Ciągniki w Produkcji Mlecznej: Klucz do Efektywności i Rentowności

Produkcja mleczna to jeden z najbardziej wymagających kierunków rolnictwa, gdzie ciągnik stanowi fundament nowoczesnego gospodarstwa zwierzęcego. Maszyna ta pracuje każdego dnia - przy zadawaniu paszy, załadunku kiszonki, wywozie obornika, transporcie bel czy pracach porządkowych. Dlatego w segmencie ciągników rolnicy coraz częściej szukają maszyn, które łączą kompaktowe wymiary, zwrotność i wydajną hydraulikę ze stabilnym momentem obrotowym i trwałą konstrukcją.

Wyzwania i Specyfika Pracy w Gospodarstwach Mlecznych

W gospodarstwach nastawionych na produkcję mleczną ciągniki muszą być uniwersalne. Wykonują zarówno lekkie prace przy obsłudze zwierząt, jak i cięższe zadania polowe. W środowisku, gdzie często pracuje się na ograniczonej przestrzeni, szczególnie w obrębie zabudowań, kompaktowe rozmiary i łatwość manewrowania mają ogromne znaczenie. Istotnym czynnikiem jest również spalanie oraz niezawodność, która przekłada się na ciągłość pracy, a tym samym na rentowność gospodarstwa. W produkcji mlecznej częsta zmiana kierunku jazdy to codzienność, a ciągnik często pracuje kilka razy dziennie.

Wielozadaniowy ciągnik rolniczy z ładowaczem czołowym w oborze

Przegląd Modeli Ciągników Rekomendowanych dla Produkcji Mlecznej

Kubota: Kompaktowość i Wydajność

Seria Kubota M4003 może stanowić fundament nowoczesnego gospodarstwa zwierzęcego. Rolnicy w segmencie 60-75 KM coraz częściej szukają ciągnika, który łączy kompaktowe wymiary, zwrotność i wydajną hydraulikę ze stabilnym momentem obrotowym i trwałą konstrukcją. Zwrotność bezpośrednio przekłada się na wydajność, ponieważ Kubota M4003 może pracować w wąskich przestrzeniach, tam, gdzie inne maszyny nie potrafią wjechać. Seria M4003 wyposażona jest w czterocylindrowy silnik Kubota V3307-CR-TE5 o pojemności 3,3 l. Możliwość jazdy z prędkością do 40 km/h w trybie Eco pozwala efektywnie realizować transport między działkami.

W gospodarstwie mlecznym hydraulika ma kluczowe znaczenie. Wydajna hydraulika w modelach Kubota zapewnia dynamiczne działanie osprzętu oraz płynne podnoszenie i opuszczanie ładunku.

Najnowszym nabytkiem w gospodarstwie w Lasocicach jest Kubota M5-112, zakupiona wczesną wiosną w miejsce starszego, wyeksploatowanego ciągnika. Decyzja o wyborze tego modelu wynikała z potrzeby posiadania mniejszej, bardziej zwrotnej maszyny. Ciągnik ten wykorzystywany jest m.in. do pracy z opryskiwaczem oraz przetrząsaczem, a w przyszłości ma również obsługiwać paszowóz. Model M5-112 wyposażony jest w czterocylindrowy silnik o pojemności 3,8 litra, co zapewnia mu kompaktowe rozmiary i bardzo dobrą zwrotność. Wcześniej do gospodarstwa trafiła Kubota M7 o mocy 150 KM, która okazała się kluczowa w trakcie prac zielonkowych.

Ciągnik Kubota M5-112 z opryskiwaczem na polu

Claas Axos 3: Prostota, Wszechstronność i Solidność

W tym roku Claas do oferty wprowadził serię nowych ciągników Axos 3. Serię Axos 3 tworzą cztery modele maszyn, które dysponują mocą 92, 103, 112 i 120 KM. Maksymalny moment obrotowy w zależności od wariantu silnika wynosi od 366 do 466 Nm przy niskiej prędkości obrotowej silnika. Prędkość maksymalna 40 km/h jest osiągana przy oszczędnych 1750 obr./min silnika, a przycisk sprzęgła na dźwigni zmiany biegów może być używany podczas zmiany biegów zamiast sprzęgła nożnego. Oprócz mechanicznego hamulca ręcznego, wersje z przekładniami 24/12 i 36/18 są wyposażone w elektryczną blokadę postojową, którą aktywuje się za pomocą dźwigni Revershift po lewej stronie kierownicy.

