Historia i możliwości ciągników jednoosiowych Dzik w rolnictwie

W ramach analizy polskiego sprzętu rolniczego, przyglądamy się ciągnikowi jednoosiowemu Dzik, który wraz z Ursusem C308 wypełnił na polskim rynku niszę najmniejszych ciągników. Na podstawie literatury z epoki sprawdzamy, jakie parametry oferowała ówczesna technika i jakie zalety swoich maszyn podkreślali producenci.

Ciągnik jednoosiowy Dzik z oryginalnym osprzętem

Historia i rozwój ciągników Dzik

Zapotrzebowanie na uniwersalne maszyny ułatwiające pracę i zwiększające wydajność w gospodarstwach leśnych i rolnych, zauważono w latach 50-tych. Równocześnie w 1957 roku do zagospodarowania tej niszy przystąpiły Biuro Konstrukcyjne Przemysłu Maszynowego Leśnictwa we Wrocławiu oraz Zakłady Mechaniczne Ursus. Tym sposobem powstały dwie spokrewnione konstrukcje - Dzik oraz Ursus C308.

Ciągnik Dzik 1: początki i specyfikacja

Projekt traktorka „Dzik” został opracowany w 1957 roku. Autorami pierwotnego projektu byli inżynierowie Tomasz Pacyński i Stanisław Goriaczko. Zlecenie opracowania konstrukcji uniwersalnego ciągnika do pracy w terenie leśnym przekazano do Wrocławskiego Biura Konstrukcyjnego Przemysłu Maszynowego Leśnictwa. Głównym elementem napędowym był dwusuwowy silnik spalinowy typu S-82 z Wytwórni Sprzętu Mechanicznego "Polmo" w Bielsku-Białej, konstrukcji Fryderyka Bluemkego. Był to silnik gaźnikowy, dwusuwowy, chłodzony powietrzem o pojemności skokowej 343 cm³, generujący moc około 8 KM. Jako paliwo stosowano mieszankę benzyny samochodowej z olejem silnikowym w stosunku 1:20.

Nowością w konstrukcji ciągnika była skrzynka biegów, która miała trzy szybkości do przodu (2,6; 4,1 i 14 km/h) oraz jedną wsteczną (3 km/h). Skrzynka biegów miała koła zębate starannie obrobione metodą wiórkowania i utwardzone przez cyjanowanie. Obroty wałka przekaźnika mocy (WOM) były regulowane w granicach od 200 do 1000 obr./min, co stwarzało możliwość wykorzystania ciągnika do napędu maszyn stacjonarnych. Koła bieżne ciągnika osadzone były na półosiach ułożyskowanych w korpusie skrzyni biegów i mechanizmu różnicowego. Rozstaw kół dawał się łatwo nastawić na dowolną wielkość w granicach 580 - 950 mm. Przy oponach wymiaru 700 x 16, prześwit podwozia (odległość skrzynki biegów od ziemi) wynosił 300 mm. Na kołach oraz na zderzaku przednim umiejscawiane były dociążniki o łącznym ciężarze 100 kg. Rura wydechowa o zmienianym kierunku wydalania spalin umieszczona była z przodu ciągnika. Instalacja świetlna i sygnał dźwiękowy zasilane były od prądnico-iskrownika, a zbiornik paliwa o pojemności 12 l. umieszczony był u góry. Konstrukcję tę uważano za udaną i na wskroś nowoczesną.

Na początku 1958 roku wykonano serię prototypową 3 sztuk ciągników, którym nadano nazwę "Dzik". Po przeprowadzeniu testów eksploatacyjnych i wyeliminowaniu wykrytych niedomagań, w lutym 1959 roku ciągnik "Dzik" dopuszczono do seryjnej produkcji. W ciągu roku seryjnej produkcji wypuszczono na rynek ponad 300 sztuk. Przeznaczeniem jednoosiowego ciągnika "Dzik" była praca w leśnictwie, sadownictwie oraz gospodarstwach rolnych.

