Artykuł poświęcony jest opryskiwaczom niemieckiej firmy Carl Platz, szczególnie modelom plecakowym, oraz ich roli w kontekście rozwoju technik zwalczania szkodników i sadownictwa. Firma ta, słynąca z produkcji innowacyjnego sprzętu, odegrała znaczącą rolę w historii rolnictwa.
Historia firmy Carl Platz
Niemiecka firma Carl Platz, znana z produkcji opryskiwaczy, miała swoją siedzibę w miejscowości Ludwigshafen. Jej historia rozpoczęła się w 1864 roku, kiedy to powstała jako Maschinenfabrik. Jednakże, od 1899 roku firma skupiła się wyłącznie na produkcji aparatury przeznaczonej do zwalczania szkodników, stając się w tej dziedzinie uznawanym specjalistą.

Dalsze losy firmy zostały naznaczone tragicznymi wydarzeniami. Zięciowie Adama Platza zmarli w 1944 roku, a fabryka uległa w tym samym czasie ogromnemu zniszczeniu w wyniku działań wojennych. Pomimo tych trudności, po wojnie fabrykę odbudowano, co świadczyło o determinacji i znaczeniu jej produktów. Pod koniec lat 50. XX wieku siedziba firmy została przeniesiona do Frankenthal. Niestety, na początku lat 60. sprzedaż opryskiwaczy znacznie spadła, co doprowadziło do ogłoszenia upadłości fabryki w 1966 roku. Bankruta kupiła wówczas firma Holder, będąca największym konkurentem Carla Platza.
Opryskiwacz plecakowy Carl Platz
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów firmy Carl Platz był opryskiwacz plecakowy. Na wierzchu takiego opryskiwacza często wytłoczony był monogram o finezyjnym kształcie > CPL <, oznaczający Carl Platz Ludwigshafen. Dodatkowym elementem, świadczącym o wysokiej jakości produktów, była trójkątna nalepka, przyznawana od 1948 roku przez Instytut Rolnictwa jako dowód najwyższej jakości sprzętu rolniczego.

Na podstawie wspomnianej nalepki oraz kontekstu historycznego, możliwe jest ustalenie roku produkcji konkretnego egzemplarza opryskiwacza plecakowego Carl Platz na okres między 1949 a 1959 rokiem. Przykładem takiego sprzętu jest eksponat przekazany do Muzeum DDD przez Piotra Jancewicza z firmy “EKO - WET” z Ełku.
Kontekst historyczny: Sadownictwo w Polsce przed II wojną światową
Początki i specyfika sadownictwa
Polskie sadownictwo okresu przedwojennego było stosunkowo prymitywne w porównaniu do rozwiniętych technologii zachodnich. Towarowa uprawa owoców nie miała wówczas większego znaczenia, a owoce produkowano głównie w sadach chłopskich czy dworskich. Ówczesne gospodarstwa ogrodnicze były zazwyczaj niewyspecjalizowanymi ogrodami, w których obok siebie uprawiano różnorodne gatunki warzyw, ziół i roślin sadowniczych. Sady stanowiły raczej dodatek do prowadzonej działalności rolniczej, zaspokajając głównie potrzeby własne domowników, a w dalszej kolejności owoce przeznaczano na drobny handel. Równoległe prowadzenie produkcji zwierzęcej zapewniało dostęp do nawozów naturalnych.
Tradycyjny model sadu
W okresie międzywojennym powszechny był tradycyjny model sadu. Drzewa szczepiono na silnie rosnących siewkach i sadzono w dużych rozstawach, zazwyczaj 8 x 8 do 12 x 12 metrów. Korony rozrastały się bujnie i naturalnie, a ich wzrostu zazwyczaj nie regulowano. Pierwsze cięcie prześwietlające wykonywano dopiero w momencie wejścia roślin w okres owocowania. Zbiór owoców wymagał wówczas użycia wysokich drabin, ponieważ drzewa zaczynały owocować najwcześniej po kilku latach.

