Historia ciągnika Massey Ferguson 255 w Polsce

Marka Massey Ferguson to producent maszyn rolniczych o bogatej historii, która ukształtowała nowoczesne rolnictwo poprzez wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań technicznych. Przedsiębiorstwo powstało w 1953 roku jako Massey-Harris-Ferguson Limited, a od 1958 roku funkcjonuje pod nazwą Massey Ferguson. Firma kontynuuje tradycję spółki Massey-Harris Company, która powstała w 1847 roku z inicjatywy Daniela Masseya. Charakterystycznym znakiem rozpoznawczym marki, wprowadzonym w 1958 roku, są trzy stykające się wierzchołkami czerwone trójkąty.

Logo marki Massey Ferguson

Geneza i rozwój marki Massey Ferguson

Początki i innowacje Harry’ego Fergusona

Zanim doszło do fuzji, Henry „Harry” Ferguson, wybitny irlandzki inżynier i wynalazca, produkował ciągniki rolnicze. Swoje działania w branży rolniczej rozpoczął od negocjacji sprzedaży dla fabryk ciągników. Podczas pracy uznał, że ciągniki i zaczepy do holowania są zbyt prymitywne, więc zaczął samodzielnie tworzyć zintegrowaną jednostkę do sprzęgania ciągnika wraz z maszyną rolniczą. Kluczową innowacją, która zrewolucjonizowała rynek, był skonstruowany i opatentowany przez niego trzypunktowy system zawieszania narzędzi rolniczych, sterowany siłownikiem hydraulicznym. W ten sposób powstał znany na całym świecie „system Ferguson”, który obecnie jest znany jako TUZ, czyli trzypunktowy układ zawieszenia.

Opracowane blisko 100 lat temu rozwiązanie stosowane jest do dzisiaj, nawet w nowoczesnych ciągnikach. W 1936 roku po raz pierwszy zaprezentowano ciągnik Ferguson Brown i rozpoczęto jego seryjną produkcję. Ferguson TEA 20 to jeden z pierwszych ciągników wyposażonych w trzypunktowy układ zawieszenia, obecnie chętnie kupowany przez kolekcjonerów.

Rozwój marki i ekspansja międzynarodowa

Po zerwaniu współpracy z Davidem Brownem, Ferguson nawiązał kooperację z Henrym Fordem. Od 1939 roku ciągniki Forda wyposażano w system zawieszania Fergusona. Równolegle, w 1946 roku, Ferguson rozpoczął współpracę z brytyjską firmą Standard Motor Company, która produkowała ciągniki pod marką „Ferguson”. Pierwszy model, Ferguson TE 25, opuścił fabrykę w Coventry 6 lipca 1946 roku. W 1947 roku doszło do zerwania współpracy z Fordem, co zakończyło się sporem sądowym. Po tym wydarzeniu Ferguson dostarczał na rynek amerykański ciągniki produkowane w Wielkiej Brytanii, a od 1948 roku uruchomił własną fabrykę w Detroit.

W 1953 roku nastąpiło połączenie firm Massey-Harris i Harry’ego Fergusona, tworząc firmę Massey-Harris-Ferguson. Po czterech latach, w 1957 roku, postanowiono zmienić nazwę firmy na Massey Ferguson. Prężnie działająca spółka wciąż się rozwijała, a chęć dotarcia na nowe rynki sprawiła, że w 1959 roku Massey Ferguson stał się właścicielem włoskiego Landini. Dzięki temu ruchowi do oferty trafiły ciągniki ogrodnicze, a także ciągniki wyposażone w układ gąsienicowy. W 1959 roku przejęto również producenta silników wysokoprężnych - firmę Perkins. W 1961 roku otwarto fabrykę w Beauvais, gdzie powstał model MF 825. W 1962 roku wprowadzono wielostopniową skrzynię biegów, która pozwalała wybrać wysokie oraz niskie zakresy na każdym biegu, za pomocą przełącznika na desce rozdzielczej.

Kolejne lata działalności firmy Massey Ferguson to dalszy rozwój. W 1972 roku wprowadzono kombajn MF 760, będący jednym z największych kombajnów produkowanych w Europie. Ciągniki stopniowo stawały się coraz większe i cięższe, a co za tym idzie, maszyny były bardziej wydajne. W 1978 roku inżynierowie Massey Ferguson zdecydowali o użyciu elektroniki do obsługi trzypunktowego układu zawieszenia, wprowadzając pierwszy elektroniczny system sterowania podnośnikiem (ELC) w ciągniku rolniczym. Rok 1991 to czas, kiedy inżynierowie MF przenieśli technologię rolnictwa na inny poziom, wyposażając pierwszy kombajn w system mapowania plonów połączony z GPS.

