Ikona Skoków Narciarskich: Od Początków do Olimpijskich Triumfów
Simon Ammann to postać nietuzinkowa dla skoków narciarskich. Znają go wszyscy, również Ci, którzy na co dzień nie interesują się tą piękną dyscypliną. Jest w końcu czterokrotnym złotym medalistą olimpijskim (2002, 2010), mistrzem świata (2007), mistrzem świata w lotach (2010), a także zdobywcą Kryształowej Kuli (2009/10).
Gdy Simon Ammann debiutował w Pucharze Świata w sezonie 1997/98, miał zaledwie 16 lat. Prezydentem Polski był wówczas Aleksander Kwaśniewski, a Adam Małysz przeżywał kryzys i rozważał zakończenie kariery. Na zimowych igrzyskach w Nagano w 1998 roku 20-letni Małysz został sklasyfikowany w szóstej dziesiątce, a młodszy o cztery lata Ammann - w czwartej.
- Miałem wielkie szczęście, że mogłem być tam w Japonii w wieku 16 lat. Byłem najmłodszym sportowcem - wspomina Ammann. Już na następnych igrzyskach w Salt Lake City (2002) zarówno Ammann, jak i Małysz stanęli na podium. Ammann zgarnął całe złoto, a Małyszowi przypadły srebro i brąz. Dzięki tym olimpijskim startom Ammann wszedł do grona najwybitniejszych skoczków wszech czasów.

Długowieczność Kariery: Deklaracje i Rzeczywistość
Wieloletni rywal Adama Małysza, Simon Ammann, pomimo ogromnego dorobku, przez lata zastanawiał się nad zakończeniem kariery. W 2010 roku, po podwójnym mistrzostwie olimpijskim w Vancouver, 29-letni wówczas Ammann stwierdził na łamach gazety 'Blick': "Być może zakończę karierę po tym sezonie. Mam mało dobrych skoków w porównaniu do poprzedniego roku". Jego celem na tamten sezon był Turniej Czterech Skoczni, który "jest najbardziej prestiżową imprezą. Turniej jest bardzo ciężko wygrać. Janne Ahonen wygrał aż pięć razy, nie wiem, jak tego dokonał", dodał Szwajcar.
Jednak zupełnie inaczej potoczyły się losy Simona Ammanna w porównaniu do innych legend. Adam Małysz sportową karierę ostatecznie zakończył w 2011 roku, a Thomas Morgenstern trzy lata później. Ammann od kilku lat jest regularnie pytany o to, kiedy zakończy karierę sportową. Podczas jednej z rozmów zapowiedział, że... nie zrobi tego nigdy. - Nigdy nie przestanę być skoczkiem narciarskim, po prostu z tego nie zrezygnuję. To duża część mnie. Skoki były całym moim życiem, odkąd poznałem je jako młody facet - podkreśla Ammann.
Płomień wciąż płonie - napisał Ammann na swojej stronie internetowej, potwierdzając udział w kolejnym sezonie. Dodał, że zdania nie zmieni, nawet jeśli na początku sezonu będzie odczuwał problemy z kręgosłupem.
Simon Ammann - 145 m - Klingenthal 2011 - Old HR
Spadek Formy i Trudności w Ostatnich Sezonach
Mimo ogromnej determinacji, Ammannowi nie udało się oszukać czasu. Ostatni naprawdę dobry czas, jeśli chodzi o Puchar Świata, miał w sezonie 2013/2014, kiedy zajął 7. miejsce w klasyfikacji generalnej. Od tego czasu z roku na rok jego wyniki były coraz gorsze. Trudno oczekiwać, żeby w wieku blisko 44 lat (niedługo będzie obchodził 44. urodziny) był w stanie walczyć o najważniejsze laury.
Ammann, który ze względu na młodzieńczy wygląd i charakterystyczne okulary zyskał przydomek Harry Potter skoków, ostatni raz na podium Pucharu Świata stał w styczniu 2018 r. W ostatnich sezonach jego dorobek punktowy był skromny. W kończącym się sezonie zdobył zaledwie dwa punkty Pucharu Świata - za 30. miejsce w Lillehammer i w Ruce, zajmując 65. miejsce w klasyfikacji generalnej.
