Siewniki konne i ich adaptacje do ciągników

Siewniki konne przez długie dekady stanowiły podstawowe narzędzie w mniejszych gospodarstwach rolnych, gdzie koń był główną siłą pociągową. Ich konstrukcja i zasada działania ewoluowały, a z czasem wiele z nich zostało zaadaptowanych do współpracy z ciągnikami rolniczymi.

Historia i rozwój siewników konnych w Polsce

Pierwszymi siewnikami zbożowymi, których produkcję podjęto w Polsce po wojnie, były modele Kutnowiak KR-15 oraz KR-25. Ich konstrukcja opierała się na przedwojennym wzorze siewników Unia Ventzki, wyposażonych w trybikowe aparaty wysiewne systemu Hosiera.

Wszystkie typy konnych siewników składały się z tzw. siewnika właściwego i przodka z rozstawnymi kołami, którymi za pomocą steru kierowało się siewnikiem. W początkowym okresie Kutnowska fabryka „Kraj” skupiła się na dostarczeniu wymienionych dwóch modeli. Od 1957 roku do oferty dołączył model KR-11 o szerokości 1,1 m. Dostarczano również odmianę konną siewnika KR-25, wyposażoną w przodek.

Budowa i zasada działania

Wałeczkowate przyrządy wysiewające systemu Hosiera umożliwiały wysiew dolny lub górny. Wysiew dolny polegał na tym, że wałki obracając się wygarniały nasiona ze skrzyni przez otwór w dnie skrzyni do przewodów nasiennych. Wygarnięte nasiona trafiały do gniazd, a następnie przewodem do redlic stopkowych, ustawionych w dwóch rzędach, które mocowano na ruchomych ramionach, aby dostosowywały się do nierówności pola.

W zależności od szerokości rzędów, można było za pomocą zasuwek zamykać pojedyncze redlice lub kilka. Przewody nasienne wykonane były ze spiralnie skręconej blaszki.

Regulacja ilości wysiewu

Ustawianie ilości wysiewu odbywało się według tabeli, poprzez przestawienie na skali rączki regulatora. Uzyskane wartości mogły się różnić od tego, co wskazywała tabela, dlatego zalecano przeprowadzanie prób kręconych, które są po dziś dzień najlepszą metodą sprawdzenia siewnika.

Schemat działania mechanizmu wysiewającego siewnika

Próba kręcona

Dawniej przed wykonaniem próby kręconej należało unieść siewnik i podłożyć płachtę pod redlice. Dziś siewniki są wyposażone w specjalne korytka, eliminujące tę potrzebę.

Należało wiedzieć, ile razy koło siewnika obróci się przy zasianiu 1 ha. Ta liczba była podana w tabeli, jednak w razie jej zgubienia, można było ją policzyć. Na przykład, obwód koła siewnika KR-15 wynosił 3,9 m, a szerokość robocza 1,65 m. Aby zasiać 1 ha (10 000 m²), koło siewnika musiało się obrócić tyle razy, ile 6,4 m² mieści się w 10 000 m². Oczywiście, kręcenie 1562 razy kołem siewnika trwałoby w nieskończoność. Dlatego przyjęto, że do próby kręconej wystarczy 30 obrotów. Po obróceniu 30 razy kołem, zebrane nasiona należało zważyć i otrzymany wynik przemnożyć razy 52.

Dopuszczalne w tamtym czasie różnice wynosiły 2-3 kg, gdyż występowały one naturalnie wskutek poślizgu i oblepiania kół ziemią. Próba kręcona do dziś nie straciła na swojej aktualności i jak dotąd jest najlepszą metodą przeprowadzania regulacji siewnika. Poradnik z 1955 roku zawierał fragment tabeli wysiewu siewnika SZK-15, pomagający w obliczeniach.

Ewolucja siewników w latach 60. i 70.

W 1960 roku produkcję siewników rozszerzono o model SZK-1,3 zaopatrzony w 13 redlic. Następnie wprowadzono 17-redlicowy SZK-1,75 oraz, w miejsce KR-25, siewnik SZK-3S z wielostopniową przekładnią, umożliwiającą uzyskanie 72 kombinacji prędkości obrotowych aparatu wysiewającego. Symbol SZK oznaczał siewnik zbożowy konny, zaś SZC - ciągnikowy.

