Opinie o Opryskiwaczach Sadowniczych i Modelu Argo

Na rynku polskim niezmiennie utrzymuje się wysoki popyt na proste, a jednocześnie konkurencyjne cenowo, krajowe opryskiwacze sadownicze. Chociaż branżowe targi często przyzwyczajają nas do „fajerwerków” w postaci premierowych, zachodnich maszyn i ciągników z wyższej półki cenowej, cały rynek jest znacznie bardziej zróżnicowany. Dostępne są dziesiątki rozwiązań w bardzo szerokim przedziale cenowym. Podczas ostatnich edycji targów TSW zauważono zwiększoną liczbę wystawców prezentujących krajowe opryskiwacze sadownicze, bazujące często na włoskich podzespołach.

Zdjęcie z targów TSW prezentujące różne modele opryskiwaczy sadowniczych

Opryskiwacz Sadowniczy Argo: Doświadczenia Użytkowników

Wśród modeli krajowych, szczególną uwagę zwraca opryskiwacz Argo. Jeden z użytkowników, posiadający opryskiwacz Argo 1500 l sadowniczy, wyraził pozytywną opinię na temat firmy, podkreślając, że podzespoły takie jak pompa czy elektrozawory są godne polecenia. Zastanawiając się nad zakupem tego opryskiwacza, szczególnie do uprawy czereśni, pojawiają się pytania o jego specyfikację.

Wersje "Łezka" czy "Kolumna"?

Kluczową kwestią jest wybór między wersjami „łezka” a „kolumna”. Chociaż wydajność wentylatorów w obu wersjach jest taka sama, wersja „łezka” wydaje się być korzystniejsza dla czereśni. Jej zaokrąglone szczyty pozwalają skierować oprysk bardziej pionowo, co jest istotne przy wysokich drzewach.

Uwagi Dotyczące Konstrukcji

Użytkownicy zwracają uwagę na pewne elementy konstrukcyjne. Na przykład, wystająca stopka jest postrzegana jako niedoróbka, która niepotrzebnie poszerza opryskiwacz i mogłaby być składana, aby poprawić funkcjonalność i manewrowość w sadzie.

Opryskiwacz sadowniczy Argo 1500l w wersji łezka i kolumnowa

Kryteria Wyboru Opryskiwacza Sadowniczego

Dla wielu sadowników zakup nowego opryskiwacza to poważna decyzja. Pojawiają się liczne pytania dotyczące optymalnej konfiguracji i cech, na które warto zwrócić uwagę. Kluczowe jest określenie, czy lepszym wyborem będzie model jedno- czy dwuwentylatorowy, a także jakiej wysokości maszt/kolumna będzie najbardziej odpowiednia. Nikt nie doradzi bez znajomości szczegółów, dlatego przed zakupem należy rozważyć takie kwestie jak:

  • Wiek nasadzeń
  • Dostępny budżet
  • Model ciągnika, który będzie współpracował z opryskiwaczem

Budżet i Typ Nasadzeń

Typowy budżet na nowy opryskiwacz sadowniczy często mieści się w przedziale 70-75 tys. zł brutto. Rozstaw rzędów w sadzie, np. 3,5 m między rzędami i 1-1,3 m między drzewami na karłowych podkładkach, ma ogromne znaczenie dla wyboru odpowiedniego sprzętu. Podobnie, dla sadu wiśniowego o rozstawie 4x2,5 m lub 4x2 m i wysokości drzew około 2,5 do 3 m, używanego również na plantacji porzeczki, konieczny jest specjalistyczny dobór opryskiwacza, który zapewni efektywne pokrycie.

Konfiguracja Wentylatorów: Jedno czy Dwuwentylatorowy?

