Ciągnik gąsienicowy PZInż 152

PZInż 152 to prototyp polskiego gąsienicowego ciągnika artyleryjskiego z okresu przed II wojną światową, zaprojektowany jako odpowiedź na rosnące potrzeby motoryzacji Wojska Polskiego. Miał być zdolny do holowania ciężkiej artylerii i odznaczał się innowacyjnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Projekt ten, choć ostatecznie niezrealizowany, stanowi ważny rozdział w historii polskiej myśli technicznej i rozwoju pojazdów wojskowych.

The PZInż 152, a Polish pre-WWII tracked artillery tractor prototype, designed to tow heavy artillery, showcasing its innovative construction and historical significance.

Historia powstania i rozwój

PZInż 152 był prototypem ciągnika artyleryjskiego opartym na podwoziu czołgu rozpoznawczego 4TP (PZInż 140). Prace nad pojazdem rozpoczęły się pod kierownictwem inż. Edwarda Habicha w Biurze Studiów PZInż. Jego celem było stworzenie uniwersalnego ciągnika artyleryjskiego o uciągu do 5000 kg i ładowności 500 kg, przeznaczonego dla załogi holowanego działa lub dodatkowej amunicji. Docelowo pojazd miał być przystosowany do ciągu haubic 155 mm wz. 1917, armat 120 mm wz. 1878/09/31 oraz wszystkich armat przeciwlotniczych.

Latem 1937 roku odbyły się testy wszystkich pojazdów z „rodziny 4TP”, w których udział wziął również ciągnik PZInż 152. Pojazd uczestniczył także w listopadowych „Próbach technicznych ze sprzętem modelowym”, znanych jako „Rajd Jesień 1937”, na trasie Warszawa-Brześć-Pińsk-Stołpce-Grodno-Białystok-Warszawa. Na przełomie lat 1937/1938 ciągnik poddawano kolejnym zmianom, najprawdopodobniej obejmującym wymianę silnika z modelu PZInż 425 na PZInż 725.

Rajd „Jesień 1938” umożliwił porównanie ciągnika gąsienicowego z kołowymi odpowiednikami produkcji krajowej - modelami 342 i 343. Wyniki testów nie były jednoznaczne: PZInż 152 lepiej sprawdzał się w terenie, natomiast ciągniki kołowe rekompensowały słabsze osiągi terenowe lepszymi wynikami na drogach utwardzonych.

Decyzja o rezygnacji i alternatywy

Decyzja Sztabu Głównego Wojska Polskiego z jesieni 1938 roku o rezygnacji z produkcji czołgu 4TP znacząco zmniejszyła szanse na wprowadzenie do służby pokrewnego mu ciągnika PZInż 152. Ostatecznie zdecydowano się na ciągniki kołowe z rodziny PZInż 312/342, które były tańsze w produkcji i eksploatacji, mniej skomplikowane w obsłudze oraz charakteryzowały się lepszymi właściwościami trakcyjnymi na drogach bitych. Wojsko zdecydowało się również na wykorzystanie ciągników rolniczych do holowania dział, co znacznie zmniejszało koszty zakupu sprzętu i modernizacji dział (ogumienie kół).

Photo depicting the economic and technical comparison between tracked and wheeled artillery tractors of the period, possibly showing the PZInż 152 alongside a wheeled alternative.

Wady i zalety w porównaniu z innymi ciągnikami

PZInż 152 był ciągnikiem w pełni gąsienicowym, co zapewniało mu lepsze właściwości terenowe w porównaniu do częściowo lub całkowicie kołowych konstrukcji, takich jak C5P. Jednakże, przewidywano, że PZInż 152 byłby dwukrotnie droższy, nie licząc kosztów eksploatacji.

W Wojsku Polskim istniały już ciągniki artyleryjskie, takie jak C2P (oparty na tankietce TK-3), C4P (półgąsienicowy, pochodna Polskiego FIAT-621) i C7P (na bazie czołgu Vickers E/7TP). C2P i C7P były często krytykowane jako drogie i nieekonomiczne. C2P, choć przydatny do motoryzacji dział przeciwlotniczych 40 mm Bofors, miał ograniczoną ładowność i mógł zabrać tylko 3 żołnierzy. C7P był uznawany za zbyt duży i drogi dla saperów, choć cechowały go dobre właściwości trakcyjne i niezawodność.

Motoryzacja artylerii w II Rzeczypospolitej napotykała na liczne wyzwania. Próby zmotoryzowania armat polowych wz. 29 kalibru 105 mm za pomocą 4-tonowych ciągników angielskiej firmy Vickers zakończyły się niepowodzeniem. W 5. Pułku Artylerii Ciężkiej prowadzone były próby zastosowania do tej roli ciągników rolniczych.

