Przebieg i skala zdarzenia
Pierwsza eksplozja i początek pożaru
Do wybuchu w strzeleckim zakładzie doszło w czwartek po godzinie 8:00. Huk był tak głośny, że słychać go było w promieniu 10 kilometrów od zakładu, a w wielu domach zatrzęsły się okna. Zapaliła się tak zwana klejarnia w fabryce Kronospanu, w której przetrzymywane są kleje do produkcji drewnopodobnych płyt OSB.
Pierwsza eksplozja najprawdopodobniej pojawiła się w miejscu, gdzie przetrzymywane są kleje. Była ona na tyle silna, że częściowo zniszczone zostały blaszane ściany, z których zbudowana była hala. Ogień objął zarówno to pomieszczenie, jak i biegnącą tam instalację, dlatego zarzewia ognia trzeba było gasić między innymi wewnątrz rur.
Marlena Bogdan-Marut, rzecznik Kronospanu, relacjonuje: "Doszło do pożaru w części linii, w której przygotowuje się surowiec - wióry drzewne - do produkcji płyt OSB."

Akcja gaśnicza i zaangażowanie służb
Na miejscu pierwsi pojawili się strażacy z zakładowej straży Kronospanu, którzy podjęli działania i wezwali straż pożarną. W działaniach wzięło udział łącznie 45 zastępów straży pożarnej. Poza mundurowymi z powiatu strzeleckiego, w akcji brali także udział strażacy z Olesna, Krapkowic, Kędzierzyna-Koźla i Opola.
Akcja gaśnicza trwała ponad 15 godzin. Już ponad 12 godzin od początku zdarzenia na miejscu nadal było około 20 strażackich wozów, gaszących pożar w zakładzie produkującym płyty wiórowe w Strzelcach Opolskich. Rzecznik Kronospanu, Marlena Bogdan-Marut, dziękuje strażakom za sprawne, szybkie i profesjonalne działanie.

Przyczyny i skutki pożaru
Techniczne aspekty awarii
Zakłady Kronospan są wyposażone w specjalistyczne systemy gaśnicze, które zadziałały i znacznie zredukowały skalę pożaru.
Jak ustalili strażacy, przyczyną pożaru mogła być awaria jednego z urządzeń. Najprawdopodobniej doszło do zatarcia łożyska na taśmociągu technologicznym. Mł. bryg. wyjaśnia: "W wyniku wzrostu temperatury, doszło do wybuchu pyłu drzewnego znajdującego się w instalacji."
Bezpieczeństwo i wpływ na środowisko
W tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Rzecznik Kronospanu podkreśla, że żadnemu z pracowników nic się nie stało. Produkcja w zakładzie jest obecnie wstrzymana.
Marlena Bogdan-Marut zapewnia mieszkańców: "Nie doszło do emisji żadnych substancji chemicznych. W wyniku pożaru do atmosfery wydostały się jedynie związki pochodzące ze spalania wiórów drzewnych. Te emisje nie stanowiły zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców oraz dla środowiska."