W Zdzieszowicach na Odrze, prom łączący to miasto z Mechnicą, stanowi jedną z nielicznych wciąż działających przepraw tego typu. W sobotę, 22 marca, doszło tam do nieprzyjemnej sytuacji, która zwróciła uwagę na kwestie bezpieczeństwa na wodnych szlakach.
Incydent z nietrzeźwym sternikiem

Około godziny 18:00 funkcjonariusze policji interweniowali na promie w Zdzieszowicach. Po przybyciu na miejsce, przeprowadzili kontrolę stanu trzeźwości 44-letniego sternika. Okazało się, że mężczyzna, mieszkaniec województwa podkarpackiego, kierował jednostką pływającą, mając w organizmie około dwóch promili alkoholu.
Konsekwencje dla sternika
Za prowadzenie promu w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi zatrzymanie patentu żeglarskiego przewoźnika żeglugi śródlądowej oraz wysoka grzywna. Ten incydent podkreśla znaczenie odpowiedzialności i przestrzegania przepisów bezpieczeństwa przez osoby odpowiedzialne za transport wodny.
Działalność Stowarzyszenia Wywrotka i spór z Wodami Polskimi
W kontekście bezpieczeństwa i dbałości o środowisko naturalne, działania organizacji pozarządowych, takich jak Stowarzyszenie Wywrotka, nabierają szczególnego znaczenia. Krzysztof Sowa ze Stowarzyszenia Wywrotka wskazuje, że na portalach Wód Polskich pojawiają się wpisy, które mylnie wskazują udział pracowników w akcjach organizowanych przez wolontariuszy.
Zarzuty Stowarzyszenia Wywrotka
Akcja sprzątania brzegów i dna rzeki Pisy w Koźle
Stowarzyszenie Wywrotka wyraża oburzenie faktem, że państwowa instytucja, Wody Polskie, przypisuje sobie zasługi wolontariuszy. Krzysztof Sowa podkreśla, że był obecny na większości wspomnianych wydarzeń i "żadnego pracownika Wód Polskich tam nie było, ani też organizatorzy tych akcji nie otrzymali żadnego wsparcia ze strony Wód Polskich". W jego opinii, należałoby przeprosić organizatorów tych akcji. Do podjęcia decyzji o wydaniu oświadczenia przyczynił się wpis z 9 maja, informujący, że "Pracownicy z Wody Polskie dołączyli do Akcja Czysta Odra".
Reakcja Wód Polskich
Rzecznik Wód Polskich, Marek Synowiecki, tłumaczy, że doszło do nieporozumienia. Wyraził ubolewanie, mówiąc: "Może forma tego informowania z mojej strony była zbyt swobodna. Kiedy mówiłem czy pisałem: "zróbmy, idźmy, byliście, byliśmy", jeśli do tego szumu - jakimś nieszczęśliwym sformułowaniem - się przyczyniłem, to wszystkich - w swoim imieniu - bardzo serdecznie przepraszam". Wody Polskie wstrzymały się z publikacją oficjalnego oświadczenia. Oświadczenie Stowarzyszenia Wywrotka jest dostępne publicznie.