Kradzieże ciągników rolniczych stanowią coraz poważniejszy problem w sektorze agrobiznesu, generując znaczne straty finansowe i logistyczne. Wysoka wartość nowoczesnych maszyn, często sięgająca setek tysięcy, a nawet milionów złotych, czyni je atrakcyjnym celem dla zorganizowanych grup przestępczych oraz pojedynczych złodziei. Poniższa analiza przedstawia skalę tego zjawiska w Europie, szczegółowe przypadki kradzieży oraz kluczowe aspekty ubezpieczeń, które mogą pomóc rolnikom w minimalizacji ryzyka.
Skala i mechanizmy kradzieży ciągników rolniczych
Problem kradzieży maszyn rolniczych dotyczy wielu krajów europejskich, wskazując na międzynarodowy charakter tego typu przestępczości.
Kradzieże na skalę międzynarodową i przestępczość zorganizowana
W Austrii skradziono trzy ciągniki o wartości 0,5 mln euro (ponad 2,1 mln zł), które miały trafić do Francji. Tuż przed wyjazdem, skąd przyszło zamówienie jeszcze w grudniu, zniknęły z placu w St. Valentin w austriackim okręgu Amstetten. Spółka przekazała zlecenie podwykonawcy, który załadował ciągniki, jednak te nigdy nie dotarły do klienta we Francji. Obecnie po traktorach nie ma żadnego śladu, a Departament Policji Dolnej Austrii prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży i poszukuje pojazdów, które kosztowały łącznie ponad pół miliona euro.

Problem kradzieży maszyn rolniczych ma często wymiar międzynarodowy, o czym świadczy działalność zorganizowanych grup przestępczych. CBŚP rozbiło grupę, której członkowie kradli ciągniki i maszyny rolnicze w Unii Europejskiej. Kradzieży pojazdów dokonywano głównie na terenie Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Danii i Szwecji. Następnie maszyny te transportowano na terytorium Polski, gdzie wyspecjalizowani członkowie grupy legalizowali skradzione pojazdy poprzez zmiany cech identyfikacyjnych i fałszowanie dokumentów. Funkcjonariusze zatrzymali 23 podejrzanych, w tym 8 osób podczas dwóch transakcji przekazywania maszyn rolniczych, skradzionych zaledwie kilkadziesiąt godzin wcześniej na terenie Niemiec. Podejrzanym przedstawiono zarzuty kierowania oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a także zarzuty kradzieży, paserstwa, oszustw, fałszowania dokumentów i przerabiania znaków legalizacyjnych. Śledczy zabezpieczyli od podejrzanych mienie na łączną kwotę prawie 1,9 miliona złotych. W wyniku badań, z udziałem biegłego z dziedziny mechanoskopii, zidentyfikowano 72 pojazdy mechaniczne pochodzące z kradzieży na terenie UE o łącznej wartości ponad 24 miliony złotych. Ostatnią akcję policjanci przeprowadzili w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie zabezpieczono 3 ciągniki rolnicze i ładowarkę teleskopową, które zostały skradzione w Niemczech.
Również w Holandii rolnicy i służby muszą mierzyć się z plagą kradzieży ciągników. Modus operandi w większości przypadków jest podobny: do kradzieży dochodzi nocą, a zamaskowani złodzieje zakradają się na podwórka, z których wyjeżdżają bądź to przez podjazd, bądź przez pola. Następnie ciągniki wjeżdżają na ciężarówki i znikają, a transporty jak najszybciej kierowane są za granicę. Od października ubiegłego roku obserwuje się wzmożoną falę kradzieży tego typu pojazdów, szczególnie w prowincji Flevoland. Jesienią zeszłego roku na polsko-niemieckiej granicy w wyniku kontroli zatrzymano ciężarówkę przewożącą kilka ciągników skradzionych właśnie w regionie Flevoland. Innym razem, niezwykle zuchwałej kradzieży, doszło u dealera John Deere‘a, firmy GroeNoord w prowincji Groningen, skąd z placu zniknęły trzy nowe ciągniki o wartości ponad 100 tys. euro każda. Organizacje rolnicze zachęcają rolników do zabezpieczania swoich maszyn.
