Bez jakiej maszyny trudno wyobrazić sobie dzisiaj funkcjonowanie nowoczesnego gospodarstwa? Z pewnością bez brony talerzowej. Jest to maszyna uniwersalna i bardzo przydatna, która przebojem wdarła się do parków maszynowych wielu gospodarstw, skutecznie zastępując przestarzałe i mało wydajne pługi podorywkowe. Do zalet stosowania bron talerzowych niezaprzeczalnie należy zaliczyć stosunkowo nieduże zapotrzebowanie na moc ciągnika, bardzo niską podatność na zapychanie nawet przy dużej ilości resztek pożniwnych oraz dobrą jakość mieszania gleby. Jej wykorzystanie w rolnictwie, w tym również w sadownictwie, przynosi realne korzyści niezależnie od rodzaju uprawianych roślin.

Czym jest i jak działa brona talerzowa?
Brona talerzowa to grupa dysków umieszczonych na osi i obracających się podczas pracy ciągnika. Jej budowa opiera się na dwóch belkach, na których zamocowane są tak zwane talerze, czyli dyski o charakterystycznym kształcie. Elementy robocze, obracając się, spulchniają i rozdrabniają ziemię. Taki zabieg jest bardzo wskazany po orce, aby rozdrobnić zbite bryły ziemi, lub po zasiewach, aby materiał siewny przykryć odpowiednią warstwą gleby.
Brony bardzo przydają się również w walce z chwastami przy tak zwanej podorywce, czyli płytkiej orce. Brona talerzowa pracuje na głębokości od 5 do 15 cm. W zależności od kąta ustawienia jej talerzy w stosunku do kierunku ruchu, intensywność pracy może być różna. Przykładowo, najmniejsze wartości stosuje się do rozcinania skib po orce lub przy wyrównywaniu pola. Pośrednie kąty ustawia się wtedy, gdy celem jest wymieszanie nawozów z glebą, a największe do uprawy ściernisk lub przykrycia nawozów zielonych.
Brona talerzowa - maszyna uniwersalna?
Wydawać by się mogło, że brona talerzowa to maszyna uniwersalna. W teorii to prawda, gdyż jest ona z powodzeniem wykorzystywana do płytkiej uprawy pożniwnej, do mieszania obornika, likwidowania poplonów czy doprawiania gleby przed siewem. W praktyce jednak już na etapie planowania zakupu powinniśmy jasno określić, do jakich zadań maszyna będzie najczęściej wykorzystywana - od tego zależy bowiem jej dalsza konfiguracja. Wybór rodzaju amortyzacji, kąta pochylenia talerza, odległości narzędzi roboczych, średnicy i kształtu oraz wielu innych parametrów będzie miał wpływ, jak w danych warunkach polowych maszyna będzie pracowała. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, która jest lepsza; wybór można uzasadnić, znając oczekiwania rolnika i funkcje, jakie maszyna ma pełnić w gospodarstwie, a także w jakich warunkach przyjdzie jej pracować.
Rodzaje bron talerzowych i ich specyfika
Same brony talerzowe występują w kilku podstawowych wariantach. Mowa w tym wypadku o bronie do płytkiej przedsiewnej uprawy i podorywkowej po żniwach (modele U693 i U652, maszyny bardzo uniwersalne), bronie typowo ścierniskowej (model Rolmako U671) oraz uprawowo-siewnej (model U693 ze sprzęgiem do siewnika).
Choć na pierwszy rzut oka niewprawny obserwator może nie wychwycić różnic w ich konstrukcji, to jest ich sporo i są bardzo istotne. Najważniejszą różnicą w ich budowie będzie rozstaw między rzędami talerzy. W przypadku maszyn uprawowo-siewnych, gdzie brona ma za zadanie przygotować glebę do siewu, jest on znacznie mniejszy aniżeli w przypadku maszyny do uprawy ścierniska. Jest to powiązane z ilością resztek pożniwnych - przy podorywce jest ich bardzo dużo, więc chcąc zapewnić swobodny przepływ masy przez maszynę, a tym samym zminimalizować ryzyko zapchania się brony, talerze powinny być rozmieszczone w większym rozstawie, najlepiej 90 cm. Na zasadzie kontrastu, przy maszynach uprawowo-siewnych resztek pożniwnych nie ma wcale lub jest ich bardzo mało, dlatego mniejszy rozstaw między talerzami (np. 70 cm) jest dobrym wyborem. Dodatkowo taka konstrukcja pozwala na przybliżenie środka ciężkości agregatu bliżej ciągnika, przez co podnośnik będzie obciążony w mniejszym stopniu.
