Albrecht Wacker: Wspomnienia snajpera z frontu wschodniego

Dla jednych był zimnym zabójcą, dla innych jednym z najuczciwszych walczących, biorącym na siebie pełną, osobistą odpowiedzialność w służbie własnego kraju. Jednak w przypadku żołnierzy armii niemieckiej, pytanie o postawę młodego chłopaka z Tyrolu, Albrechta Wackera, ma swoje drugie dno - na ile zdawał sobie sprawę, w czyim imieniu odbiera życie innym i do czego dążyła armia, z którą doszedł na rosyjskie równiny?

Książka "Snajper na froncie wschodnim" prezentuje spisane przez Albrechta Wackera wspomnienia z walk na froncie wschodnim w latach 1944-1945 strzelca wyborowego 3. Dywizji Górskiej, Josefa Allerbergera. Jest to obraz wojny widziany oczami młodego niemieckiego żołnierza, który osłaniał starcia na najbardziej zagrożonych odcinkach frontu i był naocznym świadkiem najzacieklejszych i najokrutniejszych walk, jakie rozgrywały się między radziecką i niemiecką armią w czasie II wojny światowej.

Portret Josefa Allerbergera w mundurze Wehrmachtu

Josef Allerberger: Życie i służba na froncie wschodnim

Josef Allerberger, kierowany często do osłaniania starć w najbardziej zagrożonych odcinkach frontu, na swoim koncie miał 257 potwierdzonych zabitych. Za swoją skuteczność otrzymał Krzyż Żelazny.

W swoich wspomnieniach Allerberger opowiada o swoich relacjach z towarzyszami broni, wspomina stratę najbliższych mu kompanów, kreśli obrazy okrucieństwa obu walczących armii. Opisuje, jak trafił do wojska, jakie przeszedł szkolenie i jak przebiegały akcje. Przywołuje naturalistyczne obrazy śmierci na polu bitwy.

W jego relacji wojna jawi się jako bezwzględna walka o przetrwanie, toczona w myśl zasady: jeśli nie zabijesz, to sam zostaniesz zabity.

Obrazy wojny: Okrucieństwo i walka o przetrwanie

Tytułowy snajper opisuje nieludzkie sceny, których był świadkiem, wszechobecną śmierć i okrucieństwa obu walczących armii - gorsze od najstraszniejszych snów i wyobrażeń. Żołnierze od niepamiętnych czasów byli paleni żywcem, miażdżeni pod gruzami fortec, tratowani kopytami kawalerii, nadziewani na piki czy topieni w rzekach. To była rzeczywistość walki. Czym innym jednak było znęcanie się nad ludźmi wziętymi do niewoli - skazywanie sowieckich jeńców na głodową śmierć w stepie czy marsze śmierci, jakie urządzono wziętym do niewoli żołnierzom niemieckim po odblokowaniu Stalingradu.

Na tle tych rozmaitych bezeceństw, skutków działania artylerii, miażdżenia przez gąsienice wrogich czołgów czy też palenia przez miotacze ognia, śmierć od karabinowej kuli jawi się jako cicha, spokojna i litościwa.

Zdjęcie przedstawiające zniszczony czołg na polu bitwy

Analiza narracji i wartości historycznej

Książka Wackera jest trudna do jednoznacznej klasyfikacji. Fakt, że w publikacji tej nie podano jakichkolwiek źródeł, stanowi pewne niedociągnięcie wobec braku informacji o relacji Wackera z Allerbergerem. Kolejna ciekawostka - powieść pisana jest w trzeciej osobie, a jej bohaterem jest jakiś Sepp. Dopiero po lekturze kilku rozdziałów można się domyślić, że Sepp to Josef Allerberger, choć nie jest to wprost wyjaśnione.

Wartość dokumentalną, historyczną, mają na pewno zawarte w książce zdjęcia. Bywają one wstrząsające, na przykład fotografia zwłok Balduina Mosera (obserwatora i towarzysza Seppa), któremu rosyjski pocisk eksplodował w ustach, albo pierwsza ofiara Allerbergera, Rosjanina, którego snajper trafił w oko.

Niektóre fragmenty narracji, jak na przykład dialog zahartowanego w bojach żołnierza z wymiotującym na widok okropieństw Seppem, mogą budzić wątpliwości co do ich autentyczności. Mimo że większa część powieści jest historycznie i naukowo niedostatecznie udokumentowana, nie oznacza to, że jest zła. Oferuje ona trochę przygody, trochę makabreski, opisów starć - choć często powtarzalnych i jednostajnych. Opowiada o cofaniu się wojsk niemieckich przed napierającą ofensywą wojsk radzieckich, zmaganiach, ucieczkach z okrążeń i kolejnych wycofaniach.

Albrecht Wacker napisał ją w taki sposób, że czytelnik niemal współczuje niemieckim żołnierzom - nie otrzymującym uzupełnień, wsparcia ani dostatecznego zaopatrzenia, podczas gdy "straszni, brutalni Rosjanie nadchodzą dziesiątkami tysięcy i po prostu mordują".

Stulecie Wojen: Wojna orłów - front wschodni 1914-1918

Zmiana charakteru relacji po zdradzie Rumunii

Po ponad roku służby na froncie wschodnim i wielu sukcesach snajperskich, Sepp zostaje wysłany na specjalistyczne szkolenie snajperów oraz na urlop. Po powrocie do swojej jednostki zauważa, że sytuacja mocno się zmieniła. Rumunia zdradziła Wielką Rzeszę i Hitlera, przyłączając się do Rosjan. Od tego momentu charakter książki zmienia się i staje się ona bardziej dokumentalna i rzetelnie historyczna. Różnica w narracji jest znaczna, jakby te rozdziały pisał ktoś inny.

Wspomnienia snajpera Wehrmachtu z walk na froncie wschodnim, spisane przez Albrechta Wackera, to obraz wojny widziany oczami młodego niemieckiego żołnierza, który na swoim koncie miał 257 potwierdzonych zabitych, za skuteczność otrzymując Krzyż Żelazny. W jego relacji wojna jest bezwzględną walką o przetrwanie, toczoną w myśl zasady: jeśli nie zabijesz, to sam zostaniesz zabity.

Książka ta jest wstrząsającym świadectwem brutalnego świata wojny, wprowadzającym w realia walk na froncie wschodnim. Strzelanie z zimną krwią i otrzymanie za masakrę wroga Krzyża Żelaznego to tylko część tej mrocznej historii. Trudno jednak współczuć żołnierzom Armii Czerwonej, przeciwko którym walczył Allerberger, ponieważ dopuszczali się oni równie haniebnych czynów.

Mapa frontu wschodniego z zaznaczonymi kluczowymi bitwami

Fragment relacji snajpera:

"Ustawiłem pajęczynę celownika na soczewce lunety powyżej głowy wybranej ofiary, kilkakrotnie wziąłem spokojny oddech, naciągnąłem spust, wstrzymałem oddech, ostatni raz skoncentrowałem się na celu i wystrzeliłem. Pocisk zmącił ciszę jak strzał z bicza. Po odrzucie karabinu miałem znów swoją ofiarę w okularze teleskopu. Kula trafiła Rosjanina nieco powyżej pępka, złożył się jak scyzoryk. Usłyszałem nawet krzyk ofiary i paniczne odgłosy jego towarzyszy. Gdy przekręcił się na bok ujrzałem na piasku olbrzymią kałużę krwi. Pozostali Rosjanie rzucili się, aby znaleźć schronienie pozostawiając kolegę samego. Po kilku minutach jego ruchy zamarły."

tags: #snajper #na #froncie #wschodnim #albrecht #wacker