Wiesław Gryn to postać dobrze znana w polskim środowisku rolniczym, uchodząca za pioniera innowacyjnych rozwiązań. Jego gospodarstwo, położone w sercu Zamojszczyzny, jest przykładem, jak dzięki determinacji, wiedzy i wieloletniej pracy można osiągnąć znaczące sukcesy w rolnictwie. Gryn jest nie tylko aktywnym rolnikiem, ale także liderem Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego, nieustannie walczącym o interesy polskiej wsi.
Historia i rozwój gospodarstwa Grynów
Rodzina Grynów osiedliła się na Zamojszczyźnie w XVI wieku, sprowadzona przez Antoniego Zamoyskiego do uprawy roli. Historia gospodarstwa sięga roku 1785, a przez ponad 200 lat kolejni następcy rozwijali posiadany majątek. Największe zmiany nastąpiły jednak w ostatnich dziesięcioleciach, kiedy to Wiesław Gryn zaczął wdrażać nowatorskie metody uprawy.
Uprawa bezorkowa - od pionierstwa do perfekcji
Kluczem do sukcesu w gospodarstwie Wiesława Gryna okazała się uprawa uproszczona, zwłaszcza bezorkowa. Ponad dwadzieścia lat temu, gdy pan Wiesław Gryn eksperymentował z uprawą bezorkową, niewielu wierzyło w powodzenie takiego systemu. Od 2010 roku oficjalnie zaprzestano jakichkolwiek zabiegów uprawowych opartych na pługu, który został sprzedany. „Pług nie stoi w żadnym gospodarstwie z naszej rodziny. Pługa fizycznie nie ma” - podkreśla Wiesław Gryn.
W Rogowie podstawą są płytkie uprawki pożniwne, mające pobudzić samosiewy oraz nasiona chwastów do wschodów. Następnie wykonuje się głębokie spulchnienie na wąskich dłutach, które pionowo nacina glebę, eliminując zagęszczenie profilu, bez intensywnego mieszania. Dzięki stosowaniu nawozów wieloskładnikowych w redlicę uprawową, system korzeniowy rośnie, podążając głębiej za składnikami pokarmowymi. Widoczny mulcz ze słomy pszennej chroni glebę przed erozją wietrzną i wodną. W latach o korzystnym rozkładzie i sumie opadów, plony w uproszczeniach są stabilne, a w okresach suszy technologia Gryna zyskuje przewagę.
Uprawa bezorkowa wg Wiesława Gryna || RPZ #2
Znaczenie dżdżownic i struktury gleby
Wiesław Gryn weryfikuje swoje dokonania poprzez częste odkrywki glebowe, gdzie w praktyce ma okazję weryfikować postawione przez siebie tezy. Efekty bywają zdumiewające - na 70-80 cm profilu glebowego znajdują się resztki pożniwne, wciągane tam siecią korytarzy wydrążonych przez dżdżownice. Zdaniem Gryna, dżdżownice to najlepsi, darmowi i bardzo pracowici pracownicy, którym trzeba jedynie przygotować dogodne warunki do bytowania. Kilkudziesięcioletnie starania rolnika o uzyskanie odpowiedniej struktury gleby są widoczne na pierwszy rzut oka. Nawet na pagórkowatym terenie, na polach Gryna nie sposób znaleźć zastoisk wodnych czy śladów spływu powierzchniowego, nawet po obfitych opadach deszczu.
Innowacyjne maszyny własnej konstrukcji
W gospodarstwie Wiesława Gryna wykorzystywana jest flota ciągników marki Case IH, które współpracują z maszynami do uprawy uproszczonej. Gryn podpatrzył techniki od amerykańskich farmerów, które sukcesywnie wdrażał w Rogowie. Niektóre maszyny w gospodarstwie to konstrukcje wykonane we własnym zakresie lub używane i odbudowane. „Dzisiaj budowa maszyn jest naprawdę łatwa, a jedynym ograniczeniem jest budżet, bowiem każdą część, każdy element możemy kupić, mamy dostęp do rozbudowanej infrastruktury np. wycinarek plazmowych” - podkreśla Gryn.
Jedną z ciekawszych konstrukcji jest stworzony od podstaw siewnik do uprawy pasowej, wykorzystywany do upraw szerokorzędowych. Maszyna została zmodernizowana na podstawie testów i doświadczeń, spełniając obecne wymagania rolnika. Cała uprawa pasowa obejmuje głębokie spulchnianie, podsiew nawozów wieloskładnikowych i azotowych, aż po siew rośliny uprawnej. Siewnik do uprawy pasowej skonstruowany przez Grynów obsiał już setki hektarów.