Historyczny ciągnik Massey Ferguson

Przełomowa licencja Massey Ferguson w Polsce

Lata 70. XX wieku - początki współpracy z Zachodem

Początek lat 70. był epoką rozkwitu gospodarczego Polski. Za rządów Edwarda Gierka modernizowano wszystkie gałęzie gospodarki, uważnie przyglądając się także rolnictwu, którego modernizacja techniczna stała się priorytetem. Rząd zdawał sobie sprawę z opóźnienia technologicznego na polskiej wsi i potrzeby długofalowej przebudowy mechanizacji polskiego rolnictwa. Polska była krajem rolniczym o olbrzymich możliwościach wytwarzania płodów rolnych i samowyżywienia się. Mieliśmy pola i coraz lepiej wykształconych rolników. Brakowało jedynie dobrego sprzętu. Podjęto rozmowy z kilkoma zachodnimi koncernami o zakupie licencji na produkcję nowoczesnego ciągnika rolniczego wraz z modernizacją parku maszynowego zakładów Ursus oraz wdrożeniem nowoczesnych zachodnich technologii dla potrzeb gospodarki maszynowej.

Umowa z firmą Massey Ferguson

Minęło dokładnie 50 lat, kiedy to 12 września 1974 roku, wśród bukietów goździków i partyjnych uścisków, podpisano umowę na zakup licencji ciągników od firmy Massey Ferguson. Miała się ona okazać przełomową dla polskiego rolnictwa i na lata wpłynąć na rozwój tej gałęzi gospodarki. Umowa ta obejmowała produkcję ciągników licencyjnych z serii 200 i 500 oraz silników wysokoprężnych Perkins przeznaczonych do zastosowań rolniczych. Licencja ta była zastrzykiem nowych technologii dla polskiego przemysłu i trudno jest ją z czymkolwiek porównać. Przyniosła świeżość nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych zza żelaznej kurtyny. Wymagała, z ogromnie pozytywnym na lata skutkiem, wyszkolenia całej kadry inżynierskiej i przebudowy wielu struktur produkcji i zarządzania.

Jednak niemal wszyscy inżynierowie Ursusa zdawali sobie sprawę, że warszawską fabrykę Ursusa trzeba pilnie poddać modernizacji, bo produkowane w niej ciągniki już zaczynają mocno odstawać od europejskiej konkurencji. Zakup licencji na nowoczesną na początku lat 70. serię MF200, czyli modeli MF235 i MF255, nie był błędem samym w sobie. To znakomicie zaprojektowane stylistycznie i technicznie bardzo dobre oraz użyteczne ciągniki. Wnosiły ze sobą dużo najnowszych technologii, które mogły się Ursusowi bardzo przydać.

Wyzwania we wdrożeniu produkcji

Mimo podpisania licencji w 1974 roku, seryjna produkcja ciągników MF rozpoczęła się dopiero w 1984 roku, czyli dziesięć lat później. Przyczyną tego opóźnienia była jedna, bardzo poważna wada - ciągniki były angielskie. Polska, jak i cała europejska mechanizacja i inżynieria, opierała się od zawsze na wzorcach międzynarodowego systemu metrycznego, czyli były to milimetry, centymetry, metry i ich dziesiętne. W Anglii natomiast rządził system calowy, który do metrycznego miał się nijak. I taką właśnie dokumentację i licencję kupiliśmy dla Ursusa. Calowo zwymiarowana licencja i dokumentacja technologiczna powodowały, że szybkie uruchomienie produkcji było nierealne.

Poza licencją główną i jej wdrożeniem trzeba było zakupić całe mnóstwo pomniejszych licencji i narzędzi do samej produkcji. Silnik, pompa wtryskowa, narzędzia calowe, rozrusznik, alternator czy nawet filtry - wszystko wymagało osobnej licencji. Przygotowania do produkcji trwały, ponieważ całą dokumentację trzeba było przygotować od nowa, przetłumaczyć i przystosować do polskich warunków. Trzeba było też uruchomić produkcję niewymiarowych elementów do montażu, jak wszelkie śruby, nakrętki czy chociażby podkładki.

