Ostatnie lata były dla marki Ursus naprawdę wymagające. Problemy finansowe, postępowania restrukturyzacyjne, a w końcu upadłość sprawiły, że wiele osób uznało, iż legenda polskich ciągników może nie wrócić. Dziś jednak coraz wyraźniej widać, że Ursus wychodzi z cienia, rozpoczynając nowy, ambitny rozdział w swojej ponad stuletniej historii.
Nowy Właściciel i Strategiczne Inwestycje
Kluczowym momentem w odrodzeniu marki było przejęcie jej przez spółkę M.I. Crow. Majątek Ursusa S.A. został sprzedany w październiku zeszłego roku M.I. Crow Sp. z o.o., firmie należącej do ukraińskiego biznesmena Olega Krota i Bożeny Głowackiej. Za 74 miliony złotych nowy właściciel przejął zakłady produkcyjne w Dobrym Mieście i Lublinie oraz ponad 4-hektarowe nieruchomości w Biedaszkach Małych w gminie Kętrzyn. Choć przejęcie sfinalizowano 22 stycznia, jak poinformowali członkowie zarządu, dopiero w lutym udało się przejść do pewnych działań.
Wydane na zakup Ursusa 74 mln zł to dopiero początek. Zarząd szacuje koszty inwestycyjne na około 176 mln zł. Środki te zostaną przeznaczone na modernizację budynków, rozbudowę parku maszynowego fabryk w Dobrym Mieście i Lublinie, a także rozbudowę magazynu w Biedaszkach. Nowy właściciel zapowiada odbudowę potencjału produkcyjnego zakładów oraz inwestycje w nowoczesne linie montażowe, w tym linie do montażu elektroniki, oraz rozwój własnych napędów, zarówno spalinowych, jak i elektrycznych.

Powrót na Targi i Zapowiedź Nowych Modeli Ciągników
Wokół Ursusa było głośno na przełomie 2024 i 2025 roku, najpierw z powodu niespodziewanego przejęcia przez inwestora z Ukrainy, potem deklaracji rozszerzenia produkcji, a obecnie dzięki aktywności na targach branżowych. Nowy etap działalności Ursusa zostanie zaprezentowany podczas targów AgroTech w Kielcach, które startują 13 marca 2026 roku. To właśnie tam polski producent ma pokazać pięć nowych ciągników rolniczych.
Ursus powrócił także na targi Agro Show w Bednarach, prezentując całą gamę swoich maszyn. Obecność na targach i imprezach branżowych jest niezwykle ważna, ponieważ przez okres kilkuletniego zawieszenia przedsiębiorstwa „w upadłości” firma nie mogła prowadzić promocji i marketingu na odpowiednim poziomie. Sprzedaż odbywała się za gotówkę, a maszyny musiały być przedpłacone. Dzięki pomysłowości i determinacji kierownictwa firmy udało się ten okres przetrwać.
Kierunek Rozwoju Nowych Ciągników
Ursus planuje powrót do produkcji ciągników po kilku latach przerwy, sygnalizując gotowość do uruchomienia własnej produkcji. Z nieoficjalnych informacji wynika, że projekt obejmuje nie jeden, lecz kilka modeli, które mają stopniowo trafiać do oferty. Według zapowiedzi przedstawicieli firmy, Ursus ma zamiar wprowadzić na rynek nowe ciągniki o mocy od około 80 KM do 120 KM, ale w kuluarach mówi się aż o pięciu konstrukcjach o mocy od 60 do 150 KM.
Jest to segment szczególnie istotny dla polskich gospodarstw rodzinnych, gdzie dominują ciągniki średniej mocy, wykorzystywane zarówno do prac polowych, jak i transportowych. Ten przedział mocy, odpowiadający potrzebom małych i średnich gospodarstw, jest najbardziej „chodliwy” i pożądany w większości polskich gospodarstw. Pojazdy mają bazować na projektach, które niedawno jeszcze wychodziły z fabryki w Lublinie. Jest to dobry ruch, ponieważ zarówno design, jak i zasadnicza konstrukcja tych pojazdów nie zdążyła się jeszcze zestarzeć.
Proces Homologacji i Filozofia Produkcji
Obecnie prowadzone są prace nad homologacją nowych ciągników. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, Ursus Industries pracuje nad tym procesem, który oznacza, że maszyny przechodzą procedury dopuszczające je do sprzedaży na rynku europejskim. Bez zakończenia tego procesu rozpoczęcie produkcji seryjnej nie byłoby możliwe. Homologacja wymaga czasu, badań i obszernych procedur, co potrafi studzić zapał nawet najbardziej ambitnych projektów. Na razie jednak warto zachować spokojny optymizm.
Łukasz Fabisiak, dyrektor handlowy Ursusa, komentuje: „Ciągniki jeszcze nie wyjadą. Kompletujemy dokumentację, mamy Stage III, możemy je sprzedawać na inne rynki. W tym momencie zajmujemy się kompletacją dokumentów i tworzeniem ekipy RnD (działu badań i rozwoju) pod względem ciągników. Wspomagamy się rolnikami, wspomagamy się dystrybutorami, prowadzimy otwarte gremium rozmów, dlatego że nie chcemy wprowadzić produktu polskiego, który będzie oparty o nasze «widzimisię». Nie chcemy produkować ciągników, które są składakami z Chin. Mamy takie na stanie, przyjechały jeszcze w chwili przejmowania Ursusa i nie jesteśmy firmą, która będzie chciała się podpisywać pod tego typu produktami.”
Przedstawiciele zarządu widzą potencjał sprzedażowy zarówno w kraju, jak i za granicą, a ciągniki miałyby być dostosowane mocą do rynku polskiego (segment 50-100 KM), jak i ukraińskiego czy rynków afrykańskich (powyżej 200 KM).

