W okresie międzywojennym pojazdy o napędzie półgąsienicowym zyskały popularność w armiach świata, oferując dobrą mobilność w terenie przy niższych kosztach niż pojazdy gąsienicowe. Głównie znajdowały one zastosowanie jako ciągniki artyleryjskie. W Polsce początkowo wykorzystywano francuskie pojazdy półgąsienicowe Citroën-Kegresse. W latach trzydziestych XX wieku opracowano kilka własnych konstrukcji tego typu, z których jedna, oznaczona jako samochód półgąsienicowy wzór 34, weszła do produkcji.

Rozwój i produkcja samochodu półgąsienicowego wz. 34
Samochód półgąsienicowy wzór 34 (nie mylić z samochodem pancernym wz. 34) był polską wersją pochodną 2,5-tonowej ciężarówki Polski FIAT-621, produkowanej na włoskiej licencji od 1932 roku. Został zaprojektowany w Biurze Badań Technicznych Broni Pancernych (BBT BP) w Warszawie w 1934 roku. Głównym konstruktorem pojazdu był inż. E. Habich. Konstrukcja samochodu półgąsienicowego, nazywanego przed wojną również "samochodem kołowo-gąsienicowym", wykorzystywała liczne części samochodu ciężarowego, niektóre z nich zmodyfikowane lub wzmocnione.
W samochodzie półgąsienicowym zastosowano skróconą i wzmocnioną ramę ciężarówki, silnik oraz zmodyfikowaną kabinę kierowcy. Przednia oś została wzmocniona, a w układzie napędowym dodano terenowy reduktor i zmieniono przełożenia skrzyni biegów. Kluczową zmianą było zastąpienie tylnej osi mechanizmem gąsienicowym, wzorowanym na francuskich konstrukcjach Citroën-Kegresse P17/P14/P19 i częściowo na zawieszeniu czołgu Vickers E.
Seria próbna pojazdów powstała na początku 1935 roku, a produkcja seryjna rozpoczęła się w 1936 roku w Państwowych Zakładach Inżynieryjnych (PZInż) w Warszawie (a konkretnie w Czechowicach pod Warszawą) i trwała do 1938 roku. W toku produkcji samochód był dalej ulepszany przez Biuro Studiów PZInż. Do wybuchu wojny zbudowano około 400 pojazdów w kilku wersjach, w tym co najmniej 80 ciągników artyleryjskich C4P. Z powodu braku opracowań monograficznych, niektóre szczegóły dotyczące wersji są oparte na analizie fotografii, co może prowadzić do nieścisłości.
Charakterystyka techniczna
Samochód półgąsienicowy wzór 34 był oparty na konstrukcji ciężarówki Polski FIAT 621L. Nadwozie, wykonane ze stali lub drewna i stali (w przypadku skrzyni ładunkowej), spoczywało na prostokątnej ramie, skróconej i wzmocnionej w stosunku do ciężarówki. Przednia oś była zawieszona na resorach półeliptycznych z amortyzatorami hydraulicznymi.
- Silnik: Gaźnikowy FIAT-122B (PZInż. 367): 6-cylindrowy, rzędowy, 4-suwowy, chłodzony cieczą. Moc początkowa wynosiła 46 KM (34 kW) przy 2600 obr./min, pojemność 2952 cm³. W 1936 roku inż. A. Rummel opracował wzmocniony silnik o mocy 63 KM (46,4 kW) i tej samej pojemności, który zamontowano prawdopodobnie tylko w pięciu prototypach oraz niewielu pojazdach ostatniej produkcji.
- Skrzynia biegów: 4 przełożenia do przodu i 1 do tyłu, z terenowym reduktorem.
- Zawieszenie tylne: Mechanizm gąsienicowy z wahaczowo-rolkowym systemem prowadzenia gąsienic. Napęd przenoszony przez tylny most na sztywno zawieszone koła zębate. Dwukołowy wózek jezdny zawieszony był na wahaczu dźwigniowym, osadzonym na osi, resorowanej resorami półeliptycznymi. Na tylnym końcu wahacza zamocowano jezdne koło napinające. Wcześniejsze i późniejsze pojazdy różniły się kształtem wahacza. Na górze wahacza znajdowała się rolka podtrzymująca gąsienicę. Zastosowano nowoczesne gąsienice bezsworzniowe szerokości 300 mm, konstrukcji gumowo-stalowej (patent inż. L. Białkowskiego, unowocześnione przez inż. W. Iwańca).