W konkursach Pucharu Świata znalazł się 17 razy i tylko pięć razy awansował do drugiej serii, a najlepszy wynik zanotował w grudniu w Engelbergu, gdzie był 20.

Ambicje Olimpijskie i Wyzwania Kadrowe
Czterokrotny mistrz olimpijski wciąż stawia sobie wysokie cele, a najważniejszym z nich pozostają igrzyska olimpijskie. "Igrzyska olimpijskie są moim głównym celem. Nie inwestowałbym tyle energii w tym sezonie, gdybym nie miał długoterminowego planu" - powiedział w rozmowie ze szwajcarską telewizją SRF.
Dla Ammanna byłaby to ósma impreza tej rangi w karierze. Zrównałby się w ten sposób z Noriakim Kasaim i niemiecką panczenistką Claudią Pechstein, co byłoby rekordem wszech czasów. Jednak droga do spełnienia tych ambicji jest trudna. Ammann finalnie znalazł się poza kadrą na igrzyska w Mediolanie-Cortina d'Ampezzo 2026.
To oznacza, że stracił szansę na wyrównanie wspomnianego rekordu. Rywalizację skoczków w Predazzo śledzić może w telewizji. Jego wpis sugeruje pewien żal do sztabu szkoleniowego: "Kiedy nie wolno mi robić tego co kocham i inspiruje mnie najbardziej spędzam czas z ludźmi których kocham najbardziej" - napisał z przekąsem 44-latek, pokazując zdjęcie z dziećmi.
W kadrze na igrzyska znaleźli się młodsi Gregor Deschwanden, Sandro Hauswirth i Felix Trunz. Szwajcarska federacja ogłosiła kadry na nowy sezon, w której Ammann wspólnie ze zdecydowanie młodszymi Sandro Hauswirthem, Jurim Kesselim oraz Felixem Trunzem będą tworzyć "kadrę A". W najwyższej "kadrze narodowej" znalazł się jedynie Gregor Deschwanden. Jego szanse na kolejny występ na igrzyskach zmniejsza fakt, że jego konkurencja w Szwajcarii, choć nie jest bardzo szeroka, ma Gregora Deschwandena, który zajmuje 5. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ, a także Killiana Peiera i Yanicka Wassera.
Simon Ammann - 145 m - Klingenthal 2011 - Old HR
Niezłomny Duch i Plany na Przyszłość
Pomimo braku wyjazdu na igrzyska olimpijskie w Mediolanie-Cortina, Simon Ammann zanotował swój najlepszy sezon od trzech lat (41 punktów), gdy w sezonie 2021/22 zgromadził łącznie 64 "oczka". Weteran cały czas nie ma zamiaru odpuszczać. Otrzymał nominację do występu podczas mistrzostw świata w Trondheim. Był to dla niego trzynasty czempionat, tym startem wyrównał rekord Noriakiego Kasaiego.
Zimę zamknął stosunkowo udanym występem podczas Pucharu Kontynentalnego w Zakopanem, gdzie uplasował się na 10. pozycji. "Zastanawiam się, jak daleko mogę zajść. Ciekawi mnie, jak bardzo mogę się jeszcze poprawić" - mówi Ammann. Jednak doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że moment rozbratu ze skokami nieuchronnie kiedyś nadejdzie. Z tego też powodu rozpoczął on studia ekonomiczne na uniwersytecie w St. Gallen.
Simon Ammann zapowiada, że nawet jeśli zakończy karierę zawodniczą, to pozostanie w skokach narciarskich, pełniąc inną funkcję. Niewykluczone, że już za kilka miesięcy Ammann rozpocznie swój 30. sezon w cyklu Pucharu Świata. Inaugurację zaplanowano na 20 listopada w norweskim Lillehammer.
tags: #simon #ammann #oslabienie #kariery