Wybór odpowiedniego sprzętu rolniczego, takiego jak siewnik pneumatyczny czy agregat uprawowo-siewny, jest kluczowy dla efektywności prac polowych. Wśród dostępnych na rynku maszyn, produkty firmy Mandam, takie jak agregaty talerzowe GAL i podorywkowe KUS, cieszą się zainteresowaniem rolników. Poniższa analiza przedstawia zebrane opinie użytkowników oraz dane techniczne, które mogą pomóc w podjęciu decyzji zakupowej.
Agregaty talerzowe Mandam Gal z hydropakiem

Agregat talerzowy Mandam Gal z hydropakiem to maszyna, która wzbudza wiele dyskusji wśród rolników. Masa samego agregatu wynosi 1695 kg, co jest sporą wartością w porównaniu z konkurencją. Duży odstęp między talerzami, choć wydaje się dobrym rozwiązaniem, sprawia, że cały agregat jest długi.
Zapotrzebowanie na moc i udźwig
Na wystawie obok agregatu podawano zapotrzebowanie na moc wynoszące 140 KM. Przedstawiciele firmy sugerowali jednak, że ta moc jest potrzebna głównie do podnoszenia maszyny, a nie do jej ciągnięcia z siewnikiem. Użytkownicy potwierdzają, że przeciętny ciągnik klasy 120-140 KM powinien bez problemu podnosić ten zestaw. Jednak w przypadku podłączenia siewnika, który mieści ponad 400 kg pszenicy, problemem staje się udźwig i balastowanie ciągnika. Znajomy użytkownika dysponujący New Hollandem T6.140 (4-cylindrowy) z balastem około 1000 kg na przednim TUZ-ie, przy siewniku Famarol 3 m (max 220 kg pszenicy), miał problemy z podnoszeniem - przód ciągnika unosił się podczas zawracania. Problemem może być także wydajność pompy hydraulicznej, jeśli jest niższa niż standardowe 61 l/min.
Opinie na temat jakości pracy i siewu
Ogólnie, jako talerzówka, Mandam Gal zbiera bardzo pozytywne opinie - użytkownicy są zadowoleni z jakości pracy. Maszyna ładnie uprawia pole. Natomiast w kontekście siewu, zwłaszcza z wykorzystaniem wału T-ring, pojawiają się mieszane uczucia. Jeden z użytkowników stwierdził, że gdyby wiedział, jakie problemy sprawia sianie z wałem T-ring (potrafi się zakleić, gdy jest mokro), wybrałby wersję ze zwykłym wałem rurowym. Sugeruje to, że Mandam Gal jest doskonałym narzędziem do uprawy pożniwnej, ale do siewu może nie być najlepszym wyborem, zwłaszcza na mokrych glebach.
Problemy z hydropakiem
Zauważono również, że hydropak może być "źle spasowany", co wymagało przerabiania ramion, aby w ogóle było możliwe przyczepienie siewnika. Jest to istotna uwaga dla potencjalnych nabywców, którzy planują używać agregatu w zestawie z siewnikiem.
Agregaty podorywkowe Mandam KUS
Prace Pożniwne 2023 | John Deere | Mandam KUS 3.0m |
Agregat podorywkowy Mandam KUS, szczególnie model 3.0S na sprężynach, jest kolejną maszyną budzącą zainteresowanie rolników. Jeden z użytkowników miał taki ścierniskowy agregat o szerokości 2,6 m przez kilka lat, który pracował z Zetorem 10245. Maszyna wykonywała bardzo dobrą robotę, nawet na trudnych glebach (rędziny i gliny). W jednym suchym roku, pomimo urwania wszystkich zabezpieczeń po kolei (na zabezpieczeniu kołkowym), agregat nie wyszedł z ziemi, co świadczy o jego wytrzymałości.
Zastosowanie i zapotrzebowanie na moc
Użytkownicy z lżejszymi ziemiami używają Mandama KUS do uprawy bezorkowej na głębokość około 20 cm. Pytanie, czy sprawdzi się on na cięższych glebach i czy zagłębi się na 25-28 cm, pozostaje otwarte. Jeden z rolników, dysponujący ciągnikiem o mocy 130 KM, zastanawia się nad zakupem KUSa 3.0S. W odpowiedzi otrzymał sugestię, że do takiego ciągnika Mandam KUS może być za mały, a lepszym wyborem byłby Kongskilde Delta 3m w wersji z podwójnym wałem tnącym, oferujący super efekt, choć w wyższej cenie.
