Historia i ewolucja Władimirca T-25/T-25A
Władimirec T25-a to ciągnik rolniczy, którego historia rozpoczyna się w małym miasteczku Władimir, od którego wziął swoją nazwę. Był produkowany w Związku Radzieckim w latach 60. i 70. XX wieku. W latach 60. rosyjski przemysł rolniczy przechodził przez okres intensywnej modernizacji, a Władimirec T25-a był jednym z kluczowych elementów tej transformacji. Jego kompaktowa konstrukcja, prostota obsługi oraz niezawodność szybko zyskały uznanie wśród rolników.
Jedną z charakterystycznych cech Władimirca T25a była jego wszechstronność. Ciągnik ten mógł być wykorzystywany do różnorodnych prac rolniczych, od orki i siewu, po transport i obsługę różnego rodzaju maszyn rolniczych. Władimirec T25a stał się symbolem rolnictwa radzieckiego i był szeroko eksportowany do innych krajów bloku wschodniego, w tym do Polski.

Produkcja Władimirca T25a trwała przez kilka dekad, a jego design i technologia ewoluowały w tym czasie. Nadal cieszy się dobrą opinią i popularnością wśród rolników. Pierwsze ciągniki T25 powstawały w latach 1966 - 1972 w Charkowskiej Fabryce Ciągników na terenie dzisiejszej Ukrainy, bazując na starym DT-20. W 1972 roku produkcja została przeniesiona do zakładu we Włodzimierzu. Specjaliści z tej fabryki stworzyli wersję rozwojową nazwaną T-25A, którą produkowano od 1973 roku. W 1973 roku przeszedł gruntowną modernizację i nadano mu nazwę T-25A.
W latach 1977-1979 przeszedł kolejną modernizację, m.in. zmieniono skrzynię biegów, zamieniając dwie dźwignie zmiany biegów na jedną dźwignię. Lata 1980-1990 to okres wprowadzania przez fabrykę wielokrotnych zmian konstrukcyjnych w podzespołach ciągnika. Wśród nich można wymienić zmianę sterowania skrzynią biegów z jednej dźwigni na dwie dźwignie, zmianę przełożeń skrzyni biegów (układ biegów nieparzyście na parzyście), zmiany alternatora i instalacji elektrycznej oraz zmiany w częściach (np. zmiana rozmiarów gwintów). Zaprojektowano rozwiązanie podnośnika z regulacją automatyczną, jako wyposażenie opcjonalne. Produkcja Władimirca T25 trwała nieprzerwanie od 1972 do 1995 roku.
Historia po roku 1990 jest mało znana i opisana. W tym okresie zaprojektowano ciągnik T-30 z przednim napędem. Po 1990 roku wprowadzono świece żarowe w głowicy (wcześniej podgrzewacz w kolektorze ssącym), zmieniono głowice i tłoki (inny kształt komory spalania), zmieniono pompę wtryskową i sposób jej montażu. W późniejszym okresie zastosowano silnik D-120 z pełnoprzepływowym puszkowym filtrem oleju. W Polsce był znany również pod marką Leda. Od 1994 roku produkowany ponownie w Charkowie pod nazwą HTZ-2511 (ХТЗ-2511) oraz w wariancie z mocniejszym silnikiem Deutz HTZ-3510. Do 2002 roku produkowano we Włodzimierzu pod nazwą VTZ (ВТЗ), następnie pod nazwą Agromasz, jako następca modelu T-30. Ogółem do początku drugiej dekady XXI wieku wyprodukowano ich 2 741 000 sztuk.
Historia T-25/T-30 "Władimiriec" - Najpopularniejszy Radziecki Traktor Na Naszych Polach | RZM
Charakterystyka techniczna Władimirca T-25
Władimirec T-25 został wyposażony w silnik wysokoprężny z bezpośrednim wtryskiem paliwa o pojemności 2077 cm3. Generuje on ok. 30 koni mechanicznych przy 1800 obrotach na minutę. Silnik D-21 chłodzony powietrzem, dwucylindrowy, częściowo zunifikowany ze silnikiem D-144 ciągnika T-40, charakteryzuje się niskim zużyciem paliwa i łatwą obsługą. Dla swojej wagi i rozmiarów jest to moc w zupełności wystarczająca, gdyż ciągnik ten nie jest stworzony do ciężkich prac polowych. Silnik wyróżnia się również bardzo niskim spalaniem oraz tanimi częściami zamiennymi, co sprawia, że użytkowanie go nie generuje dużych kosztów.