Warianty samochodu półgąsienicowego wz. 34
Samochody półgąsienicowe wzór 34 były produkowane w kilku wersjach specjalistycznych, poza podstawową wersją ciężarową:
- Samochód ciężarowy wz. 34: Podstawowa wersja z zamkniętą kabiną kierowcy, długą ramą podwozia i długą skrzynią ładunkową.
- Samochód warsztatowy wz. 34: Powszechny wariant z otwartym, stalowym nadwoziem, brezentowym dachem i boczkami kabiny. Boczne ściany nadwozia były odchylane, a we wnętrzu znajdowało się specjalistyczne wyposażenie warsztatowe.
- Ambulans wz. 34 (terenowy): Interesujący wariant z zamkniętym, stalowym nadwoziem. Mógł przewozić ośmiu chorych siedzących na miękkich kanapach, a po ich rozłożeniu - czterech na noszach (w dwóch poziomach).
- Samochód wz. 34 "lot" (lub C4P "lot"): Wersja skrócona, przeznaczona dla obsługi naziemnej lotnictwa do holowania samolotów. Co najmniej dwa pojazdy tej wersji posiadał 16. pułk lotniczy.
- Samochód półgąsienicowy wz. 34 z rolkami do jazdy po szynach: Pojazdy, na których można było zainstalować rolki do jazdy po szynach. Na szynach samochód był napędzany własnymi gąsienicami. Dwa takie samochody były przydzielone do każdego pociągu pancernego jako czołówka naprawcza.
- Wóz strażacki wz. 34: Kilka sztuk używanych przez Straż Pożarną we Lwowie.

Ciągnik artyleryjski C4P - Najbardziej znana wersja
Ciągnik artyleryjski C4P jest najlepiej znaną wersją samochodu półgąsienicowego wzór 34. Zbudowano co najmniej 80 ciągników, w tym 15 przebudowano z samochodów wz. 34. W niektórych publikacjach błędnie określa się C4P jako samochody wz. 34, jednak oznaczenie C4P nosiły jedynie ciągniki.
C4P dla artylerii polowej
Ciągniki C4P dla artylerii polowej występowały w kilku odmianach:
- Dla artylerii ciężkiej (wczesna produkcja): Charakteryzowały się odkrytą kabiną kierowcy i krótką skrzynią. Holowały ciężkie działa 120 mm i (próbnie) 105 mm. Za dwoma przednimi siedzeniami znajdowała się poprzeczna ławka dla czterech żołnierzy obsługi działa, siedzących tyłem do kierunku jazdy. Nad miejscami kierowcy i załogi był rozpinany brezentowy dach. Posiadały siodłowy zaczep dla ogona działa.
- Dla artylerii ciężkiej (późna produkcja): Miały zamkniętą drewniano-stalową kabinę kierowcy, zbliżoną do kabiny samochodu PF-621. Różniły się detalami, w tym nowszym wahaczem zawieszenia. Występowały z krótszą skrzynią i poprzeczną ławką za kabiną kierowcy, oraz zaczepem siodłowym.
- Dla artylerii lekkiej (późna produkcja): Posiadały zamkniętą kabinę kierowcy i dłuższą skrzynię ładunkową z dwoma ławkami wzdłuż burt, każda dla trzech żołnierzy. Siódmy żołnierz mógł siedzieć między ławkami, tyłem do kierunku jazdy. Pod ławkami znajdowały się pojemniki. Ciągniki te holowały armaty polowe 75 mm wz. 1897 (Schneider) i haubice 100 mm wz. 14/19P (Škoda) oraz jaszcze.
Najprawdopodobniej wszystkie wersje ciągników, w tym wczesne, miały taką samą krótką ramę podwozia.

C4P dla artylerii przeciwlotniczej
Wersja ciągnika C4P dla artylerii przeciwlotniczej miała odkrytą kabinę i długą skrzynię. Za przednimi siedzeniami umieszczone były wzdłuż burt dwie ławki, każda dla dwóch żołnierzy. Siódmy żołnierz miał miejsce między ławkami. Z tyłu ciągnika znajdował się przedział transportowy, nakryty brezentowym dachem, który mógł być rozciągnięty również nad przedziałem załogi. Dwa koła zapasowe przewożono po bokach maski silnika. Ciągniki te holowały nowoczesne działa przeciwlotnicze 75 mm wz.36 St. Na ciągniku przewożono 8 skrzyń nabojowych po 4 naboje oraz 3 skrzynie z zapalnikami (w ciągnikach przyczep amunicyjnych) lub 2 skrzynie z zapalnikami i 1 skrzynię z przyborami (w ciągnikach dział).