Wyposażenie dodatkowe i cena
W maju agregat KUS 3 m na sprężynach kosztował około 18,5 tys. zł, a siewnik na poplony można było dokupić za 5,5 tys. zł. Pytanie, czy warto inwestować w wyposażenie dodatkowe, takie jak talerze obrysowe czy podwójny walec (rurowy + strunowy), pozostaje kwestią indywidualnych potrzeb. W przypadku Kongskilde Delta, zaznaczono, że talerze docinające nie są konieczne, ponieważ łapy sięgają do skraju wałka, co zapobiega pozostawianiu nieprzerobionego materiału - w przeciwieństwie do KUSa, gdzie wałek może wystawać 20-30 cm za zęby.
Siewnik pneumatyczny Mandam MPS

Siewnik pneumatyczny Mandam MPS to kompaktowa konstrukcja z możliwością połączenia z agregatem siewnym APF, broną talerzową GAL-P lub broną aktywną. Jego konstrukcja i sposób zaczepiania na belce, znacznie przybliża środek ciężkości do ciągnika.
Specyfikacja techniczna
- Pojemność zbiornika na ziarno: 770 l.
- Szerokość robocza: 3,0 m (jedyna dostępna szerokość).
- Ilość redlic: 24 szt. w rozstawie 12,5 cm.
- Redlice: Talerzowe skośne (samoczyszczące) typu DXD.
- Zgrzebło: Zagarniające, umieszczone za redlicami.
- Napęd turbiny pneumatycznej: Z wałka WOM ciągnika (wymagane 1000 obr/min) lub silnikiem hydraulicznym (opcja). Dostępne wersje na 1000 lub 540 obr/min WOM.
- Dozownik: Mechaniczny, z koła ostrogowego w systemie Accord, umożliwia siew zbóż (pszenica, żyto, jęczmień, owies), kukurydzy pastewnej, wyki, buraka, traw. Możliwy wysiew zarówno w dawkach zwyczajnych, jak i mikro (dla rzepaku, lucerny, buraka).
Wyposażenie standardowe
W standardowym wyposażeniu siewnika MPS znajdują się:
- Belka zaczepowa
- Zgrzebło wyrównujące
- Znacznik hydrauliczny
- Podest zasypowy
- Oświetlenie
- Wał WOM
- Stopy przednie i tylne (do składania bez agregatu)
Porównania z innymi markami i dylematy
Wybór między Mandamem a innymi markami, takimi jak Akpil, Unia Grudziądz, Grano System czy Kongskilde, często budzi wiele pytań. Rolnicy poszukują maszyn o wysokiej jakości pracy i trwałości elementów roboczych, unikając talerzówek z talerzami na zabezpieczeniach gumowych oraz używanych maszyn z zachodu z powodu wyeksploatowanych elementów i porównywalnej ceny do polskich nowości.
Akpil Tiger vs. Mandam
Jeden z użytkowników rozważa zakup brony talerzowej o szerokości 4,0 m, hydraulicznie składanej. Mandam jest polecany przez sprzedawców, ale Akpil Tiger z talerzami 560 mm i wałem segmentowym, ze względu na dużą odległość między drugim rzędem talerzy (100 cm od pierwszego) i większą wagę, również wzbudza zainteresowanie. Dylemat dotyczy wyboru między talerzami 560 mm a 610 mm - nie wiadomo, jak bardzo różnią się w jakości pracy i jak wpływają na zapotrzebowanie na moc.
Unia Grudziądz i Grano System
Alternatywą dla Mandama jest Unia Grudziądz, chwalona przez niektórych użytkowników. Pojawia się pytanie o rozmiar talerzy do wyboru oraz o opłacalność wału gumowego. Rozważane są również tańsze opcje, takie jak Grano System. Porównując Unię i Mandama, jeden z rolników zauważył, że maszyna z Gliwic (Mandam) ma wyższe słupice z lepiej wyprofilowanymi gęsiostopkami, co jest podobne do rozwiązania stosowanego w Lemkenie, co sugeruje, że Mandam może pracować równie dobrze, jeśli nie lepiej niż Unia.
Dylematy dotyczące wałów i resztek pożniwnych
Prace Pożniwne 2023 | John Deere | Mandam KUS 3.0m |
Kwestia wyboru odpowiedniego wału jest również istotna. O ile wały daszkowe są dobrze znane, o tyle o wałach typu C-ring tandem niewiele wiadomo. Dealerzy je zachwalają, sugerując, że są świetne. Testy na lekkiej ziemi nie dają pełnego obrazu, gdyż w takich warunkach większość maszyn sprawuje się dobrze. Pozostaje pytanie, jak wał C-ring tandem poradzi sobie na cięższych glebach i czy będzie problem z zalepianiem się, mimo teoretycznych właściwości samoczyszczących. W kontekście uprawy po kukurydzy, gdzie resztki mogą być problemem, agregat łapkowy może je wyciągać. W takich sytuacjach sugeruje się pług lub bronę wirnikową, która na cięższych glebach (3a, 3b) potrafi dobrze rozdrobnić ziemię.
tags: #siewnik #pneumatyczny #mandam #opinie #agrofoto