Klienci mogą również opcjonalnie zamówić SMART STOP, który umożliwia hamowanie i ruszanie z miejsca bez potrzeby użycia sprzęgła nożnego. W jednym z gospodarstw testowano model Axos 3.120 z ładowaczem czołowym FL80C oraz skrzynią 24/12 (2 zakresy) z Twinshift (dwa biegi przełączane pod obciążeniem) i Revershift. Testowany ciągnik posiadał solidny, masywny ładowacz, który wyposażony był w amortyzację, co zwiększało komfort i precyzję pracy podczas transportu ciężkich bel słomy. Axos 3 dzięki zastosowaniu dodatkowej pompy wyposażony był w dwie prędkości układu hydraulicznego. Standardowo wydatek wynosi 60 l/min, po naciśnięciu dedykowanego przycisku była ona zwiększana do 90 l, co wydatnie wpływało na jakość pracy ładowacza, który mógł działać szybciej.

Traktor został tak skonstruowany, aby można było go wykorzystywać z wieloma rodzajami maszyn także z tymi, które wymagają obsługi spoza kabiny operatora. Wysiadanie i wsiadanie ułatwia niski próg. W kabinie obydwoje drzwi są otwierane i mają przydatny system mocowania, który pozwala blokować drzwi pod kątem wzdłuż bocznej krawędzi ciągnika, co ułatwia manewrowanie w ciasnych budynkach i przestrzeniach. Standardowo traktor wyposażony jest w rewers zlokalizowany tradycyjnie przy kierownicy, posiadający pozycje "przód", "tył" oraz "N". Testowany ciągnik miał także dodatkową opcję "P" (parking). O wszechstronności Axos 3 świadczą także trzy pary złączy hydraulicznych dostępne z tyłu maszyny.

Axos 3 może być wyposażony w duże ogumienie o średnicy zewnętrznej do 1,6 m na tylnej osi (420/85 R38 lub 540/65 R 38). Duże przednie koła gwarantują maksymalną wydajność przy włączonym napędzie na wszystkie koła i precyzyjne manewrowanie nawet na trudnym podłożu z ciężkimi narzędziami. Claas przewidział także możliwość montowania mniejszego ogumienia R30 (380/85), dzięki któremu całkowita wysokość maszyny nie przekracza 2,5 m.

W kabinie układ włączników jest przyjazny i ergonomiczny. Wyróżnia się teleskopowa konsola kierownicy z regulacją kąta nachylenia i przyrządami w kokpicie, ułatwiająca zajęcie optymalnej pozycji do pracy. Przydatny jest także szklany dach, który zapewnia bardzo dobrą widoczność do góry podczas pracy z ładowaczem czołowym. Fabryczne ładowacze Claas montowane w ciągnikach Axos 3 mogą być sterowane elektronicznie poprzez dedykowany dżojstik Propilot lub elektrycznie za pomocą E-PILOT S. Claas dla serii Axos 3 przewidział możliwość instalowania w kabinie terminala Isobus - Claas Cemis 700, do obsługi narzędzi Isobus. Należy jednak pamiętać, że Claas dla tej serii nie przewidział możliwości wyposażenia jej w rozwiązania prowadzenia automatycznego oraz amortyzowaną oś i kabinę.

