Rumunia, ze swoimi trasami tranzytowymi, bywa świadkiem wielu poważnych zdarzeń drogowych z udziałem pojazdów ciężarowych. Niniejszy artykuł przedstawia szczegóły dwóch tragicznych wypadków, które wstrząsnęły lokalną społecznością i mediami, w tym jednego z udziałem polskiego kierowcy ciężarówki.
Śmiertelny wypadek w Cristești: naczepa zmiażdżyła minivana
Dwie osoby zginęły w tragicznym wypadku, do jakiego doszło w Rumunii, gdy tir z naczepą wpadł w poślizg i stanął w poprzek drogi. Do sieci trafiło nagranie z tego zdarzenia, a lokalne media szybko ustaliły, kim były ofiary. Do tragedii doszło w piątek 24 października na drodze E85 (krajowej nr 2) w rumuńskiej miejscowości Cristești, w okręgu Jassy.
Przebieg zdarzenia
Moment zderzenia został dokładnie uchwycony przez znajdującą się w tym miejscu kamerę. Na nagraniu widać, jak ciągnący naczepę tir DAF XF Euro 6 wpada w poślizg na mokrej i śliskiej nawierzchni. Z ustaleń rumuńskich służb wynika, że 54-letni kierowca, obywatel Rumunii, jadąc samochodem ciężarowym, stracił panowanie nad pojazdem po pokonaniu łuku oraz długiego zjazdu ze wzniesienia. W efekcie cały zestaw stanął w poprzek drogi, a naczepa, wciąż sunąc z dużą prędkością, niemal dosłownie "ścięła" nadjeżdżający z naprzeciwka minivan.
Kierowca minivana gwałtownie zahamował, jednocześnie bezskutecznie próbując zjechać w prawo na pobocze, chcąc uciec do przydrożnego rowu. Niestety, przez śliską nawierzchnię manewr ten się nie udał, a rozpędzona naczepa całkowicie zniszczyła górną połowę nadwozia osobówki. Siła uderzenia była tak duża, że ciężarówka niemal się wywróciła, a następnie obróciła się w drugą stronę, wyrywając z pobocza znak.
Wypadek drogowy w Rumunii: 2 osoby zginęły po wywróceniu się ciężarówki na mokrej autostradzie | ...
Ofiary i śledztwo
Przybyłe na miejsce dwa zastępy straży pożarnej wyciągnęły dwóch mężczyzn z wraku samochodu. Zespoły medyczne stwierdziły zgon na miejscu. W wyniku zderzenia zginęli 39-letni Vasile Ungureanu, radny z gminy Boroaia, oraz 42-letni Vasile Toma, jego wieloletni przyjaciel, u którego niedawno zdiagnozowano raka. Mężczyźni wracali ze szpitala, gdzie Toma miał wkrótce przejść ratującą życie operację.

Kierowcy tira nic poważnego się nie stało; po przebadaniu na miejscu odmówił transportu do szpitala. Badanie na obecność alkoholu w jego organizmie dało wynik negatywny. Policja wszczęła dochodzenie, w ramach którego 54-letni kierowca DAF-a stał się podejrzany o „spowodowanie śmierci w wyniku prowadzenia pojazdu”. Rumuńscy śledczy analizują wszystkie okoliczności, aby ustalić, czy do zdarzenia doszło na skutek błędu ludzkiego, czy też usterki, która spowodowała utratę kontroli nad zestawem.
Czołowe zderzenie z polskim kierowcą: 7 ofiar śmiertelnych
We wtorek 27 stycznia w Rumunii doszło do kolejnego tragicznego wypadku drogowego, w którym zginęło siedem osób. Czarny mikrobus, wyprzedzając inny pojazd, czołowo zderzył się z nadjeżdżającą ciężarówką. Siła uderzenia była tak duża, że bus został całkowicie zniszczony. Nagranie z tego zdarzenia obiegło media społecznościowe, a wkrótce okazało się, że samochodem ciężarowym kierował Polak.
Okoliczności tragedii
Do tej ogromnej tragedii doszło na drodze krajowej E70 między miejscowościami Caransebes a Lugo. Kierujący busem nagle zjechał na przeciwny pas i zderzył się z ciężarówką. Zginęło siedem osób, które podróżowały na mecz Ligi Europy pomiędzy Olympique Lyon a PAOK Saloniki.

Rola polskiego kierowcy i świadectwa
Jak się okazało, kierowcą ciężarówki, która uczestniczyła w wypadku, był Polak z 34-letnim doświadczeniem zawodowym. Jego zeznanie, cytowane przez media, brzmiało: "Jechałem normalnie, a on wjechał prosto we mnie. Wpadł prosto pod koła." Inny świadek zdarzenia, również cytowany przez "Libertatea", zwrócił uwagę na niebezpieczne manewry kierowcy busa, który "ciągle się rozglądał" i "w pewnym momencie zaczął wyprzedzać".
Badanie przyczyn
Rumuńskie służby prowadzą dochodzenie w celu ustalenia dokładnych przyczyn i okoliczności tego tragicznego wypadku.