Wczoraj, 10 września 2020 roku, około godziny 14.00, w zakładzie produkcyjnym zlokalizowanym w Niegosławicach doszło do tragicznego wypadku przy pracy, w którym życie stracił 20-letni operator.

Szczegóły zdarzenia
20-latek, który zginął w wypadku, pracował na stanowisku operatora wózka widłowego. Zdarzenie miało miejsce podczas rozładowywania samochodu ciężarowego. Czynność ta odbywała się za pomocą ruchomej, wysuwanej hydraulicznie platformy, której zadaniem było połączenie paki samochodu z magazynem, po której wjeżdżał wózek widłowy.
Przyczyny wypadku
Jak wyjaśnia Jerzy Łaboński, okręgowy inspektor pracy w Zielonej Górze, hydrauliczna rampa przechyliła się. W konsekwencji wózek widłowy upadł na bok, przygniatając operatora.
Akcja ratunkowa i skutki
Jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych, pracownicy zakładu natychmiast rzucili się na pomoc poszkodowanemu. Używając innego wózka widłowego, podnieśli przewrócony pojazd. Niestety, obrażenia 20-latka okazały się bardzo poważne - miał przygniecioną nogę i głowę. Pomimo podjętej przez wezwanych na miejsce strażaków i ratowników medycznych resuscytacji krążeniowo-oddechowej, lekarz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego mógł jedynie stwierdzić zgon.
Dochodzenie w sprawie
Sprawą tragicznego wypadku zajmują się obecnie Prokuratura Rejonowa w Żaganiu oraz Państwowa Inspekcja Pracy. W ramach dochodzenia, rampa, która uległa przechyleniu, została wyłączona z użytku i zabezpieczona do dalszych badań.
- Jak informuje Łukasz Wojtasik, pełniący obowiązki rzecznika Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, na przyszły tydzień zaplanowano sekcję zwłok zmarłego.
- Wstępne ustalenia wskazują, że wózek widłowy był sprawny technicznie i posiadał wszystkie wymagane dokumenty.
- Ustalenie pełnych przyczyn wypadku może potrwać około miesiąca, jak prognozuje J. Łaboński.
Wypadek wywołał duże poruszenie wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy gminy Niegosławice wyrażają głęboki żal i współczucie dla rodziny zmarłego, podkreślając jego młody wiek i chęć pomocy matce.