Marka Star to jedna z ikon polskiej motoryzacji i pierwszy w pełni krajowy samochód produkowany po wojnie. Na tle bogatej historii starachowickiej fabryki, modele z serii 1142, w tym unikalny ciągnik siodłowy C1142T, stanowią ważny rozdział, będąc jednymi z ostatnich pojazdów opracowanych w całości w Polsce.

Geneza i rozwój Stara 1142
Star 1142 to polski samochód ciężarowy produkowany przez FSC Star w Starachowicach w latach 1986-2000. Wczesne lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku ukazały, że podstawowy model ciężarówki szosowej w ofercie FSC Star, czyli produkowany od 1975 roku Star 200, znacząco odstawał od ówczesnej konkurencji.
Potrzeba stworzenia nowej serii pojazdów zasygnalizowano już w latach 70., jednak prace nad nową ciężarówką ruszyły dopiero w 1982 roku. Na początku lat 80. stało się jasne, że aby utrzymać konkurencyjność na rynku, Starachowice muszą produkować pojazdy z odchylaną kabiną, spełniającą współczesne normy. Istotnym aspektem było również zwiększenie ładowności pojazdu.
Prace nad nową serią rozpoczęto w 1982 roku, a na przełomie roku gotowe były już prototypy. W 1984 roku gotowy pojazd został pokazany publiczności na targach w Poznaniu. Pierwsze Stary 1142 z serii pilotażowej zjechały z taśmy montażowej w grudniu 1986 roku, choć prawdziwa produkcja seryjna rozpoczęła się w 1988 roku. Opóźnienie to było wynikiem problemów technologicznych, braku funduszy oraz kłopotów z poddostawcami.
Star 1142 był 11-tonową ciężarówką, mierzącą ponad 7 metrów długości, zdolną do ciągnięcia przyczep o masie do 8,5 tony. Powstało kilka wersji samochodu, różniących się wyposażeniem, zakresem przełożeń, kołami oraz ogumieniem. Łącznie wyprodukowano 15,4 tys. sztuk tego modelu.
Innowacyjna kabina i wnętrze
Na tle poprzednika, modelu Star 200, „jedenastka” wyróżniała się przede wszystkim odchylaną i wyżej umieszczoną kabiną, co przekładało się na łatwiejszy dostęp serwisowy, lepsze wyciszenie, mniejszy tunel silnika i bardziej przestronne wnętrze z trzema miejscami siedzącymi. Zaprojektowana od nowa wagonowa kabina kierowcy, odchylana ręcznie, była pierwszą w historii seryjnie produkowanych ciężarówek Star. Mimo zewnętrznego podobieństwa do poprzedniczki (spowodowanego koniecznością produkcji na dotychczasowych liniach), była znacznie ulepszona technologicznie: posiadała mniej, a za to większych wytłoczek, mniej punktów zgrzewu (potencjalnych ognisk korozji) i lepsze zabezpieczenie antykorozyjne. Jednocześnie była to konstrukcja modułowa, co umożliwiało produkcję odmiany nieodchylanej kabiny na tych samych liniach.
Wprowadzono szereg zmian w porównaniu do Stara 200: jednolite, tłoczone z blachy osłony silnika i chłodnicy (zamiast blaszano-siatkowych) poprawiające estetykę i wyciszenie, głębiej przetłoczony dach kabiny, nowe osłony kół przednich z błotnikami, skrócone drzwi kabiny z nowymi uszczelkami i niżej umieszczonymi klamkami zewnętrznymi (pochodzącymi z Polskiego Fiata 126) oraz nowe panoramiczne lusterka zewnętrzne. Wnętrze wzbogacono o nowy modułowy zespół zegarów, nowe fotele oraz wykonane z tworzyw sztucznych obicia, a także antypoślizgowe i wygłuszające wykładziny podłogi i silnika. Zastosowano nowoczesne okablowanie i układ elektryczny. Dzięki trzem ramionom wycieraczek znacznie powiększono oczyszczane pole szyby przedniej. Wszystkie wersje Stara 1142 wyposażono w trzyosobową kabinę, odchylaną do przodu w celu ułatwienia dostępu do silnika.

