Czasy tanich Fiatów 126p, jak mówią, skończyły się. Mimo to, legenda PRL-u wciąż inspiruje do niezwykłych projektów. Przykładem jest maluch przerobiony na pług śnieżny, który za symboliczne 700 złotych trafił w ręce pasjonatów z Gratowników.

Niezwykły zakup: Fiat 126p z pługiem za 700 zł
Kiedy pojawiła się okazja zakupu Malucha z pługiem śnieżnym za siedemset złotych, Gratownicy nie wahali się ani chwili. Pod osłoną nocy, bez kamer, przeprowadzili szybką akcję, przewożąc pojazd na lawecie. 700 złotych to mniej więcej cena doby w pięciogwiazdkowym hotelu w listopadzie, co jak na legendę PRL-u, jest kwotą symboliczną.
Fiat 126p, dzięki silnikowi umieszczonemu z tyłu i dociążonej osi napędowej, idealnie nadaje się do odśnieżania. Wystarczy para łańcuchów lub dobre, klockowe opony, aby auto mogło skutecznie pracować. Egzemplarz, o którym mowa, ostatnie lata spędził za altanką, czekając na kogoś, kto dostrzeże w nim potencjał. Choć stan auta odzwierciedlał niską cenę, można było go sprzedać drożej.
Przywracanie do życia: Detailing i testy
Po przetransportowaniu Malucha do Modlina, jeden z członków ekipy, Robert, postanowił odpicować Fiata. Warto zaznaczyć, że sam pług jest wart około 700 zł, co sprawiło, że 126p był praktycznie "gratis", a gratis to zawsze uczciwa cena. Samochód, mimo swojego wieku (33 lata), napawał optymizmem. Model FL posiadał nowy bak, wahacze, amortyzatory i przewody hamulcowe, a blacharka nie była w tragicznym stanie - podłoga, przynajmniej w zarysie, istniała. Wymiany wymagały jedynie opony osi napędowej, natomiast guma na pługu była w dobrym stanie.
Maarten, właściciel, był tak pewien, że autko odpali, że zainwestował 50 zł w paliwo. Po szybkiej interwencji, w tym montażu brakującego akumulatora i użyciu WD-40 jako autostartera, silnik dwucylindrowca zaskoczył. Odpalenie silnika, działające wycieraczki, jazda do przodu, hamowanie i cofanie - wszystko to potwierdziło, że jego wartość znacząco wzrosła. Choć Maartenowi szkoda było patyny, Robert przekonał go, że ładny wygląd zwiększy wartość pojazdu.

Praca z pługiem: Odśnieżanie i testy terenowe
Mimo braku śniegu, Maarten energicznie przystąpił do pracy z pługiem. Zgodnie z instrukcjami Roberta, formował grubą pryzmę z gruzu i kamieni. Choć nierozbite grudy sprawiały pewne trudności, praca szła sprawnie. W pewnym momencie Maarten, z impetem, zrobił "all-in" manipulatorem gazu, co spowodowało zerwanie przyczepności i rozrzucenie sypkiej drobnicy. Robert, zadowolony z zabawy, sam przejął stery i z powodzeniem kontynuował spychanie.
Demontaż konstrukcji pługa okazał się prosty, dzięki sprytnemu rozwiązaniu, które nie uszkadza karoserii. Praca zespołowa Roberta i Maartena, mimo nieco powiększonych otworów, pozwoliła na sprawne ponowne zamontowanie zderzaka. Samochód, po tych zabiegach, wyglądał jak rokujący youngtimer, a nie rupieć. Właściciel deklaruje, że czerwony FL zostanie z nim na zawsze, pomimo jego potencjalnej wartości rynkowej rzędu 5000 złotych.
Historia Fiata 126p: Od narodzin do legendy
Fiat 126p, skonstruowany przez Włochów, był produkowany przez 28 lat i przez długi czas stanowił jeden z najczęściej spotykanych pojazdów na polskich drogach. Popularny "maluch" był wytwarzany przez Fiata oraz na jego licencji przez polską Fabrykę Samochodów Małolitrażowych (FSM) - we Włoszech do 1980 r., a w Polsce od czerwca 1973 r. do września 2000 r.

Geneza i produkcja
Fiat 126 był następcą i technicznym rozwinięciem modelu 500 Nuova, produkowanego od 1957 r. Zachowano ogólną koncepcję samochodu napędzanego benzynowym, czterosuwowym, chłodzonym powietrzem silnikiem typu R2, umieszczonym z tyłu, z napędem przenoszonym na tylne koła poprzez czterobiegową ręczną skrzynię biegów.
Pod koniec lat 60. XX wieku PRL poszukiwał licencjodawcy dla samochodu klasy popularnej. Po rozmowach z wieloma producentami (m.in. Toyota, Citroën, Renault, Volkswagen, Ford), włoski Fiat zaproponował modele 127 i 126. Strona polska oceniła opcję 126 jako korzystniejszą, a w październiku 1971 r. Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego "Pol-Mot" podpisało umowę o współpracy technicznej i licencyjnej na ten model.

