Pługi Bomet do Orki: Modele, Specyfikacje i Wyniki Testów

Firma Bomet z Węgrowa, znana głównie z produkcji przystępnych cenowo maszyn uprawowych dla małych gospodarstw rolnych, rozszerzyła swoją ofertę o pługi, które mogą zainteresować również rolników uprawiających większe areały. Nowe konstrukcje zostały opracowane wspólnie z Państwowym Instytutem Maszyn Rolniczych w Poznaniu, wprowadzając innowacyjne rozwiązania i stawiając nowe wyzwania w dziedzinie orki.

Pług Bomet na tle pola

Pługi Bomet Leo i Libra: Sprawdzone Rozwiązania

Pługi obracalne Leo

Pługi obracalne z serii Leo doskonale sprawdzają się w średnich i dużych gospodarstwach, niezależnie od warunków glebowych. Przeznaczone są do współpracy z ciągnikami o mocy od 55 KM do 130 KM. Profil ramy głównej w tych modelach wynosi 120 x 120 mm, co świadczy o ich solidności. Regulacji szerokości orki dokonuje się w łatwy sposób poprzez odpowiednie przestawienie śruby regulacyjnej na każdym siodle korpusu na ramie pługa.

Małe szerokości skiby zaleca się stosować podczas orki siewnej, zwłaszcza na glebach ciężkich, które wymagają dobrego pokruszenia. Maszyna wyposażona jest standardowo w zabezpieczenie przeciw kamieniom w postaci śruby ścinanej, co gwarantuje dłuższą żywotność pługa.

Pługi jednobelkowe Libra

Pługi jednobelkowe Libra to rozwiązanie dedykowane małym i średnim gospodarstwom. Podobnie jak seria Leo, doskonale radzą sobie w każdych warunkach glebowych, współpracując z ciągnikami o mocy od 30 KM do 78 KM. Ich profil ramy głównej wynosi 100 x 100 mm.

Regulacji, tak jak w modelu Leo, dokonuje się w łatwy sposób poprzez odpowiednie przestawienie śruby regulacyjnej na każdym siodle korpusu na ramie pługa. Małe szerokości skiby również są zalecane podczas orki siewnej, szczególnie na glebach ciężkich, dla uzyskania optymalnego pokruszenia. Maszyna wyposażona jest standardowo w zabezpieczenie przeciw kamieniom w postaci śruby ścinanej, co przyczynia się do jej trwałości.

Nowe konstrukcje pługów Bomet: U068/3 i U028 w testach

W ofercie firmy Bomet pojawiły się dwa nowe modele pługów zagonowych, które zostały poddane szczegółowym testom praktycznym. Są to pług jednobelkowy U068/3 oraz pozostający w fazie testów pług ramowy U028.

Pług jednobelkowy U068/3

Pług jednobelkowy U068/3 jest dostępny w konfiguracji z 3, 4 lub 5 korpusami oraz z zabezpieczeniem śrubowym lub resorowym, w cenie od 11 tys. do 21,8 tys. zł. Firma Bomet dostarczyła do testu wersję 5-skibową z zabezpieczeniem resorowym i płynną szerokością orki.

Pierwsze wrażenia i manewrowanie

Pierwsze, co rzuca się w oczy w przypadku U068/3, to jego duże gabaryty. Ku zaskoczeniu testerów, 170-konny ciągnik John Deere 6170R (z aktywną amortyzacją przedniej osi) miał problemy ze stabilnością po jego uniesieniu, gdy nie był wyposażony w przednie obciążniki. Dopiero dociążenie przedniego TUZ-u pozwoliło na pewne manewrowanie na uwrociach. Jest to wynik nie tyle dużej masy (pług waży tylko 1330 kg), co jego długości, która liczy blisko 6 metrów.

