Historia kombajnów zbożowych w Polsce i na świecie

Wstęp: Współczesność i sentyment do dawnej techniki rolniczej

Z szacunkiem odnosimy się do starego sprzętu rolniczego, który spotykamy w muzeach i na wystawach. Dzisiejsze kombajny postrzegane są jako maszyny niezwykle zaawansowane nie tylko pod względem technicznym, ale też cyfrowym, a postęp technologiczny jest wręcz przytłaczający. Inspiracją do napisania tego tekstu stał się wydawany niegdyś co roku Poradnik Rolnika, a konkretnie Poradnik Rolnika na rok 1951, w którym zawarto artykuł pt. "Kombajn Zbożowy". Dziś wciąż poszukujemy najstarszego kombajnu zbożowego w Polsce, śledząc historię mechanizacji żniw zarówno na świecie, jak i w naszym kraju.

Zdjęcie starego kombajnu zbożowego w muzeum lub na wystawie

Początki mechanizacji zbioru zbóż na świecie

Pierwsze konstrukcje i wynalazki

Pierwsze kombajny zbożowe powstały już w XIX wieku. Ich pierwsze automatyczne wersje były ciągnięte przez woły, muły lub konie. Już w 1826 roku w Szkocji wynalazca, wielebny Patrick Bell, zaprojektował (jednak nie opatentował) maszynę do żniw, w której zastosowano zasadę nożyc do cięcia roślin - tę samą zasadę stosuje się do dziś dnia. Maszyna Bella była ciągnięta przez konie. Kilka z tych urządzeń pracowało również w Stanach Zjednoczonych.

W tym samym kraju, w 1835 roku, Hiram Moore zbudował i opatentował pierwszy kombajn zbożowy, który był w stanie zbierać, młócić i przesiewać ziarna zbóż. Wczesne wersje takich kombajnów były ciągnięte przez zespoły koni, mułów lub wołów. Kombajn zbudowany przez Moore'a miał długość 5,2 m i szerokość koszenia 4,57 m. Jego udoskonalona wersja w 1939 roku zbierała już 20 hektarów na dzień, ciągnięta przez 20 koni i w pełni obsługiwana przez rolnika.

Równolegle, w 1843 roku w Australii, John Ridley zapoczątkował rozwój maszyny o nazwie „stripper”. Maszyna ta zbierała jednak same kłosy, pozostawiając łodygi w polu, co miało tę zaletę, że wymagała mniejszej mocy do swojego działania. Udoskonalenia autorstwa Hugh Victora McKaya przyczyniły się do wyprodukowania w 1885 roku komercyjnego kombajnu zbożowego, Sunshine Header-Harvester.

Zdjęcie kombajnu McKaya 'Sunshine Header-Harvester’

W Stanach Zjednoczonych pierwsze zaawansowane kombajny, które jednocześnie kosiły, młóciły zboże i oddzielały je do worka, produkowała firma California’s Stockton Works już w latach 1880. Model Houser tej firmy został wprowadzony w 1886 roku. Do roku 1900 ponad 500 tego typu maszyn obsługiwało żniwa około dwóch trzecich kalifornijskiej pszenicy. Kombajn 'Houser' z zaprzęgiem ciągniętym przez 33 konie wyznaczał granicę możliwości maszyn napędzanych przez zwierzęta, gdzie zaprzęgnięcie i kontrolowanie grupy 40 koni było ogromnym wyzwaniem. To najlepsza ilustracja zmiany w modelu pracy na amerykańskich polach w XIX wieku.

Zdjęcie kombajnu 'Houser’ z zaprzęgiem ciągniętym przez 33 konie

Później zaczęto wykorzystywać energię pary, kiedy George Stockton Berry zintegrował kombajn z silnikiem parowym, wykorzystując słomę z koszenia do ogrzewania kotła - była to wielka rewolucja. Pojawiły się również kombajny pozwalające na boczne cięcia wzgórz, co biorąc pod uwagę topografię niektórych rejonów było bardzo ważne.

Zdjęcie kombajnu typu 'Holt Bros’ pozwalającego na boczne cięcia wzgórz

Rozwój kombajnów samobieżnych

Już w 1911 roku firma Holt Manufacturing Company z Kalifornii wyprodukowała samobieżny kombajn zbożowy. Następnie opatentowany Sunshine Auto Header w Australii w 1923 roku był jednym z pierwszych samojezdnych kombajnów z centralnym zasilaniem. W 1923 roku w Kansas bracia Baldwin i ich firma Gleaner Manufacturing Company opatentowali samobieżny kombajn, który obejmował kilka innych nowoczesnych ulepszeń w obsłudze ziarna. Zarówno Gleaner, jak i Sunshine korzystały z silników Fordsona.

