Targi Agrotech - Centrum Innowacji Rolniczych
Targi Agrotech w Kielcach to jedno z najważniejszych wydarzeń branży rolniczej, poświęcone nowoczesnym technologiom. Co roku na powierzchni wystawienniczej o powierzchni ponad 60 000 m² prezentuje się około 450 wystawców z Polski i zagranicy. W 2025 roku odbędzie się 30. edycja wystawy w dniach od 14 do 16 marca, natomiast w 2026 roku rolników czekać będzie już 31. edycja. Targi są miejscem, gdzie prezentowane są nowości produktowe, a także ogłaszane są strategiczne plany producentów maszyn rolniczych. Bramy zostały otwarte i to właśnie tutaj można sprawdzić, jakie maszyny i nowoczesne rozwiązania przygotowali najwięksi producenci sprzętu rolniczego.
Zetor Seria 6: Premiera na Agrotech 2025
Główną ekspozycją stoiska ZETORA na targach Agrotech 2025 będzie nowa Seria 6. To ciągnik przeznaczony do najbardziej wymagających zastosowań rolniczych, łączący w sobie wysoką wydajność i komfort operatora. Seria modelowa będzie oferować aż 4 modele o mocy od 131 do 171 KM i będzie stopniowo zastępować dotychczasowe serie modeli FORTERRA i CRYSTAL.

Nowa Seria 6 wyposażona jest w czterocylindrowy silnik Deutz 4.1 o mocy maksymalnej 171 KM przy 1900 obr/min i pojemności skokowej 4,1 litra. Silnik spełnia normę emisji spalin Stage V i jest wyposażony w układy SCR, DPF oraz recyrkulacji spalin, a także wtrysk Common Rail, jedną turbosprężarkę i możliwość ustawienia stałych obrotów w dwóch poziomach.
Seria 6 wyposażona jest w nową skrzynię biegów ZF TPT 16 POWERSHIFT, która umożliwia płynną zmianę biegów pod obciążeniem i zapewnia łącznie 54 biegi do przodu i 27 biegów wstecznych oraz zgodną z obowiązującymi przepisami maksymalną prędkość 40 km/h. Skrzynia biegów posiada sześciostopniowy wzmacniacz do przodu i trzystopniowy wzmacniacz do tyłu, a liczba biegów głównych to 5 do przodu i 3 wsteczne.
Do dyspozycji operatora jest również wydajny układ hydrauliczny z osiową pompą tłokową o przepływie 120 l/min. Tylny trzypunktowy układ zawieszenia ma udźwig do 7,2 tony, a przedni TUZ aż 3,5 tony. Ciągnik wyposażony jest standardowo w cztery sterowane mechanicznie tylne obwody hydrauliczne oraz w razie potrzeby w dwa dodatkowe obwody przednie.
Tradycyjnie w ciągnikach Zetor duża i przestronna nowa kabina została zaprojektowana z naciskiem na komfort. Pomaga w tym zawieszenie samej kabiny, a także całkowicie amortyzowana oś przednia. Nowi użytkownicy mogą również liczyć na ergonomiczny podłokietnik i nowoczesny panel do ustawiania i kontrolowania funkcji maszyny.
Na wystawie Agrotech 2025, oprócz Serii 6, odwiedzający mogą również zobaczyć ciągniki COMPAX z nową kabiną, MAJOR CL 80 w wersji basic i lux, PROXIME HS, FORTERRE HSX i FORTERRE HD. Polscy rolnicy mogą niecierpliwie czekać na pierwszą okazję zobaczenia na żywo Serii 6 na wystawie Agrotech w Kielcach.
Wielki Powrót Ursusa: Nowe perspektywy i plany na Agrotech
Po kilku latach nieobecności, marka Ursus oficjalnie powraca na targi Agrotech w Kielcach, co jest symbolem jej powrotu do gry. Polska firma, należąca obecnie do Ukraińca Olega Krota, rozwija się - są nowe umowy z dealerami, wzrasta eksport, pojawiają się nowe modele przyczep, trwa modernizacja fabryk oraz zapowiedzi nowych kategorii maszyn.

