Zdarzenia drogowe, w których pojazdy ciężarowe wpadają do zbiorników wodnych, niosą ze sobą duże ryzyko dla zdrowia i życia uczestników. Poniżej przedstawiamy szczegółowe opisy incydentów, które wydarzyły się w różnych regionach Polski, wymagając interwencji służb ratunkowych.
Zdarzenie w gminie Ostróda
Niedzielne popołudnie w gminie Ostróda zamieniło się w moment grozy. Około godziny 14:00 kierowca ciężarówki, jadąc łukiem drogi, stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni, wpadło do rowu i przewróciło się do pobliskiego stawu.
Do akcji zadysponowano strażaków z JRG Ostróda oraz jednostki OSP Smykówko, Ornowo i Brzydowo. Na miejscu pracowało również pogotowie ratunkowe oraz policja, która zabezpieczała teren zdarzenia i kierowała ruchem. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że do zdarzenia przyczyniła się nadmierna prędkość i brak ostrożności na śliskiej nawierzchni.

Wypadek w okolicach Bestwiny
Chwile grozy przeżyły cztery osoby znajdujące się w samochodzie, który w piątek wieczorem wpadł do zbiornika wodnego pomiędzy Kaniowem a Bestwiną w województwie śląskim. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o zaistniałej sytuacji kilka minut po godzinie 20:00.
Wiadomo, że w momencie wypadku w aucie były dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Dzięki natychmiastowej reakcji świadków wypadku nikomu nic się nie stało. Na miejsce zdarzenia rozdysponowano pięć wozów strażackich, a policja prowadzi czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnych przyczyn tego wieczornego incydentu.
Zdarzenie w powiecie świdnickim
Notowano również niecodzienny widok w powiecie świdnickim, gdzie potężny samochód ciężarowy marki MAN przewrócił się i wpadł do stawu na posesji przed domem. Widok ciężarówki „do góry kołami” w stawie pod Świdnicą był zaskakujący dla lokalnej społeczności.
Przyczyny i przebieg akcji ratunkowej
Jak doszło do tego zdarzenia? Rozwiązanie zagadki okazało się proste: auto było załadowane do pełna, a podłoże w tym miejscu było dość grząskie. W kabinie uwięziony był kierowca, który doznał obrażeń głowy i trafił do szpitala. Na szczęście w zbiorniku nie było głęboko.
Problem potężnej, wyładowanej ciężarówki w stawie rozwiązała pomoc drogowa Aera z Wałbrzycha. Wyciągnięcie i postawienie na koła tak ciężkiej maszyny wymagało specjalistycznego sprzętu.
| Parametr | Szczegóły akcji |
|---|---|
| Czas trwania operacji | Dwie godziny |
| Podmiot wykonujący | Aera Pomoc Drogowa, Wałbrzych |

Jak podkreśla Ryszard Misior, szef pomocy drogowej, akcja była wymagająca, ale zakończyła się pomyślnie dzięki doświadczeniu ekipy ratunkowej.