W ramach kontynuacji cyklu artykułów historycznych, prezentujemy kolejną legendę polskiego rolnictwa - ładowacz Cyklop. Maszyna ta pracowała swego czasu w wielu polskich gospodarstwach, znacząco ułatwiając prace związane z ładowaniem obornika, liści buraczanych, ziemi, piasku czy nawozów. Trudno chyba znaleźć na polskiej wsi kogoś, kto choć raz nie siedział za sterami Cyklopa, co świadczy o jego powszechności i znaczeniu. Ładowacze tego typu były szeroko stosowane w rolnictwie do przeładunku materiałów sypkich, słomiastych, a także płodów rolnych. Najbardziej rozpowszechnionym wariantem ładowacza chwytakowego była maszyna doczepna, przeznaczona do współpracy z ciągnikami rolniczymi.
Historia i Producent
Ładowacze o dźwięcznej nazwie Cyklop produkowane były w Warmińskiej Fabryce Maszyn Rolniczych "Agromet-Warfama" w Dobrym Mieście. W niniejszym cyklu przyglądamy się zarówno maszynom polskiej produkcji, jak i importowanym z innych krajów bloku wschodniego. Na podstawie literatury z epoki sprawdzamy, jakie parametry oferowała ówczesna technika i jakie zalety swoich maszyn podkreślali producenci.

Zastosowanie i Wpływ na Rolnictwo
Ładowacz „Cyklop” był przeznaczony do załadunku i wyładunku na środki transportowe takich materiałów jak: obornik, kompost, torf, nawozy mineralne, piasek, żwir, słoma i siano oraz innych podobnych. Mimo swoich ograniczeń, ładowacze Cyklop były maszynami niezwykle uniwersalnymi, przyczyniającymi się do znaczącej poprawy efektywności prac rolnych. Należy pamiętać, że przed wprowadzeniem tego typu maszyn wymienione prace zazwyczaj były wykonywane ręcznie, przez co zapotrzebowanie na siłę roboczą w rolnictwie było ogromne. Dziś trudno sobie wyobrazić, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu przykładowo obornik ładowało się widłami na wozy konne, a następnie na polu również ręcznie, przy pomocy wideł, był on rozrzucany.

Szczegółowe Dane Techniczne i Konstrukcja (na przykładzie Star 28 Cyklop)
W 1988 roku, podczas pierwszych krajowych Targów Pożarniczo-Ochronnych SUPON`88 w Białymstoku, zaprezentowano dosyć nietypowy pojazd, który stanowił przykład zaadaptowania rolniczego ładowacza do innych celów. Był to ładowacz chwytakowy zabudowany na podwoziu Stara Ż28 z przystawką odbioru mocy.
Podstawowe elementy i działanie
Maszyna została zainstalowana na ramie samochodu Star. Tuż za kabiną znajdował się zespół odpowiedzialny za odbiór momentu obrotowego oraz pompa olejowa, będąca sercem układu hydraulicznego. Kolejnym elementem było stanowisko operatora, zamontowane na platformie, z którego sterowano pracą maszyny. Zespół roboczy ładowacza znajdował się na obrotowym korpusie, oferującym zakres obrotu od 0 do 180 stopni.