Przesunięty daleko do tyłu środek ciężkości tworzy duży moment gnący nie tylko w osi wzdłużnej ciągnika, ale także w poprzecznej - przy ustawieniu na maksymalną szerokość roboczą (2,5 m) końcówka pługa wystaje blisko o metr poza zarys ciągnika. Testowany egzemplarz wyposażony był w hydrauliczną regulację szerokości roboczej, która umożliwiała szybkie zsunięcie pługa do pozycji transportowej. Przy wersji 4+1 jest to jedyne słuszne rozwiązanie. Tańsze rozwiązanie, ze śrubą rzymską, może sprawdzić się tylko w przypadku krótszych pługów z 3 lub 4 korpusami, których nie trzeba tak często zsuwać. Niestety, nawet w pozycji transportowej manewrowanie wymaga sporej uwagi, gdyż na zakrętach pług zachodzi o kilka metrów.

Przygotowanie do pracy i regulacja

Przygotowanie i regulacja testowanego pługa do pracy nie jest trudna, jednak już podczas przekładania cięgna górnego z pozycji transportowej na roboczą, odkryto elementy do poprawy. Otwory uchwytu zostały ciasno spasowane, a ich ścianki pomalowane farbą, w efekcie okazało się, że do włożenia sworznia niezbędny był młotek. Po tej czynności regulacja przebiegła sprawniej. Po wypoziomowaniu należy ustalić szerokość orki każdej skiby (od 30 do 50 cm), a następnie, za pomocą śruby rzymskiej, wyregulować na tę samą wartość pierwszą skibę. Do regulacji głębokości orki służy koło podporowe, które ma zdecydowanie zbyt krótką korbę. Już przy nowym pługu zmiana jego wysokości wymaga użycia sporej siły, co budzi obawy o komfort użytkowania po dłuższym czasie.

Efekty pracy i elementy robocze

Jakość orki okazała się bardzo dobra, a dzięki dużej mocy ciągnika możliwa była praca z pługiem ustawionym na maksymalną szerokość roboczą. Początkowe obawy o pełne pokrycie i poprawne odwrócenie skiby zostały rozwiane. Warto podkreślić, że elementy robocze pochodzą z doświadczonej, włoskiej firmy Ofas. Lemiesz wyposażony jest w wymienne dłuto, a półśrubowy kształt odkładni zapewnia skuteczne odwrócenie skiby. W testowanym pługu przy odkładni zamontowano ścinacze, ale można go wyposażyć również w przedpłużki talerzowe.

Każdy korpus wsparty jest na solidnie wyglądającej słupicy zabezpieczonej przed zgięciem 7-piórowym resorem, którego napięcie można regulować. Jakość orki okazała się bardzo dobra, a unosząca się co jakiś czas słupica udowadniała, że zabezpieczenie działa prawidłowo. Co ważne, pług daje się łatwo ustawić tak, by ciągnik właściwie sam się prowadził po wpuszczeniu koła w bruzdę i nie stwarza wrażenia stawiającego dużych oporów. Dodatkowo wysokość pod ramą (830 mm) i duży rozstaw między korpusami (1000 mm) powodowały, że pług Bometu wydaje się wręcz niemożliwy do zapchania.

Pług Bomet U068/3 w akcji na polu, pokazujący jakość orki

Zauważone odkształcenia i wady

Niestety, pozytywne wrażenie z czasem zaczęło się zacierać. Po zaoraniu 5 hektarów (zakamieniona gleba klasy 3b) zauważono, że jedna słupica jest już minimalnie zgięta. Według przedstawiciela firmy Bomet, przyczyną była prawdopodobnie wada materiałowa. Mimo nieznacznie większej jednej ze skib, test był kontynuowany, a zaorano kolejne 32 hektary, niejednokrotnie wyciągając na powierzchnię dużych rozmiarów kamienie. Zabezpieczenie przed kamieniami zdawało się działać doskonale - pozostałe cztery słupice były nadal proste.

Niestety, pod koniec testu nastąpiło spotkanie z ukrytym pod ziemią głazem o średnicy około 70 cm, które zakończyło się poważnym zdeformowaniem pierwszej słupicy i lekkim zgięciem odkładnicy oraz jej wspornika (prędkość orki wynosiła około 7,5 km/h). To potwierdziło, że słupice wykonano z niezbyt wytrzymałego materiału i są one najsłabszym punktem pługa U068/3. Gdyby tak łatwo nie ulegały one odkształceniom, opinia o nim mogłaby być całkiem pozytywna.

