Wielu rolników uprawia pola, gdzie występuje gleba mozaikowata, kilkadziesiąt metrów dalej pojawia się piach lub zakamienione rędziny, a dalej pierwszoklasowe czarnoziemy. Duża grupa rolników m.in. z województwa lubelskiego gospodaruje na trudnych glebach. Naszych bohaterów łączy nie tylko wspólny region, ale także problem z odpowiednim dobraniem maszyn pod ich ziemie. Dla jednych największym wyzwaniem w gospodarstwie stanowi ciężka w uprawie gleba, dla innych coraz większy deficyt wody. Poszukiwania właściwej maszyny niektórym zajęły dobre kilka lat. Niejednokrotnie okazywało się, że żadna firma na rynku nie spełniła oczekiwań rolników, ale i budżet ograniczał możliwość zakupu nowego sprzętu.

Modernizacja istniejącego parku maszynowego
Rolnik z pomocą synów naprawia i często też modyfikuje swoje maszyny. Jak zauważają praktycy, wszystkie maszyny staramy się naprawić we własnym zakresie, bo to znacznie obniża nam koszty funkcjonowania gospodarstwa. Niektóre z nich również modyfikujemy, jak np. siewnik zbożowy Poznaniak, którego skrzynię zasypową powiększyliśmy prawie trzykrotnie. Dzięki temu możliwe jest wysianie 1,7 ha zboża bez zatrzymywania się, co znacząco oszczędza czas. Po renowacji siewnik pomalowano akrylową farbą samochodową, aby nadać mu estetyczny wygląd i wydłużyć żywotność.
Wyzwania technologii strip-till w mniejszych gospodarstwach
Zdaniem wielu obserwatorów technologia strip-till jest nieopłacalna w przypadku małych i średnich gospodarstw ze względu na wysokie ceny specjalistycznych siewników. Młody, bo zaledwie 21-letni konstruktor, pasjonuje się jednak pracą w warsztacie i realizuje własne projekty. „Nigdy nie zgadzałem się z ludźmi mówiącymi, że technologia strip-till jest zarezerwowana wyłącznie dla dużych gospodarstw. Uważam, że to właśnie małe gospodarstwa muszą działać bardziej efektywnie i osiągać lepsze wyniki, żeby się rozwijać” - zaznacza pan Marcin.
Konstrukcja własnego agregatu pasowego
Jak wskazuje konstruktor, technologia pasowa pozwala nawozić wąskie pasy gleby, pomijając jednocześnie chwasty w międzyrzędziach. Do oszczędności na nawozach należy dodać te na paliwie, czasie i na ciągnikach - wystarczy jeden ciągnik, aby prace wykonać w optymalnym terminie i nie potrzeba do tego sztabu ludzi. Rama maszyny jest skonstruowana od podstaw i wykonano ją z profilu zamkniętego o wymiarach 100x100. Sama ścianka ma grubość 4 mm, choć rolnik zauważa, że mogłaby być grubsza, szczególnie do pracy na ciężkich ziemiach.

Kluczowe podzespoły i rozwiązania techniczne:
- Napęd dozowania: Realizowany za pomocą koła ostrogowego, przekazywany na wałek dozujący poprzez dwie przekładnie kątowe i wałek teleskopowy.
- Redlice: Najwięcej czasu poświęcono na dopracowanie ich kształtu, aby gleba była jak najmniej mieszana i odwracana.
- Amortyzacja: Sprężyny pochodzą z Zetora 7211, które zapewniają odpowiedni docisk (w przeciwieństwie do mniejszych sprężyn z Ursusa).
- Koła dogniatające: Wykorzystano elementy w rozmiarze 16 cali pochodzące z siewnika Kos.
Ewolucja prototypu i plany na przyszłość
Maszyna pana Marcina to prototyp, który przez ostatnie dwa lata jest nieustannie ulepszany. Obecnie rolnik zaprojektował nową wersję agregatu, która będzie bardziej uniwersalna, poprzez umożliwienie regulacji rozstawu sekcji roboczych w zakresie 30-75 cm. Sama redlica będzie tworzyć minimalny rowek i jeszcze niższe wynoszenie gleby. Z przodu znajdzie się element nacinający ziemię, aby nie była ona tak bardzo rozrzucana na boki. Twórca zakłada, że docelowa cena dla klienta mogłaby wynosić ok. 100 tys. zł, co ma czynić maszynę bardziej dostępną.
Próba kręcona siewnika, jak nie dać się oszukać
Przemysłowa produkcja siewników
Alternatywą dla konstrukcji warsztatowych jest produkcja fabryczna. W zakładzie Agro-Masz w Strzelcach Małych proces powstawania siewnika zaczyna się od działu konstrukcyjnego, a następnie przenosi do hali obróbki skrawaniem, gdzie pracują centra CNC. Produkcja obejmuje m.in. piasty do siewników, obróbkę cieplną talerzy (hartowanie w 900 stopniach Celsjusza) oraz formowanie ich w specjalnych prasach. Finalnym etapem jest malowanie proszkowe, które nie tylko nadaje barwę, ale i zabezpiecza powierzchnię przed korozją.