W powiecie parczewskim, w województwie lubelskim, doszło do serii niebezpiecznych zdarzeń drogowych z udziałem ciągników rolniczych, często spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców. Policja interweniowała w kilku przypadkach, które skutkowały kolizjami, poważnymi obrażeniami, a także ucieczkami z miejsca zdarzenia.
Kolizja w Kolanie i ucieczka sprawców

W miejscowości Kolano, w powiecie parczewskim, doszło do kolizji z udziałem pojazdu marki Land Rover i ciągnika rolniczego. W wyniku nieprawidłowo wykonanego manewru wymijania kierujący Land Roverem najechał na traktor. Ojciec z synem, podróżujący Land Roverem, po pijanemu uciekli z miejsca zdarzenia.
Dyżurny skierował na miejsce patrol "drogówki", który w trakcie dojazdu na interwencję zauważył młodego mężczyznę uciekającego w kierunku jednej z posesji. Po krótkim pościgu został on zatrzymany, kiedy wbiegł do domu i próbował się ukryć. Mundurowi po chwili usłyszeli dziwny hałas dochodzący z pomieszczenia obok i zauważyli tam drugiego mężczyznę, który na siłę wciskał się pod łóżko. Obaj mężczyźni - jak się okazało, ojciec oraz 31-letni syn - byli kompletnie pijani i kontakt z nimi był utrudniony. Wzajemnie wskazywali się jako kierującego pojazdem w momencie zderzenia z traktorem.
Badanie wykazało w organizmie 31-latka blisko 3,5 promila alkoholu, zaś 61-latka blisko 4 promile. Mimo, że w kieszeni 61-latka policjanci znaleźli kluczyki od pojazdu, obydwaj pijani mężczyźni wzajemnie oskarżali się o kierowanie autem. Mają też aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Ostatecznie policjanci ustalili, że kierującym był 61-latek. Będzie on odpowiadał za to przed sądem. Szkody powstałe w ciągniku rolniczym oszacowano na kwotę około 7 tysięcy złotych.
Wypadek w Mostach: ciężarówka uderza w ciągnik
Moment zderzenia ciężarówek koło Miechucina
W miejscowości Mosty, w gminie Podedwórze, doszło do groźnego wypadku z udziałem pojazdu ciężarowego i ciągnika rolniczego. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący ciężarówką, 50-letni obywatel Ukrainy, nie zachował należytej ostrożności wykonując manewr wyprzedzania. Znajdując się już na lewym pasie jezdni, uderzył w ciągnik rolniczy z przyczepą, który skręcał w lewo. Siła uderzenia spowodowała, że oba pojazdy wpadły do rowu i zostały niemal kompletnie zniszczone.
Kierujący ciągnikiem rolniczym, mieszkaniec gminy Wisznice, z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Natomiast prowadzącemu tira nic groźnego się nie stało. Badanie na zawartość alkoholu jakie przeprowadzili mundurowi wykazało, że kierujący byli trzeźwi. Ruch pojazdów na trasie Wisznice - Włodawa przez kilka godzin był zablokowany. Mundurowi wyjaśniają wszystkie szczegóły tego zdarzenia i zwracają się z apelem do wszystkich użytkowników dróg o ostrożność, zwłaszcza w zbliżającej się porze żniw, kiedy na drogach przybywa różnego rodzaju pojazdów rolniczych o różnych gabarytach.
Inne zdarzenia z udziałem nietrzeźwych kierowców
Zderzenie w Krzemieniu
W Krzemieniu, w województwie lubelskim, doszło do wypadku, w którym 43-letni kierowca Volkswagena, mając ponad dwa promile alkoholu w organizmie, uderzył w przyczepkę ciągnika. Kierujący ciągnikiem trafił do szpitala. 43-latek wyprzedzał ciąg pojazdów, a kiedy z naprzeciwka nadjechało inne auto, chciał zjechać z powrotem na swój pas, uderzając w przyczepkę.
Kolizja ciągnika w Plewicy
We wtorek rano w miejscowości Plewica doszło do zderzenia ciągnika rolniczego z ciężarówką. 61-letni traktorzysta miał 2 promile alkoholu w organizmie oraz orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Może on mówić o ogromnym szczęściu, ale teraz przed sądem odpowie za kierowanie pod wpływem alkoholu i zlekceważenie wcześniejszego wyroku, za co grozi mu do 5 lat więzienia.
Incydent w Wyrykach

W miejscowości Wyryki policjanci Zespołu Ruchu Drogowego interweniowali po zgłoszeniu o nietrzeźwym kierującym, który uszkodził ogrodzenie jednej z posesji i odjechał z miejsca. Ustalono, że dwóch nietrzeźwych mężczyzn jechało ciągnikiem. Gdy jeden z nich uszkodził ogrodzenie, za kierownicę wsiadł drugi i odwiózł kolegę do domu. Gdy policjanci pojechali do miejsca zamieszkania 30-latka, zastali go śpiącego na kierownicy. Na ciągniku znajdowały się fragmenty farby z ogrodzenia potwierdzające jego udział w kolizji. Od mężczyzny wyczuwalna była wyraźna woń alkoholu.
Badanie alkomatem wykazało, że 30-latek miał ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie, a jego 43-letni kolega ponad 3 promile. Teraz obaj mieszkańcy gminy Wyryki odpowiedzą za kierowanie w stanie nietrzeźwości, a młodszy z nich dodatkowo za spowodowanie kolizji.