Kiedy potrzebujesz auta do pracy, a jednocześnie przewożenia większych przedmiotów niż paleta, to musi być już pojazd dostawczy. Choćby taki jak testowe Renault Master z wywrotką trójstronną, która może przewieźć tak samo ziemię, żwir czy węgiel, jak i narzędzia czy ciężki sprzęt. Test potwierdził, że prawie żadnej pracy się nie boi, poza jedną - transport na długim dystansie.
Renault Master dCi 165 wywrotka (3,5 t) - test i opinia
Wywrotka, którą przyszło mi testować, to podwozie Renault Mastera RWD L3 (DMC 3,5 tony) z zabudową w postaci trójstronnej wywrotki wykonanej przez firmę BMB. Dobrze wyposażone auto wyceniono na 120 380 zł netto. Na pokładzie jest m.in. klimatyzacja automatyczna, system multimedialny czy asystent pasa ruchu. Pod maską pracuje silnik 2,3 litra o mocy 163 KM i momencie obrotowym 380 Nm.
Prezentacja - RENAULT MASTER Wywrotka (2020)
Jedyne zastrzeżenie, jakie można mieć do zaprezentowanego rozwiązania to - zależnie od potrzeb - farba proszkowa na podłodze. Warto z tego zrezygnować, jeśli macie zamiar przewozić materiały sypkie, bowiem wysypanie choćby wilgotnego piachu musi się odbywać nie tylko poprzez podniesienie skrzyni, ale także dynamiczne szarpnięcia samochodem. Kiedy piach jest wilgotny, prawie nie chce się zsuwać ze skrzyni.
Natomiast do pracy mechanizmu czy jakości wykonania skrzyni nie mam najmniejszych uwag. Gorzej jest z jazdą po nierównościach bez obciążenia, ponieważ skrzynia po prostu leży na ramie i na podbiciach hałasuje.
Stworzony do ciężkiej pracy
Samochód nie próżnował. Testowo przewoziłem w nim piach, sprawdzając zachowanie pojazdu przy różnych obciążeniach. Ładowność tego egzemplarza to tylko 835 kg, co jest ograniczeniem prawnym, a nie technicznym. Dołożenie kolejnych 200 kg sprawia, że auto wyraźnie osiada, ale jeszcze sporo brakuje, by nazwać je obciążonym. Dopiero 1,5-tonowy ładunek daje obciążenie, które można by nazwać granicznym, ponieważ opony prawie dotykają błotników, choć auto nadal jeździ dobrze i nie dobija na nierównościach kopalni, na której wykonywano próby - jest to prawie 700 kg więcej niż zezwalają na to przepisy.
Samochód wyposażony w tylny napęd i podwójne koła na tylnej osi (tzw. bliźniaki), sprawnie poruszał się po lekko wilgotnym, piaszczystym podłożu. Jedynie cofanie sprawia problemy, bo nieobciążona oś musi ciągnąć ponad 2,6 tony masy własnej. Tutaj bardzo pomaga tryb "droga utwardzona".

Tryb "droga utwardzona" to nic innego jak przeprogramowana kontrola trakcji, która sama w sobie jest już sprawnym narzędziem do pokonywania trudniejszych przeszkód. Z tym trybem auto zachowuje się niemal tak, jakby miało włączoną blokadę mechanizmu różnicowego. Po obciążeniu ładunkiem kopalnia nie stanowi większego wyzwania.
Jedyne, na co trzeba uważać to bardzo nisko zamocowany układ wydechowy, poprowadzony prawą stroną pojazdu. Nie tylko sama końcówka układu jest blisko podłoża, ale także dwie sondy. Łatwo je uszkodzić na przykład pokonując teren porośnięty krzewami, z wystającymi gałęziami. Niestety jeszcze łatwiej stracić je na przypadkowym parkingu.

Samochód nie tylko daje radę na mało przyczepnym podłożu, ale w razie potrzeby potrafi dziurawą drogę przejechać dobrym tempem. Pod warunkiem, że hałasująca skrzynia nie przestraszy kierowcy. Zawieszenie jest sprężyste, a obciążone ładunkiem pracuje miękko, choć wciąż pewnie. Układ kierowniczy także. W kabinie jest sporo miejsca, więc nie ma mowy o tym, że kierujący się poobija.
