Artykuł ten kompleksowo omawia dwa kluczowe aspekty związane z pojęciem "wywrotki" i roli, jaką odgrywają w nim rury. Pierwsza część poświęcona jest technikom obróbki rur grubościennych w celu wykonania tulei wywrotki, przedstawiając skuteczne metody i pułapki, których należy unikać. Druga, znacznie obszerniejsza sekcja, skupia się na zabezpieczaniu motocykli przed kosztownymi skutkami upadków i wywrotek, analizując popularne rozwiązania takie jak gmole, crashpady, osłony dekli silnika, crash cage oraz inne akcesoria ochronne.
Obróbka rur grubościennych dla tulei wywrotki
Wykonywanie tulei wywrotki często wymaga rozszerzenia rury grubościennej. Próby nagrzewania rury i uderzania w nią młotem za pomocą wytoczonego stożka mogą nie spełnić oczekiwań, prowadząc jedynie do lekkiego wygięcia materiału. Ważne jest, aby podejść do tego procesu z odpowiednią techniką, która zapobiegnie niekontrolowanym odkształceniom.
Pojawia się pytanie, czy lepszym rozwiązaniem jest najpierw wyciąć materiał, a później go grzać, aby była jakaś przerwa. Użytkownicy jednak przestrzegają, że wtedy materiał może rozleźć się bez kontroli, co utrudnia precyzyjne formowanie. Trudno zgadywać, ale tuleja również może się zgiąć, dlatego kluczowe jest kontrolowanie procesu.
Aby rura się nie krzywiła, można spróbować wciskać ją na tokarni, na małych obrotach. Metoda ta polega na umieszczeniu rury w uchwycie tokarki, stożka na konika, a następnie grzaniu rury palnikiem i wciskać ją koniem. Innym pomysłem, nad którym warto się zastanowić, jest zastosowanie śruby, np. M30, która przechodziłaby przez rurę i matrycę. Skręcając śrubę, można by wtedy kontrolowanie wciskać matrycę, co stanowi dobry pomysł na precyzyjne rozszerzanie.
Podsumowując, aby skutecznie rozszerzyć rurę grubościenną o ściance 6mm do tulei wywrotki, należy zastosować odpowiednią metodę podgrzewania i formowania. Użytkownicy sugerują, że rura powinna być podgrzewana do czerwoności, a następnie formowana na tokarce lub prasie, aby uniknąć niekontrolowanego wyginania. Wskazano również na możliwość użycia śruby M30 lub większej, aby kontrolować proces rozszerzania. Warto unikać wcześniejszego nacinania rury, co mogłoby skomplikować proces.

Ochrona motocykla przed skutkami wywrotki
Wiadomo, że upadek może zdarzyć się najlepszym, a nie wywraca się tylko ten, kto nie jeździ. Powstaje więc pytanie, w jaki sposób zabezpieczyć motocykl przed kosztownymi skutkami wywrotki? Szlif czy gleba parkingowa niosą zwykle za sobą nieprzyjemne konsekwencje finansowe. Na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań, które mają na celu minimalizowanie strat po kontakcie motocykla z podłożem.
Gmole (Crash Bary)
Gmole to specjalna rama wykonana z rury giętej lub spawanej, stanowiąca osłonę elementów motocykla podczas wywrotki. Ponadto gmole powinny chronić też nogi kierowcy, jeżeli to możliwe, lub przynajmniej odciążyć je podczas upadku. Taki sposób zainstalowania umożliwia rozkład sił działających na ten element podczas wywrotki na tyle skutecznie, że uznawany jest za jeden z najefektywniejszych sposobów ochrony motocykla przed skutkami gleby. Przez to znamy je najczęściej z motocykli przystosowanych do nauki jazdy. Gmol chroni też konstrukcję samego silnika, którego elementy wystają poza obrys motocykla, np. cylindry w bokserze BMW.
Nazwa "gmol" jest pochodzenia polskiego i pamięta jeszcze czasy przedwojenne. Jest to skrótowiec, którego rozwinięcie to gięta metalowa osłona lędźwi. Angielskim odpowiednikiem jest crashbar, a niemieckim Sturzbügel.
Głównymi wadami tego rozwiązania, zwłaszcza w motocyklach innych niż te wymienione powyżej, jest estetyka "orurowanego" motocykla. Do tego sam sposób instalacji wymaga kilku odsłoniętych punktów ramy. Nie bez znaczenia jest też zwiększająca się po montażu gmoli szerokość maszyny, co niekorzystnie wpływa na jej funkcjonalność w zatłoczonym mieście. Wybierając ten sposób zabezpieczenia, stawiamy na pewien kompromis pomiędzy bezpieczeństwem a wyglądem motocykla.