Ciągnik Claas Axos 3 z ładowaczem czołowym w trakcie pracy

Valtra: Innowacje i Automatyzacja

Rodzina Streicherów, prowadząca gospodarstwo rolne GAEC Kleinfeld w alzackiej miejscowości Bas-Rhin we Francji, od zawsze jest klientem firmy Valtra, choć przez pewien czas używała ciągników innej marki. W tym roku jednak postanowiła wrócić do fińskich ciągników Valtra i zalet, które dają. Rodzina Streicherów chciała zwiększyć wydajność produkcji w gospodarstwie w możliwie najekologiczniejszy sposób, dlatego postanowiła kupić pod koniec 2019 r. pięć nowych ciągników Valtra. Model A114 służy codziennie do zadawania paszy i rozrzucania nawozów mineralnych. Rodzina Streicher’ów zainwestowała także w dwa modele serii N - N134 i N174 - wyposażone w przekładnię Active, dzięki której maszyny są proste w obsłudze. N174 to kompaktowy, lecz mocny model o doskonałym stosunku mocy do masy. Czwarty z nowych ciągników to model T214 Versu z technologią SmartTouch, który będzie służył do pracy z 10-metrową kosiarką, a także do uprawy ścierniskowej i wysiewu. Rodzina Streicher’ów nabyła także po raz pierwszy urządzenia do automatycznego prowadzenia ciągnika, aby zwiększyć wydajność pracy polowej i ograniczyć szerokość nakładania się przejazdów w polu.

Łukasz Mocarski, młody rolnik z Podlasia, również postawił na markę Valtra, nabywając ciągnik Valtra T235 o mocy 235 KM. Jego wybór był podyktowany sukcesami tego modelu w sąsiednim gospodarstwie oraz udaną współpracą z dealerem. Nowy traktor wyróżnia się bardzo bogatym wyposażeniem, w tym pakietem Valtra Unlimited, który obejmuje specyficzne malowanie, nawigację i bogate oświetlenie robocze. Valtra T235 przekonała rolnika także dużą pojemnością silnika - 7,4 l oraz oddzielonymi obiegami oleju przekładniowego i hydraulicznego, które eliminują ryzyko zanieczyszczenia oleju od zewnętrznych maszyn i ewentualne uszkodzenie przekładni. Obecnie Valtra T235 współpracuje z beczkowozem o pojemności 18 tys. litrów oraz pięcioskibowym pługiem, a w planach jest inwestycja w zestaw kosiarek i przyczepę samozbierającą, aby zmienić technologię produkcji kiszonek.

Ciągnik Valtra T235 z pługiem na polu

Zetor: Niezawodność w Polskiej Rzeczywistości

Andrzej Jeż, farmer z Dolnej Grupy, od lat stawia na ciągniki marki Zetor. Jego farma ma osiem ciągników, a większość z nich to Zetory. Wśród nich znajdują się modele takie jak: Zetor 9540 (90 KM, zakupiony 20 lat temu), Zetor 5320 (60 KM, kupiony w 2002 r., ponad 10 000 motogodzin, używany do koszenia, zbierania siana i napędzania wozu paszowego), Forterra 11741 (125 KM, z 2006 r., ponad 13 600 motogodzin, używana do ciężkich prac, m.in. z 3-metrowym agregatem, 4-lemieszowym pługiem, sieczkarnią, prasą i roztrząsaczem), Zetor Forterra 130 16V (z 2013 r., 7500 motogodzin, do koszenia, transportu, prasy i wywożenia moczówki) oraz Forterra 115 (używana, z 4200 motogodzinami, obsługuje zgarniacz i miesza moczówkę).

Na pytanie, dlaczego wybrał czeskie ciągniki, Andrzej Jeż bez wahania wymienia korzystną cenę, a także szybki serwis i dostępność części zamiennych. Wymienia takie zalety jak niskie koszty eksploatacji, łatwe utrzymanie, ekonomiczność, prosta obsługa i funkcjonalność. Podkreśla, że "z Zetorami nie ma żadnych problemów. Mają niskie zużycie paliwa, ale przede wszystkim są niezawodne. To jest dla mnie najważniejsze".

