Ustawianie Rozsiewacza N-015 „Kos” i Ogólne Zasady Precyzyjnego Nawożenia

Nawożenie to niezwykle istotny etap prac na polu - wzbogacenie gleby o odpowiednie substancje odżywcze ma bowiem wpływ na przyszły wzrost roślin. Dzięki współczesnej technologii, rolnicy mają do dyspozycji bardzo szerokie pole do wyboru, jeśli chodzi o zakup maszyn służących do nawożenia pól. Ale sam dobór urządzenia to nie wszystko - o powodzeniu i skuteczności wykonanej pracy decyduje również to, jak został ustawiony rozsiewacz nawozów.

Prawidłowe ustawienie parametrów pracy rozsiewacza nawozu jest ważne z kilku powodów. Pierwszy z nich to oczywiście skuteczność nawożenia - aby dostarczyć do gleby odpowiednią ilość substancji odżywczych, na których będą żywić się plony, należy dozować prawidłowo dobraną dawkę nawozu. Rozsianie zarówno zbyt małej, jak i zbyt dużej dawki nawozu jest niekorzystne. Powód drugi to koszty nawożenia. Nawozy stanowią cenny zasób, dlatego ich podawanie powinno być zoptymalizowane - nieprawidłowe ustawienia rozsiewacza mogą spowodować, że zużycie nawozu będzie nieproporcjonalnie duże, a to oznacza stratę.

Historia i Ewolucja Polskich Rozsiewaczy Tarczowych

Pierwsze, polskie rozsiewacze z tarczowym systemem wysiewu, pojawiły się w drugiej połowie lat pięćdziesiątych. Ich zaletą była stosunkowo duża szerokość robocza i znacznie większa wydajność. W latach sześćdziesiątych, duży skok wydajności pracy ustanowił rozsiewacz RCW-2, wyposażony w przenośnik taśmowy, podający nawóz na dwie tarcze wysiewające. Na skrzynię RCW można było załadować 2 tony nawozu, natomiast aparat wysiewający pokrywał nawozem pas roboczy o szerokości 10m. RCW znacznie lepiej nadawał się do wysiewu wapna, zwłaszcza zawilgoconego, które zapychało korytkowe rozsiewacze z systemem wysiewu „simplex”. Rozsiewacz RCW-2 stanowił niejako wzór dla przyszłego rozsiewacza „Kos”.

Rozsiewacz N-015 „Kos” - Konstrukcja i Zasada Działania

Geneza i Produkcja „Kosa”

Dopiero w następnej dekadzie tak naprawdę zapaliło się światło dla rolnictwa indywidualnego i wówczas profil produkcji wielu urządzeń rolniczych został dostosowany dla tego sektora. Na tej fali w „Agromecie Kraj” zaprojektowano nieduży rozsiewacz konny, którego zasadę działania oparto na konstrukcji RCW-2. Zaprojektowany na przełomie lat 1971/72 N-015 „Kos” stał się na tyle udaną konstrukcją, że jego produkcję kontynuowano aż do połowy lat dziewięćdziesiątych. Rozsiewacz otrzymał oznaczenie N015 „Kos”. Produkcja seryjna została zatwierdzona na 1973 rok i od tego momentu możemy datować początek jego produkcji. Rozsiewacz „Kos”, mimo archaicznego wyglądu, nie jest aż tak wiekową konstrukcją, jak mogłoby się to wydawać. Jednak ze względu na dużą popularność tych rozsiewaczy, warto temu urządzeniu poświęcić trochę uwagi.

Budowa i Mechanizmy N-015

Budowa i działanie N015 były stosunkowo proste. Rozsiewacz poruszał się na dwukołowym podwoziu. Jego pneumatyczne koła 6,00×16 zostały zapożyczone od kosiarki K-1,4. Napęd z kół do taśmy przenoszony był poprzez przekładnię łańcuchową. Natomiast tarczę wprawiał w ruch napęd przekazywany od kół jezdnych za pośrednictwem przekładni stożkowej i zestawu kół pasowych. Napęd taśmy pochodził od lewego koła. Można było go rozłączyć przy pomocy dźwigni 1, której zatrzask ustalał dwie pozycje: napęd włączony - wyłączony. Dźwignia 1 pociągała widełki 3 obracające się na krzywce 4, powodując tym samym przesuwanie się tulei sprzęgła kłowego 2, co powodowało jego rozłączanie lub włączanie. W pozycji włączonej, sprzęgło kłowe było dodatkowo dociskane przy pomocy sprężyny 5.

Schemat budowy mechanizmu napędowego rozsiewacza N-015 Kos

Zbiornik o pojemności 200 litrów mógł zmieścić do około 250 kg nawozów. Ciekawostkę, jak na ówczesne czasy, stanowiło to, że zbiornik wykonany był z tworzywa epoksydowego. Na tarczy wykonanej z tworzywa znajdowało się 6 łopatek. Należy zwrócić uwagę, że ciężar rozsiewacza wynosił około 270 kg. Przy pełnym zbiorniku masa całej maszyny wzrastała nawet do około 400-520 kg, a więc było to już dość dużo.

Ustawienia Wysiewu w Rozsiewaczu „Kos”

System regulacji wysiewu w „Kosie” był bardzo prosty. Do regulacji ilości wysiewu służyła zastawka szczeliny wylotowej. Nawóz przesuwała po dnie zbiornika taśma (1), kierując go na wirującą tarczę wysiewającą, zaopatrzoną w sześć łopatek. Ilość wysiewu nastawiano przez regulację szczeliny wylotowej - 1. Służyła do tego zasuwa - 2, której rozwarcie ustawiano według podziałki - 3. Do szybkiego zamknięcia szczeliny służyła dźwignia - 4.