W 1929 roku Alfredo Rotania z Argentyny opatentował samobieżny kombajn. Skok technologiczny nie był gwałtowny, a zmiany przebiegały powoli. W tamtym czasie wciąż bardziej popularne były segregatory napędzane koniem i samodzielne młocarnie. W latach dwudziestych Case Corporation i John Deere produkowały kombajny, które zaczęły być ciągnięte z drugim silnikiem na pokładzie kombajnu, aby zasilać jego działanie. Światowy krach gospodarczy w latach 30. XX wieku zatrzymał zakupy sprzętu rolniczego, a ludzie w dużej mierze zatrzymali się przy starszej metodzie zbioru. Na przykład, jeden z najstarszych wciąż działających kombajnów, ponad 90-letni samobieżny kombajn Rotania z 1926 roku, którego historia rozpoczęła się w Sunchales w Argentynie, jest dziś świadectwem ówczesnej techniki. Był napędzany 40-konnym silnikiem z ciągnika McCormick Deering model 22-36, a szerokość koszenia wynosiła 4,5 m.

Zdjęcie samobieżnego kombajnu Alfredo Rotanii z silnikiem Chevrolet (1929)

Kombajny w powojennej Polsce: od cepa do maszyny

Tradycyjne metody zbioru i potrzeba zmian

W Polsce do lat czterdziestych i pięćdziesiątych rolnicy podczas żniw używali głównie kos i cepów. Inspiracją do refleksji nad mechanizacją stał się "Poradnik Rolnika" z 1951 roku. We wstępie artykułu "Kombajn Zbożowy" można przeczytać, że "zbiór zbóż wymaga wykonania następujących robót: koszenie, zbieranie i związanie zboża w snopy, przewóz do młocki i omłot". Dalej jednak jest mowa o omłocie nie za pomocą młocarni, lecz cepem: "przy sprzęcie zboża sierpem i jego młocce cepami potrzeba na hektar 20 dniówek roboczych". Chociaż artykuł dotyczył maszyn rolniczych, nie obyło się bez zakłamań na potrzeby propagandy. Autor sugerował, że pierwszy kombajn wynalazł agronom A.R. Własienko w 1868 roku, choć wiemy, że w 1835 roku zrobił to w Stanach Zjednoczonych Hiram Moore.

W roku 1948 zaprezentowano i wyprodukowano pierwsze sztuki żniwiarek, które mogły być ciągnięte końmi lub ciągnikiem. Było to duże ułatwienie, znacznie usprawniające zbiór zbóż. Dodatkowo powstały młocarnie, które pozwalały na bardzo wydajny omłot wcześniej skoszonych plonów. Następnie w latach pięćdziesiątych nastąpił znaczący rozwój polskiego rolnictwa i wcześniejsze maszyny okazały się niewystarczające.

Zdjęcie przedstawiające tradycyjne żniwa w Polsce z użyciem kosy i cepów

Wprowadzenie kombajnów radzieckich i początki produkcji krajowej

W latach powojennych na polskie pola zaczęły trafiać kombajny radzieckie. W 1947 r. zaprzestano produkcji kombajnów Komunar i wprowadzono kombajny Staliniec 6 z 6-metrowym hederem. Dostajemy dość szczegółowy opis produkowanego w Rostowie modelu S-4 (wzorowanego zresztą na amerykańskim kombajnie International Harvester 123 SP). "W ostatnich latach wprowadzono do pracy w ZSRR samobieżny kombajn S-4, który kosi za jednym razem pas zboża o szerokości 4 m. Aparat koszący tego kombajna umieszczony jest z przodu. Młocarnia kombajna wykonuje tylko jedno czyszczenie ziarna. Podczas pracy kombajn porusza się z szybkością 2-8 km/h. Kombajn S-4 waży 3,4 tony, wyposażony jest w silnik o mocy 52 konie mechaniczne". Według danych autora z Poradnika Rolnika, radzieckie konstrukcje były chwalone za wydajność, ale bynajmniej nie były autorskimi pomysłami.

Pierwsze kombajny S-4 trafiły do Polski na przełomie 1949 i 1950 roku. W 1954 roku z Płockiej Fabryki Maszyn Żniwnych wyjechał wzorowany na nim, pierwszy kombajn wytwarzany w Polsce - ŻMS-4 (Żniwiarko Młocarnia Samobieżna-4 o szerokości cięcia 4 metry). Maszyna ta była produkowana na licencji radzieckiego kombajnu Staliniec S-4, który z kolei był wzorowany na amerykańskim IH-123 SP.