W 2026 roku Ursus ponownie pojawił się oficjalnie na Agrotechu w Kielcach, prezentując zestaw pięciu przyczep różnych wielkości, w tym najnowszą "skorupę" D-914. Marka prezentuje głównie przyczepy tandemowe w wersji 7, 10 i 14 ton. Nowa 14-tonowa "skorupa" D-914 będzie wchodziła na rynek od początku kwietnia i będzie homologowana również w wersji 12- i 10-tonowej. Oprócz przyczep marka produkuje obecnie prasy, rozrzutniki obornika i przyczepy do bel, ale asortyment będzie się rozszerzał.
W planach jest wdrożenie do produkcji wszystkich rozpoczętych projektów, które mają szansę zaistnieć na rynku, a następnie wprowadzenie nowych maszyn. Będą to między innymi maszyny uprawowe, takie jak brony i talerzówki, oraz maszyny leśne, np. przyczepy do załadunku drewna czy przyczepy transportowe do bel. Pod koniec drugiego kwartału mają być już w stałej ofercie wyroby do uprawy, w tym brony talerzowe URS-BT-05 i brony wirnikowe URS-BR-09. Maszyny te są projektu własnego i będą produkowane w zakładzie w Dobrym Mieście na Warmii. Rozdział pt. Zaczyna się więc kolejny rozdział w historii marki Ursus; po warszawskim i lubelskim pora na nowy start w Dobrym Mieście.
Jeśli chodzi o długo oczekiwane nowe ciągniki, Ursus podchodzi do tematu z dużą ostrożnością. Chociaż w kuluarach mówi się aż o pięciu konstrukcjach o mocy od 60 do 150 KM - dokładnie w segmencie, który najlepiej sprzedaje się w polskich gospodarstwach - firma na razie studzi emocje. Prace nad homologacją nowych ciągników są zaawansowane, ale wymagają czasu i badań. Potwierdzono wybór pięciu modeli, a ich premiery można spodziewać się najprawdopodobniej w grudniu lub styczniu. Będą to maszyny z silnikami Stage V, odpowiadające na potrzeby polskiego rynku. Nowy właściciel chce uniknąć błędów z przeszłości i nie ujawnia szczegółów przed pełną pewnością danych.
Kraft Seria S: Polski ciągnik z lokalnym akcentem
Jednym z najciekawszych objawień 2026 roku, zwłaszcza jeżeli chodzi o rynek krajowy, może okazać się pełnoprawny następca ciągników Kraft od firmy Krawiec Traktor. Firma, znana do tej pory z modeli takich jak 20C4PS, trafiających w gusta sadowników i plantatorów, teraz prezentuje "serię S", która ma również pokazać się w rozmiarze sprzyjającym pracom polowym, a więc jako typowy nieduży ciągnik pomocniczy.

Ciągniki Kraft Serii S to przykład polskiej myśli technicznej i współpracy z lokalnymi wytwórcami osprzętu. Choć główne komponenty, takie jak układ napędowy i silnik, pochodzą od dostawców zagranicznych, wiele elementów, np. kabina produkcji Koji (standardowo wyposażona w możliwość założenia klimatyzacji), oświetlenie (WAŚ oraz Wesem), pompy hydrauliczne, przewody, wiązki, chłodnica, zaczep czy obciążniki, pochodzi od polskich wytwórców. Firma Krawiec Traktor, z bogatym doświadczeniem w odbudowie podzespołów popularnych ciągników (Ursusów, Zetorów, Massey Ferguson), zdecydowała się na sprawdzoną jednostkę - licencyjną wersję silnika Perkins, produkowaną przez firmę Simpson & Co., o oznaczeniu SJV326 (znaną z C360-3P czy TAFE 7515). W Kraftach serii S jednostka ta będzie występowała w wariantach mocy od 55, przez 65 po 75 KM, co odpowiada kolejnym oznaczeniom modelowym.