Kluczowe parametry wyboru brony talerzowej
Szerokość robocza i wymagana moc ciągnika
Tak naprawdę bronę talerzową trzeba dobrać w taki sposób, by jej zapotrzebowanie mocy było odpowiednie do możliwości posiadanego traktora. W zależności od rozmiaru i ciężaru brony talerzowej jej potrzeba może wahać się od 80 KM do nawet 320 KM. Drugą ważną rzeczą, która wpływa na pobór większej ilości mocy, są warunki panujące na roli. Jeśli gleba jest ciężka i mokra, to do jej uprawy należy wybrać silniejszą bronę talerzową. W przypadku gleb lekkich nie jest konieczna duża moc. Jeżeli zależy nam na większym pokryciu części pola przy jednym przejeździe maszyny, to wypada liczyć się z tym, że taka brona talerzowa będzie potrzebować ciągnika o większej mocy. Kąt pochylenia talerza będzie determinował wymaganą moc pociągową; przy agresywnym kącie moc znacznie wzrasta. Na rynku dostępne są talerzówki o szerokości od 1,25 do 8,0 m. Maszyny rolnicze o szerokości 8,0 m są zalecane dla gospodarstw zajmujących wielohektarowe przestrzenie.
Wybór talerzy: średnica, uzębienie i materiał
Kolejnym dylematem, z jakim należy się zmierzyć przy zakupie brony talerzowej, jest wybór odpowiednich talerzy. To właśnie ich rodzaj w dużym stopniu definiuje jakość pracy oraz osiągnięte efekty w polu.
- Talerze mniej uzębione lub gładkie o średnicy ok. 510 mm są uznawane za bardziej specjalistyczne, gdyż są na ogół wykorzystywane jedynie do płytkiego zrywania ścierniska i niespecjalnie sprawdzą się przy głębszej uprawie. Częściej są stosowane do upraw przedsiewnych lub do pracy wraz z siewnikiem, tworząc agregat uprawowo-siewny.
- Talerze mocniej uzębione o średnicy 560 mm lub większe wydają się być bardziej uniwersalnym wyborem. Sprawdzą się zarówno przy płytkiej uprawie przedsiewnej, jak i przy głębszej pracy, np. podczas mieszania obornika, niszczenia poplonów czy w uprawie po kukurydzy. Są one również bardziej skuteczne w niszczeniu trawy w międzyrzędziach sadowniczych. Talerze o średnicy większej niż 600 mm dostępne są w modelu Rolmako U652 oraz U671.
Czym większa średnica, tym grubsza blacha, z jakiej talerz jest wytworzony, a co za tym idzie, dłuższy czas eksploatacji elementów roboczych. Na efekt pracy duży wpływ ma kąt pochylenia tarczy. Ważnym aspektem jest też materiał wykonania talerzy, np. stal borowa, która zapewnia odporność na ścieranie i odkształcanie. Warto zwrócić uwagę na producentów takich jak OFAS czy Lemtech. Dodatkowo, piasty bezobsługowe z potrójnym uszczelnieniem kasetowym znacznie wydłużają żywotność podzespołów.
Brona talerzowa SpeedCutter wyróżnia się przede wszystkim nowym typem elementu roboczego - tradycyjny talerz został tutaj zastąpiony kształtem falistym. Talerz falisty zaprojektowano do ultra-płytkiej uprawy na głębokość 2-5 cm z prędkością 20 km/h, co jest innowacyjnym rozwiązaniem.
Wybór odpowiedniego wału doprawiającego
Ostatnią, ale wcale nie najmniej ważną kwestią jest wybór wału. W bronie talerzowej odpowiada on za ustalenie głębokości roboczej talerzy, a także jest odpowiedzialny za wyrównanie oraz zagęszczenie wierzchniej warstwy gleby. Ma to na celu zatrzymanie wilgoci w ziemi oraz stworzenie dogodnych warunków do kiełkowania nasion samosiewów oraz chwastów.
Pamiętajmy, że wybór wału jest kwestią indywidualną każdego rolnika i powinien zależeć od zwięzłości gleb, na których dany farmer gospodaruje:
- Na ziemiach lekkich powinniśmy stosować wały lżejsze, z niepełnym rdzeniem, co zapewnia efektywny przepływ gleby i nie ogranicza prędkości roboczej zestawu. Zaliczają się do nich wszelkiego rodzaju wały strunowe oraz pierścieniowe.
