Perspektywy polskiego przemysłu kosmicznego w ujęciu Grzegorza Brony

Rozwój polskiego sektora kosmicznego jest tematem zyskującym na znaczeniu, a jego perspektywy aktywnie komentuje między innymi Grzegorz Brona, prezes firmy Creotech Instruments. W jego ocenie, oprócz dotychczasowych działań, takich jak loty bezzałogowe, dostarczanie satelitów na orbitę czy udział w budowie Stacji Księżycowej, Polska powinna również pomyśleć o zaangażowaniu się w przyszłości w tzw. Human Spaceflight, czyli wysyłanie polskich astronautów w przestrzeń kosmiczną.

wizualizacja polskiego astronauty w przestrzeni kosmicznej

Brona podkreśla, że moment jest sprzyjający, gdyż od przystąpienia Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej (EAK) w 2012 roku minęły już trzy lata, co pozwoliło na stworzenie pierwszych podwalin poważnego przemysłu kosmicznego. Po tym czasie "wychodzenie" kontraktów, uzyskanie certyfikatów i przejście wszystkich procedur w EAK lub w podmiotach z nią współpracujących, np. w Airbusie, zaczyna przynosić owoce.

Polska w Kosmosie: Wizja i Wyzwania

Ambitne Plany: Polscy Astronauci i Rozwój Infrastruktury

W perspektywie wysyłania polskich astronautów w kosmos, Brona zaznacza, że Polska dysponuje odpowiednimi wirówkami i systemami obniżania ciśnienia atmosferycznego, w których również można testować zdolności astronautów. Istnieje także możliwość wybudowania nowych lub zaadaptowania istniejących ośrodków. Te kroki są kluczowe dla realizacji długoterminowych planów.

Współpraca Międzynarodowa

Polska Agencja Kosmiczna (PAK) rozważa partnerstwa z podmiotami spoza Europejskiej Agencji Kosmicznej. "Badamy współpracę z NASA, współpracę z Chińską Agencją Kosmiczną, niemniej wydaje się, że na ten moment najszybszym, optymalnym kierunkiem jest zacieśnienie współpracy właśnie z Europejską Agencją Kosmiczną" - powiedział Brona, podkreślając, że samo szkolenie przyszłych astronautów jest długoterminowym procesem.

Początki Drogi: Od CERN-u do Przemysłu Kosmicznego

Niezwykła Geneza Creotech Instruments

Droga Grzegorza Brony do przemysłu kosmicznego rozpoczęła się trochę przypadkowo. Będąc na kontrakcie w CERN, razem z przyjaciółmi, zaczął zastanawiać się nad przyszłością zawodową. Pomimo otrzymanych propozycji kontynuacji działalności naukowej za granicą, pokusa powrotu do Polski i założenia własnej firmy okazała się silniejsza. Początkowo spółka Creotech Instruments nie miała zajmować się kosmosem.

Pierwszym pomysłem było produkowanie akumulatorów dla audiofilów, dostarczających wysokiej jakości prąd elektryczny, niezbędny do otrzymania wysokiej jakości dźwięku. Ten projekt jednak upadł, ponieważ zaproponowana "domowa elektrownia" ważyłaby ponad pół tony, co sprawiłoby problemy z jej umieszczeniem w domach melomanów.

Wstąpienie do Europejskiej Agencji Kosmicznej (EAK)

Akurat w tym czasie Polska wstępowała do Europejskiej Agencji Kosmicznej (EAK). Naukowcy z Centrum Badań Kosmicznych PAN zwrócili się do Creotech z pytaniem, czy firma zainteresowałaby się "prawdziwym kosmosem". Oferta ta spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. Polska jako członek EAK jest zobowiązana do wpłacania rocznej składki członkowskiej, wynoszącej obecnie około 30 mln euro. Na szczęście, te pieniądze w większości wracają do Polski w postaci zamówień na sprzęt czy oprogramowanie.

Przeprowadzony audyt wykazał brak wielu polskich firm specjalizujących się w problematyce kosmicznej, co skłoniło EAK do wsparcia rozwoju kilku polskich przedsiębiorstw, w tym Creotech Instruments. EAK zleciła firmie dostosowanie wszystkich procedur, zarówno związanych z montażem elektroniki kosmicznej, jak i obiegiem dokumentów, pod kątem wymogów Agencji. Dodatkowe wsparcie finansowe pochodziło z Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych oraz Agencji Rozwoju Przemysłu, co umożliwiło zakup niezbędnego sprzętu.

