W poniedziałek rano we Wrocławiu doszło do nietypowego zdarzenia, w którym tramwaj linii 18 zderzył się z kosiarką. Incydent miał miejsce chwilę po godzinie 9:00 przy ulicy Pilczyckiej, na wysokości Parku Zachodniego. W wyniku kolizji operator kosiarki został lekko ranny i trafił do szpitala, natomiast pasażerowie tramwaju nie odnieśli obrażeń. Zdarzenie spowodowało znaczne utrudnienia w ruchu komunikacji miejskiej.
Szczegóły zdarzenia na Pilczyckiej
Jak podaje lokalny serwis wroclaw.pl, do niebezpiecznego incydentu doszło, gdy operator kosiarki, ścinający trawę rosnącą tuż obok torowiska, z niewiadomych przyczyn zjechał nagle z trawnika, wjeżdżając na tory. Tam doszło do zderzenia z jadącym tramwajem linii 18. Wrocławski tramwaj uderzył w stojący częściowo na torach traktorek.
Z pierwszego pojazdu zaczął wydobywać się gęsty dym. Choć na zdjęciach opublikowanych przez lokalne media widać gęsty dym unoszący się nad leżącym w pobliżu tramwaju traktorkiem, jedynym poszkodowanym został operator kosiarki.
Policyjny pościg zakończony tragedią. Uciekając, uderzyli w tramwaj, porwany 34-latek nie przeżył
Poszkodowani i stan zdrowia
Mężczyzna kierujący kosiarką doznał lekkich obrażeń. Jego uraz na szczęście był niewielki, jednak operator kosiarki do trawy został przewieziony do szpitala na badania. Mikołaj Czerwiński, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego we Wrocławiu, poinformował, że pasażerom, motorniczemu oraz pojazdowi nic się nie stało. Nie ucierpiała żadna ze znajdujących w tramwaju osób.
Utrudnienia w ruchu komunikacji miejskiej
W związku z zajściem wystąpiły utrudnienia w ruchu. Przez jakiś czas były duże utrudnienia w ruchu. MPK Wrocław przekazało, że tramwaje linii 18, 19 w kierunku Kozanowa oraz linii 31 w kierunku Tarczyński Arena zostały skierowane ulicą Milenijną do pętli Pilczyce. #AlertMPK informował o braku przejazdu na ulicy Pilczyckiej z powodu kolizji z tramwajem.

Działania służb i przyczyny wypadku
Na miejscu szybko pojawiła się policja. Policjanci pracowali tam do godziny 12:00. Rzecznik MPK Wrocław, Mikołaj Czerwiński, dodał, że nieznane są powody, dla których operator kosiarki znalazł się na torowisku. Podkreślił również, że operator "na pewno nie powinien znajdować się na torach". Służby ustalają szczegóły, jak przebiegła ta sytuacja.