Jeśli chodzi o napęd, postawiono na włoską klasykę w postaci skrzyni biegów oraz przedniego mostu od firmy Carraro o 12 przełożeniach, z mechanicznym rewersem oraz dodatkowymi biegami pełzającymi. Skrzynia będzie dostępna w dwóch wariantach - 30 km/h oraz 40 km/h. W szybszej opcji dostępna będzie funkcja automatycznego dopinania przedniego napędu podczas hamowania. Dostępne będą również dwie szerokości: 1400 i 1720 mm, z uwagi na rozgraniczenie na ciągniki sadowniczo-komunalne oraz polowe. Niezależnie od konfiguracji, tylny WOM będzie dysponował dwiema prędkościami: 540 oraz 1000E.
Nowe Krafty są już na ostatniej prostej, jeśli chodzi o dopuszczenie ich do produkcji ze strony formalnej. Pierwsza produkcyjna seria ma niebawem opuścić mury zakładu. Orientacyjna cena została wyliczona na poziomie 160 tys. netto. W standardzie klient ma otrzymać m.in.: wspomaganie na oddzielnej pompie, 40 l/min wydatku pompy roboczej (zębatej, wyprodukowanej w Polsce), lampy robocze, przesuwny tylny zaczep, trzy pary wyjść hydrauliki z tyłu, komputer pokładowy czy dwuletnią gwarancję. Dopłaty będzie wymagać klimatyzacja (6,8 tys. brutto) oraz przedni TUZ (8,8 tys. brutto). Aktualnie trwają również prace nad wdrożeniem fabrycznego sterowania ciągnikiem z platformy. W planach są także ciągniki o mocy powyżej 75 KM z rozbudowanymi przekładami i większymi kabinami.
TAFE 240S: Prosty i ekonomiczny na polski rynek
Na targach Agrotech 2026 po raz pierwszy został zaprezentowany ciągnik TAFE 240S. Jego producentem jest hinduski koncern TAFE, który działa na rynku od 1960 roku i jest trzecim co do wielkości producentem ciągników na świecie, rocznie produkując i sprzedając ponad 180 000 traktorów. Ciągniki TAFE to proste, mechaniczne modele, a TAFE 240S nie jest wyjątkiem, jak podkreśla firma Hydro-Masz z Zapola, będąca importerem tych ciągników.

TAFE 240S ma 3,72 metra długości i 1,72 metra szerokości, a jego wysokość całkowita wynosi 2,5 metra. Osie rozstawiono w nim na 1,93 metra. Napędzana jest w nim tylna oś. Moc na koła przenosi mechaniczna przekładnia, która ma osiem biegów do przodu i dwa do tyłu. Skrzynia jest "poruszana" trzycylindrowym silnikiem o pojemności skokowej 2,6 litra. Prędkość znamionowa motoru wynosi 2200 obr./min, a moc max. sięga 50,2 KM. Traktor spełnia normę emisji spalin Stage V.
Producent podaje, że tym traktorem można poruszać się z prędkością do 28,1 km/h. Ciągnik posiada wspomaganie układu kierowniczego, regulowane lusterka, fotel z pasem bezpieczeństwa oraz 7-pinowe gniazdo. Maskę i zbiornik paliwa zamyka się na kluczyk.
TAFE 240S waży 2440 kg. Można dołożyć do niego przednie obciążniki (4×25 kg) oraz tylne (2×35 kg). Rozmiar przednich kół to 6×16, zaś tylne mają wymiar 13,6×28. Współpracę z maszynami gwarantuje układ hydrauliczny zasilany pompą podającą do 40 l/min. Druga pompa o wydajności 19 l/min jest dedykowana do obsługi układu kierowniczego. Tylny podnośnik dysponuje udźwigiem 1450 kg. Maszyny mogą być napędzane od WOM-u obracającego się z prędkością 540 obr./min. Można je także zasilać hydraulicznie poprzez wyprowadzoną z tyłu jedną parę szybkozłączy. Cena netto ciągnika TAFE 240S to 69 900 zł.