Jak to dawniej bywało - żniwa na polskiej wsi. Film edukacyjny.

Kombajn Vistula - polska legenda z Płocka

Kombajn ŻMS-4 szybko przestał spełniać standardy polskiego rolnictwa. Tak więc w 1955 roku podjęto decyzję o skonstruowaniu nowoczesnej maszyny, która zastąpiłaby ŻMS-4. Powołano zespół pod kierownictwem inż. Tadeusza Michalskiego. Konstruktorzy mieli za zadanie stworzyć kombajn nowocześniejszy i wydajniejszy. Po czterech latach testów i prób, w 1959 roku rozpoczęto produkcję nowego kombajnu w FMŻ w Płocku, który otrzymał nazwę KZB-3A Vistula (z łac. Wisła).

W 1960 roku Vistula zadebiutowała na Międzynarodowych Targach Poznańskich, gdzie cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem i popularnością. Już w pierwszym roku produkcji płocką fabrykę opuściły 564 Vistule. Lwia część płockich kombajnów trafiała na rodzimy rynek, ale Vistulę można było również oglądać na polach we Włoszech, Francji, Wenezueli, Hiszpanii, Grecji, Syrii i Maroku. Na Kubę trafiło 230 Vistul przystosowanych do zbioru ryżu na podmokłych terenach, z gąsienicowym zespołem zamiast kół na przedniej osi (oznaczenie KZB-3R).

Zdjęcie kombajnu Vistula KZB-3A na polu podczas żniw

Charakterystyka techniczna i innowacje

Cała rama kombajnu Vistula wraz z tylną osią została przesunięta do przodu, wprowadzono nagarniacz z metalowymi palcami zamiast dotychczas stosowanych drewnianych listew, a podajnik taśmowy na ziarno zastąpiono podajnikiem łańcuchowym. Zespół żniwny został zwężony do szerokości 3,3 metra, dzięki której lepiej dopasowano go do przepustowości młocarni. Do napędzania tej maszyny zastosowano nowoczesny silnik wysokoprężny S-53 K o mocy 75 KM przy 1750 obr./min., produkowany w Starachowicach. Wydajność, jaką mogła osiągnąć Vistula, to około 0,5-1,5 ha/godz., a zdolność przepustowa młocarni określano na około 9000 kg masy/godz. Do regulacji prędkości jazdy służyła skrzynka biegów (2 do przodu oraz jeden w tył) z dodatkową regulacją bezstopniową dzięki wariatorowi.

Pierwotna wersja Vistuli o oznaczeniu KZB-3A wyposażona była w workownicę z separatorem ziarna. Był to blaszany cylinder zaopatrzony w sito z otworami, do którego obsługi służył tylny podest za kombajnistą. Takie rozwiązanie pozwalało na oddzielenie dobrych nasion od niechcianych zanieczyszczeń. Czyste ziarno trafiało do worków o numerach 2 i 3, najdrobniejsze zanieczyszczenia do worka numer 1, natomiast największe zanieczyszczenia do ostatniego worka z numerem 4. Pełne worki zsuwano po rynnie spadowej, dzięki czemu nie było konieczności zatrzymywania kombajnu podczas pracy. Do obsługi kombajnu z workownicą potrzeba było przynajmniej dwóch osób.

Modyfikacje i koniec produkcji

Po trzech latach produkcji (i wyprodukowaniu około 2000 sztuk) zdecydowano się na znaczącą modernizację. Tak oto w 1963 roku światło ujrzała wersja Vistula KZB-3B. Wtedy Fabryka Maszyn Żniwnych pracowała na pełnych obrotach, a roczna produkcja wynosiła nawet 2000 sztuk. Najważniejszą zmianą było zastosowanie zbiornika na zboże o pojemności około 1,3 m³. Dodatkową opcją, w jaką można było doposażyć Vistulę, była prasa do słomy PS-4 zamontowana na osłonie wylotowej kombajnu, która pozwalała na jednoczesne koszenie i wiązanie słomy w pęczki, choć był to system awaryjny. Vistulę można było również doposażyć w podbieracz, montowany na kosie zespołu żniwnego.

Zdjęcie kombajnu Vistula KZB-3B z widocznym zbiornikiem na zboże

Ostatecznie, w sierpniu 1971 roku płocką fabrykę opuściła ostatnia Vistula o oznaczeniu KZB-3B z numerem 19000. Wielu operatorów mówiło, że były to bardzo dobre kombajny, lecz komfort pracy był na niskim poziomie. Pozycja kombajnisty umieszczona była po lewej stronie, co ograniczało widoczność na zespół koszący. Dodatkowo, siedzisko umiejscowione było przy samej chłodnicy silnika, co powodowało bardzo wysoką temperaturę na stanowisku operatora. Vistula nie była wyposażona w kabinę, a jej odsłonięte mechanizmy wymagały uwagi. Pod koniec produkcji Vistula KZB-3B była już zbyt mało wydajna dla PGR-ów czy większych gospodarstw.