- Na glebach zwięzłych, gdzie często mamy do czynienia z bryłami, należałoby postawić na wały ciężkie, charakteryzujące się agresywnym profilem powierzchni roboczej. Zaliczamy do nich wał gumowy, Packer oraz blaszany. Wówczas mamy pewność, że w dużym stopniu zniszczy bryły i wyrówna stanowisko po przejeździe.
Za najbardziej uniwersalny wał uznaje się podwójny wał U-ring, który faktycznie jest bardzo wszechstronny i daje bardzo dobre wyniki uprawowe. W kontekście prac sadowniczych, np. po kapuście, niektórzy użytkownicy podnoszą wał uprawowy maksymalnie do góry, aby nie wpadła w niego jakaś zabłąkana główka. Wówczas wał rurowy lub pierścieniowy mogą być wystarczające, gdyż talerzowanie ma głównie na celu wymieszanie resztek z glebą.

Brony talerzowe na rynku: przegląd i specyfika modeli
Brony klasyczne (typ V lub X)
Przez całe lata na polskich polach królowały brony talerzowe z układem rzędów talerzy "V" lub "X". Niewątpliwą zaletą bron talerzowych w układzie V jest ich cały czas stosunkowo niska cena. Jeśli chodzi o bardziej markowych producentów, takich jak Strumyk czy Bomet, to ceny wersji 2 m zaczynają się od około 5,5 tys. zł brutto, a kończą w okolicach 7 tys. zł. Chcąc doposażyć taką maszynę w wał strunowy, trzeba się dodatkowo liczyć z kosztem 2-2,5 tys. zł. Na rynku jest cała masa „niemarkowych” producentów tego typu bron, a ich ceny są z reguły niższe o 1,5 do 2 tys. zł. W przypadku małych ciągników, takich jak Ursus C-360, te brony są nadal popularne, a wiele z nich ma w standardzie wał dogniatający (zwykle płaskownikowy), z opcją dopłaty za wał daszkowy (2-2,5 tys. zł). Tradycyjna brona lepiej sobie radzi w dużych bryłach i skibach, ponieważ talerze są połączone, i gdy jedne się blokują, to następne je napędzają, co pomaga w utrzymaniu kierunku jazdy, z czym mają problem niektóre małe brony.
Kompaktowe brony talerzowe - nowoczesne rozwiązanie
Dobra jakość uprawy wierzchniej warstwy gleby, niewygórowane zapotrzebowanie na moc i wysoka wydajność pracy - to najważniejsze cechy, dzięki którym kompaktowe brony talerzowe w ostatnich latach bardzo zyskały na popularności. Konstrukcyjnie są nieco bardziej skomplikowane: tuż za elementami do połączenia z ciągnikiem są dwa rzędy talerzy, mające na stałe ustawiony kąt natarcia. Nie są osadzone na wspólnej osi, jak w tradycyjnym "V" czy "X", a każdy z nich łączy się z ramą za pomocą krótkiego ramienia. Maszyny są wykorzystywane solo, ale często producenci przygotowują je do sprzęgnięcia z siewnikami, stosując tak zwany hydropak (tworząc wtedy agregat uprawowo-siewny talerzowy), czy przystosowując je do nabudowania siewnika. Standardowym wyposażeniem każdej kompaktowej brony talerzowej jest wał, którego położenie reguluje głębokość pracy narzędzia. Wał wyrównuje powierzchnię pola oraz kruszy większe grudy ziemi.
Kompaktowe brony talerzowe, takie jak np. Bomet Perseus, dzięki swojej budowie i większej masie lepiej podcinają ściernisko, choć wymagają prędkości około 12 km/h. Są one wyraźnie droższe od starych V-ek. Najtańsze tego typu brony produkowane przez mniej znane firmy kosztują niecałe 10 tys. zł brutto z wałem płaskownikowym bądź rurowym. U bardziej rozpoznawalnych producentów, takich jak Strumyk, Rolex, Bomet czy Tolmet, ceny rozpoczynają się od około 11 tys. zł, a kończą w okolicach 15 tys. zł, choć znajdziemy i droższe, przekraczające 20 tys. zł. Te ostatnie są wyraźnie cięższe i mogą stanowić problem ze stabilnością i podniesieniem dla ciągnika klasy "sześćdziesiątka" (Ursus C-360). Producenci wychodzą naprzeciw zapotrzebowaniu rynku, oferując brony z kołami transportowymi i dyszlem do wersji ciągniętych.

Wybrane modele krajowych producentów i innowacje
Na rynku krajowym znajdziemy wiele interesujących propozycji, które często dostosowane są do specyficznych potrzeb gospodarstw, w tym sadowniczych:
- Agro-Masz BT15: oferuje największą przerwę pomiędzy belkami talerzowymi (85 cm) i jest przeznaczony do winnic i sadów. Waży 700 kg przy szerokości 1,5 m.