INTERWENCJA: Kradzież ciągnika w Wierzchjedlinie
Przykłady kradzieży w Polsce
W październiku ubiegłego roku z gospodarstwa rolnego w Cieleśnicy w powiecie bialskim skradziono ciągnik marki Class wraz z przyczepionym do niego siewnikiem. Łączną wartość kradzieży wyceniono na prawie 500 tys. zł. Do kradzieży doszło 14 października 2021 r., kiedy jeden z pracowników gospodarstwa spostrzegł brak maszyn na jego terenie. Policja ustaliła, że sprzęt wyjechał jedną z bocznych bram, która nie była zamykana na kłódkę. Tuż przed godz. 3 w nocy maszyny zarejestrował też monitoring zamontowany na Urzędzie Gminy w Rokitnie. Jakiś czas później policjanci z Janowa Podlaskiego zatrzymali w Wólce Nosowskiej ciągnik, do którego doczepiony był skradziony siewnik. Wewnątrz znaleziono sterownik oraz trzy woreczki z białym proszkiem - jak się później okazało był to narkotyk, a dokładnie 7,73 grama mefedronu. Za kierownicą siedział 33-letni Marek G., przewodniczący Rady Powiatu w Łosicach i członek PiS. Dzięki zebranym dowodom przez prokuraturę ustalono, że zaledwie dwa miesiące wcześniej Marek G. ze swoim znajomym Patrykiem H. Wówczas Marek G., który często bywał w Gospodarstwie Rolnym w Cieleśnicy i widział, że znajduje tam agregat tego samego typu, wpadł na pomysł jego kradzieży. Początkowo zamiarem sprawców było jedynie wymontowanie sterownika. Aby ukryć ślady, Marek G. wraz z pomocnikami Piotrem P. i Arturem W. po kradzieży pojechali do lasu w pobliżu Wólki Nosowskiej i odkręcili sterownik, a następnie ukryli maszyny w lesie. Ciągnik został odnaleziony w odległości 1,5 km od zabudowań w miejscowości Kownaty. Dwóm mężczyznom prokuratura postawiła zarzut kradzieży sprzętu wartości prawie 500 tys. zł, dwóm kolejnym - paserstwo mienia znacznej wartości.
W innym przypadku, za kradzież ciągnika rolniczego odpowiedzieli dwaj mężczyźni w wieku 17 i 18 lat. Najpierw zabrali pojazd z niezamieszkałej posesji w gminie Siedliszcze, po czym swój łup ukryli w lesie. W miniony wtorek dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o kradzieży ciągnika rolniczego. Policjanci z posterunku w Siedliszczu, już następnego dnia, doprowadzili do ustalenia i zatrzymania sprawców. Funkcjonariusze odnaleźli też ciągnik, który ukryli w lesie.
Policjanci z Dobrodzienia, kilkadziesiąt minut od otrzymania zgłoszenia, ustalili i zatrzymali 36-latka podejrzewanego o kradzież ciągników rolniczych. Pokrzywdzeni swoje straty oszacowali na blisko 25 tysięcy złotych. W miniony wtorek (7.01) tuż po godzinie 22:00, dyżurny komendy Policji w Oleśnie otrzymał zgłoszenie o kradzieży ciągnika rolniczego marki Ursus w miejscowości Kadłub Wolny. Policjanci z Dobrodzienia zabezpieczyli ślady i przesłuchali poszkodowanych. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na wytypowanie sprawcy i ustalenie jego tożsamości. Po dotarciu pod wskazany adres policjanci zauważyli charakterystyczne ślady opon ciągnika rolniczego, a po kilku chwilach odnaleźli skradzionego Ursusa. Maszyna była zakryta plandeką i ukryta za zabudowaniami. Ustalono, że ten sam złodziej najpierw ukradł traktor w Siedliskach, lecz podczas ucieczki wjechał do rowu i nie potrafił się z niego wydostać, dlatego postanowił ukraść drugą maszynę. Wtedy jego łupem padł ciągnik rolniczy z Kadłuba Wolnego. Tego samego dnia podejrzewany o kradzież 36-letni mieszkaniec powiatu oleskiego został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Usłyszał już zarzuty kradzieży, do których się przyznał. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Statystyki kradzieży ciągników rolniczych
Według danych Komendy Głównej Policji, w ubiegłym roku w wyniku kradzieży rolnicy stracili 1154 ciągniki i maszyny rolnicze. Łącznie w okresie dwóch lat ukradziono ich już ponad 2400 sztuk. Oznacza to, że w 2021 roku skradziono prawie 100 maszyn miesięcznie. Jeżeli dodać do tego dane z roku 2020, okazuje się, że codziennie w Polsce giną 4 wysokospecjalistyczne pojazdy rolnicze. W ubiegłym roku 510 przypadków zakwalifikowano do Art. 279 § 1 Kodeksu Karnego, czyli kradzieży z włamaniem.
W ostatnich latach liczba kradzieży ciągników i maszyn rolniczych rośnie. Od stycznia do października 2021 roku skradziono 874 ciągniki i maszyny rolnicze, co daje średnio 87 miesięcznie. Przy podobnym tempie w ostatnich miesiącach roku łączna liczba utraconych pojazdów z pewnością przekroczy tysiąc. Od stycznia do października tego roku skradziono niemal tyle samo takich pojazdów, co w całym 2018 roku (899).
Najwięcej spraw prowadziły Komendy Wojewódzkie Policji we Wrocławiu - 165 (oraz 129 od stycznia do października 2021) oraz w Radomiu - 113. Najmniej kradzieży - 35 - odnotowała z kolei KWP w Gorzowie Wlkp. Kilka spraw trafiło nawet do CBŚP.