Schemat budowy silnika S-82 stosowanego w Dzik 1

Dzik 2: modernizacja i ulepszenia

Jeszcze w 1959 roku wstrzymano produkcję pierwszej wersji, by wkrótce opracować wersję całkowicie zmodernizowaną, oznaczoną jako Dzik-2. Produkcja "Dzik-2" rozpoczęła się w 1960 roku. Przy modernizacji szczególny nacisk został położony na usunięcie usterek konstrukcyjnych występujących w ciągniku "Dzik-1", uproszczenie systemu przełączania biegów i blokad tak, aby każdy posiadacz ciągnika bez specjalnych kwalifikacji mógł go obsługiwać. Nowy model otrzymał trwały silnik WSM typ S-261C o mocy 8,5 KM, o prostszej i bardziej ekonomicznej budowie w porównaniu do poprzedniczki. Nowa uproszczona i odmykana maska pozwalała na łatwy dostęp do silnika, a zmodernizowana nóżka zamykała się automatycznie z chwilą ruszenia ciągnika do przodu, co przyczyniło się do polepszenia parametrów eksploatacyjnych ciągnika. Jak podaje „Informator Agromy” z 1970 roku, ciągnik jednoosiowy Dzik 2 przeznaczony jest do prac w leśnictwie, rolnictwie, do transportu oraz do napędu wciągarek linowych.

Dzik 21 i koniec produkcji

Na przełomie lat 60. i 70. wprowadzono na rynek kolejną wersję ciągnika o oznaczeniu Dzik-21, która wykorzystywała silnik typu 160.03 o mocy 11 KM. Konstrukcja silnika WSM typ 160 została opracowana przez WSM w Bielsku Białej na podstawie doświadczeń zebranych podczas wieloletniej produkcji i eksploatacji silników gaźnikowych typu S-261. Około roku 1980, widząc kres świetności ciągników jednoosiowych, wyprodukowano ostatnią serię ciągników "Dzik-21". Tym razem produkcją zajęła się Wytwórnia Urządzeń Komunalnych "WUKO" w Stąporkowie. Jednostką napędową nadal pozostawał silnik WSM typ 160.

Zamiast oryginalnej, charakterystycznej maski z jednym centralnym reflektorem stosowanej w poprzednich modelach Dzika, wykorzystano odpowiednio dopasowaną maskę stosowaną w ciągnikach "Ursus C-330", posiadającą dwa boczne reflektory. Zmianie uległ także profil przedniego zderzaka. Taka maska niekorzystnie wpłynęła na gabaryty ciągnika i łatwość omijania przeszkód, zwłaszcza przy pracy w sadzie. Ciągnik dostępny był z przeznaczonym do współpracy z nim urządzeniem transportowym, rolniczym PM-5, także produkcji "WUKO" w Stąporkowie. Dzięki metalowej konstrukcji, z dołączanymi burtami dodatkowymi, osadzonej na przedłużonej, kompletnej tylnej osi samochodu "Syrena" można nim przewieźć ładunki o masie do 1000 kg. Na tym modelu kończy się historia polskiego ciągnika jednoosiowego "Dzik".

Ciągnik Dzik 21 z maską Ursus C-330 i urządzeniem transportowym PM-5

Charakterystyka techniczna i budowa

Jednocylindrowe silniki stosowane w ciągnikach "Dzik" miały pojemność 350 cm³, były chłodzone powietrzem i rozwijały moc około 8-11 KM, zależnie od modelu. Maksymalna prędkość pojazdu wynosiła około 14 km/h. Masa ciągnika Dzik-2 i późniejszych wersji wynosiła 502 kg, podczas gdy Dzik 1 ważył 400 kg.

Sterowanie i manewrowość

Sterowanie pojazdem odbywało się za pomocą kierownicy typu motocyklowego, zamontowanej na teleskopowej kolumnie, która miała możliwość wysuwania i ustawiania w trzech kierunkach. Kierowca, siedząc na specjalnym siodełku (często montowanym do przyczepki lub maszyny), kierował pojazdem poprzez skręcanie całej osi, na której znajdował się silnik. Ciągnik posiadał możliwość zablokowania obu kół lub jednego (prawego lub lewego), co ułatwiało manewrowanie i zwiększało przyczepność w trudnym terenie. Jednoosiowa konstrukcja zapewniała niezrównaną zwrotność, a także ułatwiała transport i przechowywanie.

Skrzynia biegów i napęd

Dzik wyposażony był w następujące elementy:

  • Skrzynia biegów: Trzy biegi do przodu (2,6; 4,1 i 14 km/h) oraz jeden wsteczny (3 km/h). Zmiana biegów odbywała się za pomocą sprzęgieł przesuwanych krzywkami.
  • Mechanizm różnicowy: Stożkowy, umieszczony na wałku atakującym, pracujący w kąpieli olejowej.
  • Wałek przekaźnika mocy (WOM): Obroty WOM były regulowane w granicach od 200 do 1000 obr./min, co pozwalało na napędzanie różnych maszyn stacjonarnych.