W międzyczasie przyszedł rok 1980 i restrykcje handlowe ze strony Zachodu, co spowolniło dostęp do nowych technologii i sprzętu. To wszystko razem sprawiło, że produkcja licencyjnych ciągników MF rozpoczęła się dopiero w 1984 roku. Wytwarzane w Polsce modele MF235 i MF255 miały już konstrukcyjnie kilkanaście lat i były tak „świeże” jak jagody w lesie po świętym Marcinie. Świat poszedł przez te 10 lat mocno do przodu.

Ciągnik Massey Ferguson 255 w akcji na polskim polu

Massey Ferguson 255 / Ursus 3512 - ikona polskiej wsi

Pierwsze lata produkcji i popularność

Pierwszy zmontowany w Ursusie z dostarczonych przez MF części ciągnik opuścił taśmę produkcyjną w listopadzie 1978 roku. Był nim 38-konny model MF-235 zbudowany pod ścisłym nadzorem inżynierów licencjodawcy. Mimo że produkcja seryjna ruszyła dopiero dziesięć lat później, dzień ten stanowi kamień milowy w polskim rolnictwie. Nowoczesna, na ścisłym światowym poziomie technika, trafiła do polskich fabryk, a stamtąd - już jako gotowy ciągnik, pod przysłowiowe strzechy. I choć rodziła się w wielkich bólach, zaowocowała ogromnymi zmianami na polskich wsiach.

Krótka historia modelu Ursus MF 255 pokazuje, że lukę na rynku miał zapełnić właśnie on, choć jego produkcję rozpoczęto dopiero w 1984 roku. Ciągnik ten charakteryzował się dużo większą mocą niż poprzednik - MF 235. Mimo dużo wyższej ceny niż C-360, Massey Fergusony sprzedawały się w Polsce jak świeże bułeczki, a posiadanie takiego Massey’a natychmiast podnosiło status społeczny użytkownika. Od samego początku posiadanie ciągnika Massey Ferguson było ogromną nobilitacją. Rolnicy ustawiali się w długich kolejkach, żeby stać się właścicielami „Emefa”.

Charakterystyka techniczna i zalety

Ciągnik rolniczy Massey Ferguson 255 to maszyna licencyjna, która produkowana była przez polskie zakłady Ursus pod nazwą MF-255, a po wygaśnięciu licencji również jako Ursus 3512 (a także 3514 w przypadku wersji z napędem 4×4). Traktor ten nie był tak popularny jak modele C-330 oraz C-360, które zdominowały wieś na dziesięciolecia. Jednak z drugiej strony jest to unikalny model, powstały we współpracy licencyjnej z wielkimi światowymi markami Massey Ferguson oraz Perkins, co definitywnie czyni go kultowym polskim ciągnikiem. Ursus MF-255 to traktor gabarytowo porównywalny z modelami C-330 oraz C-360. Jego masa własna z obciążnikami i kabiną nie przekracza trzech ton. Zastosowana jednostka napędowa to licencyjny silnik czterosuwowy Perkins o oznaczeniu AD3.152 UR. Jest to motor o trzech cylindrach, pojemności 2,5 litra oraz mocy 48 koni mechanicznych. W bazowej wersji posiada napęd na koła tylne, jednak istniała również seria, którą wyposażono w napęd 4×4, czyli Ursus 3514.

Dane techniczne, choć dziś mogą nie powalać na kolana, na czas rozpoczęcia produkcji maszyny - czyli od roku 1984 - były więcej niż zadowalające. Ciągnik MF 255 odznaczał się wieloma cechami, które były dobrze przyjmowane przez szerokie grono rolników. Przede wszystkim wyróżniał się dużą zwrotnością i był dosyć szybki. Oprócz tego miał inne doceniane zalety:

  • świetnie spisywał się podczas lekkich prac polowych,
  • był niezwykle prosty w obsłudze,
  • miał komfortowe wnętrze,
  • posiadał solidne hamulce oraz dobrze wykonaną skrzynię biegów.

Wady i problemy eksploatacyjne

Jednocześnie Ursus MF 255 nie był pozbawiony wad. Do tych maszyn często brakowało części, ponieważ wymagały wymiarów produkowanych przez oryginalne angielskie fabryki - były mierzone w calach. Obecnie nie ma z tym najmniejszego problemu i można je zamawiać w sklepach rolniczych online. Ciągnik ten nie był pozbawiony innych mankamentów:

  • dysponował niezbyt mocnym podnośnikiem,
  • był narażony na częste wycieki,
  • silnik wykonywał zbyt głośną pracę,
  • miał zbyt wysoko położony środek ciężkości.

