Opryskiwacze Bury i Pilmet: Opinie i Porównanie na Polskim Rynku

Wybór odpowiedniego opryskiwacza to kluczowa decyzja dla każdego rolnika, a rynek oferuje szeroką gamę maszyn, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Często pojawia się dylemat, czy warto zainwestować w droższy sprzęt renomowanej marki, czy postawić na polskiego producenta, licząc na niższe koszty zakupu. W niniejszym artykule przyjrzymy się opryskiwaczom firm Bury i Pilmet, porównując je z konkurencją i analizując opinie użytkowników.

Tematyczne zdjęcie opryskiwacza zawieszanego w akcji na polu

Dylemat wyboru: Opryskiwacz zawieszany 15m, 800l

Wielu rolników staje przed wyborem opryskiwacza zawieszanego o pojemności około 800 litrów i szerokości belki 15 metrów. Porównując oferty, często pojawiają się marki takie jak Krukowiak, Bury czy Pilmet. Na przykład, Krukowiak w podobnej konfiguracji może kosztować około 20 tysięcy złotych, podczas gdy Bury - około 17 tysięcy złotych. Pojawia się pytanie, czy oszczędność rzędu 3 tysięcy złotych jest opłacalna, biorąc pod uwagę potencjalne różnice w jakości wykonania.

Kluczowym czynnikiem przy zakupie, szczególnie w przypadku pozyskiwania dofinansowania z programów takich jak PROW, jest wymóg zakupu nowej maszyny, co eliminuje opcje używane, nawet jeśli zachodnie modele w dobrej kondycji można znaleźć za ułamek ceny nowego sprzętu.

Ważnym elementem wyposażenia, na który zwracają uwagę rolnicy, jest hydraulika. Zazwyczaj preferuje się systemy hydrauliczne do poziomowania, podnoszenia i unoszenia belki. Należy jednak pamiętać, że pełna hydraulika wymaga odpowiedniej mocy ciągnika. Na przykład, ciągniki takie jak C-360 mogą nie sprostać zadaniu, co może prowadzić do problemów ze stabilnością maszyny. Bardziej odpowiednie mogą okazać się Zetor 5320 lub Proxima 110, a w przypadku cięższych maszyn, nawet JD 5070 M.

Przeróbka opryskiwacza. Hydrauliczne poziomowanie belki

Opryskiwacze Bury: Od Perkoza do Pelikana Max

Firma Bury Maszyny Rolnicze, z ponad 30-letnim doświadczeniem, jest dobrze znana na polskim rynku. Jej oferta w przeważającej części opiera się na opryskiwaczach.

Opryskiwacze zawieszane Bury: Seria Perkoz i Perkoz Max

Gama opryskiwaczy zawieszanych Bury nosi nazwy Perkoz i Perkoz Max. Podstawowy model Perkoza ze standardową belką dostępny jest już za niecałe 20 tys. złotych. Jeśli jednak zdecydujemy się na bardziej zaawansowaną konfigurację, obejmującą belkę składaną hydraulicznie, niezależnie w systemie X z dwoma siłownikami, możliwością ćwiartkowania, hydrauliczną blokadą belki, samopoziomowaniem hydraulicznym i korpusami wielopozycyjnymi, cena wzrośnie do około 50 tys. złotych.

Ciekawym rozwiązaniem dla serii Perkoz jest możliwość dokupienia dodatkowego zbiornika Petuz, montowanego na przednim TUZ ciągnika, o pojemnościach od 600 do 1900 litrów.

Opryskiwacze zaczepiane Bury: Pelikan i Pelikan Max

W segmencie opryskiwaczy zaczepianych Bury oferuje modele Pelikan i Pelikan Max.