Silniki stosowane w ciągnikach Dzik

W historii ciągników Dzik wykorzystywano kilka typów silników, każdy z nich charakteryzował się prostotą budowy i niezawodnością:

  • Silnik S-82: lekki gaźnikowy, dwusuwowy silnik benzynowy chłodzony powietrzem. Z racji niskiej wagi i prostej budowy miał szerokie zastosowanie zarówno w przemyśle, jak i rolnictwie, napędzając prądnice, opryskiwacze, opylacze oraz małe maszyny stacjonarne.
  • Silnik WSM typu S-261 i pochodne: produkowane przez Wytwórnię Sprzętu Mechanicznego w Bielsku Białej, silniki gaźnikowe dwusuwowe WSM typu S-261 i ich pochodne miały bardzo wszechstronne zastosowanie.
  • Silnik WSM typ 160: został opracowany przez WSM w Bielsku Białej na podstawie doświadczeń zebranych podczas wieloletniej produkcji i eksploatacji silników gaźnikowych typu S-261. Charakteryzował się zapłonem od iskrownika wbudowanego w obudowę dmuchawy.

Paliwem do tych silników była mieszanka benzyny samochodowej z olejem silnikowym CPN, S17, Lux 13 lub Extra 15, w zależności od zaleceń producenta.

Zastosowania i wydajność w orce

Traktorek "Dzik" stanowił popularne i wszechstronne rozwiązanie dla prac ogrodniczych i rolnych. Jego konstrukcja ewoluowała na przestrzeni lat, a dostępność różnorodnego osprzętu pozwalała na adaptację do wielu zadań. Przeznaczeniem jednoosiowego ciągnika "Dzik" była praca w leśnictwie, sadownictwie oraz gospodarstwach rolnych. W kulturach leśnych pracował on w warunkach dużo cięższych niż ciągnik rolniczy, zwłaszcza w obszarach zapniaczałych, porośniętych mchami i roślinnością krzewiastą. W zestawieniu z pompą mógł zasilać cały system deszczowni.

Orka standardowym Dzikiem

Zwykły seryjny Dzik ciągnie jedną skibę na oryginalnym pługu dość głęboko, prawie do końca lemiesza, pod warunkiem użycia nowych opon 6.00-16, bez względu na rodzaj gleby. Przy oponach o 50% sprawności orka spada dwukrotnie i wymaga znacznie większego wysiłku. Na glebach średnich oryginalny Dzik z oryginalnym pługiem bez problemu może orać na II biegu. Pług konny, który niektórzy użytkownicy próbowali wykorzystywać do orki, z większym lemieszem, często radził sobie gorzej. Nie zaleca się kombinacji z dwoma skibami, gdyż doświadczenie użytkowników podpowiada, że "gra jest niewarta świeczki". Silnik Dzika jest przystosowany do jednej skiby, a nie do dwóch w przypadku głębokiej orki. Pług konny lepiej sprawdza się do podorywki niż do pełnej orki. Na podorywkę śmiało można dać Dzikowi dwie skiby, a na dwójce sobie poradzi, ale na głęboką orkę tylko jedna skiba.

Dziki w kukurydzy cz.1 2021 wataha dzików#wildschwein #dziki#kukurydza #mais

Modyfikacje Dzika do orki (4-kołowe i 4x4)

Dzik przerobiony na 4 koła radzi sobie 3 razy sprawniej, zwłaszcza z oponami tylnymi typu jodła 7.5-16, które są szersze i wyższe o około 10 cm, oraz z podnośnikiem dostosowanym do oryginalnego pługa Dzika. Jest możliwe, że Dzik 4-kołowy z odpowiednio dociążonym przodem i dobrymi oponami uciągnie dwie skiby, ale będzie to raczej podorywka w glebie lekkiej, na przykład takiej z okolic Kielc, a nie pełna orka.