Rewolucja w Przemyśle Kosmicznym

Miniaturyzacja i Zmiany Technologiczne

Grzegorz Brona wskazuje, że przemysł kosmiczny przechodzi rewolucję opartą na dwóch głównych aspektach. Pierwszym jest miniaturzyzacja sprzętu. O ile w latach 80. i 90. satelity ważyły od pół tony do tony, o tyle od końca lat 90. wysyła się w kosmos satelity ważące nawet mniej niż 100 kg, zdolne do wykonywania tych samych zadań. Jeden kilogram wyniesionej w przestrzeń kosmiczną masy to oszczędności rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów, co sprawia, że coraz więcej krajów, jak Kenia czy Czechy, oraz odbiorców prywatnych, stać na wysyłanie własnych satelitów, np. telekomunikacyjnych. Dzięki miniaturyzacji coraz głośniej mówi się również o Internecie z kosmosu.

infografika porównująca satelity dawniej i dziś

Druga zmiana dotyczy komponentów elektronicznych. W związku z obniżeniem kosztów wysyłania satelitów w kosmos, nie muszą być one już budowane z najdroższych i najwyższej jakości komponentów. Obecnie wykorzystuje się kilkakrotnie tańsze, "zwykłe" elementy, które nie zostały w pełni przetestowane w warunkach kosmicznych, ponieważ wystarczy, aby pracowały bezawaryjnie przez dwa lata, a nie dwadzieścia, jak miało to miejsce w przeszłości. W razie awarii, uszkodzony satelita może być zastąpiony kolejnym. W ciągu ostatnich 10 lat obroty na rynku kosmicznym wzrosły ponad 2,5-krotnie, a dynamika ta jest porównywalna z najlepszymi rynkami, takimi jak tworzenie oprogramowania czy usługi internetowe.

Polska Agencja Kosmiczna i Krajowa Strategia

Stan Obecny i Potencjał Rozwoju

Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) została utworzona we wrześniu 2014 roku, a Rada Agencji, do której należy Grzegorz Brona, została powołana wiosną ubiegłego roku. Pomimo rosnącego zainteresowania rynkiem kosmicznym, Polska ma 50-letnie zapóźnienie w rozwoju technologii kosmicznych. Z wyjątkiem kilku instytucji, takich jak Centrum Badań Kosmicznych, Instytut Lotnictwa czy PIAP, przemysł kosmiczny w Polsce praktycznie się nie rozwijał. Dopiero kilka lat temu powstały pierwsze małe firmy, które zaczęły specjalizować się w tej dziedzinie.

Jednakże, aby indywidualna działalność tych firm przełożyła się na rozwój kraju, niezbędna jest jasna strategia państwa. Polska Agencja Kosmiczna może doradzać rządowi, który jest jedynym podmiotem upoważnionym do określenia polityki w kwestiach przemysłu kosmicznego. Kluczowe pytania dotyczą kierunków specjalizacji: czy Polska powinna skupić się na produkcji satelitów obserwacyjnych dla potrzeb cywilnych i wojskowych, czy może na budowie satelitów telekomunikacyjnych. Brona wspomina, że polskie wojska w Afganistanie łączyły się ze sztabem głównym w Warszawie dzięki satelicie Gazpromu, co pokazuje potrzebę autonomii. Należy również zdecydować, czy Polska będzie posiadać własne środki wynoszenia satelitów na orbitę, czy takie obiekty jak rakiety są w obszarze zainteresowania kraju. Tylko spójna strategia państwa pozwoli na dynamiczny rozwój przemysłu kosmicznego, który ma wielki potencjał.

Atuty Polski i Kierunki Specjalizacji

Polska posiada znaczący potencjał naukowy, ambitnych inżynierów na światowym poziomie oraz instytucje naukowe, które wykorzystały dotacje unijne na wysokiej klasy wyposażenie. Kraj ma dogodne położenie w centrum Europy i szybki rozwój ekonomiczny. "Jedyna niewiadoma to podejście rządzących do zagadnienia" - zaznacza Brona. Jego firma, Creotech Instruments, jest największą firmą w Polsce zajmującą się przemysłem kosmicznym, choć podkreśla, że w Polsce trudno jeszcze mówić o istnieniu w pełni rozwiniętego przemysłu kosmicznego, biorąc pod uwagę, że w Wielkiej Brytanii pracuje w nim około 40 tys. osób, a w Polsce zaledwie 300.

