewnętrznej kapliczki widnieje zaskakujący napis: „Boże, daj temu, kto zazdrości im” - inskrypcja, której twórcą jest fundator kapliczki Wojciech Kobiałka z żoną. Nad napisem znajduje się symbol Opatrzności Bożej - oko na tle trójkąta, znak wszystkowidzącego Boga. Kapliczka to szczególny punkt orientacyjny w okolicy. Tadeusz Pałka, znany producent róż i właściciel szkółki Róże Pałka z pobliskiego Stoku, ma szczególne znaczenie dla tego miejsca, gdyż Wojciech Kobiałka był jego prapradziadkiem ze strony mamy. Babcia Tadeusza Pałki była wnuczką Wojciecha Kobiałki i to ona często w domu, w życiu codziennym, przytaczała słowa wypisane przez Wojciecha na kapliczce - Boże daj temu kto zazdrości im!

Osada Mięćmierz

Samochodami można wyruszyć do pobliskiej starej osady flisackiej, wsi Mięćmierz (3 km od Kazimierza). Okazało się, że najlepiej dotrzeć tam pieszo, gdyż największym kłopotem było zaparkowanie samochodów - zatem albo rower, albo własne nogi będą najlepszym sposobem zwiedzania okolicy Kazimierza Dolnego. Sama osada jest niewielka, znajdziemy tu kilkanaście drewnianych chat, z których najstarsze pochodzą z początku XIX w. Wieś od początku XX w. zaczęła nabierać charakteru turystycznego, gdyż przyjeżdżali tu chętnie letnicy spragnieni spokoju i pięknych widoków leniwie płynącej Wisły. Część domów we wsi nadal kryta jest strzechą, dla zachowania jej zabytkowego charakteru, chociaż w środku przystosowana na przyjęcie wczasowiczów. Najstarsze domy zostały przywiezione tutaj w latach 70. XX w. z innych wsi okolicznych np. chałupa z Kurowa z 1850 r., czy chałupa ze wsi Młynki koło Końskowoli z początku XX w. Sercem wsi jest zabytkowa studnia kryta gontem, czynna do dnia dzisiejszego, znajdująca się na skrzyżowaniu głównych dróg.

Rezerwat Krowia Wyspa

Obecnie na rzece Wiśle, na wysokości Mięćmierza, jest utworzony Rezerwat Krowia Wyspa, należący do Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Jego nazwa wzięła się od krów, które na tej wyspie wypasali dawniej miejscowi gospodarze. Jest to teraz miejsce lęgowe wielu chronionych ptaków m.in. ostrygojada.

Zabytkowa studnia w Mięćmierzu

Pomnik Ewakuacji Skarbów Wawelskich

W Mięćmierzu, w 2009 r. Towarzystwo Opieki nad Zabytkami - Oddział w Kazimierzu Dolnym, podczas Europejskich Dni Dziedzictwa odsłoniło pomnik upamiętniający miejsce, gdzie dotarły wawelskie skarby w drodze z Krakowa poza granice Polski, we wrześniu 1939 r. Na pomniku widnieje napis: „W dniu 9 września 1939 roku do tego miejsca dopłynął galar, którym ewakuowano skarby wawelskie. Dzięki pomocy miejscowej ludności Kazimierza Dolnego, Karmanowic i Wojciechowa przetransportowano je furmankami do Tomaszowic, a następnie wywieziono z Polski przez Rumunię do Kanady. Powróciły na Wawel w latach 1959 - 1961. W 70. rocznicę uratowania skarbów kamień ten ufundowano staraniem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Oddział w Kazimierzu Dolnym.” Trzeba dodać, że uczestnicy tamtych wydarzeń z terenów Kazimierza Dolnego nie wiedzieli wówczas, jakie dokładnie towary przewożą.

Pomnik upamiętniający ewakuację Skarbów Wawelskich
Szczegóły Ewakuacji Skarbów Wawelskich

3 września 1939 roku, punktualnie o godzinie 22:00 na Wawelu rozpoczęła się ewakuacja najcenniejszych dzieł sztuki. Taką ewentualność brano pod uwagę już od 1938 r., kiedy to rozpoczęto wykonywanie odpowiednich skrzyń i futerałów. Do 1939 roku wykonano 20 skrzyń i 6 futerałów z blachy cynkowej. Zapakowano do nich 264 najcenniejszych zabytków ze zbiorów wawelskich, a wśród nich: 132 arrasy Zygmunta II Augusta, zabytki ze Skarbca Koronnego, w tym Szczerbiec - miecz koronacyjny królów polskich, pamiątki po Jagiellonach i Wazach, osobistościach dawnej Rzeczypospolitej, zbroje, rzędy na konia i osiodłania ze Zbrojowni, a także chorągwie tureckie i orientalne dywany - wszystko to nazwano skarbem wawelskim. Ewakuacją zajęli się Stanisław Świerz-Zalewski (kustosz) i Józef Krzywda-Polkowski (kreślarz w Kierownictwie Odnowienia Zamku Królewskiego). Muzealnicy uznali, że najbardziej rozsądnym pomysłem będzie wywiezienie skarbów z Krakowa drogą wodną, co miało uchronić je przed bombardowaniem. Skarby wawelskie załadowano na rzeczne barki. Ładunek obłożono dla bezpieczeństwa jeszcze dywanami i gałęziami. Punktem docelowym rejsu po Wiśle był Kazimierz Dolny. Pierwotnie całość ładunku planowano transportować ciężarówkami, ale zamiast nich na miejscu wyładunku w Kazimierzu pojawili się tylko chłopi, którzy wozami przewieźli skrzynie do miejscowości Wojciechów, następnie do pobliskich Tomaszowic, skąd trzema autobusami i ciężarówką przez Lublin i Krzemieniec, ładunek wywieziono do Rumunii.

