Ursus C-330 bez kabiny: kompleksowy przewodnik po zakupie i cenach

Ursus C-330, popularnie nazywany „ciapkiem”, to ikona polskiego rolnictwa, która mimo upływu lat nadal cieszy się niesłabnącą popularnością. Maszyna ta, produkowana w latach 1967-1987, wywodzi się bezpośrednio z modeli Ursus C-328 i C-325, które zostały w całości zaprojektowane przez polskich inżynierów. Wersja eksportowa, nieco bardziej „wypasiona”, to Ursus C-335/C-335M, wyposażony m.in. w TUZ z Agrocontrolem. W połowie lat 80. wprowadzono zmodernizowany model Ursus C-330M, wykorzystujący elementy z ciągników licencyjnych, z ulepszoną skrzynią biegów, tylnym mostem, zwolnicami, hamulcami i hydrauliką. Choć na rynku wciąż dominują egzemplarze w użytku, to te z pierwszych lat produkcji, w oryginalnym stanie, zaczynają interesować kolekcjonerów.

Ursus C-330 w polu

Rynek Ursusów C-330: od cen minimalnych do "dopasionych" egzemplarzy

Jeszcze kilka lat temu za Ursusa C-330 trzeba było zapłacić od 10 do 20 tys. zł. Dziś, choć w tym przedziale cenowym nadal można znaleźć egzemplarze, będą to zazwyczaj traktory mocno wyeksploatowane. Większość ofert za dobrze utrzymane maszyny oscyluje wokół 25-30 tys. zł, choć "emki" (C-330M) są zazwyczaj o kilka procent droższe od standardowych wersji. Modele mocniej zużyte są oferowane za mniej niż 20 tys. zł, ale nie jest to reguła. W przeróżnych ofertach można znaleźć egzemplarze poniżej 20 tys. zł, są to zazwyczaj ciągniki nieco bardziej zmęczone, ale na chodzie i niewymagające natychmiastowego remontu. Zazwyczaj są to modele C-328 przerobione na C-330 lub wczesne egzemplarze C-330.

Ceny Ursusów C-330 po kapitalnym remoncie

Wiele egzemplarzy na rynku wtórnym przeszło kapitalny remont, co znacząco wpływa na ich cenę. Przykładowo, Ursus C-330 z 1981 roku z Podkarpacia, po kapitalnym remoncie silnika, z nowymi oponami, akumulatorem i świeżym lakierem, wyceniono na 42,3 tys. zł. Inny "ciapek" z 1982 roku z woj. pomorskiego, również po kapitalnym remoncie silnika (wymienione tłoki, tuleje, pierścienie, panewki, pompa wtryskowa po regeneracji, nowe wtryski, alternator i elektryka), bez kabiny, ale z dołożoną nową hydrauliką z rozdzielaczem dwusekcyjnym, kosztuje 26 tys. zł. Podobny, żółto-szary egzemplarz z 1983 roku, z kompletem obciążników i pneumatyką, bez kabiny, został wyceniony na 27 tys. zł.

Infografika porównująca ceny Ursusów C-330 w zależności od stanu i wyposażenia

Ursusy C-335/C-335M: wersje eksportowe

Wersje eksportowe, takie jak Ursus C-335, również pojawiają się na rynku. Egzemplarz z 1980 roku z Bytowa, świeżo sprowadzony z zagranicy, po kapitalnym remoncie silnika i odświeżeniu lakierniczym, z nowym akumulatorem i oponami, ale niezarejestrowany w Polsce (z kompletem dokumentów do rejestracji), kosztuje 26,5 tys. zł. Inna wersja eksportowa z 1981 roku, wystawiona w Pleszewie, to wydatek rzędu 29,9 tys. zł. Z kolei Ursus C-335 z 1974 roku z Radoszyc, sprowadzony z zagranicy, z oryginalnym lakierem i ogumieniem, z wymienionym blokiem silnika, pochodzący z małego gospodarstwa, wyceniono na 22 tys. zł.