Obecna Produkcja i Rozwój Technologiczny
Tak naprawdę zakłady w Dobrym Mieście cały czas produkują przyczepy, rozrzutniki i prasy. Właśnie na Agro Show 2025 zaprezentowano te maszyny, które były produkowane w fabrykach nawet w najtrudniejszym dla Ursusa okresie upadłości. Wśród nich znalazły się:
- Nowa 14-tonowa przyczepa skorupowa D-914, która była prototypowana jeszcze w fazie upadłości i obecnie czeka na homologację.
- Przyczepy skrzyniowe serii D-600, o ładowności od 6 t (model D-606) do 12 t (D-612).
- Przyczepa skorupowa T-083/A na tandemie o ładowności 10 t.
- Przyczepa skorupowa T-041 o ładowności 7 ton.
- Prasa zwijająca Z-543/A, przeznaczona dla mniejszych i średnich gospodarstw, charakteryzująca się bardzo mocnym zgniotem.
- Rozrzutnik obornika N-218/A1 do roztrząsania obornika, torfu i kompostu, współpracujący z ciągnikiem o mocy 61 KM. Maszyna jest produkowana z adapterem poziomym dwubębnowym, a napęd przenośnika podłogowego może być mechaniczny lub hydrauliczny.

Firma zapowiada poważne inwestycje w rozwój technologiczny i zaplecze badawcze. Równolegle rozwija projekty związane z rolnictwem precyzyjnym, w tym dronami do monitorowania upraw. W przyszłości mają one współpracować z nowymi maszynami Ursusa, tworząc spójny ekosystem technologiczny. Oleg Krot, główny udziałowiec, ma kilkunastoletnie doświadczenie w produkcji dronów rolniczych, które służą np. do tworzenia ortofotomap. Zapowiada nie tylko produkcję ciągników, ale większości osprzętu. Na nowopowstałej linii produkcyjnej przeznaczonej do produkcji dronów mają znaleźć się podzespoły od podstaw zbudowane w Polsce - od silników elektrycznych po układy elektroniczne.
Z zapowiedzi przedstawicieli Ursusa wynika, że chcą postawić na wysoką jakość w połączeniu z nowymi technologiami. Ambicje są ogromne; w produkcji przeważać mają komponenty własne, z własnymi silnikami czy elementami rolnictwa precyzyjnego na czele. Z drugiej strony mowa jest o wykorzystaniu do przeniesieniu napędu w ciągnikach przekładni Carraro, co wskazuje na pragmatyczne podejście do sprawdzonych rozwiązań tam, gdzie nie ma potrzeby „wyważania otwartych drzwi”.

Wyzwania i Perspektywy na Przyszłość
Powrót do produkcji po kilkuletniej przerwie nie będzie łatwy. Polski rynek ciągników jest dziś mocno nasycony, a rolnicy mają dostęp do szerokiej oferty producentów z Europy Zachodniej i Azji. Dodatkowym wyzwaniem są rosnące koszty produkcji, zaostrzane normy emisji spalin oraz coraz większe wymagania dotyczące elektroniki i komfortu pracy operatora. Nowe modele Ursusa będą musiały spełniać aktualne standardy techniczne, by realnie konkurować z liderami rynku. Kluczowe znaczenie będzie miała także polityka cenowa. Bez konkurencyjnych stawek oraz stabilnej sieci serwisowej trudno będzie odzyskać zaufanie klientów.
Ursus dopiero zaczyna; ostatnie miesiące to przede wszystkim porządki po tym, co zastano w Lublinie i Dobrym Mieście. Przed firmą żmudna praca nad przywracaniem procesów produkcyjnych, odtwarzaniem kompetencji, szukaniem kontrahentów czy w końcu budową sieci dealerskiej. Pierwsze znaki dobrej kondycji marki już są widoczne, sprzedaż ruszyła z kopyta, a plany produkcyjne są już wykonywane na przyszły rok. Przyszłość rysuje się naprawdę ambitnie. Dla starszych to kawał historii, dla młodszych - znak, że w polskiej technice rolniczej wciąż coś się dzieje.