Po 1968 roku, w ramach państwowego systemu oznaczania maszyn, zmieniono symbole z SZK na S0. Jakość siewu w dużym stopniu zależała od przygotowania pola. W 1965 roku przygotowano siewnik SZK-1,8, który wszedł do produkcji dopiero w 1971 roku jako S023. Jego odmiana górska (S038) zaopatrzona była w koła ogumione, hamulec ręczny i przegrody skrzyni. S023 stanowił najnowocześniejszą konstrukcję wśród krajowych siewników konnych.

Siewniki konne w ofercie Agromy

Fabryka „Agromet-Kraj” w Kutnie produkowała szeroką gamę siewników, od „Juhasa” przystosowanego do siewu na stromych górskich zboczach w zaprzęgu jednokonnym (szerokość robocza 90 cm), do „Polanina” przeznaczonego do największych Państwowych Gospodarstw Rolnych (szerokość robocza 6 metrów). Przed nacjonalizacją i odgórnym podziałem produkcji, producentów siewników na terenie Polski było znacznie więcej, od drobnych lokalnych manufaktur.

Poniżej przedstawiono siewniki konne oferowane w Agromie, bazując na „Informatorze Agromy” z 1970 roku, analogicznym informatorze wydanym dekadę później oraz w „Danych techniczno-eksploatacyjnych maszyn i ciągników rolniczych” z 1985 roku.

S025 „Ślązak”

Produkowany w Fabryce Maszyn Rolniczych „Kraj” w Kutnie „Ślązak” był w 1970 roku największym siewnikiem konnym oferowanym w Agromie. Jego szerokość robocza wynosiła równe 2 metry, co według producenta zapewniało wydajność rzędu 0,8 ha/godz. Był on wyposażony w przodek z regulowanym rozstawem kół, mieszczącym się w zakresie od 1,75 do 2,24 m, wobec 2,24 m na osi tylnej. Skrzynia nasienna miała pojemność 105 litrów, a przekładnia umożliwiała wybór 72 różnych dawek wysiewu.

W 1970 roku taki 2-metrowy siewnik konny kosztował 7100 złotych. Dla porównania, pszenica była wówczas skupowana średnio po 3500 zł/t, żyto po około 2400 zł/t, jęczmień 3100 zł/t i owies około 2200 zł/t.

S015 „Opole”

Kolejnym siewnikiem z Fabryki Maszyn Rolniczych „Kraj” w Kutnie, oferowanym w „Informatorze Agromy” z 1970 roku był S015 „Opole”. Przy szerokości roboczej 1,75 m producent określił wydajność na 0,6 ha/godz. Był to jeden z wydajniejszych siewników konnych tamtych lat. Również w jego przypadku przodek miał regulowany rozstaw kół, ale w innym zakresie, wynoszącym 1,52 - 2,02 m, wobec 1,96 m na osi tylnej.

W 1970 roku taki siewnik kosztował 4600 zł, co stanowiło równowartość około 1,3 tony pszenicy, 1,9 tony żyta, 1,5 tony jęczmienia lub 2,1 tony owsa.

S015 „Kaszub”

Popularnym i oferowanym w Agromie przez wiele lat siewnikiem konnym był S015 „Kaszub”, również z FMR „Kraj” w Kutnie. Miał on szerokość roboczą wynoszącą 1,5 m i skrzynię nasienną o pojemności 76 litrów, a producent szacował wydajność na 0,5 ha/godz. Był wyposażony w przodek o regulowanym rozstawie kół, jednak zakres regulacji nie był podany w „Informatorze Agromy”.

Według „Informatora Agromy” z 1970 roku cena takiej maszyny wynosiła 3600 złotych, co odpowiadało około tonie pszenicy. „Kaszub” był dostępny również w „Informatorze Agromy” w 1979 roku, gdzie kosztował 5800 zł (wobec 5200 zł za tonę pszenicy) oraz w „Danych techniczno-eksploatacyjnych maszyn i ciągników rolniczych” z 1985 roku, gdzie kosztował 30650 zł (wobec 24,6 tys. za tonę pszenicy).