  • Pelikan 2000: Model ten może być wyposażony w zbiorniki o pojemności od 1 do 4,6 tys. litrów. Przykładowy Pelikan 2000 z belką 2H sterowaną w pełni hydraulicznie o szerokości 15 m (umożliwiającą niezależne rozkładanie z prawej i lewej strony) kosztuje około 84 tys. złotych. Doposażenie maszyny w komputer TeeJet 845 to dodatkowy koszt około 6 tys. złotych.
  • Pelikan 3100: Większy model dla bardziej wymagających klientów, oferujący zbiorniki od 2,3 do 4,6 tys. litrów i belkę o szerokości 21 m. Tak skompletowana maszyna to koszt około 141 tys. złotych. Rozbudowany komputer sterujący Bravo 400S z systemem GPS to kolejne 25 tys. złotych.
  • Pelikan Max: Topowy i najbardziej zaawansowany model zaczepiany, z pojemnościami zbiorników od 3 do 6 tys. litrów. Model 4200 z belką o szerokości 24 m (standardowo podzieloną na 7 sekcji), z górnym zaczepem, mechanicznym napędem pomp, kołami 16,9x38, układem hamulcowym i dwoma pompami AR 345 Twin Top (160 l/min do mieszania cieczy i 180 l/min do oprysku) kosztuje 191 tys. złotych. Wersja z GPS i automatycznym sterowaniem sekcjami za pomocą komputera Bravo 400S to dopłata niespełna 20 tys. złotych.

Opinie użytkowników o opryskiwaczach Bury

Opinie na temat opryskiwaczy Bury są zróżnicowane. Jeden z rolników, Pan Mateusz Korneszczuk, po wnikliwej analizie i porównaniu z Woprolem oraz Krukowiakiem (odrzuconym ze względu na wyższą cenę), wybrał w 2021 roku zaczepiany opryskiwacz Bury Hydraulik o pojemności 2 tys. litrów, z belką 21 m i komputerem Bravo 400S (z automatyczną kontrolą sekcji i GPS). Do atutów maszyny zalicza dobre zabezpieczenie antykorozyjne elementów metalowych, gdzie po dwóch latach intensywnego stosowania RSM-u nie widać oznak korozji.

Z kolei inny użytkownik starszego modelu Bury (600 L / 12 m, około 10 lat użytkowania) wskazuje na poważne problemy z jakością wykonania. Choć docenia precyzję oprysku dzięki włoskiej pompie, filtrom i zaworom, to krytykuje ramę, belkę opryskową i system regulacji wysokości belki, nazywając je "totalnym dziadostwem" ze względu na niskiej jakości materiały, spawy i malowanie, z którego farba schodzi płatami. Składanie i rozkładanie belki jest dla niego "męczarnią", a brak zawiasu w pokrywie zbiornika jest irytującym drobiazgiem. Użytkownik ten wyraża wątpliwość, czy ponownie wybrałby Bury, sugerując, że kiedyś jakość była tragiczna, ale jednocześnie nie ma informacji o obecnej sytuacji.

Katalogowa cena opryskiwaczy Bury i Pilmet w konfiguracji 800l, belka 15m, hydrauliczna belka sterowana elektrycznie, Bravo 180 i rozwadniacz boczny to około 35 tys. zł.

Infografika: Porównanie specyfikacji i cen opryskiwaczy Bury (zawieszane i zaczepiane)

Pilmet: REX i LUX

Marka Pilmet również jest obecna w dyskusjach na temat wyboru opryskiwacza. Model Pilmet Rex jest często postrzegany jako "lepszy Pilmet", jednak wciąż bywa porównywany z droższymi zachodnimi maszynami. W kontekście cenowym, Pilmet REX w podobnym wyposażeniu do Amazone UF (z tą różnicą, że w Pilmecie hydraulika jest sterowana komputerowo, a w UF poprzez zawory ciągnika) różni się tylko o około 8 tys. zł netto. Co ciekawe, Pilmet z belką stalową typu X bywa droższy od Kuhna.

Jeden z użytkowników zauważa, że Pilmet nie słynie z dobrej malatury, sugerując, że RSM prędzej uszkodzi powłokę Pilmeta REX niż, na przykład, Łuczniczki. Belki opryskowe Pilmeta REX (oraz Krukowiaka z belką PHH) w bardziej zaawansowanych konfiguracjach mogą kosztować około 55-60 tys. netto.

Krukowiak i inni producenci na tle polskiego rynku

Krukowiak: Opinie zróżnicowane

Krukowiak jest powszechnie uznawany za jednego z najlepszych producentów opryskiwaczy na polskim rynku, a różnica w jakości wykonania w porównaniu do tańszych modeli bywa znaczna. Jednak, podobnie jak w przypadku Bury, opinie są podzielone. Jeden z użytkowników zdecydowanie poleca Krukowiaka, twierdząc, że to jeden z najlepszych opryskiwaczy dostępnych w Polsce. Inny zaś, po sześciu latach użytkowania, wyraża skrajne niezadowolenie i życzenie sprzedaży, nie szczędząc gorzkich słów.