Założenia i testy dla artylerii przeciwlotniczej
Pierwsze założenia dotyczące ciągnika dla oczekiwanych przez Wojsko Polskie 75-mm armat przeciwlotniczych o masie 3,5 t powstały już w 1935 r. Początkowo zakładano przewóz tylko 6 ludzi na ciągniku, a 3 kolejnych kanonierów miało zajmować miejsca bezpośrednio na armacie. W październiku 1935 r. II Wiceminister Spraw Wojskowych zwiększył budżet Dowództwa Broni Pancernych na wykonanie pierwszej partii 12 ciągników dla artylerii przeciwlotniczej 75 mm, nadając sprawie wysoki priorytet. Mimo braku rozstrzygnięć co do wyboru samej armaty, do końca 1935 r. opracowano teoretyczne założenia dla ciągnika: musiał przewozić część załogi i amunicji, rozwijać prędkość do 40 km/h (inne dane: 30-35 km/h) holując działo o masie 3,2-4 t, oraz pokonywać średnio 100 km dziennie (w skrajnych przypadkach 200).
Istniejący wówczas ciągnik C4P w wersji dla armat 120 mm i haubic 155 mm uznano za nieodpowiedni dla nowych wymagań, głównie z powodu słabej mocy silnika, niewystarczającej prędkości oraz nieodpowiedniej konstrukcji zaczepu działa.
Prace nad ciągnikiem dla armat przeciwlotniczych kalibru 75 mm wznowiono na szerszą skalę w połowie 1936 r. Na konferencji z 8 czerwca 1936 r. ustalono, że w skład każdego działonu wchodzić będą dwa w pełni zunifikowane ciągniki oraz przyczepa amunicyjna. Konfiguracja ta wynikała z konieczności transportowania 2 JO (jednostek ognia) wynoszących 200 pocisków i 220 zapalników wz. 37, a także całości przewidzianego etatem wyposażenia artyleryjskiego działa. Ponadto każdy ciągnik powinien mieć zdolność przewożenia 7 osób załogi.
W dniach 21-24 września 1936 r. odbyły się próby techniczne ciągników artylerii przeciwlotniczej armat 75 i 40 mm. W rajdzie na trasie około 500 km (Ursus - Starachowice - Góry Świętokrzyskie) brały udział dwa ciągniki C4P, obciążone 1200 kg balastem: jeden z silnikiem CRD (55 KM, nr rej. 7245), drugi z silnikiem Fiat 122B (45 KM, nr rej. 8556). Oba pojazdy osiągnęły podobne prędkości: 25 km/h na szosie i ok. 15 km/h w terenie. Deficyt mocy silnika Fiata ujawnił się przy wciąganiu działa po stoku o nachyleniu 15°. W obu wozach C4P występowało ślizganie gąsienic na pochyłych odcinkach i trudności w przekraczaniu terenów podmokłych. Komisja stwierdziła, że badane pojazdy są zbyt lekkie dla holowania armaty 75 mm i sugerowała zastosowanie ciągnika w pełni gąsienicowego. Oceniono, że ciągnik C4P "może nadawać się do działa 75 mm jedynie w granicach szybkości, które osiągnął, przyczem nie byłby on zdolnym do pokonywania z działem plotn. 75 mm «Starachowice» - terenów bardzo ciężkich (wzniesienia 8-10 o, rozmokłą glinę i większe, szerokie błota)".
Użycie operacyjne w Wojsku Polskim
Artyleria polowa
Od końca 1936 roku ciągniki C4P wprowadzano na wyposażenie 1. Pułku Artylerii Motorowej (1. pamot) w Stryju, zastępując francuskie Citroën-Kegresse P14 i P17. Była to jednostka pokojowa, wyposażona w armaty 75 mm wz. 1897, haubice 100 mm wz. 14/19P oraz armaty 120 mm wz. 78/09/31. Początkowo działa w artylerii motorowej używane były ze zwykłymi drewniano-stalowymi kołami do ciągu konnego, co ograniczało prędkość holowania do 7 km/h. W celu zwiększenia prędkości stosowano tzw. "wrotki" - wózki z ogumionymi małymi kółkami, podkładane pod koła armat. Od 1937 roku wszystkie armaty o ciągu motorowym (75 mm, 100 mm i 120 mm) otrzymały ogumione koła z oponami Michelin DS, wypełnionymi gąbczastą masą. Armaty 105 mm wz.13 (Schneider) i haubice 155 mm wz.17, początkowo używane z "wrotkami", zostały wycofane z artylerii motorowej w 1935 roku.