Kolejną ciekawą maszyną własnej konstrukcji jest tzw. aplikator do wgłębnego nawożenia, zarówno RSM-em, jak i nawozami granulowanymi NPK. Przejazd ten jest przeprowadzany przy wykorzystaniu nawigacji GPS, aby pasy z rozlanym RSM-em pokrywały się z pasami gleby, na których jesienią zastosowano wgłębne nawożenie NPK. Wiosną za pomocą tej maszyny rozlewany jest RSM na głębokość 12 cm, a także wykonywana jest wiosenna uprawa odświeżająca.
Zwieńczeniem innowacyjnych konstrukcji pana Wiesława Gryna jest zbudowana od podstaw przyczepa przeładunkowa o ładowności 23 ton. W trosce o jak najmniejsze ugniatanie gleby, zastosowano w niej najwyższe standardy. Ciekawostką jest także prototypowa maszyna do uprawy pasowej, którą rolnik wykonał już kilkanaście lat temu.

Wyzwania i perspektywy w rolnictwie
Umowa z Mercosurem i jej wpływ na polskie rolnictwo
Wiesław Gryn w programie TVN 24 wyraził opinię, że umowa z państwami Mercosur niewiele zmieni, ponieważ Polska eksportuje 3/4 wołowiny i drobiu, a żywność z Ameryki Południowej od dawna jest obecna na polskim rynku. Stwierdził również, że import ten nie będzie miał wpływu na ceny. Jednak wielu rolników, zwłaszcza tych posiadających kilkanaście hektarów i inwestujących w nowy sprzęt, obawia się bankructwa w obliczu zwiększonej konkurencji. Rolnicy ci podkreślają, że oprócz pracy w polu, coraz ważniejsza staje się ekonomia. Wyjście z Unii Europejskiej, zdaniem Gryna, byłoby "śmiercią rolnictwa" nie ze względu na dopłaty, ale na brak rynków zbytu dla nadwyżek produkcyjnych.
Francuzi i Belgowie również wyrażali sprzeciw wobec umowy z Mercosurem, jednak ich głos okazał się niewystarczający, co sugeruje, że rządy krajów UE mogą stawiać przemysł ponad rolnictwo.
Wpływ wojny na Ukrainie i koncepcja "zielonego transportu"
Komentując protest rolników, Wiesław Gryn odniósł się do "Wiosny Ludów" i stwierdził, że globalizacja przyszła ze Wschodu. Uważa, że w realiach cen ukraińskich już zostaniemy, a powrotu do komfortowej sytuacji sprzed wojny nie będzie. W związku z tym, rządzący powinni wspierać rolników, którzy radzą sobie w trudnych realiach i napędzają branżę.
Rolnicy ze wschodu i południa Polski, sąsiadujący z Ukrainą, mierzą się z najdłuższą drogą do portów nad Bałtykiem. Wiesław Gryn proponuje inicjatywę dotyczącą optymalizacji kosztów produkcji i transportu poprzez budowę specjalnych linii kolejowych. Linia kolejowa z początkiem w Chełmie, Hrubieszowie lub Przemyślu, umożliwiłaby sprawny tranzyt ukraińskiego ziarna do portów, a także ułatwiła dostarczanie tam zboża z południowo-wschodniej Polski, regionu o dobrych ziemiach. Transport kolejowy jest tańszy od kołowego o około 25%, co oznacza wyższe ceny dla rolników.
Gryn podkreśla, że różnica w kosztach transportu będzie rosła ze względu na dramatyczny brak kierowców na rynku europejskim oraz rosnące koszty generowania śladu węglowego. Elektryfikowany transport kolejowy, zasilany słońcem i wiatrem, to przyszłość, czyli tzw. „zielony transport”. Nawet w czarnym scenariuszu opanowania Ukrainy przez Rosję, Gryn liczy na tranzyt kontenerowy z Chin przez Rosję, argumentując, że ani jedna bomba nie spadła na linię szerokotorową po stronie ukraińskiej. Niestety, pomimo pozytywnego odbioru, nikt na razie nie składa konkretnych deklaracji w tej sprawie.
Ekoschematy i przyszłość rolnictwa
Wiesław Gryn podchodzi sceptycznie do nowych płatności w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, czyli ekoschematów. Uważa, że „albo się coś robi dobrze, albo źle. Nie można nikomu niczego narzucać, bo nie przyniesie to zamierzonych efektów”. Podkreśla, że respektowanie i wykonanie wielu ekoschematów jest nieprecyzyjne i utopijne.