Incydenty na polskich jeziorach
W piątkowe popołudnie służby zostały powiadomione o wywróconej łodzi na Jeziorze Powidzkim. Sytuacja miała miejsce 20 czerwca, około godziny 15:30.
Po dotarciu na miejsce okazało się, że z wywróconej łodzi do wody wpadło 6 osób. Dzięki sprawnej i skoordynowanej akcji służb ratowniczych, wszyscy poszkodowani zostali bezpiecznie podjęci z wody. Wywrócona jednostka pływająca została podniesiona i odholowana do brzegu - informują druhowie z OSP Kosewo. Na miejscu była także policja.

Poważne zdarzenia na jeziorach w powiecie piskim
Do dwóch poważnie wyglądających zdarzeń doszło w miniony weekend na jeziorach w powiecie piskim.
W wyniku wywrotki łodzi na jeziorze Bełdany, do wody wpadło 11 osób. Co ważne, nikt w tym zdarzeniu nie ucierpiał. Wszystkie osoby znajdujące się w wodzie podjęli na swoje jednostki świadkowie tego zdarzenia. Na miejscu interweniowały służby - ratownicy MOPR-u, strażacy i policjanci z Pisza. Obecna była również karetka wodna.
- Do wywrotki jednostki doszło w wyniku nagłego manewru skrętu, wykonanego przez sternika. Wskazują na to wstępne ustalenia funkcjonariuszy - powiedziała Radiu 5 Anna Szypczyńska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Piszu.

Tragiczny wypadek na Jeziorze Dąbie
Podczas wywrotki łodzi motorowej siedem osób wpadło do wody, jedna z dziewczynek została uwięziona w kabinie - poinformowała PAP mł. asp. Ewelina Gryszpan z biura prasowego szczecińskiej policji. Niestety, 9-latki nie udało się uratować. Do wypadku doszło w sobotę na jeziorze Dąbie, na wysokości Orlego Przesmyku.
Pierwsze doniesienia dotyczące wypadku łodzi motorowej na jeziorze Dąbie wskazywały na to, że przy wywrotce łodzi osiem osób wypadło za burtę. 9-latka wydobyta spod łodzi, była przez godzinę reanimowana, ale bezskutecznie.
Mł. asp. Gryszpan poinformowała PAP, iż przy wywrotce łodzi siedem osób z niej wypadło. „Gdy na miejsce wypadku dotarli policjanci i ratownicy WOPR, otrzymali informację, że w przewróconej łodzi, w kabinie znajduje się jeszcze dziecko. Policjanci zanurzyli się i wydobyli dziewczynkę” - powiedziała PAP Gryszpan.
„U dziecka doszło do zatrzymania krążenia, do zatrzymania oddechu. Dziecko było reanimowane przez zespół ratownictwa medycznego w karetce i zespół lotniczego pogotowia ratunkowego, które też było obecne na miejscu. Niestety, pomimo godzinnej reanimacji nie udało się przywrócić czynności serca u dziecka” - podała rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Paulina Targaszewska.

Ofiary i poszkodowani
Według informacji przekazanych przez Targaszewską z grupy podjętych z wody osób 6-letnia dziewczynka z urazem kończyny górnej, barku została zabrana do szpitala razem z 40-letnią mamą, która doznała urazu głowy i barku. 6-letni chłopiec miał otarcia i do szpitala pojechała z nim 36-letnia kobieta.
Policja poinformowała, że sternik w chwili zdarzenia był trzeźwy.
Na miejscu wypadku prowadzone są czynności dochodzeniowe.