Wózki widłowe w serii gier Watch Dogs: Narzędzie hakera i element środowiska

Watch Dogs (pierwsza odsłona): Początki hakowania w Chicago

Być może jestem w mniejszości, ale nie miałem dużych problemów z pierwszą odsłoną Watch Dogs. Nie przeszkadzało mi ani ‚niewierne’ odwzorowanie Chicago, ani marudny główny bohater - Aiden Pierce. Graficzna jakość nie jest dla mnie w grach najważniejsza, więc fakt, że Ubisoft mocno podrasował trailery przed grą nie wpłynęło u mnie na odczucia związane z samą rozgrywką, a tylko zwiększyło moją nieufność co do wydawców gier AAA.

Mechaniki rozgrywki i otwarty świat

Dysonans... Zaczęło się od wyłączenia elektryczności na stadionie. Wiecie, jeszcze w prologu główny bohater, chcąc jedynie minąć kilku policjantów, robi zamieszanie tak duże, że podobnej akcji nie zobaczycie w ciągu kilkunastu kolejnych misji fabularnych. Po kilku godzinach będziecie opuszczać wózki widłowe i wysadzać kanalizacje, gdy w Waszą stronę będzie zmierzać kilkunastu oprychów gotowych wsadzić Wam kulkę między oczy.

Rozwinięcie drzewka umiejętności związanych z możliwościami naszego smartfona sprawi, że po krótkim czasie będziemy otwierać bramy, wysadzać studzienki, rozstawiać kolczatki i zmieniać organizację ruchu. Gdy zacznie się totalna rozwałka, faktycznie będziemy mogli kombinować, jak uzyskać najbardziej destrukcyjny efekt. „Hakowalne” Chicago pozwoli nam brać udział w wyścigach, eliminować siedziby gangów, kraść pieniądze z kont przypadkowych obywateli, a nawet zameldować się i zostać burmistrzem w kluczowych punktach widokowych.

W trakcie eksploracji miasta natkniesz się na wiele różnego rodzaju sklepów, kawiarni i barów. W każdym z tych miejsc możesz zaopatrzyć się w przydatne rzeczy - nowe ciuchy dla Aidena, składniki służące do tworzenia gadżetów, broń czy napoje poprawiające zdolność koncentracji. W niektórych tego typu miejscach znajdziesz ponadto osoby chętne do wzięcia udziału w pewnych mini-grach. Hotspoty to miejsca na mapie zaznaczone charakterystycznymi „ptaszkami". Jest ich w sumie sto i należy aktywować je wszystkie, jeśli zależy nam na ukończeniu gry w 100%. To specjalny rodzaj wyzwania polegający na zabijaniu kosmitów w alternatywnej rzeczywistości. W tym zadaniu musisz biegać po mieście i zbierać złote monety pojawiające się na twojej drodze. W Chicago możesz spotkać kilka miejsc, gdzie istnieje możliwość zagrania w szachy. Szachy są brane pod uwagę przy zaliczaniu gry na 100%. W tym celu musisz rozegrać 10 partii (obojętnie w jakim trybie). Jest to klasyczna wersja Texas Hold'em. Ta mini-gra jest wymagana do przejścia całej gry na 100%. W tym celu musisz zaliczyć wszystkie trzy poziomy. Rozegranie gry w picie jest wymagane do ukończenia tytułu w 100%. W tym celu musisz pokonać trzech dostępnych w Chicago przeciwników - każdego na 10 poziomie.

Zrzut ekranu z miasta Chicago w Watch Dogs, pokazujący hakowalne elementy otoczenia

Wózki widłowe jako klucz do eksploracji

Wieże ctOS umożliwiają odblokowanie ukrytych znajdziek na danym obszarze, który obejmują. Drugim plusem jest odblokowywanie dodatkowych kryjówek, które pojawią się zaznaczone na mapie i do których w każdej chwili będziesz mógł się przenieść przy pomocy szybkiej podróży. W grze znajduje się 13 obiektów, a kolejność ich odblokowywania jest dowolna, lecz możliwa dopiero po dostaniu się do serwerów ctOS po misji "Open your world". Kilka z wież znajduje się w pierwszej dzielnicy Parker Square i możesz odblokować już na wstępie.