Wysięgnik i stabilizacja
Wysięgnik składał się z dwóch sterowanych hydraulicznie ramion, uzupełnionych krótkim ramieniem z wahliwie zamocowanym chwytakiem. Chwytak ten był przystosowany do pracy z materiałami słomiastymi, co podkreślało rolnicze korzenie konstrukcji. W celu stabilizacji maszyny w pozycji roboczej pojazd wyposażono w dwie podpory terenowe, opuszczane hydraulicznie. Dzięki temu ładowacz mógł bezpiecznie operować nawet na nierównym terenie, co było kluczowe w warunkach polowych czy podczas akcji ratowniczych.
Nietypowe Zastosowanie w Straży Pożarnej
Opisywany pojazd, Star 28 Cyklop, był w gruncie rzeczy mobilną maszyną rolniczą, lecz znalazł on nietypowe zastosowanie w straży pożarnej, szczególnie podczas akcji gaśniczych w rolnictwie. Był wykorzystywany do gaszenia pożarów dużych stert i stogów słomy lub siana. Ładowacz ułatwiał prace związane z przemieszczaniem płonących fragmentów stogów, w celu przelewania ich wodą oraz do transportu ugaszonych fragmentów do miejsca ich tymczasowego składowania. Każdy, kto przynajmniej raz uczestniczył w gaszeniu stogu lub wypełnionej sianem stodoły, znakomicie zna ten mechanizm. Przy dużej ilości płonących mas materiałów słomiastych, strażacki ładowacz w znacznym stopniu zmniejszał wysiłek fizyczny uczestników akcji gaśniczej oraz efektywnie ograniczał czasochłonność operacji gaszenia. Star 28 Cyklop, zaprezentowany na białostockiej wystawie, eksploatowany był w Zawodowej Straży Pożarnej w Łukowie w województwie siedleckim, które było typowo rolniczym regionem, z dużą ilością Państwowych Gospodarstw Rolnych oraz gospodarstw indywidualnych.
Master the Rural Hitch: 14-Step Firefighting Guide | Rural Water Supply (E6)
Wartość Rynkowa i Ceny w PRL (1979 rok)
Jaką wartość miał ładowacz Cyklop jako nowy i ile warte były wtedy te pieniądze? W wydaniu „Informatora Agromy” z 1979 roku Centrala Handlowa Sprzętu Rolniczego podała cenę 102 tys. złotych za ładowacz. Dodatkowo dostępne były akcesoria:
- chwytak do okopowych - 4,4 tys. zł,
- chwytak do materiałów słomiastych - 3,1 tys. zł,
- wysięgnik do stertowania - 6 tys. zł.
Łącznie za kompletny zestaw z podstawowymi akcesoriami należało zapłacić 115,5 tys. złotych.
Kontekst cenowy: maszyny rolnicze i towary
Aby lepiej zrozumieć wartość tej kwoty, warto porównać ją z cenami innych maszyn rolniczych i dóbr konsumpcyjnych z tego okresu:
- Ursus 1204 kosztował 500 tys. zł,
- Ursus C-385 - 350 tys. zł,
- Ursus C-385A - od 416 tys. zł,
- Bizon Z056 kosztował wtedy 750 tys. zł (za podstawowe wyposażenie),
- Ursus C-360 - 200 tys. zł,
- Ursus C-330 - 145 tys. zł (również bez dodatkowego wyposażenia).
Ceny samochodów osobowych przedstawiały się następująco:
- Fiat 126p - około 90 tys. zł,
- Fiat 125p - 170 tys. zł,
- Polonez w wersji z silnikiem 1.3 (zaprezentowany rok wcześniej) - aż 250 tys. zł.
Jeśli chodzi o produkty pierwszej potrzeby, bochenek chleba w 1979 r. kosztował 4 zł, cukier - 10,5 zł/kg, a wódka - 100 zł/0,5 l.
Ceny produktów rolnych
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 1979 roku skupowano pszenicę średnio po 5200 zł/t, żyto po około 4350 zł/t, jęczmień odpowiednio po 5650 zł/t, a owies około 3850 zł/t, podobnie jak rok wcześniej. Żywiec wołowy skupowany był średnio po 31,30 zł/kg, cielęcy około 36,30 zł/kg, a wieprzowy średnio 44,90 zł/kg.
Konkurencja: Czechosłowackie Ładowacze UNHZ
Ciekawą ofertę ładowaczy o konstrukcji zbliżonej do Cyklopa miała również Czechosłowacja. „Informator Agromy” z 1979 roku prezentuje dwa modele - UNHZ 500 i UNHZ 750. Pierwszy z nich miał nieco mniejszy udźwig niż polski odpowiednik, drugi natomiast o połowę większy. Ładowacz uniwersalny UNHZ 500 był przeznaczony do prac przeładunkowych w gospodarstwie rolnym, takich jak przeładunek obornika, siana czy innych materiałów sypkich.
