Rajd Dakar to jedno z najbardziej wymagających wyzwań w świecie sportów motorowych, a jego prawdziwe oblicze szybko daje o sobie znać. Już na wczesnych etapach zawodnicy mierzą się z ekstremalnymi trudnościami, które weryfikują zarówno ich umiejętności, jak i wytrzymałość sprzętu. Trasy rajdu bywają usiane ostrymi kamieniami, co skutkuje licznymi uszkodzeniami opon i upadkami motocyklistów. W piaszczystych sekcjach kurz staje się dodatkowym, uciążliwym problemem. W takich warunkach do głosu dochodzą faworyci, co często prowadzi do przetasowań w klasyfikacjach, ale nie brakuje również niespodzianek.

Kategoria Motocykli: Zmiany Liderów i Polskie Wyzwania
Wśród motocyklistów zeszłoroczny zwycięzca, Daniel Sanders, popisał się najlepszą jazdą, co pozwoliło mu objąć prowadzenie w rajdzie już na drugim etapie, po zwycięstwie w AlUla. Australijczyk, po solidnej jeździe na poprzednich odcinkach, wygrał swój dziesiąty etap w Dakarze. Początkowo trasę otwierał Edgar Canet z Red Bull Factory Racing, jednak jego niegroźny upadek po około 100 kilometrach pozwolił Sandersowi go dogonić.
Rywalizacja w klasie Rally 2 przyniosła niespodziankę: po raz pierwszy w historii tej klasy (istniejącej od 2022 roku) zwyciężył motocykl Honda, prowadzony przez portugalskiego debiutanta Martima Venturę. Japońska marka dołączyła tym samym do klubu zdominowanego przez KTM (36 wygranych odcinków specjalnych), Husqvarnę (16) i Sherco (2).
Problemy i determinacja polskich motocyklistów
- Konrad Dąbrowski (DUUST Rally Team) zaliczył dzień z przygodami, kończąc etap na 10. miejscu, co skutkowało spadkiem na 6. pozycję w Rally 2. Na jedenastym etapie Dąbrowski utrzymywał czwartą pozycję, mimo problemów z tylną pompą paliwa i gasnącym motocyklem, docierając do mety z dobrym 7. czasem. Sam zawodnik opisał jeden z trudnych dni: „Trudny dzień dla mnie. Okazało się, że był problem w moim tylnym zawieszeniu od startu dzisiejszego odcinka. Wywróciłem się przez to na kilometrze 20. w kamieniach. Mocno pogiąłem motocykl plus poobijałem samego siebie. Podarłem spodnie, a wężyk od camelbacka odpiął się i chwilę po ponownym ruszeniu odpadł, więc nie mogłem pić w trakcie jazdy przez 380 kilometrów. W tym momencie najbardziej doskwiera mi prawy nadgarstek.”
- Filip Grot spadł z 57. na 64. lokatę, kończąc etap z 72. czasem. Na jedenastym etapie, jako dakarowy debiutant, asystował Bartłomiejowi Tabinowi po jego wypadku, a następnie kontynuował jazdę, osiągając metę z 48. czasem i zajmując 39. pozycję w klasyfikacji rajdu. Grot skomentował odcinek: „Odcinek specjalny taki umiarkowany, najpierw trochę szybkich sekcji, później piasek z kamieniami, strasznie zdradliwy i na koniec niby twarde podłoże, ale strasznie się tam kurzyło i de facto zapadał się motor w ten piasek. Generalnie odcinek średni. Najpierw na 23. kilometrze zatrzymałem się, bo Bartek Tabin miał wywrotkę i czekaliśmy na helikopter, później nieźle się jechało, ale po tankowaniu doszły nas samochody i w kurzu to już była taka jazda, aby dojechać do mety. Jutro 311 km odcinka specjalnego, razem wszystkiego 700 km, ostatni duży dzień. Walczymy dalej.”
- Bartłomiej Tabin po problemach na niedzielnym odcinku, tym razem miał udany dzień, kończąc odcinek na 42. miejscu. Niestety 19-godzinna kara za nieukończony etap 1 plasuje go na odległej 94. pozycji. Na jedenastym etapie polski motocyklista, startujący po raz trzeci, uderzył motocyklem w kamień, łamiąc rękę i musząc wycofać się z rajdu na dwa dni przed metą. Tabin podsumował swój udział: „Dakar Rally 2026. Skończył się dla mnie po uderzeniu przednim kołem w duży kamień, prędkość była spora i nie udało się, lewą ręką złamana poza tym wszystko jest dobrze…”
- Robert Przybyłowski awansował w klasyfikacji, kończąc odcinek z 80. czasem i przesuwając się z 82. na 79. pozycję. Jedenasty etap pokonał bez problemów, zajmując 61. miejsce i awansując na 59. w klasyfikacji generalnej.
Wycofania i wypadki
Kolejni zawodnicy Rajdu Dakar musieli zmierzyć się z poważnymi kontuzjami i uszkodzeniami sprzętu. Oficjalny zawodnik Sherco klasy Rally 2, Harith Noah, upadł na prologu i wycofał się z rajdu w zeszłym roku. W tej edycji sytuacja się powtórzyła: Noah ponownie przewrócił się na prologu, ale zdołał się podnieść, jednak kolejna wywrotka i kontuzja pleców na pierwszym etapie ostatecznie wyeliminowały go z walki. Podobnie Lorenzo Santolino, który w styczniu ubiegłego roku zajął 18. miejsce po wygraniu trzeciego etapu, na drugim etapie obecnej edycji przewrócił się i uszkodził swoją maszynę tak poważnie, że nie był w stanie kontynuować jazdy. Francuska marka Sherco ma obecnie w grze tylko jednego zawodnika, Bradleya Coxa z RPA, który zajmuje 13. miejsce.

