Opryskiwacze ogrodnicze: kompleksowy poradnik wyboru i użytkowania

Przed napisaniem tego artykułu przetestowałem kilkanaście modeli opryskiwaczy ogrodowych różnych producentów. Chciałem je porównać, znaleźć różnice i sprawdzić, na jakie elementy opryskiwaczy warto zwrócić uwagę przed ich zakupem. Przede wszystkim jednak szukałem opryskiwacza, który będzie atrakcyjny cenowo, a jednocześnie niezawodny, trwały i dobrze wykonany. Moje poszukiwania okazały się bardzo owocne. Znalazłem sprzęt niedrogi i jednocześnie oferujący wszystko, co powinien mieć dobry opryskiwacz.

Opryskiwacze ogrodowe różnych producentów

Rodzaje opryskiwaczy ogrodowych

Na rynku dostępne są różne typy opryskiwaczy, które można podzielić na trzy główne kategorie, różniące się konstrukcją, pojemnością i sposobem użytkowania.

1. Opryskiwacze ręczne

Opryskiwacze ręczne to najmniejsze i najtańsze urządzenia. Obsługujemy je, trzymając bezpośrednio w dłoniach. Ich zbiorniki mogą mieścić od 0,5 do 2 litrów cieczy. Ze względu na niewielkie pojemności starczają do opryskiwania pojedynczych, niewielkich roślin uprawianych w domu, na balkonie lub tarasie. Można ich używać także do zraszania liści wodą i wykonywania prac domowych, jak np. mycie okien. W ogrodzie mogą się przydać do oprysków, gdy choroba czy szkodnik zaatakował pojedyncze, niewysokie rośliny i przygotowywanie większej ilości cieczy roboczej nie ma sensu.

W najprostszych opryskiwaczach ręcznych, tzw. opryskiwaczach pulsacyjnych, rozpylenie cieczy następuje tylko, gdy naciskamy dźwignię. Z tego względu polecam dołożyć od kilku do kilkunastu złotych i kupić opryskiwacz ręczny ciśnieniowy. W takim opryskiwaczu najpierw zwiększamy ciśnienie za pomocą pompy, a następnie naciskając dźwignię, możemy wykonywać oprysk ciągły. Jest to znacznie bardziej wygodne i mniej męczące dla rąk.

Podczas zakupu opryskiwacza ręcznego warto zwrócić uwagę na jakość jego wykonania. O ile opryskiwacze pulsacyjne są najczęściej wyposażone w dysze z tworzywa sztucznego, o tyle przy zakupie opryskiwacza ciśnieniowego można wybrać model z bardziej trwałą i precyzyjną dyszą z mosiądzu. W większości domowych i tarasowo-balkonowych zastosowań spokojnie wystarczają jednak dysze z tworzywa sztucznego.

Przydaje się natomiast możliwość regulacji strumienia rozpylanej cieczy (dysza z pokrętłem) oraz obecność filtra na wlocie rurki zasysającej. Filtr zapobiega przedostawaniu się zanieczyszczeń i zapychaniu dyszy.

2. Opryskiwacze naramienne

Jak sama nazwa wskazuje, są to urządzenia zawieszane na ramieniu za pomocą paska. Dzięki temu możemy się poruszać ze zbiornikiem o większej pojemności. Dostępne są urządzenia o pojemności od 3 do 12 litrów. W praktyce jednak najczęściej kupowane są opryskiwacze naramienne 5 lub 8-litrowe. Taka pojemność starcza do niewielkiego ogrodu, a jednocześnie opryskiwacz wypełniony cieczą jest lekki i łatwo się z nim poruszać.

W tej grupie wszystkie znalezione przeze mnie opryskiwacze były opryskiwaczami ciśnieniowymi. Powietrze wtłaczamy do zbiornika opryskiwacza za pomocą pompy.