Dyskusje na temat liczby wentylatorów w opryskiwaczu są częste i budzą wiele kontrowersji. Istnieją argumenty za obiema konfiguracjami:

  • Opryskiwacz dwuwentylatorowy z odwróconym ciągiem jest polecany przy niektórych typach nasadzeń, ponieważ chodzi bardzo lekko, idealnie dopryskuje górne partie drzew i pozwala na wykonywanie zabiegów z dość dużą prędkością. Użytkownik firmy Radbas wyraził pozytywną opinię na temat takiego rozwiązania, wskazując na jego dobre rozwiązania i konkurencyjną cenę. Dodatkowo, zwolennicy dwuwentylatorowych rozwiązań argumentują, że dwa wentylatory pracują na połowę swojej wydajności, będąc o wiele silniejsze i mając mniejszą drogę do pokonania, co może przekładać się na mniejsze straty energii.
  • Opryskiwacz jednowentylatorowy jest często postrzegany jako wystarczający. Praktyka pokazuje, że jeden wentylator z dobrym, wyrównanym ukierunkowaniem strumienia powietrza jest efektywny. Niektórzy twierdzą, że dwa wentylatory, a nawet trzy, montują firmy, które mają problemy z równomiernym rozłożeniem strumienia powietrza, chyba że celem jest opryskiwanie drzew o wysokości 7 czy 8 metrów. Istnieją również obawy, że nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, iż opryskiwacz dwuwentylatorowy ma mniejsze zapotrzebowanie na moc od jednowentylatorowego, z wyjątkiem osób, które takie opryskiwacze posiadają. Podwójna oś, często spotykana w modelach dwuwentylatorowych z odwróconym ciągiem, może powodować rwanie gleby na nawrotach i jest niekiedy uznawana za źródło pękania ramy.
Schemat działania opryskiwacza sadowniczego jedno- i dwuwentylatorowego

Alternatywne Rozwiązania i Porównania

Rynek oferuje wiele marek, a wybór często sprowadza się do preferencji i specyficznych potrzeb. Użytkownicy często porównują droższe marki, takie jak Wanner czy Lochmann, z krajowymi odpowiednikami. W kontekście cen, porównując opryskiwacze Wanner i Dominiak wyposażone w komputer, różnica może wynosić nawet 20 tys. zł, wskazując na znacznie wyższe koszty zakupu niektórych modeli.

Niektórzy zwracają uwagę na konkretne wady innych modeli, np. opryskiwacze Dominiak, które mogą mieć problemy z wjazdem pod sieci gradowe.

Co ciekawe, wielu sadowników w nowoczesnych sadach wciąż skutecznie korzysta ze starych Pilmetów czy odnowionych Ślęz. Stara Ślęza z nowymi łukami pozwala zejść poniżej 500 litrów na hektar, a przy nowych nasadzeniach nie ma problemu z pokryciem drzew opryskiem. Pojawiają się sugestie, że najlepszym rozwiązaniem może być zakup starej Ślęzy i jej kompleksowy remont, obejmujący wymianę pompy na włoską, zastosowanie zaworu ByMatic oraz łuków oszczędnościowych z głowicami dwupozycyjnymi. Taka modernizacja może zapewnić niezły sprzęt w przystępnej cenie (około 29 tys. zł z wałkiem homokinetycznym), oferując solidną i prostą konstrukcję z dwubiegową przekładnią, odciążającą ciągnik (minimum C-360) i zapewniającą więcej powietrza w razie potrzeby.

Zdjęcie odnowionego opryskiwacza sadowniczego Ślęza w pracy

Modernizacja opryskiwaczy polowych i sadowniczych

Wnioski z Praktyki

Niezależnie od wyboru, ważne jest, aby pamiętać, że nawet najdroższy opryskiwacz za 200 tys. zł nie zapewni sukcesu, jeśli operator nie ma odpowiedniej wiedzy lub zabieg zostanie wykonany w nieodpowiednim czasie. Jak to ujął jeden z sadowników: "jak ktoś nie ma głowy lub zabieg w nieodpowiednim czasie to i tak wpuści grzybka."

Wybór opryskiwacza sadowniczego to złożona decyzja, która powinna być podyktowana szczegółową analizą potrzeb sadu, budżetu oraz dostępnych technologii, zarówno nowych, jak i tych sprawdzonych, które można skutecznie odnowić.

tags: #opryskiwacz #sadowniczy #argo #opinie