Wieże ctOS i strategiczne wykorzystanie

Odblokowanie dostępu do przekaźnika sprowadza się do prostego schematu: należy za pomocą profilera oraz nierzadko kamer umieszczonych w pobliżu obiektu otworzyć przejścia prowadzące do elektroniki przekaźnika. Nierzadko jest kilka możliwości dostania się do samego masztu, czasami można również nieco oszukiwać (np. pokonać drut kolczasty przeskakując przezeń z dachu ustawionej obok ciężarówki), a często trzeba skorzystać także z innych elementów świata jak podnośniki i wózki widłowe.

Pierwsza wieża zlokalizowana jest w pobliżu pierwszej kryjówki. W niemal każdym przypadku, by dostać się do terminalu musisz wejść w uliczkę między budynkami. W tym przypadku zlokalizuj żółty wózek widłowy, po którym wyjdziesz na dach budynku. Wespnij się wyżej i wejdź na mostek. Na samym szczycie zobaczysz zablokowany zamek. By go otworzyć jak w każdym innym przypadku musisz zlokalizować aktywator zamka. Ścieżka zasilania zaznaczona jest po aktywowaniu Profilera. Widok z kamery pozwoli ci ustalić pozycję przełącznika. Zhackuj go.

By przechwycić drugą wieżę dostań się na teren budynku przy niej. Druga kamera znajduje się na maszcie. Nie będzie widoczna dopóki nie opuścić wózka widłowego, który ją zasłania. Obraz z drugiej kamery umożliwi ci aktywowanie przełącznika przy ścianie.

Schemat hakowania wieży ctOS w Watch Dogs z użyciem wózka widłowego

Misje fabularne i poboczne

Kryjówka gangu to plac budowy w dzielnicy Parker Square. Postaraj się dotrzeć na jeden z wyższych poziomów wspomnianego wyżej wschodniego budynku. Wspinaczka nie jest zbyt skomplikowana i dobrze będzie ją sobie ułatwić wdrapując się na wózek widłowy i następnie hakując go. Cel misji przebywa w pokazanym na powyższym obrazku miejscu. Nie śpiesz się z dotarciem do tej osoby, bo okoliczne korytarze patroluje co najmniej dwóch innych wrogów. Dobrze byłoby pozbyć się tych postaci, tym bardziej że ewentualne odkrycie ich ciał nie zachęci namierzonej osoby do ucieczki.

Dysonans rozgrywki: Haker czy mściciel?

Gdybym miał opisać Watch Dogs jednym słowem, byłby to dysonans. Nie kryję, że do gry podszedłem z czystą kartą, bez uprzedzeń i ze świadomością, że natrafię na coś „odrobinę” innego niż było to zapowiadane. Aiden Pearce, protagonista Watch Dogs, obserwuje wirtualne miasto na dziesiątkach ekranów. W teorii ma możliwość zhakowania całej infrastruktury Chicago. Czy wywoła wojnę gangów? Może pozwoli grupce dilerów pomylić trasę i wpaść w zasadzkę bez strat po stronie policji? Może uratuje kilkanaście potencjalnych ofiar gwałtu? Nie, mściciel, który chce rozprawić się z osobami odpowiedzialnymi za śmierć jego sześcioletniej siostrzenicy, a jednocześnie bardzo uzdolniony haker, zmieni światło z zielonego na czerwone, sprawiając, że samotny ojciec trójki dzieci wbije się w radiowóz, byle tylko Aiden mógł uciec przed pościgiem.