Zabezpieczenie przed nadmiernym ciśnieniem powietrza w zbiorniku stanowi zawór bezpieczeństwa

Zabezpieczenie przed nadmiernym ciśnieniem powietrza w zbiorniku stanowi zawór bezpieczeństwa. W zasadzie każdy opryskiwacz ciśnieniowy musi być w niego wyposażony. Warto jednak wiedzieć, że zaworek wystający z obudowy opryskiwacza jest bardzo łatwo uszkodzić (często spotykana usterka). Dlatego warto wybrać taki opryskiwacz, w którym zawór bezpieczeństwa jest ukryty we wnęce obudowy zbiornika. W opryskiwaczu GREENMILL zawór bezpieczeństwa chroni osłona.

W opryskiwaczu GREENMILL zawór bezpieczeństwa chroni osłona

Lepsze opryskiwacze są też wyposażone w bardzo przydatny manometr, wskazujący aktualne ciśnienie w zbiorniku. Brak manometru sprawia, że przy pompowaniu opryskiwacza pracujemy pompą aż do wyraźnego oporu. Jeśli nie wyczujemy tego momentu, uruchomi się zawór bezpieczeństwa. Manometr pozwala zaś kontrolować na wskaźniku, jakie ciśnienie mamy w zbiorniku opryskiwacza i przerwać pompowanie w odpowiednim momencie. Manometr jest też przydatny, gdy ciecz nie wydostaje się z dyszy, choć nadal jest w zbiorniku opryskiwacza. Wtedy mamy dwie możliwości - albo coś się zapchało, albo całkowicie spadło ciśnienie w zbiorniku.

Manometr wskazuje ciśnienie w zbiorniku

W opryskiwaczach ciśnieniowych ciecz wydostaje się przez dyszę znajdującą się na końcu lancy. Kupując opryskiwacz, warto zwrócić uwagę na jakość wykonania oraz możliwość regulacji dyszy. Przekręcając nakrętkę na dyszy, możemy ustawić siłę strumienia i stopień jego rozpylenia. Tę możliwość oferowały wszystkie opryskiwacze, które testowałem.

Regulowana dysza w opryskiwaczu GREENMILL

Warto wybrać też model z dłuższą lancą teleskopową, co pozwoli sięgnąć koron drzew. Niektórzy producenci oferują też zapasowe dysze czy uszczelki do wymiany. Będąc w sklepie, zapytajmy zatem o dostępność tych akcesoriów, bo nic nie jest wieczne, a szkoda wyrzucać urządzenie z powodu jednej uszkodzonej uszczelki. Pod tym względem znów dobrym przykładem jest GREENMILL, który do opryskiwaczy ciśnieniowych 5L i 8L daje w komplecie zapasowe uszczelki.

Opryskiwacz GREENMILL z akcesoriami w zestawie

Opryskiwacze GREENMILL wyróżnia jeszcze jeden element. Otóż w przypadku niektórych opryskiwaczy z krótkimi lancami można dokupić jedynie dosyć drogie lance teleskopowe. Dzięki przedłużeniu lancy możemy sięgnąć koron drzewek.

Dzięki przedłużeniu lancy można sięgnąć do koron drzew

Ma to ogromne znaczenie nie tylko ze względu na możliwość sięgnięcia do koron wyższych roślin, ale także ze względu na bezpieczeństwo wykonywania oprysków środkami ochrony roślin. Większość opryskiwaczy o niewygórowanej cenie posiada krótkie lance, nie spełniające wymogów prawnych i nieposiadające atestów. Producenci stosują taki wybieg, iż informują, że opryskiwacze są do zraszania roślin (domyślnie - wodą). GREENMILL natomiast dodaje przedłużkę do lancy, aby uzyskana w ten sposób długość lancy spełniała wszystkie wymagania. Opryskiwacze GREENMILL 5L i 8L są przeznaczone do wykonywania oprysków chemicznymi środkami ochrony roślin, a ich producent zadbał pod tym względem o każdy szczegół. Ponadto za niecałe 20 złotych można dokupić dodatkową przedłużkę do lancy i jeszcze bardziej lancę wydłużyć. To zdecydowanie tańsze rozwiązanie niż kupowanie lancy teleskopowej.

3. Opryskiwacze plecakowe

Ostatnia grupa to opryskiwacze plecakowe. Podstawową różnicą pomiędzy opryskiwaczami plecakowymi i naramiennymi jest sposób ich noszenia. Opryskiwacze plecakowe zakładamy na plecy, podobnie jak plecak. Pozwala to w miarę swobodnie poruszać się z jeszcze większym zbiornikiem wypełnionym cieczą. Na rynku dostępne są opryskiwacze plecakowe o pojemności od 12 do nawet 20 litrów, co pozwala z jednego zbiornika opryskać większe powierzchnie upraw.