Udoskonalenia techniczne
Pod maską Stara 1142 pracował 6-cylindrowy rzędowy, zmodernizowany silnik Star S359M, wysokoprężny, wolnossący z wtryskiem bezpośrednim. Dysponował on momentem obrotowym wynoszącym 467 Nm (w Starze 200 było to 440 Nm). Kadłub silnika odlany był z żeliwa, kuty wał korbowy osadzony w siedmiu łożyskach, a tłoki aluminiowe miały wewnętrzną toroidalną wirową komorę spalania. Głowica silnika składała się z trzech dwucylindrowych segmentów, wykonanych ze specjalnego żeliwa. W wersji dla Stara 1142 obniżono mocowanie sprężarki powietrza, wprowadzono dzielony kolektor wylotowy, zmieniono system napinania paska klinowego i przeprojektowano awaryjny napęd alternatora. Filtr powietrza umieszczono na stelażu centralnie za kabiną, z „kominkiem” zasysającym wyprowadzonym powyżej dachu kabiny. Zmodyfikowano również układ wydechowy, co obniżyło hałaśliwość pojazdu.
Skrzynia biegów produkcji FPS Tczew, na licencji niemieckiego przedsiębiorstwa ZF, była synchronizowana (typ S5-45) i oferowała 5 przełożeń do jazdy w przód plus bieg wsteczny. W prototypach testowano także 10-biegową wersję tej skrzyni, wyposażoną w multiplikator, jednak jej produkcja nie została uruchomiona. Poprawiono łożyskowanie, które w modelu 200 było awaryjne. Głęboko zmodernizowany jednostopniowy most napędowy produkcji FSC Star miał zwiększoną o 500 kg nośność, a jednocześnie zmniejszono jego masę poprzez odchudzenie odlewów. Zastosowano nową oś przednią o zwiększonej nośności i trwałości.
W samochodzie zastosowano nowy układ sterowania hamulcami hydraulicznymi bębnowymi na obydwu osiach, dwuobwodowe, sterowane za pomocą układu pneumatycznego. Nowe pompy hamulcowe ze sterowaniem umieszczono na zewnątrz podłużnicy ramy z lewej strony przed osią tylną. W układzie pneumatycznym wprowadzono trzy osobne zbiorniki sprężonego powietrza zamiast jednego wielokomorowego, jak w modelu 200. Zawieszenie obydwu osi opierało się na wzdłużnych resorach piórowych półeliptycznych (krajowy przemysł początkowo nie był w stanie dostarczać lżejszych resorów parabolicznych o lepszych charakterystykach pracy). Na osi tylnej wprowadzono zmodyfikowane dodatkowe amortyzatory gumowe, a na osi przedniej zastosowano amortyzatory teleskopowe FA Krosno. Na osi tylnej, niespotykane wcześniej w szosowych ciężarówkach Star, zastosowano amortyzatory hydrauliczne i stabilizator przechyłów, poprawiające komfort kierowcy i ładunku.
Zastosowano nowy stalowy zderzak przedni o zupełnie odmiennej konstrukcji mocowania holu, które było umiejscowione na przedniej poprzeczce ramy podwozia, a zderzak jedynie je osłaniał (w modelu 200 mocowanie było częścią zderzaka). Opracowano także nowe, wygodniejsze mocowania koła zapasowego na prawej podłużnicy ramy za zbiornikiem paliwa. Skrzynia ładunkowa, choć nieobecna w ciągniku siodłowym, w bazowym modelu 1142 była stalowa z drewnianą podłogą i nowymi, lżejszymi dzielonymi burtami bocznymi z wyjmowanymi słupkami, pozwalającymi przewozić ładunki o masie do 6500 kg. Modele 1142 posiadały napęd na jedną oś, zaś wersje 1144 miały napęd na wszystkie 4 koła. Opracowano także odmianę 4x4 modelu Star 1144, która jednak pozostała prototypem. Podobnie, bazując na zainteresowaniu Armii Węgierskiej, powstała wersja 6x6 Star 1366 z turbodoładowanym silnikiem i poprawioną ładownością i parametrami w terenie, lecz jej produkcja nie została uruchomiona. Szosowe samochody Star 1142 były również w niewielkich ilościach zamawiane przez Wojsko Polskie.