Ceny Ursusów C-330M

Model C-330M, ze względu na modernizacje, bywa droższy. Egzemplarz z 1988 roku z Dąbrowy Tarnowskiej, zadbany, z nowymi oponami, od pierwszego właściciela, w wiśniowym kolorze, z opłatami i zarejestrowany, kosztuje 28,5 tys. zł. Inna "emka" z 1987 roku z Parczewa, po remoncie, z prostą kabiną i opłatami, to koszt 31 tys. zł. Bardzo zadbany i gruntownie wyremontowany Ursus C-330M z 1987 roku z woj. świętokrzyskiego, w którym wymieniono niemal wszystkie elementy mechaniczne i wizualne, wyglądający "jak z fabryki", został wyceniony na 39 tys. zł. Najdroższy na rynku Ursus C-330M z 1990 roku z Małopolski, osiąga cenę 52 tys. zł.

Doposażone Ursusy: "dopasiony ciapek" za ponad 50 tys. zł

Niektóre Ursusy C-330 są intensywnie modernizowane przez rolników, co winduje ich ceny do nawet 50 tys. zł i więcej. Przykładowo, egzemplarz z Hrubieszowa z 1979 roku, z kabiną i turem, nowym rozrusznikiem, wzmocnioną pompą hydrauliki, sprężarką po remoncie i kompletem zaczepów, od nowości w jednym gospodarstwie, kosztuje 46,5 tys. zł. Inny Ursus z Wiśniewa koło Żurominka, po kapitalnym remoncie, ze wspomaganiem kierownicy, nową tapicerowaną kabiną, ogrzewaniem, radiem i nową maską, został wyceniony na 48 tys. zł. Model C-330M z 1990 roku z Mińska Mazowieckiego, z podobnymi modyfikacjami, osiąga cenę 42,3 tys. zł.

Na rynku można znaleźć nawet mocno przerobione Ursusy C-328. Egzemplarz z 1965 roku z Jelcza-Laskowic, po remoncie silnika i skrzyni biegów, z nową maską Naglaka, kwadratową osią z C-330, przekładnią kierowniczą od C-360 (dzięki czemu manewrowanie jest jak ze wspomaganiem), rozdzielaczem z funkcją pływającą, komputerem pokładowym, radiem i nowymi oponami, kosztuje 32 tys. zł. Najdroższy "ciapek" na rynku, egzemplarz z 1972 roku z woj. pomorskiego, po kapitalnym remoncie, z ogrzewaniem Webasto, nową kabiną, dwoma parami wyjść hydraulicznych, wspomaganiem na orbitrolu i dobrymi oponami, został wyceniony na 55 tys. zł.

Polski zapomniany ciągnik górski na bazie Ursusa C-330

Poprawa komfortu pracy: nowe kabiny do Ursusa C-330

Mimo swojej niezawodności, komfort pracy Ursusem C-330 bywa przedmiotem dyskusji. Istnieje jednak sposób na jego poprawę, a mianowicie montaż nowej kabiny. Na rynku dostępnych jest wiele wersji i modeli kabin, które mogą znacząco podnieść komfort użytkowania. Najtańszą opcją jest tzw. kabina standardowa, z niskim, tapicerowanym dachem, bez błotników, od mało znanego polskiego producenta. Za wycieraczki czy oświetlenie trzeba zazwyczaj dopłacać niewielkie kwoty (np. 100-150 zł za wycieraczkę, do 200 zł za dwie dodatkowe lampy w dachu).

Rodzaje i ceny kabin

  • Kabiny z metalowymi błotnikami: Ceny rozpoczynają się od około 4000 zł, ale częściej wynoszą około 5000 zł.
  • Kabiny z plastikowymi błotnikami: Są jeszcze droższe niż te z metalowymi.
  • Kabiny sadownicze: Ze względu na swoje gabaryty Ursus C-330 jest chętnie wykorzystywany w sadach. Kabiny sadownicze są wyraźnie droższe od normalnych odpowiedników, ponieważ ceny rozpoczynają się od nieco ponad 7000 zł, a kończą w okolicach 10 000 zł. Są to zazwyczaj kabiny z błotnikami i bogatym wyposażeniem.
Zdjęcie kabiny sadowniczej do Ursusa C-330

Zestawy kabina + maska

Bardzo ciekawym rozwiązaniem przy modernizacji "trzydziestki" są zestawy kabina + maska. Kabina sadownicza z taką maską może kosztować nawet 14 tys. zł. Najtańsze zestawy to koszt około 9500 zł, ale większość cen waha się w przedziale 11 000-12 000 zł, w zależności od producenta i wersji kabiny. Nowe maski (np. firmy Naglak) kosztują około 2,5-3,5 tys. zł.

tags: #kupie #ciagnik #bez #kabiny #c330