- Tolmet "Simply" i Agro-Lift BTL: szerszą ofertę dla mniejszych ciągników mają te firmy, oferując rozstaw 80 cm między rzędami talerzy.
- Akpil Leopard: wyróżnia się regulowanym punktowo odstępem między talerzami od 75 do 100 cm oraz łożyskowaniem bezobsługowym z zabezpieczeniem kasetowym.
- Akpil Gepard: oferowana jest również w 100-centymetrowym rozstawie belek, a najwęższa z dostępnych szerokości (175 cm) sprawdzi się w mniejszych ciągnikach (niewiele powyżej 60 KM). Wyróżnia ją mechaniczna regulacja kąta natarcia talerzy, regulacja odległości wału doprawiającego względem wału talerzowego, deflektory boczne płytowe z gumowym zabezpieczeniem oraz zamki hydrauliczne wszystkich siłowników.
- Namysło Easy Flow: najprostsza maszyna w wersji Basic ma amortyzację gumową, dwa rzędy talerzy o średnicy 510 mm, grubości 5 mm, rozstawione w odległości 1000 mm. Wersja Easy Flow (większa siostra) to narzędzie ciągnięte i składane hydraulicznie, z 120 cm odległości między rzędami talerzy o średnicy 560 mm.
- Namysło Exact G Plus: propozycja o jeszcze większym odstępie belek (aż 107 cm), z talerzami 560 mm i 5 mm grubości. W opcji dostępne są talerze 610 mm lub 660 mm, bezobsługowe piasty oraz hydrauliczna regulacja głębokości pracy wału.
- Astat Tenes: nowość poprzedniego sezonu, oferująca możliwość regulacji rozstawu między belkami talerzowymi (960 mm, 1100 mm, 1240 mm). W standardzie talerze na amortyzacji gumowej o średnicy 560 mm, wyposażone w bezobsługowe piasty.
Praktyczne aspekty i doświadczenia użytkowników w kontekście sadu
Dla sadowników brona talerzowa jest niezbędna do wielu zadań, takich jak: niszczenie trawy w międzyrzędziach po wyrwanej kwaterze (gdzie kultywator często pcha się i nie zawsze wychodzi równo), równanie dołów po ciągnikiem wyrwanych drzewach, poprawa źle zaoranego pola (zwłaszcza gdy gleba jest zbita jak skała, np. po suszy), czy talerzowanie gorczycy pod przyoranie. W takich zastosowaniach bardzo ważna jest prędkość przejazdu - im szybciej, tym lepszy efekt. Mniejsza talerzówka często sprawdza się lepiej z mniejszymi ciągnikami (np. 1,6 m z T25, 1,8 m z C330).
Kluczowe aspekty przy zakupie to: masa talerzówki, średnica talerzy oraz rodzaj stali, z której są wykonane (np. stal borowa dla odporności na ścieranie). Istotne są również piasty bezobsługowe. Niektórzy użytkownicy wskazują, że ciężkie brony zawieszane mogą "skakać", dlatego warto rozważyć wersje ciągane. Problemy z zapychaniem się talerzówek, zwłaszcza kompaktowych, pojawiają się przy dużej ilości resztek, co podkreśla potrzebę odpowiedniego rozstawu talerzy (np. 90 cm dla podorywki). Mimo to, wielu rolników chwali sobie konkretne marki, takie jak Batyra (za bezproblemowe maszyny i sprzedaż bez pośredników), Lemtech (za trwałość), czy Unia Mars Twix (za wydajność).
Warto pamiętać, że zakup brony talerzowej to inwestycja, która powinna być dopasowana do specyficznych potrzeb gospodarstwa, rodzaju ziemi i mocy posiadanego ciągnika. W przypadku twardej i przesuszonej gleby znacznie lepiej sprawdzą się maszyny rolnicze działające z większą siłą, z dużym naciskiem na każdy element roboczy, np. Rolmako U652 i U671. Musimy wziąć pod uwagę rodzaj planowanych prac, gatunek upraw i wielkość powierzchni pola, od czego uzależniony powinien być rozmiar talerzy oraz ich rozstaw. Talerzowanie nie może być wykonywane na glebach zaperzonych, ponieważ rozdrobnienie rozłogów doprowadzi do większego zachwaszczenia pola.
जानते हैं कि कितना अंतर है Brona modelowa UP vs brona modelowa południowa ll Miłośnicy Powertrac
tags: #najlepsza #talerzowka #do #sadu