Zastosowano jednotarczowe sprzęgło suche, często krytykowane za brak drugiego stopnia WOM. Pomiędzy sprzęgłem a skrzynią biegów znajduje się korpus przedłużający z łącznikiem wałów. Skrzynia biegów posiada nowatorskie rozwiązanie w postaci wałów ułożonych poprzecznie. Napęd z silnika trafia na mechanizm nawrotu będący przekładnią kątową z parą trzech kół zębatych, następnie napęd przechodzi przez trzybiegową przekładnię, aby poprzez dwubiegowy reduktor trafić na mechanizm różnicowy. Dodatkowa przekładnia redukcyjna, napędzana z wału wejściowego skrzyni biegów pozwala na uzyskanie czwartego biegu zredukowanego (pełzającego) wyłącznie do przodu. Ciągnik ten jest ceniony głównie przez ekonomiczną eksploatację, tanie części oraz szczelną kabinę.
Podwozie i układ kierowniczy
Rosyjscy inżynierowie zastosowali w ciągniku przednią oś o okrągłym przekroju, dzięki czemu istnieje możliwość zmiany rozstawu i prześwitu kół nawet w trzech położeniach. Przednia oś o przekroju okrągłym pozwala na zmianę rozstawu kół oraz zmianę prześwitu w trzech położeniach. Napęd na koła tylne przekazywany jest przez zwolnice portalowe, które również można obracać, umożliwiając zmianę prześwitu w trzech położeniach. Hamulce typu taśmowego, sterowane mechanicznie. Choć pojawiają się słowa krytyki w kierunku układu kierowniczego ciągnika, to przy odpowiednim podejściu i serwisowaniu, z pewnością odwdzięczy się wysoką bezawaryjnością.
Hydraulika i kabina
Trzypunktowy układ zawieszania kat. 2 wg ISO. Krzyżowy układ odciągów uważany jest za niewygodny i często jest przerabiany na odciągi boczne. Pompa hydrauliki NSz-10 średnio dawała sobie radę z postawionymi przez użytkowników zadaniami, zaś udźwig tylnego podnośnika wynoszący 600 kg bardziej kwalifikował pojazd do zadań hobbistycznych w ogródku niż na roli.
Ciągnik fabrycznie nie był przystosowany do instalacji pneumatycznej. Modele, które trafiały do Polski, były jednak opcjonalnie wyposażane w pneumatykę, co znacznie ułatwiało współpracę z innymi maszynami rolniczymi. Brak pneumatyki sprawiał również, że seryjnie ciągnik nie był przystosowany do ciągnięcia przyczepy, co wykluczało go z pracy w większości gospodarstw rolnych na terenie naszego kraju.
Ciągnik standardowo wyposażony był w szczelną kabinę, która zapewniała operatorowi wygodę i dobrze wyciszała wnętrze. Dostępne były również wersje T25A2 z daszkiem brezentowym oraz T25A3 z kabiną niepełną.
Władimirec w Polsce: Leda i Pronar Żubroń z napędem 4x4
Władimirec T25A był konstrukcją dobrze znaną w Polsce, mimo wad lubianą i sprawdzoną. Mimo że w naszym kraju nie zdobył on dużej popularności, nadal znajdziemy gospodarzy, którzy bardzo chętnie z niego korzystają. Importowano go do Polski drogą kolejową, a cena zakupu i dostępność przedstawiała się korzystniej od rodzimego Ursusa C-330.

W 1996 roku (inne źródła podają rok 1994) przedsiębiorstwo Leda z Warszawy postanowiło montować rosyjskie ciągniki w Polsce. W zasadzie był to ten sam traktor, więc jakość wykonania była na podobnym poziomie. Usprawnieniami ze strony polskiej były kabiny z Sokółki, z nieco bardziej komfortowym środowiskiem pracy, z drzwiami po obu stronach pojazdu. Inne zmiany to oczywiście układ pneumatyczny z Ursusa C-330, sprężarka powietrza oraz polskie opony o wymiarze takim samym jak w Ursusie C-330. Lampy przednie i tylne w polskiej wersji pochodziły od UAZ-a.
