W dobie dynamicznie zmieniających się kosztów produkcji i rosnących wymagań technologicznych, zakup nowego ciągnika stał się dla wielu polskich rolników wyzwaniem logistycznym i finansowym. Choć rynek zdominowany jest przez gigantów oferujących maszyny naszpikowane elektroniką za setki tysięcy złotych, segment budżetowy usiłują przejmować marki z Azji.

Sytuacja na rynku nowych ciągników rolniczych w Polsce
Polskie rolnictwo przechodzi technologiczną metamorfozę. Według danych GUS za 2023 rok, ciągniki posiada już 71% gospodarstw (869,5 tys.), co oznacza wyraźny wzrost w porównaniu do 2020 roku. Łącznie po polskich polach jeździ ponad 1,46 mln maszyn, z czego niemal wszystkie pracują w gospodarstwach indywidualnych. Potencjał inwestycyjny ściśle wiąże się z powierzchnią - o ile w małych gospodarstwach przypada średnio 1,2 ciągnika, o tyle w tych powyżej 100 ha wskaźnik ten rośnie do 4 maszyn, co pozwala na pełną niezależność od usług zewnętrznych i lepszą terminowość prac.
Dynamika sprzedaży nowych ciągników w ostatnich latach
Sumarycznie od początku 2023 roku do końca października zarejestrowano 8126 nowych ciągników, to o 1670 pojazdów mniej niż w identycznym okresie 2022 r., co oznacza spadek o 17%. To dane opracowane przez PIGMiUR na podstawie bazy CEPiK.
Sierpień 2023 roku był najsłabszym miesiącem pod względem sprzedaży nowych ciągników, z zaledwie 633 zarejestrowanymi pojazdami. Wrzesień zaskoczył pozytywnie dzięki 938 rejestracjom nowych traktorów.
Patrząc na cały rok 2025, polski rynek wzbogacił się o 10 603 nowe ciągniki, co w zestawieniu z wynikiem 8588 sztuk z roku 2024 oznacza pokaźny, ponad 23-procentowy skok sprzedaży. Mimo gorszych nastrojów w branży, rok 2025 przyniósł ożywienie - liczba rejestracji nowych ciągników wzrosła. To sygnał, że rolnicy myślą strategicznie, zastępując wysłużony sprzęt nowoczesnymi rozwiązaniami, by obniżyć koszty energii i pracy.
W sierpniu 2025 roku liczba rejestracji nowych ciągników w naszym kraju wyniosła 912 sztuk, co było o 124 mniej niż miesiąc wcześniej. Jednocześnie jednak liczba sierpniowych rejestracji była o 315 sztuk większa niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego.
W styczniu 2025 roku sprzedaż nowych modeli traktorów znów spadła, tym razem do 671 sztuk, co oznacza spadek o 510 sztuk (43%) mniej niż w grudniu 2024 roku. Różnica między liczbą zarejestrowanych ciągników rolniczych w styczniu 2025 r. i 2024 r. również jest znacząca.
Nowe polskie ciągniki rolnicze z silnikami Stage V prosto z fabryki w Zwoleniu | Farmer.pl
Liderzy rynkowi według marek
W styczniu 2025 roku marka New Holland ponownie znalazła się na pozycji lidera z liczbą 91 rejestracji nowych ciągników. Na miejscu drugim sklasyfikowana została marka Kubota z 67 rejestracjami. Ostatnie miejsce na podium przypadło marce Case IH, która jako jedna z niewielu odnotowała wzrost liczby rejestracji rok do roku, osiągając 55 sztuk. Pozycję tuż za podium zajęła marka Deutz-Fahr z 51 rejestracjami, również ze wzrostem sprzedaży.
Dotychczasowy, wielomiesięczny lider zestawienia, marka John Deere, w styczniu 2025 r. uplasowała się na 5. pozycji z 51 rejestracjami, co stanowi spadek w stosunku do stycznia 2024 roku.
Poniżej prezentujemy zestawienie TOP 10 marek nowych ciągników rolniczych w styczniu 2025 r.:
- New Holland - 91 szt.
- Kubota - 67 szt.
- Case IH - 55 szt.
- Deutz Fahr - 51 szt.
- John Deere - 51 szt.
- Solis - 43 szt.
- Valtra - 35 szt.
- Farmtrac Tractors Europe - 27 szt.
- Massey Ferguson - 27 szt.
- Claas - 25 szt.
W sierpniu 2025 roku podium najpopularniejszych ciągników wyglądało następująco:
- New Holland (148 rejestracji)
- John Deere (126 rejestracji)
- Deutz-Fahr (91 rejestracji)
Deutz-Fahr zepchnął w sierpniu markę Kubota na czwartą pozycję w rankingu, która odnotowała 70 rejestracji. W rankingu Top 10 najpopularniejszych ciągników swoją sprzedaż w porównaniu z lipcem 2025 roku zwiększyły tylko 3 marki: Deutz-Fahr (o 17 maszyn), Case IH (o 7 sztuk) oraz Solis (o 8 maszyn).