Ciągnik Zetor Forterra z roztrząsaczem na polu

Doświadczenia Polskich i Zagranicznych Producentów Mleka

Gospodarstwo Andrzeja Jeża (Dolna Grupa, Polska)

Miejscowość Dolna Grupa, położona kilka kilometrów na zachód od Grudziądza, w pobliżu rzeki Wisły, charakteryzuje się żyzną glebą i doskonałą trawą na łąkach, stwarzając idealne warunki do hodowli krów. Gospodarstwo Andrzeja Jeża utrzymuje 380 sztuk bydła, w tym 200 krów mlecznych. Tak duża liczba zwierząt potrzebuje dużo paszy, dlatego gospodarstwo ma 60 hektarów łąk i 100 hektarów gleby ornej. Farmy mleczne stawiają na samowystarczalność, chociaż słomy jest zawsze mało i trzeba ją dokupować wprost z pola. Do karmienia tak dużej liczby zwierząt hodowcy używają mieszanek paszowych (TMR - Total Mixed Ration) i mieszającego wozu paszowego. Mechanizacja gospodarstwa jest na wysokim poziomie, a oprócz członków rodziny zatrudnionych jest sześciu stałych pracowników. Andrzej Jeż podkreśla, że jako producenci mleka muszą być bardzo ostrożni, jeśli chodzi o koszty. Koszty wyprodukowania jednego litra mleka wynoszą około 1,20 zł, a dostają za niego 1,40 zł, co "wystarczy tylko na przeżycie". Farmer podkreśla, że "nasza przyszłość zależy od cen mleka, od stabilnych cen".

Gospodarstwo Rodziny Streicher (Bas-Rhin, Francja)

Rodzina Streicherów prowadzi gospodarstwo GAEC Kleinfeld we Francji, gdzie produkcja mleka stanowi 90% działalności. 110 krów rasy Holstein produkuje średnio 13 000 litrów mleka rocznie, co jest wynikiem znacznie powyżej średniej dla tej rasy. Dominique Kleinfeld podkreśla dwa aspekty sposobu gospodarowania stadem, dzięki którym osiąga tak wysoką wydajność produkcji: ściółka z piasku dla krów, zapewniająca komfort i zapobiegająca poślizgnięciom, oraz system mieszania paszy, gdzie dawkę tworzy się i miesza tylko raz na cały rok, z produktów ubocznych pochodzących wyłącznie od dostawców regionalnych.

Rodzina Streicher’ów założyła także firmę SAS Streicher, zajmującą się produkcją biogazu. Celem budowy biogazowni jest możliwie największa niezależność energetyczna dla gospodarstwa, źródło dodatkowych dochodów i utylizacja odpadów wytwarzanych na miejscu. Nowa działalność gospodarstwa obejmuje także przejście na uproszczone techniki uprawy, łącznie z pewnymi technikami uprawy ścierniskowej, częściowo uproszczonym wysiewem, a także płodozmianem uwzględniającym obsiew żytem i pszenicą, co pozwoli maksymalnie wykorzystać potencjał dostępnego areału.

Gospodarstwo w Lasocicach (Polska)

Gospodarstwo w Lasocicach, położone na styku województw wielkopolskiego, dolnośląskiego i lubuskiego, to przykład produkcji mlecznej prowadzonej w wymagających warunkach. Dominują tu gleby słabe - głównie piątej i szóstej klasy bonitacyjnej, sporadycznie czwartej. Utrzymywanych jest ponad 300 sztuk bydła, a powierzchnia użytków rolnych wynosi obecnie nieco ponad 100 hektarów. Dominują uprawy kukurydzy oraz traw, które stanowią podstawę żywienia bydła. Warunki glebowe w gospodarstwie nie należą do łatwych, dlatego kluczowe znaczenie ma odpowiednia organizacja produkcji oraz dobór roślin. Rozwój gospodarstwa odbywał się stopniowo - jeszcze kilka lat temu areał wynosił około 60 hektarów. Wraz ze wzrostem powierzchni i liczby zwierząt konieczne było unowocześnienie parku maszynowego, co doprowadziło do zakupu ciągników Kubota M7 i M5-112.

