W ostatnich latach w Polsce doszło do kilku głośnych przypadków, w których obywatele mobilizowali się, aby pomóc poszkodowanym kierowcom w zakupie nowych pojazdów, w tym ciągników siodłowych. Historie te, choć różne w okolicznościach, łączy jedno - ogromna solidarność i chęć niesienia pomocy.
Wypadek na blokadzie rolniczej w Rogowie
W nocy z 20 na 21 marca na węźle Rogowo, na drodze ekspresowej S5, samochód ciężarowy wjechał w ustawione ciągniki protestujących rolników, uszkadzając cztery z nich. Ruch Młodych Farmerów błyskawicznie uruchomił zbiórkę publiczną, aby pomóc poszkodowanemu rolnikowi z Dąbrówki Barcińskiej, którego pojazd uległ całkowitemu zniszczeniu.
Szybka mobilizacja i wyzwania prawne
Już dobę po zdarzeniu uruchomiono zbiórkę, a do 25 marca zgromadzono ponad 300 000 zł. Środki te miały pomóc poszkodowanemu w odzyskaniu niezbędnego do prac polowych ciągnika. Pojawiły się jednak pytania dotyczące odszkodowania od ubezpieczyciela. Zgodnie z przepisami, drogi ekspresowe przeznaczone są wyłącznie dla pojazdów samochodowych, co oznacza, że ciągniki rolnicze nie mogą po nich jeździć. Ubezpieczalnia prawdopodobnie użyje wszelkich środków prawnych, aby nie wypłacić odszkodowania. Wypłata pieniędzy po walce sądowej może nastąpić nawet za rok czy za dwa, a rolnik potrzebuje narzędzia pracy od razu. Z tego względu zbiórka okazała się najlepszym rozwiązaniem.
Pieniądze ze zbiórki miały zostać wykorzystane również na pomoc dwóm innym rolnikom, których ciągniki zostały uszkodzone. Pomimo sukcesu internetowej zbiórki, rolnik z Dąbrówki Barcińskiej do tej pory nie otrzymał nowego sprzętu. Wynika to z polityki portalu zrzutka.pl, który wymaga pozytywnego przejścia zaawansowanych procedur weryfikacyjnych, mających wykazać autentyczność i zgodność z prawem. W przeszłości wiele osób nieuczciwych próbowało wyłudzić pieniądze, co doprowadziło do wprowadzenia restrykcyjnych procedur. Damian Murawiec z Ruchu Młodych Farmerów tłumaczył, że portal wymaga m.in. dokumentów o zakończeniu policyjnego dochodzenia, które nadal trwa. Kierowca ciężarówki nie przyznał się do winy, co z pewnością będzie skutkowało sprawami sądowymi.

Apel kierowcy ciężarówki
10 kwietnia z redakcją skontaktował się również kierowca samochodu ciężarowego, mieszkaniec powiatu mogileńskiego, który uderzył w rolniczą blokadę. On również uruchomił zbiórkę na zakup używanego ciągnika siodłowego, którym najechał na blokadę. W opisie zbiórki czytamy: "Zostałem pokrzywdzony przez los, jadąc nie zauważyłem stojących na protestach rolników. Jechałem Renault Premium i wjechałem w stojące traktory na drodze ekspresowej S5. Nie otrzymałem rekompensaty do dzisiaj za zniszczony ciągnik siodłowy gdyż sprawa jest w ciągłym toku i nie wiadomo kto jest winny. (...) Proszę wszystkich o pomoc w zakupie pojazdu, abym mógł pracować ponownie, a wiec liczę na pomoc transportowców, rolników, którzy uczestniczyli w strajku i ludzi dobrej woli. Renault Premium do której byłem przyzwyczajony uległ całkowitemu zniszczeniu. A Ja zostałem bez pracy. Pomoc jest mi koniecznie potrzebna, gdyż musze utrzymać rodzinę i mam zobowiązania." Do 12 kwietnia kierowcy udało się zebrać zaledwie 2% potrzebnej kwoty, tj. 3 430 zł ze 160 000 zł.