Dopracować trzeba też jeszcze kilka detali, np. po krótkim czasie pracy odkręciła się osłona łożyska koła podporowego, przewody hydrauliczne są zbyt krótkie, co grozi ich urwaniem, a siłownik zmiany szerokości roboczej ociera się o ramę. Niezbyt trwałe wydają się również elementy robocze - po 30 hektarach z powodu startego dłuta pług coraz gorzej się zagłębiał, a lemiesze były już starte o 4 cm. Na usprawiedliwienie można dodać, że na połowie zaoranego areału było już dość sucho.

Zbliżenie na uszkodzoną słupicę pługa Bomet U068/3

Pług ramowy U028 (prototyp)

Test drugiego dostarczonego pługa U028/2, będącego prototypem (nie wersją produkcyjną, choć umieszczonego już na stronie internetowej firmy), również wykazał kilka mankamentów wymagających poprawy. Jego zasadniczą cechą jest możliwość orki przy jednoczesnym prowadzeniu ciągnika po caliźnie (można go przestawić również do tradycyjnej orki). Zaletą tego rozwiązania ma być mniejszy poślizg ciągnika, a więc również większa wydajność i oszczędność paliwa (do kilku procent).

Testowany pług miał stałą szerokość orki (2,25 m), przedpłużki talerzowe i 5 korpusów (jeden dokręcany) z zabezpieczeniem resorowym.

Problemy z regulacją i znacznikiem

Zmiana ustawień pługa z jazdy po caliźnie do jazdy bruzdą jest dość kłopotliwa i wymaga odkręcenia czterech dużych śrub oraz ręcznego przesunięcia ciężkiej ramy. Nie to jest jednak główną wadą tej konstrukcji. Wydaje się nią znacznik talerzowy, który pozostawia ślad do prowadzenia ciągnika. Można w nim regulować tylko głębokość pracy talerza, natomiast nie można przesuwać go na boki, dostosowując ślad do szerokości opon ciągnika. W testowanym egzemplarzu ślad wypadał w połowie opony, co automatycznie nie pozwalało na precyzyjne prowadzenie - pierwsza skiba nie pokrywała w pełni ostatniej.

Dodatkowo, działający jak przedpłużek znacznik zbyt mocno spulchniał glebę pod oponą, zwiększając poślizg kół, który był zbliżony do tego, gdy koło prowadzi się bruzdą. Zdaniem testerów, znacznik powinien tylko siłą ciężkości opadać na ziemię i odrzucać ziemię do osi ciągnika, co umożliwiłoby mu jazdę po niezruszonej glebie i uzyskanie mniejszego poślizgu. Niestety, w testowanym prototypie zamontowano też niewłaściwą śrubę, która uniemożliwiała prawidłowe ustawienie pługa, a więc też wykonanie wiarygodnych pomiarów dotyczących np. różnic w zużyciu paliwa.

Kubota L22 - ustawienie pługa cz3

Wpływ na komfort pracy operatora

Orka po caliźnie może poprawić nieco wydajność, ale dla operatora ciągnika jest znacznie bardziej męcząca, gdyż wymaga cały czas prowadzenia względem znacznika. Przy klasycznej orce dobrze ustawiony zestaw właściwie sam się prowadzi względem bruzdy, co znacznie zwiększa komfort pracy.

Podsumowanie testów pługów Bomet

Firmie Bomet należy się uznanie za rozwijanie oferty i poszukiwanie nowych rozwiązań. Niestety, w testowanych modelach zabrakło dopracowania szczegółów. Pług jednobelkowy U068/3 będzie można uznać za dobry produkt po wzmocnieniu słupic i poprawieniu kilku detali. W obecnej formie może zdać egzamin tylko na glebach pozbawionych dużych kamieni lub jako pług 3-skibowy we współpracy z ciągnikiem mniejszej mocy.

Drugi testowany pług do jazdy po caliźnie, model U028, wymaga jeszcze dodatkowych poprawek. Ze względu na to, że jest to na razie prototyp, powstrzymujemy się od końcowych opinii, jednak potencjał innowacyjnego rozwiązania jest widoczny.

tags: #plugi #do #orki #bomet