Jedyne, co przeszkadza w każdym Masterze, to obudowa drążka skrzyni biegów przy prawym kolanie. Dobrze opracowany, ergonomiczny kokpit Mastera po liftingu niestety hałasuje głośniej niż przed liftingiem.
Przy manewrowaniu pomagają duże lusterka zewnętrzne, za to bardzo przeszkadza tylna szyba. O ile w dzień łatwo dzięki niej kontrolować ładunek oraz to, co dzieje się za pojazdem, o tyle w nocy, czy nawet wieczorem szyba zamienia się w lustro. Odbija wszystko, co znajduje się przed pojazdem, a obserwacja tyłu pojazdu po zmroku staje się niemożliwa. W trasie trzeba się przyzwyczaić, że dziwne zjawiska za plecami to po prostu odbicia tego, co jest przed pojazdem.

Trasa tak, ale na krótkim dystansie
Długie trasy to nie są zadania dla tego pojazdu, bowiem krótkie przełożenia w skrzyni biegów oraz marna aerodynamika bardzo podnoszą zużycie paliwa powyżej prędkości 100 km/h. O ile na drodze krajowej można uzyskać bez większego wysiłku wyniki nawet ok. 8-9 l/100 km, a z ładunkiem ok. 10-11 l, o tyle jazda autostradą niemal podwaja tę wartość. Nic w tym oczywiście dziwnego, skoro na szóstym biegu przy 120 km/h silnik kręci się z prędkością 3000 obr./min (maksimum mocy występuje przy 3500 obr./min). Granica komfortu zostaje "złamana" już przy 110 km/h (2800 obr./min). Prędkość 140 km/h jest zarezerwowana tylko dla wyjątkowo odpornych (czyt. głuchych) kierowców. Według pomiaru GPS udało się osiągnąć prędkość maksymalną 138 km/h.
Generalnie podróż tym autem powyżej 100 km/h jest już trochę męcząca. Natomiast sam silnik nie traci tchu do 140 km/h, choć dochodzi do limitera obrotów. Ta mocna jednostka zachwyca kulturą pracy i dynamiką. Przy 1500 obr./min pojawia się maksimum momentu (380 Nm), ale biegi można zmieniać nawet wcześniej. Sugerując się wskaźnikiem zmiany biegu, należy zmieniać każde przełożenie co 10 km/h. Oznacza to, że przy 50 km/h włącza się szósty bieg i można spokojnie korzystać z mocnego dołu.
Momentu jest tyle, że nie raz łapałem się na 4. biegu na rondzie. Silnik ma tyle mocy i do dyspozycji tak krótkie biegi, że przy sprawnym operowaniu drążkiem można spod świateł "ścigać" się z autami osobowymi. Mechanizm zapewnia odpowiednią precyzję. Przy odpowiedniej obsłudze sprzęgła zaś bez problemu ruszycie z dwójki. Swoją drogą jedynka służy wyłącznie do ruszania i jazdy w trudniejszym terenie - tak jest krótka.
Ergonomia kabiny to duża zaleta
Trzyosobowa odmiana kabiny okazuje się wygodna nawet dla trzech osób. Ergonomia nie pozostawia wiele do życzenia, a system multimedialny działa sprawnie. Pomimo braku aplikacji typu Android Auto czy Apple Car Play, łatwo uzyskać połączenie ze smartfonem.
Denerwujące rozwiązanie to wyciszanie muzyki przy każdym ostrzeżeniu o przekroczeniu linii na jezdni, kiedy działa asystent pasa ruchu. Muzyka wycisza się także przy ostrzeżeniu o fotoradarach, co jest dobre, ale kiedy jeździmy znaną trasą, też bywa irytujące.

Fotel zasługuje na pochwałę - jest wygodny i łatwo go regulować. Pozycję za kierownicą oceniam dobrze. Nie ma dużego zakresu regulacji, ale wystarczający. Pod każdym z foteli znajdują się pojemne schowki. Za siedzeniem kierowcy jest pilot do obsługi wywrotki.
