Opryskiwacz ciągany do Ursusa C-360 3P: Wybór, modernizacje i praktyczne zastosowania

Wybór odpowiedniego opryskiwacza ciąganego do Ursusa C-360 3P stanowi istotne wyzwanie dla wielu rolników, zwłaszcza w kontekście różnorodnych potrzeb i wymagań. Rynek oferuje szeroki wachlarz modeli, od używanych maszyn cenionych producentów po nowe rozwiązania, które mogą znacząco usprawnić prace polowe.

Wybór opryskiwacza: Nowy czy używany?

Wielu rolników zastanawia się nad zakupem nowego czy też używanego opryskiwacza. Modele takie jak Pilmet czy Krukowiak, choć cenione za swoją niezawodność, w nowych wersjach mogą być znacznym wydatkiem, gdzie ceny interesującego modelu zaczynają się od około 8 000 zł netto.

Używane opryskiwacze: Zalety i wady

  • Pilmet: Jest to marka polecana jako maszyna „nie do zdarcia”. Wadą starszych modeli jest brak stabilizacji belki, co może wpływać na precyzję oprysku. Pomimo to, wielu rolników woli zapłacić więcej za używanego Pilmeta, ceniąc sobie jego niezawodność i spokój w użytkowaniu.
  • Hardi: Opryskiwacz tej firmy wydaje się być solidniejszy, jednak wymaga dokładnego sprawdzenia stanu belki i zbiornika. Należy liczyć się z ewentualną wymianą pompy, której koszt nowej to około 2 tys. zł.

Nowe opryskiwacze: Dostępne opcje

  • Tad-Len: Wielu użytkowników poleca opryskiwacze tej firmy. W porównaniu do Pilmeta, Tad-Len bywa uważany za bardziej wydajny, z pompą o lepszych parametrach. Co ciekawe, modele Tad-Len deklarowane jako 1000 litrów, często mieszczą nawet 1200 litrów.
  • Pilmet: Nowe opryskiwacze Pilmet są ogólnie cenione i stosunkowo tanie.
  • BURY SMART: Rozważany jest zakup nowego opryskiwacza BURY 400L/12m z kategorii SMART. Należy jednak unikać „rzemiosła” i dokładnie ocenić jakość wykonania.

Pojemność i szerokość belki opryskiwacza

Kwestia pojemności zbiornika i szerokości belki jest kluczowa, zwłaszcza dla gospodarstw o różnej wielkości. Dla około 40 ha użytków rolnych, rolnicy zastanawiają się nad:

  • Opryskiwaczem 1000 l zawieszanym, 15m, który współpracowałby z C-360.
  • Opryskiwaczem ciąganym na kołach z 1500 l.

Ursus C-360, wyposażony w trzycylindrowy silnik o mocy 47 KM, bez problemu radzi sobie z ciągnięciem pełnego opryskiwacza i napędem pompy poprzez wałek WOM.

Stabilizacja belki i końcówki rozpylaczy

Ważnym aspektem jest stabilizacja belki, która zapobiega zahaczaniu o ziemię podczas przejazdu przez nierówności. W kontekście końcówek rozpylaczy, użytkownicy zastanawiają się, czy lepsze są pojedyncze, czy potrójne końcówki, pod kątem ich trwałości i efektywności.

Modernizacje i nietypowe rozwiązania dla Ursusa C-360 3P

Ursus C-360 3P, pomimo swojego wieku, wciąż znajduje zastosowanie w rolnictwie, często po odpowiednich modyfikacjach. Takie rozwiązania pokazują, że Ursusy nie są już wyłącznie symbolem małych gospodarstw, gdzie zazwyczaj pełnią funkcje pomocnicze, ale mogą realizować poważne zadania w większych gospodarstwach.

Ursus C-360 3P do oprysków na plantacji buraków cukrowych

Zdjęcie Ursusa C-360 3P przystosowanego do oprysków buraków cukrowych

Jeden z przykładów modernizacji to przystosowanie Ursusa C-360 3P do oprysków na plantacji buraków cukrowych. Zmieniono rozstaw kół na 1,8 metra, wykorzystując dystanse oraz przednie koła zapożyczone z pokosówki. Terminal sterujący opryskiwacza zasilany jest bezpośrednio z akumulatora ciągnika, co zapewnia stabilność pracy elektroniki.

Integracja z nowoczesnym opryskiwaczem Kuhn Lexis 3000

Ciekawym rozwiązaniem jest współpraca Ursusa C-360 z nowoczesnym opryskiwaczem Kuhn Lexis 3000 o pojemności 3000 litrów, wyposażonym w kontrolę sekcji i odbiornik GPS. Opryskiwacz ten nie wymaga pracy w trybie stałego przepływu oleju, co sprawia, że nawet mechaniczny Ursus może w pełni obsłużyć wszystkie jego funkcje. Każda z sekcji rozpylaczy jest automatycznie załączana lub wyłączana w zależności od pozycji maszyny na polu.

Opryskiwacz szczudłowy Ursus C-360

Zdjęcie Ursusa C-360 w wersji szczudłowej

Jednym z najbardziej nietypowych projektów był opryskiwacz szczudłowy Ursus C-360, którego głównym zadaniem było wykonywanie zabiegów pielęgnacyjnych w roślinach wymagających dużego prześwitu. Maszyna ta trafiła do Pana Szymona wiele lat temu wprost z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach. Pomimo kilkudziesięciu lat na karku, maszyna jest w dalszym ciągu w użyciu i bardzo dobrze sprawdza się w powierzanych jej zadaniach. Jedną z konfiguracji było zamontowanie na nim zbiornika na ciecz opryskową oraz całej armatury niezbędnej do przeprowadzenia oprysku. Dzisiaj Ursus C-360 w tej nietypowej wersji służy do oprysków herbicydowych w gospodarstwie szkółkarskim Szymona Nowakowskiego w Żdżarach.

Sterowanie i kalibracja opryskiwaczy

W przypadku zaawansowanych opryskiwaczy, często pojawiają się pytania dotyczące obsługi komputera sterującego. Konieczna jest umiejętność kalibracji urządzenia, zwłaszcza gdy ścieżki przejazdowe mają 15m, a belka opryskiwacza 21m. Belka jest rozsuwana, więc z ustawieniem szerokości nie ma problemu. Należy zweryfikować, czy zapisane w komputerze dawki (np. 200, 300 i 400 l/ha) będą odpowiednie do wydatku cieczy na hektar po skróceniu belki do 15 metrów.

W przypadku traktorów posiadających tylko jedną parę wyjść hydraulicznych, a potrzebujących dwóch (np. do rozkładania belki opryskiwacza), można zastosować dzielnik z elektrozaworem. Choć jest to rozwiązanie, z którym da się żyć, wiąże się z pewnym ryzykiem. Wolałoby się unikać pakowania całego osobnego rozdzielacza do ciągnika. Zastosowanie zamka hydraulicznego na sekcji rozkładania może być dobrym pomysłem na "ominięcie" wolnego spływu przy korzystaniu z dzielnika.

Historia konkretnego Ursusa sięga lat 80., ale dzięki regularnej konserwacji i odpowiednim modyfikacjom nadal pracuje w polu - i to z zaawansowanym technologicznie sprzętem. Ursusy wciąż mają swoje miejsce w polskich gospodarstwach - nie tylko jako ciągniki pomocnicze, ale też jako maszyny, które w połączeniu z technologicznym sprytem potrafią sprostać wyzwaniom rolnictwa precyzyjnego.

tags: #opryskiwacz #ciagany #do #ursusa #c360 #3p