Zdecydowanie inaczej sprawa ma się w przypadku Dzika 4x4, z dieslem o mocy 8 KM. Jego walory pociągowe są około 4 razy większe niż przerobionego na 4 koła z dwoma napędowymi kołami (sprawdzone i zmierzone), co daje nadzieję, że z dwoma skibami w pełni zanurzonymi w glebie da sobie radę. Wielu użytkowników mówi o swoich konstrukcjach ciągnących dwie lub trzy skiby, ale orka orce nie równa - aby była to prawdziwa orka, skiba musi być pełna, w przeciwnym razie jest to tylko podorywka. Kultywator konny, ciągnięty na łańcuchu na pełnej głębokości, traktorek dawał radę. Jeśli zaczepisz do 4-kołowego Dzika jednoosiową przyczepkę, taką która ma koła z tyłu, a nie w połowie paki, to uciągnie więcej niż oryginał, o ile odpowiednio obciążysz przód.

Dzik przerobiony na wersję 4-kołową

Doświadczenia użytkowników z orką i transportem

Użytkownik posiadający Dzika 2 przerobionego na 4-kołowca, podkreśla, że uciąg jest jak na tę klasę większy niż można by się spodziewać. Ciągnął nim najwięcej 2 tony ładunku, co wraz z całym zestawem (traktorek+przyczepka) daje 3 tony. Podczas orki na ciężkiej, gliniastej glebie, z użyciem pługa konnego (podłączonego prowizorycznie), Dzik ani razu nie stanął dęba. Jedynie przy prawie całkowicie zanurzonym pługu zaczął mielić kołami, co świadczy o jego możliwościach, nawet w trudnych warunkach. Również wyrwanie jabłoni w sadzie, choć wymagało dodatkowej pomocy i strategii z niżej zamocowaną liną, pokazało, że Dzik "miał co robić". Dodatkowo, po "oponiarskim tuningu" - zamianie oryginalnych 16" opon na 13" z ogromnym balonem - Dzik osiąga mniejszą prędkość maksymalną, ale lepiej radzi sobie na łąkach i grząskim terenie.

Cena i wartość Dzika w 1970 roku

W wydaniu „Informatora Agromy” z 1970 roku Centrala Handlowa Sprzętu Rolniczego podała cenę 23,3 tys. zł za ciągnik Dzik 2. Należy mieć świadomość, że zakup ciągnika to był dopiero początek. Dla porównania, w tym samym czasie:

  • Ursus C4011 kosztował wówczas 91,4 tys. zł,
  • Vistula KZB-3B kosztowała 210 tys. zł (za podstawowe wyposażenie),
  • Ursus C330 również bez dodatkowego wyposażenia kosztował 77 tys. zł,
  • Fiat 125p kosztował 160 tys. zł,
  • Snopowiązałka Warta, produkowana w Poznaniu, kosztowała 31,5 tys. zł.

Wartość Dzika 2 w przeliczeniu na produkty rolne w 1970 roku (według danych Głównego Urzędu Statystycznego) wynosiła około:

  • 6,7 tony pszenicy (skup po 3500 zł/t),
  • 9,7 tony żyta (skup po około 2400 zł/t),
  • 7,5 tony jęczmienia (skup po 3100 zł/t),
  • 10,6 tony owsa (skup po około 2200 zł/t).

Współczesne użycie i osprzęt

Silniki zdemontowane z ciągników "Dzik" bywały często wykorzystywane w gospodarstwach rolnych do napędu innych maszyn, co sprawiło, że niewiele tych pojazdów zachowało się do czasów współczesnych w stanie nadającym się do użytku. Obecnie traktorek "Dzik" jest postrzegany jako profesjonalne rozwiązanie do ogrodu i na działkę, wyróżniające się solidną konstrukcją i wysoką wydajnością. Kompaktowe rozmiary sprawiają, że nadaje się on nawet na mniejsze powierzchnie, a innowacyjna technologia i ergonomiczny design ułatwiają pracę.

Wielofunkcyjność i dostępny osprzęt

Wielofunkcyjność traktorka "Dzik" jest jego kluczowym atutem. Oprócz orki, może być on wykorzystywany do grabienia, odśnieżania, a także transportu materiałów dzięki możliwości podłączenia przyczepy. Traktorek "Dzik" z osprzętem staje się uniwersalnym narzędziem na każdą porę roku - od przygotowania gleby wiosną, przez koszenie latem, zbieranie liści jesienią, aż po odśnieżanie zimą. Przyczepa jest nieocenioną pomocą przy większych pracach, umożliwiając przewóz narzędzi, ziemi czy kruszywa bez nadwyrężania sił.