Gospodarstwo Łukasza Mocarskiego (Poniat, Polska)

Łukasz Mocarski prowadzi gospodarstwo rolne w miejscowości Poniat na Podlasiu. W ostatnich latach mocno rozwinął farmę, stawiając nową oborę dla bydła mlecznego. Gospodaruje na areale 65 ha gruntów własnych i około 40 dzierżawionych, uprawiając głównie kukurydzę na kiszonkę oraz użytki zielone. Przejął od rodziców stado 40 krów mlecznych o średniej wydajności 7 tys. kg, które po wybudowaniu nowej obory o wymiarach 24 na 44 m podwoił do 80 sztuk, a wydajność wzrosła do około 10 tys. kg. Inwestycja w nową oborę pochłonęła około 1,8 mln zł netto, z czego pół miliona złotych na budowę pozyskał z programu Natura 2000, a drugie pół miliona na wyposażenie z programu Modernizacja gospodarstw rolnych.

Nowy obiekt wiązał się z dużymi zmianami dla krów, które przeszły z systemu uwięziowego na wolnostanowiskowy. Rolnik postawił także na ruszta i halę udojową 2x8 stanowisk, co przyspieszyło proces doju, mimo podwojenia stada. Rocznie gospodarstwo oddaje około 750 tys. litrów mleka do Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Piątnicy, otrzymując 2,80 zł netto za litr mleka w klasie premium. W planach są kolejne inwestycje w obiekt, w tym zakup automatycznego robota do podgarniania paszy Lely Juno.

Park maszynowy gospodarstwa obejmuje dwa wiekowe ciągniki - Zetora 7211 i Ursusa 2812, dwa John Deery o mocy około 100 KM oraz nową Valtrę T235 o mocy 235 KM. Rolnik dba o jakość i komfort swojej pracy, nie oszczędzając na sprzęcie, a wszystkie ciągniki pracujące obecnie w gospodarstwie są w nim od nowości. Łukasz Mocarski nie planuje zwiększać skali produkcji, uważając, że przy obecnym areale i hodowli można godnie żyć.

14 688 LITRÓW MLEKA DZIENNIE DZIĘKI ROBOTYCZNEMU KARMIENIU I DOJENIU - SKYLINE FARM, STANY ZJEDNOCZONE 🇺🇸

Gospodarstwo Jakuba Kornackiego (Kolonia Bodzanowska, Polska)

Jakub Kornacki prowadzi w miejscowości Kolonia Bodzanowska w powiecie aleksandrowskim gospodarstwo specjalizujące się w hodowli bydła i produkcji mleka. Jest dostawcą OSM Łowicz. Stado bydła liczy 260 sztuk z młodzieżą, z czego 100 to krowy dojne. Produkcja roślinna prowadzona jest na areale 120 ha, z czego 60 ha w tym roku zostało obsianych kukurydzą. W strukturze zasiewów znajdują się także zboża - 50 ha oraz lucerna 10 ha. Dodatkowo siane są trawy poplonowe, które zbierane są jesienią oraz wiosną przed zasiewami kukurydzy.

Wyzwania Ekonomiczne i Przyszłość Polskiego Sektora Mleczarskiego

Farmy mleczne, niezależnie od rozmiaru, stają przed kluczową kwestią rentowności produkcji mleka. Przy niskich cenach konieczne jest obniżanie kosztów, co bezpośrednio wpływa na decyzje inwestycyjne w sprzęt rolniczy. Polska jest trzecim co do wielkości producentem mleka w UE i jednym z nielicznych eksporterów odnotowujących stały wzrost podaży mleka. W klasyfikacji światowej zajmujemy 12. miejsce. Od 2022 r. w produkcji mleka wyprzedzamy Holandię i jesteśmy jedynym krajem o stałym wzroście produkcji na poziomie 2% rocznie. W 2024 r. wyprodukowaliśmy aż 16,4 mln ton mleka. Pomimo imponujących wyników, producenci mleka w Polsce zmagają się z niskimi cenami skupu, które często ledwo pokrywają koszty produkcji, co utrudnia rozwój i inwestycje.

tags: #ciagnik #do #produkcji #mleka