S012 „Góral”

Innym popularnym modelem z FMR „Kraj” w Kutnie, oferowanym przez długie lata był S012 „Góral”. Siewnik o szerokości roboczej 1,25 m i skrzyni nasiennej o pojemności 60 litrów oferował według producenta wydajność 0,4 ha/godz. W tym przypadku również nie podano zakresu regulacji rozstawu kół przedniej osi, choć w „Informatorze Agromy” jest zapis, że taka regulacja występuje.

W 1970 roku taki siewnik kosztował 3400 zł, czyli porównywalnie do tony pszenicy w skupie. Podobnie było w 1979 roku, gdy „Góral” kosztował 5200 złotych, czyli dokładnie tyle, ile według GUS wynosiła średnia cena skupu pszenicy. Różnica była natomiast wyraźnie widoczna w 1985 roku, kiedy to siewnik był wyceniany na nieco ponad 40 tys. zł, co stanowiło równowartość 1,65 tony pszenicy.

S040 „Juhas”

Ostatnim siewnikiem konnym wymienionym w „Informatorze Agromy” z 1970 roku był S040 „Juhas”, podobnie jak pozostałe, produkowany w Fabryce Maszyn Rolniczych „Kraj” w Kutnie. Była to maszyna z założenia przystosowana do pracy w trudnych górskich warunkach. Miał szerokość roboczą wynoszącą 0,9 m, skrzynię nasienną o pojemności 45 litrów i wydajność szacowaną na 0,3 ha/godz. Siewnik ważył 250 kg, a do napędu wymagany był jeden koń.

Według „Informatora Agromy” z 1970 roku cena takiej maszyny wynosiła 3550 zł. Jest to nieco więcej niż w przypadku szerszego i wydajniejszego „Górala”, ale nadal porównywalnie z toną pszenicy.

50 lat maszyn uprawowych - historia sukcesów | PÖTTINGER

Współczesne adaptacje siewników konnych do ciągników

Współcześnie wiele starych siewników zbożowych konnych jest przerabianych i przystosowywanych do ciągników. Takie modyfikacje pozwalają na dalsze wykorzystanie sprawnego sprzętu w mniejszych gospodarstwach.

  • Dostępne są siewniki konne przerobione do ciągnika o szerokości 1,5 m.
  • Można spotkać siewniki konne zawieszane z 26 lejkami, łączone z dwóch 13-stek, przystosowane do ciągnika. Często są w dobrym stanie, w ciągłym użytkowaniu.
  • Oferowane są również siewniki zbożowe "konne" przerobione pod ciągnik rolniczy, posiadające 19 redlic.
  • Niektóre siewniki zbożowe są wykonywane samodzielnie z dwóch siewników konnych i używane jeden sezon, co świadczy o ich funkcjonalności.
  • Dostępne są siewniki konne przerobione do ciągnika, posiadające 15 redlic, sprawne.

Często do takich siewników dołączane są inne maszyny rolnicze, np. rozsiewacze nawozu lejowe czy brony, a ceny bywają do negocjacji. Zainteresowanych zaprasza się do oględzin, gdyż solidny, sprawny siewnik dobrze sieje, pracując nawet na powierzchni 2 ha.

Wiele ogłoszeń sprzedaży siewników konnych przerobionych do ciągnika można znaleźć w różnych regionach Polski, takich jak Jawor (Dolny Śląsk), Łódź (Bałuty), Stare Garkowo, Pirowy, Dalachów, Maszki, Złochowice, Ślusarze, Wola Żelechowska, Toporów, Zębowo, Strzelin, Biała Podlaska, Nowy Majdan, Smolechy, Suwałki, Radzików Wielki, Zamość, Piotrków Trybunalski, Parczew, Długosiodło, Miszewo, Ulesie, Garbatka-Letnisko, Krasnobród, Złaków Borowy, Kostrzyca, Parkowo, Głazów, Brańsk, Stare Łepki, Zabłudów.

Zmodernizowany siewnik konny podłączony do małego ciągnika

tags: #siewnik #konny #26 #lei