W ofercie firmy Leda znajdował się także odpowiednik Władimirca T30A80, czyli mocniejszy ciągnik o mocy 30,5 KM i napędem na przednią oś. Polską wersję Władimirca montowano do pierwszych lat XXI wieku. Wiadomo również, że w ofercie firmy Leda na przełomie wieków pojawił się także LTZ 55A, następca ciągników T-40 produkowany w rosyjskim Lipiecku.
Ciągniki Leda T25A nie zakończyły historii klasycznych Władimirców w Polsce. Na początku XXI wieku swoją wersję rosyjskiego ciągnika produkowało przedsiębiorstwo Pronar pod nazwą 2032A Żubroń oraz 2048A Żubroń. Ciągniki bazowały na wprowadzonych do sprzedaży we włodzimierskich zakładach traktorach VTZ 2048A oraz VTZ 2032A, które były kontynuatorem tradycji Władimirca T25A oraz T45A (czyli jeszcze wcześniejszego T30A80). Mniejszy ciągnik (Żubroń 2032A) był napędzany dwucylindrowym, chłodzonym powietrzem silnikiem D-120 o mocy 30,5 KM. Większa maszyna (Żubroń 2048A) była napędzana czterosuwowym, trzycylindrowym, chłodzonym powietrzem silnikiem wysokoprężnym D-130 o pojemności 3,12 l o mocy 45 KM. Sprzęt posiadał m. in. napęd na cztery koła oraz stylistykę maski typową dla Pronara. Podobny ciągnik, który był rozwinięciem koncepcji T25A, był przez krótki okres proponowany także przez przedsiębiorstwo Ślązak, znane bardziej z produkcji maszyn o większej mocy - w 2007 roku w ofercie Ślązaka znalazł się model XTZ 3522 4WD oraz 3510 z napędem na tył. Pod maską krył się litewski silnik Oruva produkowany w Możejkach na licencji Deutza.

Zalety, wady i ceny na rynku wtórnym
Władimirec, pomimo swoich wad, posiadał i nadal posiada pewne zalety. Na przykład wspomniany rewers, który w ciągnikach tego typu, pochodzenia wschodniego, próżno szukać. Poza tym konstrukcja ciągnika pozwala na zmianę prześwitu agrotechnicznego i rozstawu kół. Zaletą także była prosta konstrukcja, którą dało się naprawić w warunkach polowych. Małe rozmiary i doskonała zwrotność sprawiają, że idealnie nadaje się do pracy w małych gospodarstwach rolnych i hodowlanych. Ciągnik jest ceniony głównie przez ekonomiczną eksploatację, tanie części oraz szczelną kabinę. Dobra dostępność części zamiennych oraz możliwość naprawy we własnym zakresie sprawiają, że jesteśmy w stanie bardzo szybko usunąć awarię i kontynuować prace.
Z ewidentnych wad warto wymienić pompę hydrauliki NSz-10, która średnio dawała sobie radę z postawionymi przez użytkowników zadaniami, zaś udźwig tylnego podnośnika wynoszący 600 kg. Największym jednak koszmarem Władimirca była skrzynia biegów, która miała problemy z przełączaniem poszczególnych biegów, jak i z wypadaniem ich podczas eksploatacji. Z czasem radzieccy inżynierowie poprawiali konstrukcję.
Traktory Władimirec T25A i jego polskie odpowiedniki Leda czy Pronar Żubroń nadal są obecne na rynku wtórnym. Klasyczny T25A z lat 80. kosztuje, w zależności od stanu i wyposażenia, od 12 tys. zł do niemal 24 tys. zł. Ciągników marki Leda nie ma dużo na rynku i w związku z tym trudno o uśrednioną cenę, ale np. Leda z 2001 roku o niskim przebiegu może kosztować około 30,9 tys. zł. Dostępność części zamiennych jest obecnie znacznie lepsza niż w czasach PRL, choć z oryginalnymi rosyjskimi częściami, poza niektórymi elementami, bywa trudniej, a zamienniki pochodzą z różnych źródeł.