Opryskiwacz plecakowy ciśnieniowy

Podczas pracy z opryskiwaczem plecakowym co jakiś czas poruszamy dźwignią napędu pompy, umieszczoną z boku zbiornika. Warto tutaj zaznaczyć, iż są urządzenia przystosowane do obsługi dźwigni prawo- i leworęcznej, więc każdy znajdzie rozwiązanie dla siebie, niezależnie od tego, czy jest prawo- czy leworęczny.

Opryskiwacz plecakowy 16L GREENMILL

Wspomniany opryskiwacz ma jeszcze kilka innych funkcjonalności, na które warto zwrócić uwagę podczas zakupu opryskiwacza plecakowego. Przede wszystkim jest to długa lanca, która przy pełnym rozłożeniu ma aż 90 cm. Przy uchwycie lancy jest manometr, pozwalający nam w wygodny sposób kontrolować ciśnienie w zbiorniku opryskiwacza.

Manometr umieszczony przy uchwycie lancy pozwala cały czas kontrolować ciśnienie w zbiorniku opryskiwacza

Szeroki wlew z sitkiem w opryskiwaczu plecakowym GREENMILL.

Szeroki wlew z sitkiem w opryskiwaczu plecakowym GREENMILL

Kupując opryskiwacz plecakowy, warto wybrać model, do którego w komplecie otrzymamy kilka rodzajów dysz do wykonywania różnego typu oprysków.

Różne typy dysz w opryskiwaczu plecakowym GREENMILL

Do opryskiwacza plecakowego 16L GREENMILL producent dołącza również zestaw zapasowych uszczelek i akcesoriów serwisowych, a w razie potrzeby możemy dokupić zapasową lancę teleskopową z rękojeści, spustem i dyszą.

Użytkowanie i konserwacja opryskiwaczy ogrodowych

Zanim zaczniemy używać opryskiwacz, należy koniecznie zapoznać się z dołączoną do niego instrukcją obsługi. Poniżej przedstawiam jedynie kilka ogólnych zasad, dotyczących użytkowania opryskiwaczy ogrodowych.

Konserwacja przed i po użyciu

Zarówno przed pierwszym użyciem opryskiwacza nowo kupionego, jak i po zimowym przechowywaniu opryskiwacza, wskazane jest przepłukanie układu cieczowego czystą wodą oraz sprawdzenie szczelności wszystkich elementów. Jeżeli są problemy z wysuwaniem główki zaworu bezpieczeństwa, trzeba pomiędzy główkę a korpus zaworu wpuścić 2 lub 3 krople oleju silikonowego.

Czyszczenie dyszy

W czasie użytkowania może nam się zdarzyć zapchanie dyszy opryskiwacza. Wówczas dyszę należy rozkręcić i wszystkie jej elementy przepłukać silnym strumieniem wody. Można też użyć miękkiej szczoteczki. W żadnym wypadku nie wolno natomiast przedmuchiwać dyszy ustami, gdyż grozi to zatruciem! Zwracam szczególną uwagę na ten błąd, gdyż niestety dość często się to zdarza.

Demontaż dyszy w opryskiwaczu GREENMILL

Aby zmniejszyć ryzyko zapychania elementów rozpylacza, ciecze wlewajmy do zbiornika opryskiwacza przez lejek z sitkiem, co zatrzyma przynajmniej część zanieczyszczeń. A gdy kupujemy nowy opryskiwacz, sprawdźmy, czy dyszę można rozkręcić. Dobrym przykładem są tu wspomniane już wcześniej opryskiwacze ciśnieniowe GREENMILL 5L i 8L, w których po odkręceniu nakrętki regulacyjnej na dyszy, można ze środka wyjąć rozpylacz.