Star C1142T: Ostatni ciągnik siodłowy z Starachowic
Ciągnik siodłowy C1142T był ostatnim ciągnikiem siodłowym starachowickiej marki. Od momentu prezentacji nowego modelu w Starachowicach, fabryka początkowo nie produkowała ciągnika siodłowego, tłumacząc to brakiem popytu. Jednak klienci mieli inne zdanie, posiadając wiele przyczep po starszych Starach, Ifach czy Liazach. Wobec tych argumentów, starachowicka fabryka postanowiła wypuścić swój ostatni ciągnik siodłowy w historii.
Model C1142T został zaprezentowany w 1996 roku, aż osiem lat po premierze wersji skrzyniowej. Powodem tej decyzji był podobno nacisk samych klientów, którzy dopytywali o lekkie ciągniki zdolne do pracy z krótkimi naczepami. Na rynku nowych pojazdów trudno było wówczas znaleźć taki mały ciągnik, a podobnych pojazdów nie importowano również w ramach rynku samochodów używanych. Model C1142T bazował na serii 1142, a jego produkcję seryjną i sprzedaż rozpoczęto w 1996 roku. Pojazd był wyposażony w specjalną blendę z tworzywa sztucznego z przodu, która miała na celu nieco unowocześnić jego wygląd. Ponadto na rynku brakowało właściwie konkurencji, gdyż dawni producenci z krajów socjalistycznych przestali produkować tego typu pojazdy, a zachodnie firmy nie oferowały ich od lat.
Lekki ciągnik siodłowy Star C1142T posiadał 7 ton dopuszczalnego nacisku na oś i mógł pracować z 15-tonowymi naczepami. Było to dobre rozwiązanie dla mleczarni, mniejszych firm produkcyjnych czy większych gospodarstw rolnych. Jedną z głównych branż, w których takie ciągniki przetrwały do dzisiaj, są właśnie przewozy mleka. Mimo to, C1142T nigdy nie zdobył większej popularności. Stary te nie nadawały się za bardzo na transport międzynarodowy, nie tylko ze względów gabarytów czy ładowności, ale także ze względu na ograniczone osiągi. Polski silnik T359E, wyposażony już w turbodoładowanie, nadal wytwarzał moc 150 KM, a jego moment obrotowy wynosił 525 Nm (o 22% więcej niż wersja wolnossąca).

Wraz z powolnym wyginięciem starych przyczep, zmniejszał się także popyt na ciągnik siodłowy ze Starachowic. Wyprodukowano ich niewiele, stąd mało tych pojazdów jest nadal w czynnej służbie, co czyni je niezwykłą pamiątką po latach 90. W 1999 roku polska fabryka przedstawiła następcę, czyli Stara 12.155 z kabiną MAN/Steyr (w tym samym roku głównym udziałowcem spółki została firma MAN AG). To był już "łabędzi śpiew" modelu 1142, który swoją historię zakończył w 2000 roku.