Kategoria Samochodów (Ultimate/Challenger): Historyczne Wyniki i Udział Polaków
W stawce samochodowej prowadzenie objął Nasser Al-Attiyah, a zwycięstwo etapowe do kolekcji dołożył Seth Quintero. Quintero, startując w kategorii Challenger, zgromadził 20 zwycięstw etapowych w ciągu trzech sezonów (2021, 2022 i 2023), choć nigdy nie udało mu się wygrać tej klasy. Awansując do najwyższej kategorii, rozkręcił się dopiero po dwóch zwycięstwach etapowych i miejscu w pierwszej dziesiątce w zeszłym roku. Młody Amerykanin kontynuuje dobrą passę, zdobywając swoje trzecie zwycięstwo w klasie Ultimate na trasie do AlUla, tracąc zaledwie 7 sekund do nowego lidera, którym został Nasser Al-Attiyah. Katarczyk był na tym odcinku ósmy, co dało mu dobrą pozycję startową do kolejnego etapu. W czołowej trójce etapu znaleźli się również Henk Lategan (2. miejsce, 1’42” straty) i Yazeed Al-Rajhi (3. miejsce, 1’56”), co świadczyło o świetnym dniu dla Toyoty. Co ciekawe, klasyfikacja samochodów w AlUla zapisała się w historii Dakaru: pięć pojazdów tego samego konstruktora zajęło pierwsze pięć miejsc na odcinku specjalnym, co jest pierwszym takim przypadkiem od 2007 roku.
Wyniki i wyzwania polskich załóg
Polskie załogi również walczyły o czołowe pozycje i mierzyły się z trudnościami:
- Energylandia Rally Team:
- Na drugim etapie najszybszy był Michał Goczał, który wraz z załogą zameldował się w AlUla na 9. miejscu, awansując na 18. pozycję w klasyfikacji. Na kolejnym etapie Michał Goczał i Diego Ortega ukończyli odcinek na 22. miejscu, zajmując 18. pozycję w rajdzie.
- Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk ukończyli etap na 11. miejscu, plasując się tuż za Michałem, na 19. pozycji. Później znów zameldowali się w pierwszej dziesiątce, kończąc etap na znakomitym 8. miejscu, co dało im 17. lokatę w rajdzie.
- Marek Goczał i Maciej Marton dotarli do mety z 26. czasem, co dało im 21. lokatę w rajdzie. Finiszując z 12. czasem na kolejnym etapie, awansowali na 15. pozycję, będąc najwyżej sklasyfikowaną załogą Energylandia Rally Team.
- Aliyyah Koloc i Marcin Pasek: Po problemach na niedzielnym etapie, powrócili do walki, notując 58. czas odcinka. Niestety, 27 godzin kary za nieukończony etap 1 plasuje ich na 66. pozycji w klasyfikacji generalnej.
- Załogi Zoll Racing:
- Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk zajęli 27. miejsce na etapie i awansowali na 30. pozycję w klasyfikacji rajdu. Na kolejnym etapie ukończyli go na 32. miejscu, awansując na 26. w rajdzie.
- Łukasz i Michał Zoll zajęli 28. miejsce na etapie, awansując na 27. pozycję w rajdzie. Na kolejnym etapie byli szybsi od swoich kolegów o nieco ponad 2 minuty (31. miejsce), zajmując 27. lokatę w rajdzie.
- Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz: Dakarowi debiutanci ukończyli wymagający etap na 18. miejscu, zajmując 17. pozycję w klasyfikacji generalnej. Utrzymywali swoją świetną 10. pozycję, uzyskując 11. czas na kolejnym etapie.
- Hassan Jameel i Maciej Giemza: Zakończyli etap na 12. miejscu, a w klasyfikacji rajdu znajdują się na 27. pozycji, awansując z 34. na 30. miejsce.
- Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka: Ponownie okazali się najlepsi spośród polskich załóg, zajmując 9. miejsce.
- Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński: Zajęli na etapie 26. miejsce, ale utrzymują 7. pozycję w rajdzie, będąc najwyżej sklasyfikowanymi z Polaków.
- Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki: Mieli problemy z elektryką, co skutkowało dopiero 46. lokatą i spadkiem w klasyfikacji rajdu na 12. miejsce.
- Paweł Kośmiński i Bartek Balicki: Po tym jak na poprzednim etapie dachowali, na kolejnym uniknęli takich przygód, ale 56. miejsce na etapie zepchnęło ich na 34. pozycję.