Najpopularniejsze kategorie mocy i regionalne różnice
Analiza techniczna pokazuje, że choć maszyn przybywa, ich przeciętna moc uległa obniżeniu - w 2025 roku wynosiła ona średnio 132 KM, podczas gdy rok wcześniej było to 138,1 KM.
W styczniu 2025 r. w kategorii mocy od 30 do 50 KM rolnicy wybierali najchętniej ciągniki rolnicze marki Kubota i LS Tractor. Liderem w kategorii ciągników rolniczych o mocy od 51 do 70 KM została marka Solis. Rolnicy zarówno w kategorii ciągników o mocy od 71 do 100 KM, jak i o mocy od 101 do 140 KM stawiali na ciągniki marki New Holland.
W sierpniu 2025 roku najpopularniejsze były ciągniki o mocy 50-75 KM (198 rejestracji). Na drugiej pozycji znalazły się ciągniki o mocy 100-130 KM (148 rejestracji), a na trzeciej - maszyny o mocach do 49 KM (126 rejestracji).
Polska jest mocno zróżnicowana regionalnie pod względem średniej mocy kupowanych ciągników. Liderem mocy pozostaje województwo zachodniopomorskie z wynikiem blisko 170 KM, a tuż za nim plasują się województwa warmińsko-mazurskie oraz opolskie, gdzie średnie przekraczają 157 KM. Na przeciwległym biegunie znajduje się województwo małopolskie, w którym rolnicy decydują się na znacznie mniejsze jednostki o średniej mocy wynoszącej nieco ponad 87 KM. Średnia moc nowych ciągników zarejestrowanych w okresie styczeń-październik 2023 roku była najwyższa w województwie kujawsko-pomorskim i wynosiła 181,2 KM.
Województwo mazowieckie jest liderem, jeżeli chodzi o ilość rejestracji nowych ciągników. W regionie tym w ciągu dziesięciu miesięcy 2023 roku zarejestrowano 1406 sztuk nowych ciągników, to o 216 sztuk mniej niż przed rokiem. Na drugim miejscu znajduje się województwo wielkopolskie z ilością 944 sztuk. W sierpniu 2025 roku najwięcej maszyn zarejestrowano w województwie mazowieckim (186), na drugiej pozycji znalazło się wielkopolskie (117 nowych rejestracji), a trzecie miejsce przypadło lubelskiemu (88 ciągników).

Czy da się kupić nowy ciągnik za cenę hektara ziemi?
Pewnie zupełnie inaczej wyglądałoby zestawienie 5 lat temu, bowiem to właśnie w ostatnim okresie ceny maszyn rolniczych poszły w górę nawet o 80%. Ceny gruntów ornych nie rosły w pierwszej połowie dekady aż tak gwałtownie, więc pewnie moglibyśmy w podawanych widełkach kupić jeszcze lepszy sprzęt.
Ciągniki do 70 tys. zł (równowartość hektara słabszej ziemi)
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, ceny hektara ziemi V/VI klasy w zależności od województwa wynoszą od ok. 30 tys. zł na Podkarpaciu do prawie 68 tys. zł w Wielkopolsce. Czy jednak za ok. 30 tys. zł da się kupić nowy ciągnik? Okazuje się, że tak!
- Jinma 254E: Ten ciągnik o mocy 25 KM z 3-cylindrowego silnika Laidong, pojemności 1,5 l, masie nieco ponad 1,5 tony i napędem na 4 koła, był prezentowany już za ok. 32 tys. zł. Jeżeli chcemy kabinę, musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 37,5 tys. zł netto.
- Farmtrac 22 4WD: Za kwotę ok. 37,5 tys. zł netto możemy również postawić na ciągnik tej marki, o ugruntowanej pozycji na rynku.
- Lovol M254: Sprzedając hektar ziemi w woj. wielkopolskim, możemy już pokusić się np. o ten model. Oferuje 25 KM, kabinę i klimatyzację.
- Hanwo HWE 354C: Jeżeli jednak potrzebujemy ciągnika do poważniejszych prac, możemy skusić się na ten model. Ma moc 40 KM, masę ponad 2,2 tony, przekładnię z mechanicznym rewersem 8+8. Cena za egzemplarz z 2024 roku to 68 tys. zł.