Wielkim plusem samochodu jest bardzo dobra widoczność. Kolejnym atutem są ogromne schowki i wysuwany stolik, który może zastąpić biurko. Minusem jest trzeszcząca na wybojach deska rozdzielcza. Kolejnym, o którym warto pamiętać, są kiepskie miejsca na napoje na kokpicie. Puszka z tzw. energetykiem przewróci się przy hamowaniu. Kubek z kawą ma już na tyle dużą średnicę, że nie powinien. Można go też umieścić w cupholderze wysuwanym z kokpitu obok stolika.
Informacje o dostępnych wersjach i finansowaniu
W kategorii pojazdów dostawczych dostępne są głównie używane Renault Master 7-osobowe - zarówno w wersjach van, jak i bus. To propozycje dla firm, które potrzebują jednego pojazdu do przewozu ekipy oraz sprzętu na budowę, do serwisu mobilnego czy realizacji zleceń instalacyjnych. Oferowane auta pochodzą m.in. z polskich flot firmowych, kontraktów serwisowych oraz importu (w tym z krajów UE) z udokumentowaną historią. Część egzemplarzy jest objęta gwarancją, co ułatwia planowanie kosztów na starcie użytkowania.
Renault Master jest często wybierany jako dostawczy do zadań codziennych: przewóz ludzi, narzędzi i materiałów. Użytkownicy zwracają uwagę na szeroką dostępność wersji nadwoziowych oraz popularność modelu w serwisach i flotach, co ułatwia dobór konfiguracji (np. ładowności, rozstawu osi czy zabudowy).
Przy zakupie Renault Master 7-osobowego można skorzystać z finansowania w formie leasingu lub kredytu. To rozwiązanie dla firm, które wolą rozłożyć koszt zakupu na raty i dopasować harmonogram do sezonowości zleceń. Możliwe są również warianty leasingu dla nowych działalności gospodarczych, także krócej działających na rynku. W zależności od oferty finansującego spotkasz się z opcjami takimi jak brak udziału własnego, elastyczna wpłata początkowa czy okres finansowania dopasowany do planowanego użytkowania pojazdu.
Przed zakupem używanego Renault Master 7-osobowego warto sprawdzić kilka elementów, które mają bezpośredni wpływ na koszty późniejszej eksploatacji. Zacznij od weryfikacji zgodności liczby miejsc w dowodzie rejestracyjnym z faktyczną konfiguracją kabiny (czasem auta po przeróbkach mają inne wpisy w dokumentach). Podczas jazdy próbnej zwróć uwagę na pracę skrzyni biegów, sprzęgła oraz zachowanie auta pod obciążeniem. Istotna jest też historia serwisowa (wymiany oleju, rozrządu/łańcucha - zależnie od wersji silnika) oraz ewentualne naprawy powypadkowe.
Dane techniczne i wyposażenie (przykładowe modele)
| Element | Renault Master dCi 165 wywrotka (3,5 t) | Renault Master Wywrotka L3 dCi150 - NOWY | Rok 2025 |
|---|---|---|
| Silnik | 2,3 litra, 163 KM, 380 Nm | 2.0 dCi 150 KM |
| Napęd | RWD (tylny napęd) | Na przednią oś |
| DMC | 3,5 tony | - |
| Zabudowa | Trójstronna wywrotka BMB | Wywrót aluminiowy jednostronny, burty aluminiowe |
| Ładowność (testowy egzemplarz) | 835 kg (ograniczenie prawne) | - |
| Normy emisji | - | EURO6, AdBlue |
| Wyposażenie (przykłady) | Klimatyzacja automatyczna, system multimedialny, asystent pasa ruchu | System multimedialny OpenR link 10", bezprzewodowa replikacja smartfona, klimatyzacja manualna, tempomat, światła LED, światła przeciwmgłowe, kanapa 2-miejscowa "mobilne biuro" |
| Miejsca siedzące | - | 7 miejsc |
| Wymiary powierzchni ładunkowej | - | Długość: 320 cm / Szerokość: 202 cm |
| Cena (netto, przykładowa) | 120 380 zł | - |
Moja opinia o Renault Masterze wywrotce: Auto zrobiło bardzo dobre wrażenie, nie tylko jako model samochodu, ale także jako narzędzie. Pomimo drobnych wad jest udaną konstrukcją, a przede wszystkim oszczędną i dynamiczną. Trudno mieć zastrzeżenia do zabudowy, którą można pochwalić za staranne wykonanie i łatwość obsługi. Zarówno systemu podnoszenia, jak i np. otwierania i zamykania burt.