Brak sprzętu i wiedzy
Poziom popularyzacji wiedzy ogrodniczej był słaby, co skutkowało utrzymywaniem większości nasadzeń w niskiej kulturze. Brakowało podstawowego sprzętu sadowniczego, takiego jak opryskiwacze. Dostęp do nawozów mineralnych i środków ochrony roślin nie był powszechny. W celu poprawy wzrostu drzew stosowano przede wszystkim nawozy naturalne, głównie obornik i pomiot ptasi. Owocowanie było często przemienne, ponieważ nie regulowano go w sposób planowy. Znaczny był udział owoców porażonych przez różne choroby, choć odmiany uprawiane w tamtym okresie charakteryzowały się mniejszą podatnością na większość z nich. Szkodniki zwalczano rzadko. Silnie rosnące siewki nie wymagały intensywnego programu ochrony, bez którego współcześnie uprawiane drzewa karłowe nie wydałyby owoców.
Owoce jako towar luksusowy i popularne odmiany
Co więcej, owoców było przed wojną na tyle mało, że można je było określić mianem towaru luksusowego, na który nie każdy mógł sobie pozwolić. Zdarzało się, że jabłka były kilkakrotnie droższe od kiełbasy. Uprawiano głównie jabłonie i grusze. Popularne były stare odmiany krajowego pochodzenia, takie jak Kosztela czy Ananas Berżenicki, a także odmiany z krajów ościennych - na przykład rosyjska grusza Cukrówka, jabłonie Antonówki, niemiecka Grochówka i Boiken. Dawniej szlachetne odmiany uprawiano w sadach szlacheckich, skąd później przedostały się do ogrodów chłopskich. Wiele drzew rozmnażano generatywnie (z nasion), a nie poprzez szczepienie, co doprowadziło do rozprzestrzenienia się na terenie Polski licznych mutantów. Mimo że nazywano je odmianami szlachetnymi, należałoby je uznawać za osobne odmiany. Owoce przechowywano w domowych spiżarniach, piwniczkach i ziemiankach.
Technologie opryskowe i środki ochrony roślin w okresie międzywojennym
Dostępne rozwiązania opryskowe
W czasach międzywojennych technika rolnicza była już na tyle rozwinięta, że oferowała bardzo skuteczne rozwiązania do oprysku roślin sadowniczych, choć na terenach polskich dostęp do tych nowinek nie był powszechny. Dostępne były różnorodne typy opryskiwaczy:
- ręczne opryskiwacze z pompką,
- opryskiwacze plecakowe napędzane silnikiem,
- rozwiązania jezdne, takie jak „taczki opryskujące” z jednym kołem,
- motorowe opryskiwacze konne, które umożliwiały rozpylanie cieczy na dużych obszarach sadu.
Wszystkie te urządzenia wyrzucały ciecz pod ciśnieniem. Wśród producentów sprzętu do opylania warto wspomnieć o Metallwaren Fabrik Carl Platz Ludwigshafen AM Rhein, która przed 1939 rokiem wytwarzała między innymi plecakowe opylacze miechowe.
Modernizacja opryskiwaczy polowych i sadowniczych
Stosowane środki ochrony roślin
Większość środków ochrony roślin sporządzano w gospodarstwie samodzielnie z dostępnych materiałów, takich jak wapno, siarka, rośliny, oleje czy mydło. W okresie wegetacji do ochrony przed większością szkodników stosowano związki arsenu i ołowiu. Skutecznie likwidowały one owocówkę jabłkóweczkę, mszyce, zwójki liściowe i inne szkodniki, a w pewnym stopniu zabezpieczały także przed rozwojem chorób roślin. Zgodnie z zaleceniami, pryskano nimi kilkakrotnie przed zbiorami owoców. W użyciu był arsenin ołowiu, który wyparł tak zwaną zieleń paryską. Współcześnie fakt wykorzystywania tak silnie trujących pierwiastków w produkcji żywności budzi niepokój, jednak w tamtych czasach nie zdawano sobie sprawy z ich pełnej szkodliwości. Użytkowanie metali ciężkich w rolnictwie doprowadziło do skażenia gleb i wód, choć w Polsce - z racji ówczesnego zacofania technologicznego - używano ich stosunkowo rzadko.
Szkodniki likwidowano również przy pomocy środków ochrony roślin na bazie nikotyny (np. preparat Nikotan) bądź sporządzano wywar z tytoniu samodzielnie. Nikotyna doskonale radziła sobie z mszycami. Wykorzystywano także inne wywary roślinne. Opryskiwano olejami (np. olejem z lnianki) - metoda ta jest stosowana do dziś. Oleje wykazują działanie mechaniczne, odcinając opryskanym nimi szkodnikom dopływ powietrza. W powszechnym użyciu było również mydło potasowe. Przeciwko szkodnikom roślin (w szczególności mszycom) działa zawarta w mydle mieszanina soli potasowych kwasów tłuszczowych (kapronowego, kaprylowego, oleinowego i innych), skuteczna nawet w dużych rozcieńczeniach. Działanie mydła potasowego jest takie samo jak olejów roślinnych - oprysk pozbawia szkodniki możliwości oddychania.
Do ochrony roślin przed chorobami służyła miedź, siarka oraz ich mieszanki z wapnem - ciecz kalifornijska i ciecz bordoska. Przed wojną stosowano je powszechnie jako środek przeciwko chorobom grzybowym - przede wszystkim parchowi oraz mączniakowi jabłoni. Nierozcieńczoną cieczą smarowano również rany po chorobach kory i drewna. Od 1938 roku zaczęto odradzać jej sporządzanie we własnym zakresie, a na rynek wprowadzono preparat z gotową cieczą kalifornijską pod marką „Azot”, o stałym stężeniu i gwarancji zawartości składników czynnych - w celu ujednolicenia standardów jakościowych. Jako oprysk przedzimowy, stosowany do zabezpieczania drzew na okres spoczynku, stosowano karbolineum, produkt suchej destylacji smoły węglowej lub drzewnej. Jest to mieszanina związków aromatycznych o wybitnie rakotwórczym działaniu. Przez pewien czas służyła także do impregnacji drewna.
tags: #opryskiwacz #niemiecki #carl #platz