W jednej z misji Pearce bardzo wyraźnie deklaruje, że nie zabije człowieka, który wcześniej go widział. Nawet pomimo faktu, iż ten jest oprychem i niejedno ma na sumieniu. Aiden użyje swoich cyberzdolności i zastraszy mężczyznę, tak że ten nigdy nie piśnie słowa, inaczej kilkumiesięczny pobyt w więzieniu zamieni się w dożywocie. Zabójstwo uniknięte. Główny bohater wychodzi z więzienia i zostaje nakryty przez całe zastępy policji. Radiowozy lecą w powietrze, ciała upadają, a w wynikającym z tego pościgu giną kolejne osoby. Grając w Watch Dogs szybko uświadamiamy sobie, że ktoś faktycznie chciał zrobić grę o hakerze, ale wizja uległa zderzeniu z koniecznością ulokowania tego w konwencji sandboksa. Tutaj powoduje wątpliwości.

Watch Dogs 2: Nowe oblicze DedSec w San Francisco

Ewolucja bohaterów i fabuły

Ubisoft jednak wziął sobie do serca krytykę pierwszej odsłony i zupełnie zmienił ton fabuły jak i bohaterów gry. Zamiast historii osobistej zemsty, Aidena w długim płaszczu i czapce baseballowej mamy historię wesołej grupy hakerów, pokazującej środowy palec wielkim korporacjom i rządowi, oraz Marcusa w… dowolnych ciuchach i, najczęściej, czapce baseballowej. Na samym początku gry Marcus Holloway, nasz nowy bohater, trafia to grupy DedSec, która z organizacją z pierwszej gry wspólną ma tylko nazwę. Razem z innymi hakerami ze stereotypowymi osobowościami i niezmienną garderobą, Marcus ma na celu zdobycie jak największej liczby ‚followerów’ na mediach społecznościowych, którzy podzielą się z hakerami mocą obliczeniową swoich urządzeń, aby móc przeprowadzać coraz to śmielsze ataki hakerskie. Oprócz czarnoskórego głównego bohatera, mamy do czynienia z de facto liderką DedSec, Sitarą, autystycznym Joshem, zamaskowanym i zbuntowanym Wrenchem i Hectorem, kolejnym czarnoskórym członkiem zespołu. Chcąc wprowadzić różnorodność, mam wrażenie, że Watch Dogs 2 popełnia grzech rodem z No Man’s Sky - zarzucając sieci bardzo szeroko, zapomina zupełnie o głębi. Wspomniane przeze mnie cechy członków DedSec są tak naprawdę ich jedynymi charakterystycznymi cechami.

Zdjęcie grupowe członków DedSec z Watch Dogs 2

Kreatywne hakowanie wózków widłowych

Mimo iż większość misji wykorzystuje kilka powtarzalnych schematów, zabawa w hakowanie nie nudzi się przez kilkanaście godzin potrzebnych do ich wypełnienia. Hakowanie wózków widłowych, aby odgrodzić się od wzroku strażników, strategiczne umieszczanie zbliżeniowych ładunków ogłuszających, lub wzywanie policji na ochroniarzy, w celu cichego przemknięcia się za ich plecami działają naprawdę dobrze. Kilka misji wymaga też zaplanowania bardziej skomplikowanych pułapek na wrogów i szkoda, że element ten przejawia się w grze tak rzadko.

Watch Dogs 2: Hack The World – Wyłącz sieć energetyczną w Seulu w Korei

Zagadki środowiskowe i swoboda działania

Bez zmian pozostała natomiast mechanika gry, która cały czas opiera się na wykorzystywaniu magicznego telefonu protagonisty do hakowania elementów systemu CtOS w San Francisco i okolicach oraz podsłuchiwaniu rozmów i SMSów przypadkowych osób. Marcus, haker-podglądacz, całkiem nieźle radzi sobie też wspinając się po budynkach, chociaż daleko mu do speców z serii Assassin’s Creed. Dodatkowo, dostajemy też do dyspozycji małego, zdalnie sterowanego łazika oraz latającego drona, których możemy wykorzystać, aby dostać się w miejsca niedostępne dla bohatera, lub w przypadkach, gdy chcemy zinfiltrować pozycje wroga zdalnie.