Wypadek śmiertelny w gospodarstwie rolnym. Mężczyzna został przygnieciony przez maszyny rolnicze
Historia Fardina Kazemiego: solidarność z irańskim kierowcą
W 2019 roku cała Polska żyła historią Fardina Kazemiego, irańskiego kierowcy ciężarówki, który utknął w Polsce po awarii swojego ponad 30-letniego Internationala na drodze krajowej nr 1 pod Częstochową. Początkowo sądzono, że problem dotyczy tylko rozrusznika. Jednak po odholowaniu ciężarówki do warsztatu Grand Service w Koziegłówkach okazało się, że awaria jest znacznie poważniejsza - woda z układu chłodniczego zmieszała się z olejem, w którym znaleziono ślady metalowych elementów. Pojazd wymagałby gruntownego remontu, co pochłonęłoby wiele czasu i pieniędzy.
Spontaniczna pomoc i rekordowa zbiórka
W całą historię zaangażowało się mnóstwo osób: przypadkowi kierowcy, warsztaty samochodowe, okoliczni mieszkańcy, osoby związane z Iranem, ogólnokrajowa telewizja, a nawet firmy transportowe. W Częstochowie znalazł się również tłumacz biegle mówiący po persku. Zdecydowano się na zbiórkę internetową na zakup używanego ciągnika siodłowego. Planowano zebrać 99 000 zł w ciągu miesiąca. Ku zaskoczeniu wszystkich, w ciągu zaledwie czterech dni na koncie zbiórki znalazło się ponad 206 000 zł, a wpłaty nadal płynęły. Niemal 6 tysięcy osób wpłaciło ponad 250 tys. zł, co umożliwiło zakup ciężarówki.
Fardin Kazemi wyraził ogromną wdzięczność: "Dziękuję wszystkim, wielkiej polskiej nacji za gościnność, człowieczeństwo i pomoc. Dziękuję również Państwu i telewizji".
Wyzwania związane z sankcjami i powrotem do Iranu
Mimo zebrania środków, pojawił się problem - w związku z sankcjami ONZ nałożonymi na Iran, kraj ten wprowadził embargo na wwóz towarów z Unii Europejskiej. Organizatorzy akcji, wraz z konsulem Iranu, walczyli o uzyskanie zgody władz Iranu na ominięcie embarga. Istniała nadzieja, że i ten problem uda się rozwiązać. Ostatecznie Fardin miał otrzymać nowy ciągnik siodłowy, wybrany przez niego model, który cieszył się popularnością w Iranie.
Nie zostało jeszcze przesądzone, co stanie się z uszkodzonym Internationalem irańskiego kierowcy. Być może zostanie on załadowany na naczepę i również wróci do Iranu. Sama naczepa nadawała się do jazdy, wymagała jedynie wymiany żarówek z 12-voltowych na 24-voltowe.

Zbiórka na ciągnik siodłowy po pożarze
Inna zbiórka dotyczyła pomocy kierowcy, którego życie "zatrzymało się w jednej chwili" 23 lutego 2026 roku. Tego dnia pożar doszczętnie strawił jego ciągnik siodłowy - narzędzie pracy, marzenie i główne źródło utrzymania rodziny. Z jego TIR-a nie zostało nic. W kilka godzin ogień zabrał wszystko, na co pracował latami. Brat poszkodowanego prowadził jednoosobową działalność gospodarczą i sam zapracował na swój samochód ciężarowy. Był to fundament bezpieczeństwa jego bliskich. Dziś został bez narzędzia pracy, nie może wyjechać w trasę i zarabiać, a zobowiązania nie spłonęły razem z samochodem.
Apel o wsparcie
Bliscy poszkodowanego zwrócili się z prośbą o pomoc w jego imieniu, ponieważ on sam nigdy nie prosił o wsparcie. Celem zbiórki jest zebranie środków na zakup używanego ciągnika siodłowego lub wkład własny, który pozwoli mu uzyskać finansowanie i odbudować firmę. Każda złotówka i każde udostępnienie mają znaczenie. Zbiórka ma na celu rozpalenie nowej nadziei dla człowieka, który stracił wszystko w pożarze.