W 1939 roku, na bazie 1. pamot, zorganizowano trzy dywizjony artylerii motorowej (dam):
- 16. dywizjon artylerii motorowej (16. dam): Przeznaczony dla 10. Brygady Kawalerii. Ciągniki C4P używane były tylko w 16. dam, gdzie 18 sztuk holowało 4 armaty polowe 75 mm wz. 1897 (Schneider) i 4 haubice 100 mm wz. 14/19P (Skoda) wraz z jaszczami i przyczepami amunicyjnymi. Po ponad dwóch tygodniach walk na południu Polski, w których dywizjon brał istotny udział, 19 września 10. Brygada otrzymała rozkaz przekroczenia granicy węgierskiej, gdzie zdała całe wyposażenie.
- 2. dywizjon artylerii motorowej (2. dam): Także przydzielony do 10. Brygady Kawalerii.
- 6. dywizjon artylerii motorowej (6. dam): Przeznaczony dla Armii "Łódź". Był to dywizjon artylerii ciężkiej, z trzema bateriami starych armat 120 mm wz. 1878/09/31 (po 4 działa). Dywizjon ten toczył walki od 13 września w okolicach Zamościa. Z nowo ujawnionych zdjęć wynika, że posiadał ciągniki C4P z krótką skrzynią, wbrew wcześniejszym informacjom o posiadaniu ciągników Citroën-Kegresse P14.
Polska ma w rękach BROŃ, której Moskwa nie spodziewa się! Blokada Kaliningradu jest możliwaTERAZ!
Artyleria przeciwlotnicza i inne zastosowania
Oprócz artylerii polowej, ciągniki C4P używane były także w artylerii przeciwlotniczej, w istniejącym przed wojną 1. Pułku Artylerii Przeciwlotniczej. Co najmniej 18 ciągników C4P używano do ciągnięcia nowoczesnych armat przeciwlotniczych 75 mm wz. 36 St. Podczas mobilizacji w 1939 roku wszystkie 12 armat 75 mm wz. 36 St. wraz z ich 18 ciągnikami C4P trafiły do 11. Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej (11. daplot), przeznaczonego dla Obrony Warszawy, lecz od 8 września 1939 broniącego Lublina, a później Łucka i Stanisławowa.
Ciągniki C4P były również używane do ciągnięcia reflektorów przeciwlotniczych i agregatów prądotwórczych oraz nasłuchowników Goertza w Batalionie Elektrotechnicznym w Nowym Dworze Mazowieckim. W 1939 roku batalion zmobilizował trzy kompanie reflektorów przeciwlotniczych dla Dowództwa Obrony Warszawy; 14. kompania używała ciągników C4P.
Samochody półgąsienicowe wzór 34 służyły również jako terenowe ciężarówki oraz w wariantach specjalistycznych, takich jak samochody pogotowia technicznego czy warsztatowe. Były używane między innymi w oddziałach saperskich (jako wozy sprzętowe lub do holowania przyczep) oraz saperów kolejowych (jeden na kompanię). W kompaniach czołgów lekkich Vickers i 7TP używano po dwa samochody wz. 34 jako wozy sprzętowe (2. batalion czołgów lekkich w 1939 roku posiadał aż 12 takich samochodów, a 21. kompania czołgów lekkich Vickers miała 3 samochody).
Samochodów wzór 34 używano także od lata 1937 roku w 10. Brygadzie Kawalerii do przewozu drużyn strzeleckich. Oba pułki Brygady powinny mieć po 12 samochodów. Były one używane podczas zajęcia Zaolzia w 1938 roku, ale prawdopodobnie zostały wycofane z Brygady w 1939 roku.
Około 50 ambulansów wz. 34 było używanych przez Polski Czerwony Krzyż. Większość polskich ambulansów należała oficjalnie do PCK, co pozwalało zaoszczędzić na budżecie wojskowym.
tags: #c4p #polski #ciagnik #polgasienicowy