Moim zdaniem, najsilniejszym punktem Watch Dogs są zagadki środowiskowe, które wymagają wykorzystania dostępnych gadżetów a także hakowania urządzeń takich jak żurawie czy platformy do czyszczenia okien. Dzięki technologii oraz wspinaczce i parkourowi Marcus jest w stanie dostać się w wysokie i niełatwo dostępne miejsca a dotarcie na sam szczyt wieżowca w centrum miasta daje dużo satysfakcji i jest nagrodzone ciekawymi widokami. Nie mogę nie wspomnieć o świetnym odwzorowaniu całej okolicy Zatoki San Francisco oraz o naprawdę ładnej oprawie graficznej. Miasto żyje i jest bardzo różnorodne.

Watch Dogs 2 jest grą poprawną, z dobrze zaimplementowanym rozwinięciem mechanika hakowania, co było najsilniejszym punktem jedynki. Ponownie można mieć uwagi do bohaterów i fabuły. Powiem nawet, że mimo zupełnej sztampy w pierwszym Watch Dogs, czułem się bardziej usprawiedliwiony siejąc zamęt jako Aiden, niż jako kolorowy, radosny Marcus. Wielki zły Blume i Dusan Nemec, jako CEO i główny wróg w grze nie mógł być bardziej przerysowanym, komiksowym ‚złoczyńcą’. Widać, że misje i fabuła były tylko pretekstem, żeby rzucić gracza w kolejne zagadki hakerskie, lecz fajnie byłoby gdyby w przyszłości udało się te dwie warstwy połączyć lepiej.

Tryb sieciowy

Bardzo dobrze działa ponownie sieciowy tryb hakowania innych graczy. Podobnie jak w przypadku pierwszej części gry, tak i tutaj naszym celem jest ściągnięcie danych od przeciwnika, co wymaga abyśmy znajdowali się w określonej od niego odległości i nie dali się złapać. Wraz z postępem paska ściągania zmniejsza się średnica aktywnego obszaru i zwiększa się napięcie oraz ryzyko, że przeciwnik nas znajdzie. Tryb Polowanie, w którym musimy pomóc policji w zneutralizowaniu wrogiego hakera jest nastawiony na bezpośrednią konfrontację, co działa mniej skutecznie i jest mniej ekscytujące od zwykłego hakowania.

Watch Dogs: Legion: Londyn pod kontrolą i taktyczne użycie

Dystopijna wizja i swoboda wyboru postaci

Watch Dogs Legion to trzecia odsłona popularnego cyklu gier firmy Ubisoft. Główną nowością jest możliwość przejęcia kontroli nad dowolną postacią neutralną. Akcja Watch Dogs Legion toczy się w przyszłości, jakiś czas po Brexicie, który w świecie gry nastąpił 29 marca 2019 roku. Od tamtych wydarzeń kraj (jak i cały świat) diametralnie się zmienił. Postępująca automatyzacja, a także dynamiczny rozwój badań nad Sztuczną Inteligencją, doprowadziły do dramatycznego wzrostu bezrobocia; kryptowaluty zaczynają coraz bardziej wypierać klasyczne pieniądze. Rząd, który w teorii powinien stać na straży porządku i dbać o dobro obywateli, coraz bardziej ,,przykręca im śrubę". W efekcie kontrolę nad Londynem obejmuje prywatna organizacja militarna - Albion. Masowa inwigilacja i aresztowania są na porządku dziennym.

Ujęcie z futurystycznego Londynu w Watch Dogs Legion, prezentujące architekturę i drony Albion

Wózki widłowe w misjach infiltracyjnych (przykład: Zakład Racine'a)

Miejsce rozpoczęcia tej misji znajduje się w północno-wschodniej części dzielnicy Brandon Docks i jest to zakład Racine'a zajmujący się odnawianiem łodzi. Po rozpoczęciu misji skieruj się na prawo od głównej bramy, przeskakując po drodze nad siatką. Do zakładu, który jest strefą zastrzeżoną, najlepiej jest zbliżyć się od wschodniej strony. Upewnij się, że wartownik ten oddalił się, choć możesz go też odciągnąć wabikiem czy obezwładnić. Skieruj się na wprost i następnie skręć nieznacznie w lewo, zatrzymując się przy dużym południowym magazynie. Wewnątrz magazynu, przy którym się ukrywasz, powinno przebywać dwóch wartowników. Zacznij włamywać się do kamer w magazynie i skup swoją uwagę na strażniku patrolującym górne balkoniki, albowiem to właśnie ta osoba jest w posiadaniu kodu dostępu.