mapa Europy z zaznaczonym położeniem Polski i ośrodkami kosmicznymi

Obecnie istnieją bardzo sprzyjające warunki, które mogą się nie powtórzyć: Europejska Agencja Kosmiczna dysponuje znacznymi środkami finansowymi do wydania w Polsce, a Komisja Europejska prowadzi duże programy kosmiczne (np. Copernicus), w ramach których również można ubiegać się o środki. Istnieją również ambicje uniezależnienia się od innych potęg. Jeśli tylko pojawi się polityczne zainteresowanie, Polacy mogą w krótkim czasie stać się ważnym graczem w kosmosie.

Według Brony, Polska powinna specjalizować się w konstruowaniu i wynoszeniu małych satelitów, w tej dziedzinie zebrano już doświadczenie w ramach projektów naukowych czy studenckich. Na orbicie znajdują się już trzy polskie satelity, a kolejny, studentów z Politechniki Warszawskiej, ma pojawić się w przyszłym roku. Polska dysponuje także świetnie wyszkoloną kadrą elektroników i mechaników. Aby zaoszczędzić czas, niezbędny jest transfer technologii od zachodnich partnerów, co pozwoliłoby na samodzielną integrację następnego, tym razem komercyjnego satelity, w ciągu pięciu lat.

Rozwój Technologii i Współpraca Nauki z Biznesem

Ewolucja Startupów i Potrzeba Transferu Wiedzy

Pierwsze startupy rodziły się w garażach, a technologia nie była wtedy tak zaawansowana. Obecnie jednak, zdaniem Brony, należy zagospodarować biotechnologię, przetwarzanie i produkcję energii elektrycznej oraz przemysł kosmiczny. Są to dziedziny, których nie da się rozwijać w warunkach garażowych, ponieważ wymagają specjalistycznych badań i infrastruktury.

schemat przepływu wiedzy z nauki do przemysłu

Kluczową kwestią pozostaje sposób transferu wiedzy z instytucji naukowych do przemysłu. Często obserwuje się, że dobre technologie, powstałe w wyniku projektów badawczych, trafiają "na półki naukowców" z powodu braku odpowiednich procedur komercjalizacji. Na szczęście uczelnie zaczynają interesować się przekazywaniem swojej wiedzy na zewnątrz, np. poprzez udzielanie licencji czy samodzielną komercjalizację. Na Uniwersytecie Warszawskim powstało Centrum Nowoczesnych Technologii, które zajmuje się m.in. współpracą z przemysłem i biznesem, a także tworzeniem własnych podmiotów gospodarczych.

Dialog między Nauką a Biznesem

Problemem we współpracy nauki i biznesu jest brak wzajemnego zrozumienia, wynikający z odmiennych celów. Nauka skupia się na opracowywaniu, badaniu, opisywaniu i publikowaniu nowych technologii, podczas gdy celem biznesu jest osiągnięcie dochodu. Te światy są do pewnego stopnia rozłączne, a próba ich połączenia nie może polegać na narzucaniu jednej wizji drugiej. Konieczne jest wzajemne zrozumienie celów obu stron. Dopiero wtedy biznesmen przestanie oczekiwać od naukowca, że ten zarobi dla niego pieniądze, a naukowiec przestanie wymagać od biznesmena projektu, na podstawie którego będzie można napisać wiele publikacji.

Brona zauważa, że biznesmen często bywa traktowany jako "wyzyskiwacz", który chce kupić technologię za bezcen, a następnie sprzedać ją z dużym zyskiem. Z drugiej strony, biznesmen postrzega naukowców jako osoby, które domagają się ogromnych środków na realizację swoich wizji, dostarczając ostatecznie nieprzydatne rozwiązania.

Biogram Grzegorza Brony

Grzegorz Brona jest wykładowcą na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz byłym pracownikiem laboratorium badawczego Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN (2009-2011). W CERN odpowiadał za oprogramowanie detektorów promieniowania oraz zarządzanie zespołem badawczym pracującym przy Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC). Jest współautorem ponad 300 artykułów publikowanych w prestiżowych periodykach naukowych, m.in. w „Physical Review Letters”, „Nuclear Instruments and Methods” i „Nature”. Wykładał również w takich ośrodkach naukowych, jak Joint Institute for Nuclear Research w Rosji czy Thomas Jefferson Laboratories w USA.

tags: #brona #kosmos #co #dalej