To powodowało liczne problemy, które objawiały się m.in. kłopotami przy cięższych pracach polowych czy niestabilnością przy większych prędkościach. Silniki Perkins, choć trwałe, charakteryzowały się małą mocą oraz zdolnością do przegrzewania się. Mimo wszystko stosunek ceny do jakości to główny powód, dla którego ciągnik MF 255 cieszył się dużą popularnością.

Kultowy ciągnik Massey Ferguson 255

Legenda i renowacja

W 1988 roku nastąpiło wygaśnięcie umowy licencyjnej i ciągniki Massey Ferguson 255 oraz 235 zmieniły nazwę na Ursus 3512 oraz 2812. Ciągniki te produkowane były od roku 1984 aż do roku 2009. Dziś po Ursusie pozostała tylko praktycznie legenda, ale produkowane w latach 1984-2009 licencyjne MF-255, bo ich było najwięcej, nadal dzielnie pracują na polskich polach. W końcu nauczyliśmy się ich serwisowania i obsługi, a nawet wymiany tulei cylindrowych silnika na zimno czy prawidłowego odkręcania śrubek wtryskiwaczy. Mimo upływu lat MF255 to nadal bardzo dobry ciągnik, choć jego polska historia była pełna sprzeczności i kontrowersji. Trzeba jednak przyznać, że ten gierkowski pogrobowiec nadal dość dobrze trzyma cenę na rynku wtórnym, co świadczy o jego wartości i trwałości.

Posiadanie tak kultowego ciągnika jak Massey Ferguson 255 samo w sobie jest dobrym powodem do rozpoczęcia jego renowacji. Maszyny takie będą już tylko zyskiwać na wartości i to niezależnie, czy wybierzemy odnowienie wyłącznie w zakresie przywrócenia pełnej sprawności technicznej, czy również doprowadzimy traktor do fabrycznego wyglądu. Porządnie wyremontowany i odnowiony Massey Ferguson 255 to inwestycja na lata. Przyda się zarówno w dalszych pracach polowych, jak również jako egzemplarz typowo kolekcjonerski.

Renowację warto rozpocząć od serca traktora, czyli silnika. Ciągniki MF-255 posiadają 3-cylindrową jednostkę napędową Perkinsa, co obniża koszty generalnego remontu względem motorów 4-cylindrowych. Chcąc odnowić traktor tak, by wyglądał jak w dniu, gdy opuścił fabrykę, nie obejdzie się bez zdemontowania kabiny. Umożliwi to nie tylko jej pełne odświeżenie, ale również zdjęcie błotników i pozostałych elementów, które warto między innymi wyczyścić z rdzy i pomalować na nowo. Nie można zapomnieć o różnego rodzaju instalacjach technicznych, zwłaszcza o gruntownym przejrzeniu elektryki i ewentualnej wymianie wiązki. Warto także zakupić nowe oświetlenie zewnętrzne oraz robocze, np. w formie mocnych lamp LED, które nadadzą maszynie nieco nowoczesności i ułatwią prace po zmroku. W przypadku instalacji hydraulicznej konieczne jest sprawdzenie szczelności węży i ich ewentualna wymiana.

Vlog#12 Naprawa podnośnika w MF255

Współczesność marki Massey Ferguson

W 1994 roku marka Massey Ferguson dołączyła do AGCO Corporation, która została założona w 1990 roku i jest właścicielem takich marek, jak Fendt, Valtra, Challenger, Gleaner oraz Massey Ferguson. Maszyny dystrybuowane są przez około 2700 sprzedawców na całym świecie. Podczas 30-letniej współpracy z AGCO firma Massey Ferguson bardzo się rozwinęła. Obecnie produkowane są nowoczesne ciągniki, kombajny do zbioru zbóż, ładowarki teleskopowe, prasy rolujące oraz kostkujące, przez co oferta amerykańsko-kanadyjskiego producenta jest bogata.

Obecnie marka stawia na zaawansowane systemy wspierające rolnictwo precyzyjne. Seria MF 9S, napędzana silnikami AGCO Power, oferuje wysoką moc i wydajność, a systemy takie jak TaskDoc pozwalają na automatyczną rejestrację i analizę danych z pola.

tags: #pierwszy #ciagnik #massey #feguson #255 #w