Proponuję powrócić teraz w okolice miejsca startu, czyli do zachodniej bramy wejściowej do zakładu. Zaczekaj aż strażnik pilnujący bramy oddali się od niej. Śledz poczynania wartownika podróżującego pomiędzy centralnym placem i bramą, a także nie daj się zauważyć jego koledze stojącemu po lewej stronie. Zatrzymaj się po dotarciu do miejsca, w którym zaparkowano wózek widłowy. Skorzystanie z wózka widłowego pozwoli ci przedostać się na pokazane na powyższym obrazku fragmenty dachu budynku. Zaprowadzą Cię one do otwartej okiennicy znajdującej się tuż przy oznaczonym przez grę biurze Racine'a. Ustaw się przy okiennicy i skorzystaj z pozyskanego niedawno kodu dostępu, wchodząc w interakcję z przełącznikiem zlokalizowanym przy zamkniętych drzwiach. Zaczekaj aż gra załaduje podgląd z kamery z garażu, w którym przebywa Robert Racine.

Zachowaj ostrożność, bo przy próbie opuszczenia biura na drodze głównego bohatera stanie pojedynczy szturmowiec (Enforcer). Nie musisz na szczęście staczać pełnoprawnego pojedynku z tą postacią. Wykorzystaj to, że gra załączyła spowolnienie czasu. Ponownie skorzystaj z otwartej okiennicy, skręć w lewo i zacznij biec w stronę wyjścia z zakładu. Po zeskoczeniu na niższy poziom wsiądź do sportowego pojazdu, który powinien znajdować się w okolicy. Wyjedź z zakładu i skręć w lewo. Przystąp do pościgu. Pojazd prowadzony przez Racine'a najłatwiej jest zniszczyć dokonując neutralizacji dzięki manipulacji obiektami z otoczenia (kolce, blokady itp.). Jeśli nie posiadasz stosownych hakerskich umiejętności to możesz też w niego uderzać i np. spychać go na inne pojazdy czy na duże słupy. W pościgu wezmą także udział inne pojazdy prowadzone przez wrogo nastawione postacie i z tego właśnie powodu dobrze jest szybko zakończyć główną pogoń żeby nie musieć unikać ich ataków i jednocześnie osłabiać ścigane auto.

Watch Dogs 2: Hack The World – Wyłącz sieć energetyczną w Seulu w Korei

Podsumowanie: Rola wózków widłowych w dynamice serii

Wózki widłowe, choć mogą wydawać się niepozornym elementem miejskiego krajobrazu, w serii Watch Dogs pełnią zaskakująco ważną rolę. Od prostych platform ułatwiających dostęp do trudno dostępnych miejsc w pierwszej części, przez narzędzia taktyczne do tworzenia zasłon i pułapek w Watch Dogs 2, aż po integralny element kompleksowych misji infiltracyjnych w Watch Dogs Legion - ich obecność świadczy o głębi i interaktywności środowiska, które twórcy starali się zbudować. Pozwalają one graczom na kreatywne podejście do wyzwań, podkreślając hakerski charakter rozgrywki i zachęcając do myślenia poza schematami bezpośredniej konfrontacji. Niezależnie od ewolucji fabularnej i stylistycznej serii, możliwość manipulacji otoczeniem, w tym wózkami widłowymi, pozostaje jednym z jej charakterystycznych i satysfakcjonujących aspektów.

tags: #wozek #widlowy #watch #dogs