Spuszczanie powietrza i czyszczenie po pracy

Pamiętajmy też, aby przed odkręceniem pompy, np. w celu wlania nowej porcji cieczy, zawsze spuścić powietrze z opryskiwacza. Wykonamy to, pociągając za główkę zaworu bezpieczeństwa. Powietrze spuszczamy też za każdym razem po zakończeniu pracy, a następnie czyścimy opryskiwacz, przepłukując jego zbiornik czystą wodą (płukanie należy kilka razy powtórzyć). Należy przy tym pamiętać, że woda z płukania będzie zawierać niewielkie ilości cieczy pozostałych w opryskiwaczu. Nie wolno jej zatem wylewać na działkę (powinno się wypryskać na opryskiwane wcześniej rośliny).

Użycie środków chemicznych

Nawet bardzo dokładne, kilkakrotne płukanie opryskiwacza ogrodowego nie usunie wszystkich chemikaliów z jego wnętrza. Dlatego opryskiwaczy używanych do oprysków środkami chemicznymi nie wolno używać do innych celów w gospodarstwie domowym. Pamiętajmy też, że opryskiwacz używany do opryskiwania herbicydami nie może być stosowany do innych zabiegów ochrony roślin, gdyż nawet niewielka ilość herbicydu pozostała w zbiorniku opryskiwacza może być niebezpieczna dla roślin.

Przechowywanie opryskiwacza

Po zakończeniu pracy z opryskiwaczem i dokładnym oczyszczeniu urządzenia, przechowujemy je w ciepłym, suchym miejscu. Jeżeli opryskiwacz był używany po raz ostatni w sezonie, pierścień uszczelniający tłok pompy oraz zawór bezpieczeństwa smarujemy olejem silikonowym. Opryskiwaczy ogrodowych, używanych do chemicznej ochrony roślin, nie wolno przechowywać w pomieszczeniach, gdzie są artykuły spożywcze.

Zasady wykonywania oprysków i przepisy

Niektóre zasady dotyczące wykonywania oprysków na terenie ogrodów działkowych określa regulamin PZD. Mówi on m. in. o tym, że na działce chemiczne zabiegi ochrony roślin można wykonywać wyłącznie preparatami według doboru ustalonego na dany rok przez Krajową Radę PZD. Zabieg ochronny może być przeprowadzony tylko w przypadku, gdy możliwe jest zapewnienie bezpieczeństwa dla ludzi i upraw ogrodniczych zarówno na własnej działce, jak i działkach sąsiednich. Przed zastosowaniem środków ochrony roślin trzeba ostrzec sąsiadów.

Oczywiście należy postępować zgodnie z instrukcją użycia danego środka do oprysku. Pamiętajmy też, aby zarówno przygotowanie cieczy, jak i sam oprysk, zawsze wykonywać w odzieży ochronnej.

Ekologiczne alternatywy i ochrona roślin

Wiosną wiele osób uzupełnia braki oraz kupuje nowe produkty przeznaczone do chemicznej ochrony roślin przed szkodnikami oraz organizmami chorobotwórczymi. Jednak podczas zakupów należy przestrzegać kilku prostych zasad, by nie paść ofiarą oszustwa lub by nie wydawać pieniędzy na specyfik, który będzie nieprzydatny przy ochronie roślin w naszym ogrodzie.

Ekologiczne opryski drzew owocowych mają duży wpływ na ilość i jakość plonów, jakie zbierzemy w nadchodzącym sezonie wegetacyjnym. Są dobrym pomysłem, jeżeli nie chcemy wprowadzać chemii do ogrodu lub sadu. Bowiem spożywanie ekologicznie uprawianych jabłek, gruszek czy wiśni jest na pewno lepsze i zdrowsze. Oto jakie preparaty można zastosować do ekologicznych oprysków drzew owocowych.

Szara pleśń na owocach i kwiatach, mączniaki, plamistości liści, zamieranie trawników, fytoftoroza powodująca zamieranie różaneczników i iglaków - to tylko niektóre spośród chorób roślin, spędzających nam sen z oczu. Na szczęście dziś przeciw tym problemom nie musimy wytaczać całej artylerii chemicznych środków ochrony roślin. Właśnie przekonałem się, jak skuteczny może być nowy, w pełni naturalny sposób na ochronę roślin przed chorobami grzybowymi.

tags: #olx #opryskiwacze #ogrodnicze