Jak widać, nawet za cenę hektara kiepskiego gruntu ornego da się kupić nowy ciągnik. Są to maszyny przeznaczone raczej do lżejszych prac, jednak spełniające podstawowe wymagania. W styczniu 2026 roku ceny najtańszych nieużywanych ciągników rolniczych w Polsce zaczynają się już od około 35 - 40 tys. zł netto (ok. 43 - 49 tys. zł brutto) za modele kompaktowe. W ogłoszeniach dilerów na przełomie stycznia i lutego 2026 w cenie poniżej 100 tys. zł można kupić jedynie azjatyckie, głównie chińskie marki i to te najmniejszej mocy i gabarytów, przeznaczone głównie jako maszyny sadownicze i komunalne.
Ciągniki powyżej 70 tys. zł (równowartość hektara lepszej ziemi)
W przypadku maszyn o większej mocy, przeznaczonych do cięższych prac polowych, ceny "budżetowe" startują od ok. 100 tys. zł. Są to maszyny, które mogą już pełnić rolę głównego ciągnika w mniejszych gospodarstwach.
- Zoomlion RK 754: Jeszcze w grudniu kosztował 75 tys. zł netto, dziś najtańsza oferta to ok. 81 tys. zł netto. Co prawda nie dostaniemy takiego sprzętu za hektar ziemi w woj. zachodniopomorskim (53 tys. zł), ale za średnią krajową (83 tys. zł) już tak.
- Lovol M404 / M504: Modele o mocy 40-50 KM można kupić w granicach 76 000 - 98 000 zł netto. Są to jedne z najtańszych nowych maszyn z pełną, ogrzewaną kabiną. Fabrycznie nowy Lovol M254 4x4, 25KM, ciągnik rolniczy komunalny, w specjalnej ofercie wietrzenia magazynów kosztuje netto 55 tys. zł, 67 650 zł brutto.
- Farmtrac 555DTc V: W specjalnych ofertach na styczeń 2026 model ten (ok. 50 KM) z klimatyzacją kosztuje ok. 99 990 zł netto.
- New Holland Boomer 50: W aktualnej promocji (ważnej do 31 stycznia 2026) model ten z komfortową kabiną dostępny jest od 104 900 zł netto.
- Deutz-Fahr 4080 E: Prostszy model o mocy 76 KM, wyceniany na ok. 120 000 zł netto.
- Solis 50: Nowy ciągnik z klimatyzacją, z 2024 r., dostępny od ręki, z dostawą gratis na terenie całego kraju - 97 tys. zł.
- Fotrak MK 504: O mocy 50 KM jest dostępny „od ręki”. Fabrycznie nowy, 2025 r., maksymalne wyposażenie w cenie 99,5 tys. zł.
- Arbos 25 KM: Ciągnik komunalny, rolniczy, fabrycznie nowy z 2020 r., gwarancja 3 lata, cena 57 tys. zł.
- Tavol 704: Ciągnik rolniczy, sadowniczy, leśny z ładowarką w cenie 84 tys. zł, rok 2024, moc 70 KM.
A co jeżeli sprzedamy średni hektar ziemi I/II klasy w Wielkopolsce (ok. 123 tys. zł)? Tutaj wybór jest już spory. W kategorii ok. 75 KM możemy rozglądać się m.in. za Lovolem M754, Fortrakiem, czy Solisem 75. A może 90 koni? Też się da; Zoomlion RM 904 kosztuje w tej chwili ok. 115 tys. zł.

Wybór ciągnika do prac komunalnych i pomocniczych
Pytanie, jaki sprzęt wybrać, jeśli potrzebujemy ciągnika z turem o udźwigu 1600 kg do rozładowania palet z tira, do odśnieżania placu, podłączenia solarki i zamiatarki do umycia drogi po budowie, a także do ciągnięcia zwykłej przyczepy? Praca ma odbywać się w 100% na utwardzonym terenie, bez wykorzystania w polu. Sprzęt będzie używany sporadycznie, a priorytetem jest prostota konstrukcji i minimalizacja ryzyka awarii, przy budżecie rzędu 40 000 - 70 000 zł.
W tym przedziale cenowym i z uwzględnieniem podanych wymagań, należy szukać ciągników z napędem 4x4, które oferują odpowiednią moc do obsługi ładowacza czołowego i innych osprzętów. Modele azjatyckie, takie jak wspomniane wcześniej Jinma, Farmtrac (modele w okolicach 20-50 KM), czy Lovol M254/M404, a także Solis 50, będą tutaj najbardziej odpowiednie. Ich prostota konstrukcji często przekłada się na niższe koszty utrzymania i mniejsze ryzyko skomplikowanych awarii. Należy zwrócić uwagę na dostępność osprzętu (tura) i jego montaż u dealera, a także na wydajność hydrauliki, która będzie kluczowa dla pracy ładowacza. Warto rozważyć również ofertę Hanwo HWE 354C (40 KM, ok. 68 tys. zł), która ze swoją masą i mocą może lepiej poradzić sobie z turem 1600 kg.