Jak to dawniej bywało - żniwa na polskiej wsi. Film edukacyjny.

Era Bizona - dziedzictwo płockiej fabryki

Wraz z zaprzestaniem produkcji Vistuli w 1971 roku, Fabryka Maszyn Żniwnych w Płocku rozpoczęła nową erę. Płoccy konstruktorzy, pracując nieoficjalnie pod przykrywką prac nad częściami zamiennymi do Vistuli, przygotowali projekt nowego kombajnu. Prototyp kombajnu KZS-3 Bizon okazał się znakomitą konstrukcją. Pierwszego września 1971 roku z taśmy montażowej FMŻ zjechała ostatnia Vistula, a na taśmę wjechał Bizon. Cztery lata później płocką fabrykę opuścił egzemplarz Bizona o numerze 15000. Na przestrzeni lat powstało kilka modeli tego kombajnu, w tym legendarne Z040, a następnie Z050 i słynne Supry Z056.

Fabryka Maszyn Żniwnych, gdzie produkowano Bizony, przez dziesięciolecia była chlubą i wizytówką naszego przemysłu maszyn rolniczych. Tradycja produkcji maszyn rolniczych w Płocku sięga lat 60. XIX wieku. W latach 80. zakład przystosowano do produkcji 6 tys. kombajnów rocznie. Jednak na początku lat 90. FMŻ odczuło skutki reform Balcerowicza i nagłej likwidacji PGR-ów, które były głównym odbiorcą kombajnów. Dodatkowo, otwarcie polskiego rynku na napływ starych, używanych kombajnów z zagranicy bez cła, utrudniło sprzedaż nowych maszyn.

W 1992 roku powołano do życia firmę pod nazwą Bizon Sp. z o.o. ze stuprocentowym udziałem FMŻ, kontynuując produkcję kombajnów. Ostatecznie fabryka została kupiona przez koncern New Holland (obecnie Case New Holland), należący do grupy Fiata. Dziś CNH Polska produkuje dwa modele kombajnów oraz podzespoły dla innych zakładów koncernu, zatrudniając około 1300 osób. Wieloletnia batalia załogi płockiej fabryki o utrzymanie zakładu zakończyła się sukcesem, choć już nie pod szyldem Bizona. Sentyment do Bizona pozostaje, ale pragmatycznie najważniejsze było utrzymanie miejsc pracy.

Zdjęcie kombajnu Bizon na tle Fabryki Maszyn Żniwnych w Płocku lub jej współczesnego odpowiednika

Poszukiwanie najstarszych kombajnów zbożowych w Polsce

Mimo postępu technologicznego i dominacji nowoczesnych maszyn, stare kombajny wciąż mają swój urok i wartość historyczną. Kierowcy jadący drogą z Nieszawy do Włocławka mogą zobaczyć w Zbrachlinie kolekcję starych maszyn rolniczych, choć najstarszą wśród nich jest młockarnia, zwana przez rolników "kastą", używana zaraz po wojnie.

Na polskich polach można jeszcze spotkać stare kombajny, takie jak Claas Columbus, znany także jako Class Europa, produkowany w latach 1958-1970. Do jego napędu służyły trzy silniki do wyboru, w tym 34-konny silnik wysokoprężny. Charakteryzował się niewielką szerokością (niecałe 2,4 m) i długością (nieco ponad 8,5 metra), co czyniło go niesłychanie zwrotnym i kompaktowym kombajnem o wadze 2,1 tony. W modelu Claas Europa, przeznaczonym na eksport, silnik miał 45 KM, a heder 2,1 m.

Zdjęcie kombajnu Claas Columbus/Europa w dobrym stanie technicznym

W obecnych latach spotkanie żniwującej Vistuli jest bardzo rzadkim widokiem, a wręcz niemożliwym, gdyż brakowało wielu części, a duża ilość tych maszyn trafiła na złomowiska. Dlatego też, poszukiwanie najstarszych kombajnów zbożowych w Polsce jest wyzwaniem dla pasjonatów i miłośników dawnej techniki rolniczej. Może wspólnie poszukamy najstarszego kombajnu zbożowego w Polsce? Mamy prośbę: pomóżcie nam znaleźć najstarszy kombajn firmy Claas w Polsce.

tags: #najstarszy #kombajn #zbozowy #w #polsce