Star C1142T jako pojazd hobbystyczny
Oprócz egzemplarzy wciąż w użytku, Star C1142T staje się również cennym pojazdem hobbystycznym. Świadczy o tym historia odrestaurowanego ciągnika przez braci Mateusza i Miłosza Siebers ze Złotowa w województwie wielkopolskim. Właśnie takim rarytasem Star 1142 miał być na początku lat 90., czyli w okresie swojej świetności, kiedy na drogach dominował jeszcze model 200, a nawet dało się spotkać starsze modele 28 oraz 29. Jak wspominają bracia, gdy ich ojciec rozwijał w latach 90. transport na potrzeby własne, w ramach prowadzonej malarni proszkowej, nie było łatwo pozwolić sobie na taki rarytas. Choć od najmłodszych lat mieli oni do czynienia z ciężarówkami marki Star, w tym nawet z kilkoma różnymi egzemplarzami, nigdy nie był to ten upragniony model 1142. Niemniej, nawet starsze modele Stara zaszczepiły w Mateuszu i Miłoszu ogromne zamiłowanie do produktów ze Starachowic.
Ewolucja ciężarówek STAR (1948–2000)
Historia zakupu i renowacja
Znalezienie odpowiedniego egzemplarza na szczęście nie okazało się problemem. W okolicznych ogłoszeniach pojawił się bardzo zadbany egzemplarz, mający dotychczas tylko dwóch właścicieli. Początkowo używany był przez sadownika w centralnej Polsce, a następnie przeniósł się do innego sadu, tym razem pod Szczecinkiem. Ciężarówka wyjeżdżała na drogi tylko w sezonie zbiorowym, ewidentnie bardzo o nią dbano, a następnie pozostawiono bez ruchu na okres kilku lat. W efekcie stan licznika nigdy nie przekroczył nawet 88 tys. kilometrów, pomimo faktu, że mowa o bardzo wczesnym egzemplarzu, wyprodukowanym już w 1989 roku.
Gdy transakcja została przypieczętowana i Star przejechał do Złotowa, jego kondycja wydawała się naprawdę dobra. Jak to jednak przy tego typu projektach bywa, lista wymaganych prac szybko zaczęła się wydłużać. Krótko po zakupie pojazd został wprowadzony do warsztatu w celu uszczelnienia półosi, ale zanim warsztat opuścił, upłynęło kolejne półtora roku! W tym czasie przeprowadzono kompleksowy remont, obejmujący głowicę, uszczelnienie silnika, a także cały układ paliwowy wraz z pompą wtryskową. Odnowiona została również pneumatyka i hamulce, usunięto korozję, pomalowano ramę i wyremontowano zabudowę.
Zachowane wnętrze kabiny
Kilka słów należy się także wnętrzu kabiny, które może robić bardzo dobre wrażenie. Zapadła decyzja, aby wykonać na nowo tapicerkę foteli, ale resztę pozostawić w oryginale. Dzięki temu kabina zachowała zabytkowy charakter, ze wspomnianym już trzyosobowym układem, metalowym podłokietnikiem dla środkowego pasażera, czy zaskakująco krótkim drążkiem pięciobiegowej przekładni. Ten zabytkowy wymiar jest teraz w ciężarówce najważniejszy. Odrestaurowany Star został opatrzony żółtymi rejestracjami i wyjeżdża dzisiaj głównie na zloty klasycznych samochodów. Gdy przewozi jakiś ładunek, służy to głównie rozruszaniu zawieszenia, a jeśli chodzi o dalsze trasy, planowany jest jedynie wyjazd do Starachowic.

Unikalny egzemplarz testowy C1142T
Uratowany Star C1142T to nie byle jaki egzemplarz. Pochodzi z 1995 roku i został odkupiony bezpośrednio z zakładu doświadczalnego starachowickiej fabryki. Jest to dokładnie ten sam pojazd, który użyto do zdjęć w katalogu i kalendarzu. Star C1142T w oryginalnym złotawym odcieniu jeździł w Starachowicach i okolicy jeszcze około 10 lat temu. Od jakiegoś czasu pojazd stał nieużytkowany na jednej ze starachowickich posesji, mając kilka braków. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu Kuby oraz pomocy Michała, Cypriana i Seweryna udało się odkupić ten wyjątkowy egzemplarz. Jest to jeden z najciekawszych i najrzadszych modeli z końcowego okresu produkcji w Starachowicach. Chłopców czeka ogrom pracy, aby doprowadzić go do stanu świetności.