Ceny Krukowiaka w podstawowej konfiguracji (800l, 15m, hydrauliczna belka sterowana elektrycznie, Bravo 180, rozwadniacz boczny) katalogowo wynoszą około 45 tys. zł. Wersje z zaawansowanymi belkami, takimi jak PHH czy PHX, mogą osiągać ceny rzędu 55-60 tys. netto.

Opryskiwacze zagraniczne: Amazone, Kuhn, Hardi i inni

Wielu rolników rozważa również zakup maszyn zachodnich. Amazone jest często wyróżniany za jakość belki opryskowej, szczególnie lżejszej wersji Q-plus, cenionej za amortyzację. Warto zauważyć, że Amazone oferuje więcej opcji niż Pilmet, a różnica w cenie po doposażeniu może okazać się mniejsza niż początkowo zakładano.

Kuhn (lub Blanchard) w przeszłości bywał krytykowany za stosowanie "amelinium" (aluminium) w belkach. Jeden z użytkowników zauważył, że Pilmet jest droższy od Kuhna z belką stalową typu X.

Hardi jest ceniony, ale jego specyficzne zawory i elektrozawory, a także kołpaki rozpylaczy, bywają wskazywane jako potencjalne utrudnienie w serwisowaniu i dostępności części. Cena Hardi (1000 l, 15 m) z pełnym wyposażeniem może przekroczyć 60 tys. zł, z możliwością negocjacji do tej kwoty. Niektórzy rolnicy decydują się na Hardi, mimo wyższej ceny, ze względu na jakość i łatwiejszą odsprzedaż w przyszłości.

Wśród innych zagranicznych marek wymieniane są również włoskie opryskiwacze Unigreen, Gaspardo czy Bargam, a także Agromehanika, które bywają bardziej przystępne cenowo.

Kluczowe jest porównanie opcji, ponieważ polski opryskiwacz, choć początkowo tańszy, po doposażeniu w zaawansowane technologie może osiągnąć cenę zbliżoną do zachodnich odpowiedników. Pewne technologie generują koszty niezależnie od producenta.

Przeróbka opryskiwacza. Hydrauliczne poziomowanie belki

Kluczowe aspekty wyboru opryskiwacza

Belka opryskowa: Serce maszyny

W opryskiwaczu najważniejsza jest belka opryskowa. Od jej konstrukcji, amortyzacji i stabilności zależy precyzja i skuteczność zabiegu. Belki hydrauliczne, samopoziomujące, z niezależnym składaniem czy ćwiartkowaniem, znacząco poprawiają komfort pracy i efektywność oprysku.

Systemy sterowania i hydraulika

Hydraulika sterowana elektrycznie lub komputerowo (np. z systemami Bravo 180, Bravo 400S, TeeJet 845, GPS z automatyczną kontrolą sekcji) to obecnie standard w nowoczesnych maszynach. Zapewniają one dokładność dozowania cieczy i optymalizację pracy, minimalizując straty. Wybór wersji bez komputera może wiązać się z niższą ceną, ale również z mniejszą precyzją, szczególnie przy złożonych zabiegach.

Jakość wykonania i trwałość

Trwałość konstrukcji, jakość spawów, malowania i zabezpieczenia antykorozyjnego (szczególnie przed RSM) to czynniki decydujące o długowieczności maszyny. Jak pokazują opinie, nawet w obrębie jednej marki jakość ta może ewoluować na przestrzeni lat.

Serwis i dostępność części

Aspekt ten jest często niedoceniany. Dostępność popularnych i łatwo dostępnych zaworów, pomp i rozpylaczy może okazać się kluczowa w przypadku awarii, minimalizując przestoje w pracy.

Podsumowanie i rekomendacje

Wybór między opryskiwaczami Bury, Pilmet, Krukowiak czy markami zachodnimi zależy od wielu czynników: budżetu, wymogów dotacji (PROW), preferowanego wyposażenia, kompatybilności z ciągnikiem oraz oczekiwań co do jakości i trwałości. Polski opryskiwacz może być atrakcyjny cenowo w podstawowej konfiguracji, jednak po doposażeniu różnice cenowe z maszynami zachodnimi stają się mniej znaczące. Ważne jest, aby dokładnie przeanalizować specyfikację, dostępne opcje i wziąć pod uwagę zarówno bieżące koszty, jak i potencjalną wartość odsprzedaży.

tags: #opryskiwacz #bury #lub #pilmet #opinie