Ciągnik na 15 hektarów: nowe czy używane?
Wątek zatytułowany „Ciągnik na 15 hektarów” bije rekordy popularności na forum rolniczym Agrofoto, co świadczy o tym, że podobnym areałem dysponuje wielu użytkowników. Rolnicy są zgodni co do tego, że nie zawsze warto zadłużać tak niewielkie gospodarstwo dla zakupu fabrycznie nowej maszyny, ponieważ inwestycja musi się zwrócić, a trudno o potężne zyski z 15 hektarów. Na więcej mogą pozwolić sobie ci, którzy planują poszerzenie areału lub ich budżet pozwala na bezproblemowy zakup wymarzonego ciągnika. Wtedy doskonale sprawdzą się nowe traktory o małej i średniej mocy, które nie wiążą się z nieprzewidzianymi wydatkami na części zamienne i naprawę awaryjnych „używek”.
Budżet to nie jedyny czynnik, jaki warto wziąć pod uwagę. Nie bez znaczenia jest rodzaj prowadzonej produkcji i cechy gruntu. Sporo zależy od tego, czy posiadana ziemia jest ciężka, podmokła lub pagórkowata, czy równa, lekka i łatwa w uprawie. Im większe wymagania stawiamy ciągnikowi, tym ważniejsze jest, by miał on wyższą moc, napęd na cztery koła czy regulowany rozstaw kół. Należy zwrócić uwagę także na rodzaj maszyn towarzyszących. Pora przejść do zestawienia konkretnych modeli:
- Zetor 7745: To jeden z najczęściej importowanych modeli traktorów. Gospodarze uprawiający 15 hektarów ziemi cenią ten ciągnik za jego lekkość, napęd 4×4, cichość pracy oraz komfort użytkowania. Wśród minusów wymieniają stosunkowo wysoką cenę i spore zużycie paliwa.
- Ursus C-380: W ostatnich trzech latach zarejestrowano 799 nowych egzemplarzy C-380. To uniwersalny ciągnik, który sprawdzi się głównie w mało wymagających gospodarstwach. Rolnicy zarządzający 15 hektarami gruntów wskazują na jego prostotę obsługi i wielość zastosowań. Część z nich podkreśla jednak awaryjność elektroniki.
- John Deere 5075E: Według rolników to dobry ciągnik na 15 hektarów ze względu na swoją zwrotność i niewielką cenę w porównaniu z „jelonkami” z serii M i R. W małych gospodarstwach sprawdzi się do wykonywania większości zabiegów. Model napędzany jest 3-cylindrowym silnikiem o pojemności 2,9 litra.
- Zetor Major 80: To kolejna klasyczna konstrukcja. Rolnicy posiadający 15 hektarów ziemi cenią go m.in. za prostotę budowy, niedrogą eksploatację i dużą dostępność części zamiennych.
- Massey Ferguson (importowane egzemplarze): Zestawienie zamyka chętnie sprowadzany z zagranicy traktor tej marki. Gospodarze posiadający 15 ha ziemi wskazują na jego dobre wyposażenie oraz wygodę pracy.

Test porównawczy ciągników o mocy około 120 KM
Zaprezentowano test porównawczy siedmiu ciągników o mocy ok. 120 KM, sprzed kilku lat. Producenci zostali poproszeni o udostępnienie do testów traktorów z przekładnią umożliwiającą zmianę biegów pod obciążeniem, ładowaczem czołowym i wyposażeniem najchętniej wybieranym przez rolników. W omawianym teście nie uwzględniano przekładni bezstopniowych, dlatego zabrakło marki Fendt. Test nowych wówczas ciągników wykonał międzynarodowy zespół redaktorów z czterech czasopism ze Skandynawii i Holandii. W teście uczestniczyło siedem ciągników, które oceniano w 15 kategoriach.
Biorąc pod uwagę sumę punktów, na pierwszym miejscu z nieznaczną przewagą plasuje się Claas, ale po piętach depczą mu New Holland, Valtra i John Deere. Mimo niekiedy niewielkich różnic w wyniku całościowym, część traktorów znacznie różni się od siebie w poszczególnych dyscyplinach. McCormick nie zyskał wielu punktów za przekładnię z zaledwie trzema biegami zmienianymi pod obciążeniem, a Massey Ferguson nie mógł wysunąć się na czoło stawki ze względu na większe od rywali zużycie paliwa. Moc traktorów była oceniana wg tego, ile z mocy silnika podanej w prospekcie jest przekazywane na WOM lub na koła. Silniki ciągników Valtra i NH są wg kryteriów DLG ustawione za wysoko - aż 95% i 93% katalogowej mocy silnika jest przekazywane na WOM. Podobnie wyglądają wartości zmierzonej siły uciągu: na czoło wysuwa się Valtra.