Kategoria SSV: Nowe Twarze na Podium
Pierwsze zwycięstwo etapowe w karierze odniósł Gonçalo Guerreiro, który zalicza swój drugi start w Dakarze. Młody Portugalczyk awansował dzięki temu na pozycję wicelidera klasy SSV. Na jej czele nadal znajduje się Xavier de Soultrait, który na etapie był trzeci. Drugi czas odcinka uzyskał Florent Vayssade, choć to nie wystarczyło, by wspiąć się na podium klasyfikacji rajdu.
Guerreiro zabłysnął już w swoim debiucie w zeszłym roku, zajmując 2. miejsce w kategorii SSV dla zespołu Red Bull Off-Road Junior, choć nie wygrał etapu. W dalszej części sezonu zdobył mistrzostwo kraju, pokonując wszystkie pojazdy T1+ za kierownicą Polarisa. Teraz Guerreiro po raz pierwszy zapisał się na liście zwycięzców etapowych Dakaru, stając na czele potrójnego podium dla zespołu wspieranego przez Sébastiena Loeba, które uzupełnili Florent Vayssade i Xavier de Soultrait.
W innej rywalizacji w tej kategorii, Lucas Del Rio, prowadzący przez znaczną część odcinka, wywalczył pierwsze zwycięstwo etapowe w karierze. Liderem jest jednak nadal inny kierowca z Ameryki Południowej, David Zille, a Del Rio jest trzeci. Tę dwójkę rozdziela Saudyjczyk Yasir Seaidan, który dzięki drugiej lokacie na etapie awansował na pozycję wicelidera.

Kategoria Ciężarówek: Konsekwentna Walka
Gert Huzink po raz drugi w tej edycji cieszył się z etapowego zwycięstwa, co było jego pierwszym dubletem od 2024 roku. Jego bezpośrednim rywalem na tym odcinku był Vaidotas Žala, który na mecie stracił do Holendra zaledwie 42 sekundy, dzięki czemu awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Polskie ciężarówki nie dają za wygraną
Załoga Darek Łysek, Jacek Czachor i Darek Rodewald pnie się w górę mimo wielu przygód na trasie. Urwane na niedzielnym etapie mocowania maski skutkowały całkowitym jej zgubieniem. Mimo to Polacy dotarli do mety z 13. czasem. Po problemach na dziesiątym etapie i nocy spędzonej na wydmach, poskładali potłuczonego „Czesława” (tak nazywają swój pojazd) i kolejny etap pokonali już bez większych przygód (poza dwoma przebitymi oponami), kończąc go na 16. miejscu. Po stratach poniesionych poprzedniego dnia zajmują 13. pozycję w klasyfikacji generalnej.

Dakar Classic: Nowi Liderzy i Polskie Załogi
Dakar Classic ma nowego lidera, którym został zwycięzca etapu 2, Litwin Karolis Raisys. Marco Ernesto Leva, trzeci na etapie, spadł na pozycję wicelidera.
Wyniki polskich załóg w Dakar Classic
- Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński świetnie spisali się w poniedziałek, zajmując 6. miejsce, co dało im awans na 12. pozycję w klasyfikacji generalnej. Na kolejnym etapie zajęli 26. miejsce, ale w rajdzie utrzymują 7. pozycję, będąc wciąż najwyżej sklasyfikowanymi Polakami.
- Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki, którzy ukończyli poniedziałkowy etap na 11. pozycji, zajmują 13. miejsce w klasyfikacji generalnej. Na późniejszym etapie mieli problemy z elektryką, co skutkowało dopiero 46. lokatą i spadkiem w klasyfikacji rajdu na 12. miejsce.
- Załoga zespołu Team de Rooy / Kamena Rally Team jest liderem klasyfikacji klasycznych ciężarówek.
- Paweł Kośmiński i Bartek Balicki zaliczyli spadek z 21. na 25. miejsce, zajmując 34. pozycję na etapie. Po tym, jak na poprzednim etapie dachowali, na kolejnym uniknęli takich przygód, ale 56. miejsce na etapie zepchnęło ich na 34. pozycję w klasyfikacji generalnej.