Schemat mechanizmu regulacji wysiewu w rozsiewaczu N-015 Kos

Jakiekolwiek spowolnienie, spowodowane zbyt dużym ciężarem, sprawiało, że rozsiewacz nie pracował równomiernie. A zatem, dawka wysiewu zależała nie tylko od ilości nawozu podawanego na tarczę, ale i od prędkości rozsiewacza. Przy większej prędkości tarcza kręciła się szybciej. W miarę upływu czasu taśma wyciągała się. Oczywiście, naturalną wadą jednotarczowych aparatów wysiewających jest nierówny wysiew na lewym skraju pasa siewnego i nawet w korzystnych warunkach trudno jest uzyskać symetryczny wysiew.

Rozwój i Następcy

W momencie uruchomienia produkcji „Kos” nie był jednak tanią propozycją. Wersja na kołach metalowych kosztowała 8700 zł. Zatem w stosunku do tradycyjnego rozsiewacza SNK-2, o tej samej pojemności, kosztował on ponad dwukrotnie więcej. Niestety, typowa dla lat osiemdziesiątych niechlujność widoczna jest i w tej maszynie. Wkrótce okazało się, że chłopi sprzęgają tą maszynę nie tylko z końmi. W praktyce N-015 znacznie lepiej współpracował z ciągnikiem. Te sygnały użytkowników spowodowały, iż zdecydowano się w 1976 roku uzupełnić rozsiewacz o kilka dodatkowych elementów pozwalających na swobodne jego sczepianie z ciągnikami. Pierwszym z tych elementów był zaczep transportowy, oferowany za dopłatą 600 zł. Drugi zaś stanowił układ sprzęgu, dostosowany do TUZ ciągnika. Powstawał wówczas rozsiewacz zawieszany. Konna wersja „Kosa” posiadała zamontowane siodełko. Zapotrzebowanie na tego typu rozsiewacze nie malało, dlatego „Kosa”, mimo archaicznej konstrukcji, produkowano dość długo.

Bezpośrednim następcą N-015 stał się opracowany pod koniec lat osiemdziesiątych przez POM Pułtusk rozsiewacz N-031 „Motyl”. Konstrukcja i zasada działania „Motyla” jest bardzo zbliżona do rozwiązań „Kosa”. Podzespoły taśmy i tarczy otrzymują w tym przypadku napęd od wałka WOM, rama jest znacznie masywniejsza, a kosz zasypowy posiada zwiększoną pojemność.

Ogólne Zasady Prawidłowego Ustawiania Rozsiewacza Nawozów

Przygotowanie rozsiewacza nawozu do pracy nie jest zadaniem trudnym, choć w przypadku różnych urządzeń cała procedura może wyglądać nieco inaczej. Dlatego przed przystąpieniem do jakiejkolwiek pracy warto zapoznać się z instrukcją obsługi rozsiewacza.

Poziomowanie i Ustawienie Kąta

Pierwszym etapem jest podłączenie oraz wypoziomowanie urządzenia - na ramie rozsiewacza powinien znajdować się wskaźnik, który pozwoli ustawić jego płaszczyznę w zależności od rodzaju nawożonych roślin. Do nawożenia roślin niskich rozsiewacz powinien być ustawiony w linii poziomej, zaś do nawożenia roślin wysokich należy go ustawić pod odpowiednim kątem.

Regulacja Szerokości Roboczej i Łopatek

Jeśli rozsiewacz został już wypoziomowany, można przystąpić do regulowania szerokości roboczej oraz ustawienia łopatek. W tym celu należy skorzystać z tabeli pomocniczej znajdującej się w instrukcji obsługi lub bezpośrednio na rozsiewaczu. Należy pamiętać, że wartości ustawień podawane w tabelach roboczych mogą okazać się nieprecyzyjne, dlatego zawsze zaleca się dodatkową weryfikację.

Próba Kręcona - Klucz do Precyzyjnego Dozowania

Dla pewności, że nawożenie będzie zachodzić prawidłowo, przed wyruszeniem w pole powinno się przeprowadzić próbę kręconą. Jest to niezawodna metoda, pozwalająca na dokładne sprawdzenie dawki wysiewu.

Jak to zrobić? Wystarczy do komory rozsiewacza nasypać odrobinę nawozu, wymontować jedną z tarcz z łopatkami, a na jej miejscu umieścić lejek, pod którym podstawiony zostanie pojemnik. Następnie należy uruchomić rozsiewacz na minutę i sprawdzić, ile nawozu nasypało się do pojemnika. Uzyskany wynik informuje, ile kilogramów powinno spaść z rozsiewacza przez minutę pracy. Jeśli wynik obliczenia zgadza się z wynikiem ważenia, oznacza to, że urządzenie zostało prawidłowo ustawione. Tego typu próba jest kluczowa dla optymalizacji nawożenia i minimalizacji strat, niezależnie od typu rozsiewacza - od prostego „Kosa” po nowoczesne konstrukcje.

Ilustracja przedstawiająca proces próby kręconej rozsiewacza nawozów

Nowoczesne Rozwiązania

Nieco bardziej skomplikowanie wygląda to w przypadku nowoczesnych rozsiewaczy wyposażonych w komputer sterujący, gdzie pierwsze uruchomienie, niezbędne kalibracje oraz regulacje wykonać powinien autoryzowany serwis sprzedawcy. Mimo zaawansowania technologicznego, podstawowe zasady precyzyjnego ustawiania, takie jak poziomowanie czy próba kręcona, pozostają uniwersalne i są fundamentem skutecznego nawożenia.

Jak wyregulować rozsiewacz do nawozu? Poradnik na wiosnę

tags: #siewnik #kos #ustawienia