Pierwsze 100 Fiatów 126 wyprodukowano w zakładzie Fiata we włoskim Cassino we wrześniu 1972 r. W lutym 1973 r. bank PKO zaczął przyjmować przedpłaty na zakup polskiego Fiata 126p. Cenę ustalono na 69 tys. zł (przy średniej pensji 3-4 tys. zł). Pierwszy zmontowany z włoskich części polski Fiat 126p powstał w FSM w czerwcu 1973 r., a jego produkcja seryjna ruszyła 22 lipca tego samego roku. Latem 1973 r. trafiły one do sprzedaży w Polsce, gdzie na giełdach ich cena dochodziła do 110 tys. zł. Cena w eksporcie wewnętrznym wynosiła 1100 dol.
Rozwój i modernizacje
Od 1975 r. wprowadzano zmiany, m.in. wydłużono resor i usztywniono przednie wahacze. W 1977 r. przeprowadzono pierwszą dużą modernizację, zwiększając pojemność silnika do 652 cm³ i moc o 1 KM. Zmieniono również pokrywę komory silnika oraz bębny hamulcowe. W maju 1979 r. FSM zakończyła spłatę zobowiązań licencyjnych, stając się wyłącznym dostawcą modelu 126 dla włoskiego koncernu.
Produkcję Fiata 126 we Włoszech zakończono w 1980 r. W Polsce kontynuowano prace nad udoskonaleniem silnika, co w 1981 r. i 1983 r. doprowadziło do znacznego zmniejszenia zużycia paliwa.

Eksportowy hit PRL-u
W latach 1975-1992 wyeksportowano łącznie 897 316 polskich Fiatów 126p. Samochód ten był sprzedawany m.in. do Włoch, Jugosławii, RFN, Węgier, Francji, Chin (gdzie ponad 23 tys. samochodów, w tym 5 tys. taksówek w Wenzhou, zostało sprzedanych), Wielkiej Brytanii, Czechosłowacji, Belgii, Holandii, Bułgarii, Szwajcarii, Grecji, Austrii, Danii, Chile, Nowej Zelandii, Australii (jako FSM Niki) oraz na Cypr i Kubę. Pilotażowe partie trafiły także do Afryki (Zair, Kamerun, Gabon) i Bangladeszu.

Wersje specjalne i adaptacje
Oprócz podstawowego modelu produkowano również wersje pochodne:
- 126p cabrio (1991-1995): dwudrzwiowy kabriolet na bazie wersji fastback (507 egzemplarzy).
- Lekki Pojazd Terenowy (LPT): prototyp z lat 1974-1975 w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku, wykorzystujący elementy 126p, przeznaczony dla Ludowego Wojska Polskiego.
- Wszędołaz (1979-1980): pojazd gąsienicowy, zbudowany w Zakładzie Transportu Energetyki w Radomiu, z nadwoziem i silnikiem od malucha, do inspekcji sieci energetycznych w trudnym terenie. Zbudowano jeden egzemplarz.
- Steyr-Fiat 126 (1973-1975): produkt austriackiej firmy Steyr, która wyposażyła 2069 włoskich Fiatów 126 w mocniejszy silnik typu bokser (643 cm³, 25 KM).
- Fiat 126 BIS (od 1987 r.): głęboka modernizacja z silnikiem chłodzonym cieczą (703 cm³, 25,2 KM), trzydrzwiowym nadwoziem typu hatchback i zwiększoną przestrzenią ładunkową.
- Polski Fiat/BOSMAL 126p cabrio: produkowany seryjnie od 1991 r., z certyfikatem TÜV pozwalającym na eksport do Europy Zachodniej.
- "Bombel": prototyp samochodu dostawczego, wydłużonego oraz wersji kombi, opracowany we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych w Warszawie.

Maluch w Białymstoku i okolicach
W Białymstoku i okolicach Fiat 126p również ma swoje miejsce w historii i lokalnych wydarzeniach. W najbliższą niedzielę, o godzinie 16, podlascy miłośnicy Fiata 126p organizują zlot pod Pałacem Branickich. Każdy kierowca będzie mógł zaprezentować swojego Malucha przed publicznością. Z placu przy Pałacu Branickich kierowcy pojadą na giełdę samochodową lotniska Krywlany, gdzie odbędą się wyścigi na 1/4 mili, które mają być główną atrakcją spotkania.
Paweł Kownacki, jeden z organizatorów, zachwala imprezę jako "świetną integracyjną", gdzie każdy może pochwalić się tuningiem swojego auta i wziąć udział w wyścigu. Ma on zamiar ścigać się w najbliższą niedzielę, wierząc, że jego "odchudzony" Maluch ma szansę na zwycięstwo.

Niezwykły pług śnieżny zbudowany na bazie Fiata 126p szykuje się do zimy również w miejscowości Stróża w gminie Andrespol. Właściciel, Adam Chądzyński, który kupił Malucha z 1987 roku za 300 zł, zlecił wykonanie pługa w zakładzie w Sosnowcu. Pług sterowany jest za pomocą dużej wajchy obok gałki zmiany biegów, a Fiacik wyposażony jest w łańcuchy na kołach i koguta na dachu, sygnalizującego pracę. Pan Adam wykorzystuje go do odśnieżania swojej stacji benzynowej i podjazdu przed domem. Uważa, że mały Fiat znakomicie nadaje się na pług, nie zakopuje się w śniegu dzięki napędowi na tylną oś i tylnemu silnikowi, co ułatwia poprowadzenie linki sterującej pługiem przez bagażnik. Pan Adam podkreśla również zaskakującą moc Malucha w tej roli.
"Bielsko-Biała dla Toma Hanksa" i rekordowa sprzedaż
W 2017 r. słynny hollywoodzki aktor Tom Hanks otrzymał odrestaurowanego Fiata 126p w ramach akcji "Bielsko-Biała dla Toma Hanksa". Dwa lata później aktor rozstał się z nim, a rekordowa kwota 83,5 tys. dol. (blisko 340 tys. zł) ze sprzedaży Malucha na aukcji trafiła na pomoc weteranom wojennym.