Ubezpieczenie ciągników rolniczych jako ochrona przed kradzieżą
Wysoka wartość maszyn i konieczność ubezpieczenia
Ciągniki rolnicze to drogie maszyny. Ich koszt może wynosić od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów złotych w przypadku najbardziej wydajnych i nowoczesnych urządzeń wielofunkcyjnych. Z tego powodu większość takich pojazdów jest ubezpieczona, a w przypadku tych leasingowanych czy kredytowanych jest to wręcz obowiązkowe. Niestety, rolnicy często zabezpieczają taki sprzęt jedynie do wysokości kredytu. Po spłacie finansowania niektórzy rezygnują z AC (Autocasco), które zapewnia wypłatę odszkodowania po ewentualnej kradzieży, pozostawiając sobie wyłącznie obowiązkową polisę OC (Odpowiedzialności Cywilnej).
Jest to duże niedopatrzenie, ponieważ nawet kilkuletnia maszyna jest wciąż warta kilkadziesiąt tysięcy złotych, a statystyki Policji jasno wskazują, że kradzieże są na porządku dziennym. Co więcej, wartość rynkowa pojazdu po roku czy dwóch może być nawet wyższa, ponieważ w wyniku niedoboru podzespołów zaczyna brakować maszyn. Warto dodać, że cena polisy chroniącej przed kradzieżą dla przykładowo popularnej marki Ursus jest średnio o 5 proc. niższa niż w marcu 2021 roku.
Koszty i zakres ubezpieczenia AC/OC/NNW
Koszty pakietu ubezpieczeń na ciągnik rolniczy, czyli OC, AC i NNW (Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków), mimo wysokich cen takich pojazdów, są relatywnie niewysokie. Jak podaje Izabela Szymańska z CUK Ubezpieczenia, dla przykładu, w przypadku popularnej maszyny Zetor Major 80 - uniwersalnego, nowoczesnego ciągnika o mocy 75 KM i wartości 200 tys. zł brutto - koszt polisy waha się od 1300 zł do około 3000 zł. Różnice wynikają z zakresu ubezpieczenia, a także z odmiennych wycen w poszczególnych towarzystwach ubezpieczeniowych. Porównanie cen i zakresów pozwala jednak znaleźć najlepsze ubezpieczenie w korzystnej cenie.
Koszty polis AC w przypadku ciągników rolniczych mocno się różnią w zależności od towarzystwa ubezpieczeń. Na przykład, dla maszyny o wartości 990 000 zł (wersja 1C 100 03/390, 8700 ccm - 286kw), składka AC może zaczynać się od 6 900 zł, ale w innym towarzystwie może wynieść prawie 25 000 zł. Dla ciągnika John Deere Model 7000 (R 16.0T wersja 7250R, 6800 ccm - 184 kw) o wartości 900 000 zł, najniższa możliwa składka AC to nieco ponad 6100 zł, ale może też wynieść ponad 22 500 zł. Na wysokość składki mają wpływ takie parametry jak wiek klienta, kod pocztowy oraz historia polisowo-szkodowa.
Na co zwrócić uwagę w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU)
Przedłużając ochronę na już posiadany ciągnik lub ubezpieczając nowy, właściciel powinien sprawdzić, co obejmuje zakres ubezpieczenia. W niektórych ofertach wypłata następuje także w przypadku kradzieży części maszyny lub jego wyposażenia. Poza kradzieżą, ubezpieczyciele wypłacają odszkodowania na skutek np. katastrofy żywiołowej, zderzenia ze zwierzęciem, działania zwierząt, wandalizmu, czy zderzenia z innym pojazdem/przedmiotem. W przypadku uszkodzenia i likwidacji szkody z AC dostępne są najczęściej warianty: serwisowy, kosztorysowy (wycena ubezpieczyciela) lub naprawa w sieci partnerskiej ubezpieczyciela. W niektórych przypadkach oferowane są części oryginalne, a w tańszej wersji polisy - zamienniki.
Izabela Szymańska z CUK Ubezpieczenia podkreśla, że część ubezpieczycieli bardzo dokładnie opisuje w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) ryzyka, których wystąpienie pozwala na wypłatę odszkodowania. Pojawiają się np. zapisy o kolizji z drzewem, wjechaniu w dziurę, pożarze, zatopieniu, wybuchu, czy wystąpieniu niecodziennych zdarzeń. Może to być np. przegryzienie kabli przez gryzonie czy uderzenie kamienia w szyberdach. Precyzyjne zapisy to zaleta polisy, ale niektóre sformułowania mogą budzić wątpliwości ubezpieczonych. W takiej sytuacji najlepiej skonsultować się z doradcą, który pomoże w zrozumieniu niuansów i porówna zakresy różnych ofert. Dzięki temu można zyskać także dodatkową ochronę czy wsparcie, przykładem jest assistance, które jest dodawane przez niektórych, ale nie wszystkich ubezpieczycieli.
Poza zakresami ochrony w OWU znajdują się tzw. wyłączenia, czyli sytuacje, w których do wypłaty odszkodowania nie dojdzie. Na pewno warto je przeanalizować, bo tutaj także pojawiają się różnice w ofertach. Trzeba również zdawać sobie sprawę, że inflacja i wzrost cen powodują, że drożeją także ciągniki, również te używane.
tags: #skradziony #ciagnik #agrobiznesu