Możliwość dopasowania osprzętu do indywidualnych potrzeb sprawia, że traktorek "Dzik" jest elastycznym rozwiązaniem. Pozwala to na oszczędność miejsca w garażu, ponieważ jeden sprzęt może pełnić wiele zastosowań. Jego kompaktowa konstrukcja umożliwia łatwe manewrowanie nawet w ciasnych przestrzeniach, między grządkami czy drzewami. Jednoosiowa konstrukcja zapewnia niezrównaną zwrotność, a także ułatwia transport i przechowywanie, dzięki czemu taki traktorek zmieści się nawet w niewielkim garażu.

Kosiarka bijakowa do Dzika

W kontekście sadownictwa, gdzie poza chemicznymi metodami zwalczania chwastów dominuje odchwaszczanie mechaniczne, utrzymywanie naturalnego zadarnienia wymaga regularnego koszenia. W takim przypadku niezbędna była kosiarka, która mogłaby współpracować z ciągnikiem "Dzik". Jednym z rozwiązań było zastosowanie specjalnego zaczepu N3 do podłączenia kosiarki listwowej, popularnej w latach produkcji ciągnika. Jednakże, kosiarki listwowe miały swoje wady, takie jak mała wydajność i duża wrażliwość na napotykane przeszkody. W odpowiedzi na te ograniczenia, podjęto decyzję o konstrukcji kosiarki bijakowej, zwanej również kosiarko-rozdrabniaczem bijakowym. Konstrukcja taka opierała się na trzech punktach podparcia: z przodu na wózku MWZ-2, a z tyłu na dwóch kołach skrętnych. Głównym elementem kosiarki bijakowej jest poziomy wał nożowy, na którym zamocowane są noże bijakowe, często typu "Y", lekkie i przeznaczone do rozdrabniania trawy. Przednia rotacja wału nożowego, działająca w tym samym kierunku co koła ciągnika, miała za zadanie podnosić trawę dla równego ucinania. Zakładane obroty wału mogły wynosić około 3300 obr/min.

Wskazówki dla użytkowników i rozwiązywanie problemów

Regulacja głębokości orki i lemiesz

Wielu użytkowników Dzika, zwłaszcza tych początkujących, ma problem z prawidłowym zagłębianiem pługa. Często pług za bardzo zagłębia się w ziemię, co wymaga doświadczenia w pracy z tym sprzętem. Zaleca się zdobycie i zamontowanie przednich odważników do orki. Obniżenie kierownicy i podkręcenie na zaczepie o połowę do góry może pomóc, ponieważ wystarczy wtedy lekko unosić kierownicę do góry, aby regulować głębokość. Jeśli lemiesz jest zużyty i po zrobieniu nowego zaczepu (eliminującego luzy) pług wymaga maksymalnego opuszczenia, aby osiągnąć żądaną głębokość, należy rozważyć wymianę lemiesza. Można spróbować poszukać lemiesza od pługa konnego, który może pasować. Ważne jest, że rozstaw śrub przy doborze podobnego lemiesza nie jest tak kluczowy, gdyż otwory można przewiercić, byleby przód był odpowiedni. Należy pamiętać, że lemiesze od pługa konnego mogą być jednokierunkowe. Lemiesze od Terry są krótsze i nie pasują.

Problemy z silnikiem i jego konserwacja

W przypadku, gdy Dzik po zagrzaniu zaczyna "strzelać", szczególnie z okolic filtra powietrza, traci moc i gaśnie, należy sprawdzić uszczelnienie filtra oraz sam filtr. Jeśli problem byłby związany z zapłonem, strzelałoby od strony tłumika, a moc nie byłaby tak drastycznie tracona. Inne możliwe przyczyny to problemy z głowicą lub zaworem.

Zaczepy i osprzęt

Oryginalny zaczep do Dzika jest bardzo dobry i maszyny do Dzika są robione właśnie na ten typ zaczepu. Czasem brakuje jedynie blokady na łańcuszku. Pług konny, szczególnie mały, jest dobrym rozwiązaniem do tego sprzętu, nawet jeśli trzeba by było odczepić jedną skibę. Zakup oryginalnego zaczepu (około 70 zł) jest bardziej opłacalny niż dorabianie mocowań. Zaczep z wyprowadzeniem WOM to wydatek około 350 zł.

Dziki w kukurydzy cz.1 2021 wataha dzików#wildschwein #dziki#kukurydza #mais

tags: #oranie #traktorek #dzik