Crashpady (Slidery)
Kolejnym elementem, którym zabezpieczamy swój motocykl przed niepożądanymi skutkami wywrotki, są crashpady. Crashpad to element mocowany do motocykla punktowo, na jednej śrubie, często bezpośrednio do ramy, silnika, ośki czy wahacza. Jest to swego rodzaju ślizgacz, który poprzez ścieranie swojej powierzchni pozwala wyhamować pęd położonego motocykla, przyjmując na siebie niszczącą siłę tarcia o podłoże. Obecnie na rynku można przebierać w ich wzorach i kolorach, a producenci wręcz prześcigają się w tworzeniu nowych modeli.
Crashpady są stosunkowo małe, w miarę estetyczne i całkiem dobrze chronią podczas upadków przy niskich prędkościach. To, co początkowo uznano za ich zaletę, czyli możliwość zamocowania praktycznie w każdym punkcie motocykla, jest tak naprawdę największą wadą tego rozwiązania. Umiejscawiając je bezpośrednio w gwintowanych gniazdach silnika czy ramy, musimy mieć świadomość, że podczas wywrotki przy większej prędkości, gdy nasz motocykl sunąc po asfalcie natrafi na krawężnik, studzienkę kanalizacyjną czy inną przeszkodę, mogą się one wyrwać wraz z miejscem zaczepu.
Zaleca się, by crashpad był zamontowany na możliwie krótkim ramieniu. Jeżeli chodzi o śruby, to jedni twierdzą (podejście otwockie), że lepsze są utwardzane 10.9 i wzwyż, inni (zwolennicy podejścia falenickiego), że miękkie typu 8.8, które przejmą na siebie część obciążenia, krzywiąc się. Z praktyki wynika, że mniej stałych uszkodzeń w ramie obserwowano po zastosowaniu bardziej miękkich śrub, choć zawsze były one mocno wygięte. Ciężko powiedzieć, jak by zachowało się coś twardszego.

Osłony dekli silnika
Dekle boczne silnika to elementy, których kontur najczęściej wystaje poza motocykl i to one, w przypadku nieosłoniętych niczym maszyn, dostają jako pierwsze. Materiał, z jakiego wykonane są te części, jest delikatny i w kontakcie z asfaltem zachowuje się jak parmezan na tarce. Najczęściej taka przetarta lub pęknięta pokrywa sprzęgła lub alternatora wiąże się z wyciekiem oleju i dyskwalifikuje motocykl z dalszej podróży.
Żeby zapobiec takim sytuacjom, stworzone zostały zabezpieczenia dla najbardziej narażonych komponentów w postaci osłon dekli silnika. Pancerz taki jest dopasowany do konstrukcji kapy, tworząc z nią wspólną, estetyczną całość. Można spotkać osłony w postaci dopasowanych elementów wykonanych ze stopów metali lub aluminium, tworzywa oraz nakładek karbonowych. Dla klientów z bardziej zasobnym portfelem producenci przygotowali kompletne dekle wykonane z włókna karbonowego. Na chwilę obecną te rozwiązania są dosyć kosztowne i ciężko wykonać je w zaciszu domowego garażu.

Crash Cage (Klatka Stuntowa)
Crash Cage, lub jak kto woli klatka, to wariacja na temat gmoli. Element ten jest jednak bardziej rozbudowany niż sam gmol i ma za zadanie chronić większy zakres pojazdu, robiąc to po prostu skuteczniej. Rodowód tego rozwiązania wywodzi się ze stuntu. Rozwiązanie to na tyle dobrze sprawdziło się w tej dyscyplinie, że postanowiono przenieść je do użytku cywilnego. Stworzono zatem delikatniejsze, smuklejsze, często lakierowane w kolorze motocyklowej ramy zabezpieczenia mocowane wielopunktowo, do których zresztą można jeszcze dołożyć crashpady.

Osłony klamek hamulca i sprzęgła
Zestawienie zamykają gadżety rodem z torów wyścigowych, czyli osłony klamek hamulca i sprzęgła. Są to aluminiowe pałąki, zespolone z ciężarkami kierownicy, które tworzą pierwszą linię frontu podczas ślizgu, chroniąc w ten sposób manetki. Dodatkowo służą one jeszcze kierowcy do zabezpieczenia przed przypadkowym wciśnięciem którejś z dźwigni przez zetknięcie się z motocyklem oponenta.

Handbary
Ostatnim chyba rozwiązaniem są handbary, które na ulice trafiły z motocykli terenowych. Takich zabezpieczeń mamy mnóstwo i, wbrew pozorom, mają one całkowicie różne funkcje. W razie gleby pękają lub urywają się, stanowiąc akcesorium tzw. pierwszej straty.

Podsumowanie i wybór zabezpieczeń
Pozostaje ostatnie pytanie - co wybrać? Odpowiedzi jednoznacznej, jak to zwykle, nie ma. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest oczywiście klatka, ale nie będzie ona pasować do większości motocykli stylem. Dodatkowo klatki raczej nie kupisz w sklepie, więc takie rozwiązanie będziesz musiał zamówić indywidualnie u specjalisty. Gmole dostają u nas miejsce drugie. Jeżeli tylko tego typu zabezpieczenie pasuje do Twojego nakeda, choppera czy cruisera, to nie wahaj się ani chwili. Crashpady wydają się najmniej solidną ochroną, ale sprawdzą się przy mniejszej glebie. Jak widać, metod na ochronę jest całkiem sporo i można by tu ich dopisać zapewne jeszcze kilka, poczynając od dobrego ubezpieczenia AC, a kończąc na folii bąbelkowej.
Jaki jest NAJLEPSZY typ MOTOCYKLA?
tags: #zabezpieczenie #rur #wywrotka