Charakterystyka techniczna i konstrukcja

Ciągnik PZInż 152 posiadał pełne koła nośne i konstrukcyjne, bazując na elementach czołgu PZInż 140 (4TP). W odróżnieniu od czołgu, samonośne nadwozie wykonano ze zwykłych blach stalowych, łączonych nitowaniem lub spawaniem, a nie z blach pancernych. Podobne rozwiązanie zastosowano przy konstrukcji ciągnika C7P, bazującego na podzespołach czołgu 7TP.

Budowa

  • W przedniej części otwartego od góry nadwozia znajdowały się sprzęgła i przekładnie boczne.
  • Stanowisko kierowcy usytuowano w osi wozu, z trójdzielnym oszklonym wiatrochronem, którego środkowa część (wykorzystywana przez kierowcę) była wyposażona w wycieraczkę.
  • Z lewej strony wozu znajdował się reflektor-szperacz, identyczny z tymi montowanymi w czołgach 7TP czy ciągnikach C2P. Po tej samej stronie przewidziano wycięcie ułatwiające wchodzenie do ciągnika.
  • Lewa burta kadłuba służyła jako przestrzeń ładunkowa dla amunicji (500 kg) lub załogi.
  • Prawa strona pojazdu mieściła silnik i układ napędowy (sprzęgło, skrzynia biegów, wał napędowy, układy chłodzenia, zasilania).
  • Silnik posiadał charakterystyczne ażurowe okaptowanie z licznymi osłonami i żaluzjami, ułatwiającymi wentylację i konserwację.
  • Podobnie jak w C2P, górę pojazdu można było osłonić brezentowym dachem, rozpinanym na składanych pałąkach.
  • Z tyłu ciągnika znajdował się masywny hak holowniczy.

Podstawowe dane

Załoga: 1+6
Masa własna: 3270 kg + 500 kg ładunku
Prędkość maksymalna: 55 km/h
Zasięg: 300 km (po drodze)
Wzniesienia: do 35%
Rowy: do 160 cm
Brody: do 70 cm
Wymiary: L=413,5 cm, W=212 cm, H (z opończą)=177,5 cm
Prześwit: 32 cm

Napęd

Początkowo: Wysokoobrotowy silnik gaźnikowy w układzie widlastym PZInż 425, 8 cylindrów, moc 95 KM przy 3600 obr/min, pojemność 3880 cm³. Posiadał suche sprzęgło główne i mechaniczną 4-biegową skrzynię biegów.
Docelowo: Rzędowy silnik gaźnikowy PZInż 725, 6 cylindrów, pojemność 5180 cm³, moc ok. 100 KM. Masa silnika 345 kg.

How does the 155mm howitzer work?

Losy prototypu

Podobnie jak większość polskich prototypów, podczas wybuchu wojny ciągnik PZInż 152 uległ zniszczeniu w macierzystej fabryce Ursus lub został zdobyty przez Niemców. Niewiele pozostało pamiątek po tym pojeździe, co podkreśla jego status jako prawie zapomnianej konstrukcji. Modelarstwo, takie jak projekt Wojciecha Cięciwy i jego modyfikacje, odgrywają kluczową rolę w przybliżaniu tej historii szerszemu gronu odbiorców, opierając się na dostępnych zdjęciach i analizach.

PZInż 152 a potrzeby wojska

Ciągnik PZInż 152 był projektowany jako odpowiedź na ogromne potrzeby Wojska Polskiego w zakresie motoryzacji artylerii, zwłaszcza ciężkiej. Projekty własne były oceniane różnie, a potrzeby były gigantyczne: rozbudowa OPL (artyleria średnia), saperzy, broń pancerna, lotnictwo i "zwykła" artyleria.

Saperzy kolejowi, którzy używali i testowali niemal wszystkie możliwe ciągniki (C2P, C4P/wz.34, C7P), poszukiwali "złotego środka" - pojazdu, który nie byłby ani za mały, ani za duży, ani za drogi. C7P był dla nich zbyt ciężki i drogi, a C2P miał niewystarczającą moc. W ich opinii, najlepsza byłaby maszyna łącząca funkcje ciągnika, spychacza, koparki z opcją dźwigu. Gdyby PZInż 152 wszedł do produkcji, stanowiłby potencjalną alternatywę dla dotychczas używanych pojazdów, jednak wojsko ostatecznie wybrało tańsze i bardziej uniwersalne rozwiązania kołowe i rolnicze.

tags: #ciagnik #gasienicowy #pzinz #152