Siódmego stycznia 1940 cenny ładunek dotarł do Francji, gdzie ukryto go w Państwowym Składzie Mebli w Aubusson. Dołączyły tam najcenniejsze zabytki przywiezione z Zamku Królewskiego w Warszawie, zabytki piśmiennictwa z Biblioteki Narodowej w Warszawie oraz Biblioteki w Pelplinie, a także rękopisy Chopina. W maju 1940 roku, w związku z postępującą wojną, zadecydowano o przetransportowaniu skarbów wawelskich do Wielkiej Brytanii, skąd na pokładzie transatlantyku Batory popłynęły do Kanady i znalazły się ostatecznie w Ottawie. Zmiany polityczne w Europie Wschodniej, które nastąpiły po zakończeniu wojny, uniemożliwiły powrót zabytków do Polski. Starania podejmowane w kolejnych latach przez rząd w Warszawie kończyły się niepowodzeniem. Dopiero po odwilży w 1956 r. pojawiła się szansa na odzyskanie depozytów. Skarby częściowo wróciły do Polski w 1959 r., zaś arrasy 16 stycznia 1961 r. Wszystkie wawelskie zabytki odzyskane z Kanady znalazły się w stałej ekspozycji otwartej 8 września 1959 roku w salach Skarbca Koronnego, zaś arrasy po raz pierwszy jako całość kolekcji, zostały zaprezentowane na Wawelu w 2021 r. na wystawie „Wszystkie arrasy króla. Powroty 2021-1961-1921”. Data 1921 odnosi się do pierwszego odzyskania arrasów z rąk Rosji, która po III rozbiorze Polski, w 1795 r., zagrabiła arrasy i odzyskano je dopiero w latach 1921-1928, na podstawie traktatu ryskiego z 18 marca 1921r. Tapiserie były rozproszone w różnych miejscach Rosji, dlatego ostatnia grupa, 21 tkanin, wróciła nie na Wawel, ale do Warszawy.

Wąwozy Lessowe i Góra Trzech Krzyży

Najbardziej znane wąwozy lessowe w okolicy Kazimierza Dolnego to: Norowy Dół, Głęboczyzna, Wąwóz Czerniawy, Korzeniowy Dół, Wąwóz Małachowskiego. Jednak najbardziej charakterystycznym miejscem, widocznym z oddali jest Góra Trzech Krzyży.

Zdjęcie wąwozu lessowego w Kazimierzu Dolnym

Historia Kazimierza Dolnego

Jedna z teorii dotycząca powstania pierwszej osady mówi, że to właśnie tutaj osiedlili się ludzie. Pierwsze źródła pisane z XII w. mówią o osadzie Wietrzna Góra, która w 1181 r. wraz z innymi pięcioma sąsiednimi osadami została nadana klasztorowi Norbertanek z podkrakowskiego Zwierzyńca. Darczyńcą był król Kazimierz Sprawiedliwy i to właśnie na jego cześć nadano osadzie nazwę Kazimierz, która znalazła się na szlaku handlowym prowadzącym ze Lwowa przez Lublin do Radomia, a dalej na Śląsk i na Pomorze. Z przekazu Jana Długosza wiemy, że król Kazimierz Wielki lokował tu miasto i zbudował zamek. Dla odróżnienia miasta Kazimierz ufundowanego przez króla Kazimierza Wielkiego tuż koło Krakowa (później miasta się połączyły i Kazimierz jest obecnie dzielnicą Krakowa) znajdującego się w górnym biegu rzeki Wisły, Kazimierz zaczęto nazywać Kazimierzem Dolnym.

Złoty Wiek Miasta

Miasto przeżywało swój „Złoty Wiek” od połowy XVI w. do połowy XVII w., kiedy na brzegu rzeki stało około 60 spichlerzy zbożowych, do których galary, szkuty, dubasy, komięgi i inne jednostki pływające przybijały bezpośrednio, albo zawijały do portu handlowego usytuowanego u wylotu wąwozu Norowy Dół. Wisłą przewożono zboże i sól do Gdańska, z powrotem wieziono śledzie, wino i zamorskie specjały.

Artyści w Kazimierzu Dolnym

W Kazimierzu Dolnym artyści zaczęli się pojawiać już od lat 80. XIX w. Na plenery przyjeżdżali Aleksander Gierymski, Józef Brandt, Józef Pankiewicz, Stanisław Masłowski, Władysław Ślewiński, Leon Wyczółkowski. Często przyjeżdżali tu mieszkający w pobliskim Nałęczowie Bolesław Prus i Stefan Żeromski. W okresie międzywojennym Kazimierz Dolny był obiektem zainteresowania literatów, architektów, konserwatorów zabytków, urbanistów, a w 1927 r. miasto uzyskało status uzdrowiska.

tags: #kazimierz #dolny #kobelco